10 pomysłów na prezent dla dziecka, które ma już wszystko
Kadr z filmu „Cud na 34. ulicy” / mat. prasowe

10 pomysłów na prezent dla dziecka, które ma już wszystko

Z każdym rokiem coraz trudniej być Świętym Mikołajem. Co kupić w prezencie dziecku, które ma już wszystko? Nawet dzieci podpytywane, co by chciały znaleźć pod choinką, mają kłopot z odpowiedzią.
Anna Zaleska
03.12.2020

Dziecięce pokoje pełne są plastikowych zabawek, które po piętnastu minutach przestały cieszyć. Setek pluszaków, z których zwykle jeden jest tym ulubionym, reszta mogłaby nie istnieć. Edukacyjnych gier, które nie wzbudziły entuzjazmu u kilkulatka i raczej nie sprawią, że zostanie chirurgiem. Podpytywanie dzieci też nie pomaga – one same często już nie wiedzą, co napisać w liście do Świętego Mikołaja. Z drugiej strony trudno wyobrazić sobie, by pod choinką prezentów nie było. Chwile, gdy się nimi obdarowujemy, radość, jaką widzimy na twarzy dziecka, jeśli odgadniemy jego marzenia – albo nawet je wyprzedzimy, obdarowując malucha czymś, o czym nawet nie pomyślał – są bezcenne.

Najpiękniejsze są prezenty, które nas do siebie zbliżają, pozwalają razem spędzać rodzinny czas i na długo z nami zostają. I takie, które będą kreować wspomnienia, wiązać się z jakimś wyjątkowym wspólnym doświadczeniem. Oto pomysły na prezenty dla dzieci, które mają już wszystko.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

1. Zestaw mini wałków z drewna bukowego do wspólnego pieczenia ciastek

Fot. mygiftdna.pl

Wspólne pieczenie pierników czy ciastek to coś, co zapamiętuje się na całe życie. Będzie jeszcze przyjemniejsze, gdy z waszej manufaktury wypieków wychodzić będą ciastka z motywem wesołych bałwanków, reniferów czy cudnych śnieżynek. Poza tym chyba nie ma na świecie dziecka, które nie lubiłoby… wałkować? Cena 119,99 zł (dostępne na mygiftdna.pl)

2. Magiczna mapka-zdrapka dla młodego podróżnika i jego rodziny

Fot. mygiftdna.pl

Strasznie się stęskniliśmy za podróżami. Gdy znów ruszymy w świat, fajnie będzie zaznaczać kolejne odkryte miejsca na takiej mapie. Travel Map™ Lagoon World PL to soczyście kolorowa mapa świata ze złotą powłoką do zdrapywania. Tak powstaje wielobarwna historia rodzinnych wojaży. Cena 119,99 zł (dostępne na mygiftdna.pl)

3. Gra Azul, która was wszystkich zmieni w artystów

Fot. materiały promocyjne

Ta pięknie wykonana, oryginalna gra na całym świecie cieszy się wielką popularnością. Gracze wcielają się tu w artystów układających wyrafinowane mozaiki z Azulejos na ścianach pałacu królewskiego w Évorze. Brzmi poważnie, ale to bardzo przyjemna i prosta do zrozumienia gra logiczno-strategiczna. Tak wciągająca, że wręcz zaraźliwa. Polecana jest od ośmiu lat. Cena 219 zł (dostępna m.in. na www.mariongames.pl)

4. „Daj Gryza” Aleksandry i Daniela Mizielińskich, czyli czytaj, gotuj i zajadaj

Wydawnictwo Dwie Siostry

Nowa książka od niezrównanego duetu Mizielińskich zabiera nas w kulinarną podróż dokoła świata. Śladami smaków, potraw i składników, z których się je przyrządza. Każdy rozdział poświęcony jest jednemu z 26 krajów. Obok ciekawostek o potrawach i zwyczajach oraz zabawnych rysunków są też łatwe do wykonania przepisy. Najlepsza zabawa zaczyna się, gdy przystępujemy do gotowania poznanych potraw, a potem razem ucztujemy w meksykańskim czy marokańskim stylu. Cena 62,90 zł (dostępne m.in. na www.wydawnictwodwiesiostry.pl).

5. „Catan” – gra, przy której zapomina się o własnym telefonie

Fot. materiały promocyjne

Klasyczna, najczęściej nagradzana na świecie gra zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych graczy. Niezwykle wciągająca! Jako osadnicy na nowo odkrytej wyspie Catan dążycie do rozbudowy swoich osad w miasta, do budowy nowych dróg, kupujecie, sprzedajecie, prowadzicie negocjacje. Trudno poprzestać na jednej, trwającej około godziny rozgrywce, zwłaszcza że każda kolejna przebiega inaczej. Wielbiciele gier planszowych często wskazują na „Catan” jako na tę, od której wszystko się zaczęło. Cena od 99 zł.

6. Polaroid – utrwalacz wspomnień

Fot. materiały promocyjne

Dla dziecka od pierwszych lat życia oswojonego ze zdjęciami na telefonie komórkowym polaroid to prawdziwa magia. A przy tym to fenomenalny utwalacz spędzanych razem chwil. Zdjęcia mogą od razu trafić do albumu lub na specjalną ścianę wspomnień. Nie giną wśród milionów fotek w telefonie. Cena ok. 279 zł

7. Ukulele – instrument dla początkujących

Fot. riff.net.pl

Pełen uroku, prosty instrument, od którego można zacząć naukę gry. Wystarczy kilka godzin ćwiczeń, by zagrać pierwszą prostą piosenkę. W internecie jest mnóstwo filmików, które mogą w tym pomóc. Kupując ukulele, warto wybrać się do profesjonalnego sklepu muzycznego i skorzystać z porady eksperta, by wybrać instrument odpowiedni dla początkujących, dobrze wykonany i o pięknym brzmieniu. Ceny dobrego ukulele zaczynają się od ok. 220 zł

8. Warsztaty czekoladowe – niezapomniane przeżycie dla wielbicieli słodyczy

Fot. superprezenty.pl

Jeśli dziecko ma już wszystko, zamiast obdarowywać je kolejną rzeczą, może lepiej sprezentować mu niezapomniane doświadczenie? Na przykład udział w niezwykłych warsztatach? Zaprasza na nie m.in. Manufaktura Czekolady – jedyny w Polsce zakład, w którym czekolada jest produkowana ręcznie, bezpośrednio z ziarna kakaowca. W programie jest między innymi projektowanie własnej tabliczki czekolady z dodatkiem owoców i bakalii. Zaproszenie na warsztaty (dla dziecka i opiekuna) można kupić np. na www.superprezenty.pl, zachowuje ważność przez 12 miesięcy. Cena 