10 kluczowych pytań, które powinnaś zadać, by lepiej kogoś poznać

10 kluczowych pytań, które powinnaś zadać, by lepiej kogoś poznać

Budowanie relacji polega na wzajemnym zrozumieniu i otwartej komunikacji. Jeśli chcemy kogoś poznać naprawdę dobrze, warto zadawać mu konkretne pytania. Oto dziesięć z nich.
Kamila Geodecka
13.11.2020

Kto pyta, nie błądzi! A jeśli już pobłądzimy, to dzięki pytaniom przynajmniej będziemy wiedzieć więcej. Zadawanie konkretnych, ale otwartych pytań jest szczególnie ważne podczas budowania relacji – każdej relacji, a już szczególnie tej romantycznej. Jeśli chcemy wiedzieć więcej o naszej (potencjalnej) drugiej połówce, zawsze warto zadać tych kilka pytań. Dzięki temu poznamy się lepiej, a także będziemy wiedzieli więcej o tym, jak zachowuje się partner lub partnerka w konkretnej sytuacji, co lubi oraz jak widzi swoją przyszłość. Zaczynamy!

Czytaj także:  Od zakochania do fazy pustego związku. Co zrobić, żeby miłość się nie wypaliła?

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Czy jesteś wyleczony/a z przeszłości?

Każdy z nas ma za sobą traumy, trudniejsze okresy w życiu czy związki, które nie wyszły. Z demonami z przeszłości warto jednak czasami walczyć, zwłaszcza gdy czujemy, że na dobre zagnieżdżają się w naszej psychice. Możesz pomagać w walce z nimi swojej sympatii, ale nigdy nie rób tego swoim kosztem.  Zastanów się, czy problemy partnera lub partnerki nie będą dla ciebie zbyt przytłaczające i czy poradzisz sobie z nimi.

Co najbardziej ekscytuje cię w życiu?

To pytanie ujawni nie tylko to, co w życiu ceni sobie druga osoba i czym się interesuje, ale pozwoli także określić, czy będziecie mogli ze sobą wspólnie żyć i nie denerwować siebie nawzajem. Nie chodzi o to, by być dokładnie takimi samymi osobowościami, ale warto od razu wiedzieć więcej o temperamencie czy stylu życia drugiej osoby.  

Kiedy ostatni raz byłeś/aś naprawdę zły/a i dlaczego?

Zadając to pytanie, możemy dowiedzieć się naprawdę wielu rzeczy, które często okazują się kluczowe. Warto wiedzieć od początku, jak nasza sympatia reaguje na sytuacje kryzysowe oraz w jakim stopniu chce kontrolować otaczający świat.

Gdybyś nie musiał/a pracować i miał/a wystarczająco dużo pieniędzy, co byś robił/a w swoim życiu?

To pytanie jest szczególnie ważne, jeśli chcemy poznać prawdziwe pragnienia, cele i zainteresowania drugiej strony. Dzięki tak sformułowanemu pytaniu nasz rozmówca może bez skrępowania powiedzieć nam o tym, czym naprawdę chciałby się zająć w życiu, i co lubi robić.

Z czego jesteś najbardziej dumny/a i dlaczego?

Nawet najskromniejsza osoba lubi się czasem pochwalić swoimi osiągnięciami. Pozwólmy pokazać się drugiej stronie z jak najlepszej strony! Ale bądźmy też czujni przy tym pytaniu, ponieważ odpowiedź na nie może nam dużo powiedzieć o wartościach, jakimi kieruje się nasz partner. Można być dumnym z tego, że własnoręcznie zrobiło się stolik kawowy, pobiło rekord sprzedaży w pracy lub zorganizowało podróż dla swoich przyjaciół.

Jak radzisz sobie finansowo?

O pieniądzach podobno nie powinno się rozmawiać, ale to pytanie warto zadać w odpowiednim momencie. I nie chodzi wcale o to, by zaglądać komuś do kieszeni. Warto jednak wiedzieć, czy ktoś jest typem człowieka, który lubi oszczędzać na najmniejszych rzeczach, a może zbyt łatwo wydaje pieniądze na wszystkie przyjemności. Podejście do pieniędzy może powiedzieć nam dużo np. o spontaniczności drugiej osoby oraz sposobie życia.

Jakie są twoje długoterminowe cele?

To pytanie może być niewygodne, ale zawsze lepiej znać prawdę, niż tkwić w złudnej nadziei. Niektórzy będą chcieli mieć dzieci, psa i dom z ogródkiem za miastem, innym marzy się zamieszkanie na obcym kontynencie. Czasami wiele rzeczy da się pogodzić, innym razem cele jednego będą niszczyły marzenia drugiego.

Jaka jest twoja najlepsza cecha?

Zadaj to pytanie, a dowiesz się, co druga osoba ceni najbardziej w samej sobie, jak na siebie patrzy, i co uważa za wartościowe. Prawdopodobnie powie również coś, co ceni u innych.

Jakie masz stosunki ze swoją rodziną?

Nie wszyscy mają dobry kontakt ze swoją rodziną. U niektórych te relacje będą bardzo ciasne, u innych wręcz surowe. Warto to jednak wiedzieć, ponieważ nasza rodzina i stosunki w niej panujące wpływają na nasze życie.

Czytaj także: Toksyczna matka może naznaczyć psychikę córki na całe życie

Jakie są twoje największe obawy?

Odpowiedzi mogą być błahe oraz naprawę głębokie. Ktoś może bać się węży czy pająków albo samotności i opuszczenia. Wszystkie lęki, które ma nasz partner lub partnerka, mogą być dla nas ważne, a ich znajomość pozwoli na zrozumienie słabości drugiej osoby. Wspólne dzielenie się obawami umocni także nas związek.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Rozwód w małżeństwie
iStock

Latami żyjemy razem i nie znamy się nawzajem. Budzimy się tuż przed rozwodem

Brak czasu to nie jest argument, którym można wytłumaczyć brak seksu w małżeństwie, brak rozmowy. Psychoterapeuta, Michał Pozdał w mocnych słowach o naszych relacjach: „Seks, tak samo jak zbliżenie emocjonalne, można sabotować na tysiące sposobów. Ten pozorny brak czasu jest rodzajem wymówki”.
Karolina Rogalska
21.06.2020

Gdy pracuję z parami, zdarza się, że kiedy ludzie dowiadują się o pragnieniach partnera, to są w szoku. Do tego stopnia, że nawet wychodzą z gabinetu. Żyją razem, a raczej obok, niektóre tematy umieszczając wspólnie w strefie tabu” – tłumaczy psychoterapeuta i seksuolog Michał Pozdał. Szukamy wymówek Karolina Rogalska: Czy zdarza się, że przychodzą do pana pary z wieloletnim stażem i w trakcie rozmowy wychodzi na jaw, że partnerzy nie wiedzą o sobie podstawowych rzeczy? Michał Pozdał: Niektórzy żyją razem, kompletnie się nie znając. Mam teraz takie doświadczenie w pracy ze zdradą. Przychodzi para i w trakcie rozmowy okazuje się, że mąż od dziesięciu lat ma romans. Pomyślałem sobie: „Co ty, kobieto, robiłaś, żeby tego nie wiedzieć?”. Można się nie domyślić przez dwa miesiące, pół roku, ale dziesić lat?  Prawdopodobnie tkwiła w niewiedzy, bo w jakimś sensie było jej to na rękę. Może bała się skonfrontować z rzeczywistością, bo prawda byłaby dla niej zbyt bolesna? A może lubi wchodzić w rolę ofiary i czerpie z tego jakieś psychologiczne korzyści? Albo dzięki romansowi męża miała dla siebie więcej przestrzeni i bezpieczną egzystencję, bez konieczności wywracania życia do góry nogami? Motywacji może być wiele. I zwykle pozostają one w otchłani naszej nieświadomości.  Dlaczego i w jaki sposób dochodzi do takiego rozdźwięku? Może brakuje nam czasu na ważne rozmowy?  Ja nie kupuję takiego wyjaśnienia. Kiedy moi pacjenci mówią, że nie mają czasu dla partnerów, zadaję im pytanie: „Co robisz, żeby tego czasu nie mieć i jaką to pełni funkcję?”. Czas nie ma tu żadnego znaczenia. Jeśli po pracy znajdujesz go, żeby iść dwa razy w tygodniu na crossfit, przeglądać Instagram, czytać non stop odświeżane newsy na Facebooku itd., to...

Czytaj dalej
Decyzja o rozwodzie
Adobe Stock

Jak się rozstać, żeby potem nie żałować? 

„W związku nie wystarczy nadążać jedynie za sobą, ale trzeba też nadążać za partnerem. Trzeba trzymać cugle tych dwóch koni jednocześnie. To sztuka”
Karolina Morelowska-Siluk
01.01.2019

Zanim powiesz sobie dość, daj sobie czas. Nie działaj w pośpiechu. Najgorsze co możesz zrobić, to zamknąć oczy i skoczyć. Taki ruch zwykle odbija się czkawką – mówi  Michał Modliński, psychoterapeuta psychoanalityczny, członek Zespołu Pomocy Psychoterapeutycznej. Prowadzi terapie dla osób indywidualnych oraz par. Karolina Morelowska-Siluk: Pracował pan jako terapeuta z dziesiątkami par. Jak pan sądzi? Warto walczyć o związek w kryzysie? Michał Modliński: Recepty są bardzo zwodnicze. W każdym razie ja nie odważyłbym się ich wypisywać. No i przede wszystkim nie podoba mi się słowo walka, ono sugeruje konieczność wejścia na ring – szykowanie się do wojny. A w związku powinniśmy być wzajemnie swoim wyborem, a nie jedna ze stron ma zawłaszczać tę drugą. Czyli nie walczyć, ale... Zabiegać, to lepsze słowo. O związek warto zabiegać. Oczywiście, nie za wszelką cenę. No właśnie. To najtrudniejsze pytania, o cenę. To kiedy warto, a kiedy nie należy ratować związku? Pierwszy ruch to zadanie sobie kilku podstawowych pytań: „Dlaczego w ten związek weszłam/wszedłem? Dlaczego wybrałam/wybrałem właśnie tego człowieka? Czego potrzebuję, jakie są moje oczekiwania wobec związku i na ile ten człowiek w przeszłości i dziś je spełnia?”. Pytania mogą wydać się błahe, ale proszę mi wierzyć, trudno jest szczerze sobie na nie odpowiedzieć. A to także tam, u źródła kryje się odpowiedź na pytanie, czy teraz, kiedy jest ciężko, warto zabiegać o partnera, ratować związek. Oczywiście, ludzie z biegiem lat zmieniają się, dojrzewają, weryfikują się nasze potrzeby, więc pojawia się też pytanie, na ile towarzyszyliśmy sobie wzajemnie w dojrzewaniu. Bo w związku nie wystarczy nadążać jedynie za sobą, choć to bardzo ważne, ale trzeba też nadążać za partnerem. Trzeba trzymać cugle tych dwóch koni...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„Czy nasz związek przetrwa?” Żeby poznać odpowiedź, zadaj sobie te 15 pytań

Na etapie zakochania możesz patrzeć na swój związek przez różowe okulary. Ale kiedy minie pierwsza fascynacja, możesz zacząć zadawać sobie pytanie: „Czy to na pewno to? ”
Sylwia Arlak
24.07.2020

Na początkowym etapie związku możesz czuć się, jak bohaterka komedii romantycznej Chcesz wierzyć, że tak już będzie zawsze. Kiedy minie pierwsza fascynacja, zaczyna się prawdziwe życie i pojawiają się pierwze wątpliwości. Jednak samej może być ci trudno ocenić swoją relację. Z pomocą przychodzi profesor psychologii z Manmouth University, Gay W. Lewandowski, który opracował kwestionariusz składający się z 15 pytań.  Ekspert powiedział „The Independent”, że listę pytań stworzył na podstawie własnych doświadczeń z pacjentami. Kiedy przychodzą do jego gabinetu, najczęściej pytają: „Skąd mam wiedzieć, czy jestem w odpowiednim związku?” Pytania:  Czy twój partner sprawia, że jesteś lepszą osobą i ty tak samo na nią działasz? Czy oboje z partnerem czujecie się bezpiecznie i swobodnie w mówieniu o swoich uczuciach, w bliskości, a także nie obawiacie się, że ta druga osoba odejdzie? Czy oboje akceptujecie się w pełni i nie staracie się wzajemnie zmieniać? Gdy pojawiają się różnice zdań czy rozmawiacie ze sobą z szacunkiem, bez pogardy lub gniewu? Czy dzielicie się podejmowaniem ważnych decyzji i nikt na stałe nie przyjmuje pozycji jedynego lidera w związku? Czy twój partner jest twoim najlepszym przyjacielem, a ty jego? Czy ty i twój partner częściej myślicie w kategorii „my” niż „ty” i „ja”? Czy powierzyłabyś swojemu partnerowi hasło do kont bankowych i social media? Czy macie o sobie wzajemnie dobre zdanie, ale bez przesadnego zachwytu? Czy twoi bliscy przyjaciele, oraz przyjaciele partnera uważają, że wasz związek jest udany i przetrwa próbę czasu? Czy w waszym związku nie ma sygnałów ostrzegawczych (tak zwanych czerwonych flag) takich jak zazdrość, próba nadmiernej kontroli jednej ze...

Czytaj dalej
Uzależnienie od pornografii
Adobe Stock

Uzależnienie od pornografii to pandemia naszych czasów

Psycholog Mateusz Gola o uzależnieniu od pornografii: „Uzależnieni traktują seks instrumentalnie, może być im obojętne, czy to jest ta konkretna partnerka czy ktokolwiek inny”.
Krystyna Romanowska
04.01.2019

Uzależnienie od pornografii to coraz częstszy problem, który obserwują psycholodzy i seksuolodzy. I wbrew obiegowym opiniom ofiarami pornograficznego nałogu nie padają wyłącznie mężczyźni – choć oni stanowią przeważającą większość, ale także kobiety i nastolatki obojga płci. Nałogowe oglądanie filmów pornograficznych zaburza relacje w związku i tworzy spaczony obraz seksu (często seks zaczyna być utożsamiany z przemocą seksualną).  Krsytyna Romanowska: Uzależnienie od pornografii, podobnie jak alkoholizm i narkomania, trafiło na listę propozycji chorób WHO. Problem może dotyczyć 3 proc. dorosłych mężczyzn. Psycholog Mateusz Gola: Badania dotyczące popularności pornografii prowadzono na reprezentatywnych próbach tylko w krajach skandynawskich. Statystyki pokazują, że w Danii, Szwecji i Norwegii w grupie wiekowej od 18 do 30 lat przynajmniej raz w tygodniu korzysta z pornografii 70 do 80 proc. mężczyzn. W Polsce dopiero zaczynamy się przyglądać temu zjawisku. Zgodnie z danymi, które mamy, w naszym kraju z porno w necie w każdym miesiącu korzysta około 8,5 mln ludzi. Szacujemy, że dla 3 proc. z tej populacji może być to problematyczne zachowanie. To ponad 250 tys. osób. Czyli np. wszyscy mieszkańcy Gdyni albo Tarnowa i Opola razem wzięci. Z jednej strony mało (bo liczba uzależnionych od alkoholu to około 700 tys. osób), z drugiej – przerażająco dużo. Wśród uzależnionych spotykałem ludzi, którzy mimo że mieli czwórkę lub piątkę dzieci, wciąż znajdowali czas na nałóg. Ci, którzy mają wolne zawody i gospodarują czasem w pracy, oglądają porno poza domem. Inni – wieczorem, kiedy wszyscy śpią. Albo zamykają się w łazience z komórką. Nie są to wielogodzinne ciągi, tylko wypady do toalety kilka albo kilkanaście razy w ciągu dnia na kilkunastominutowe sesje....

Czytaj dalej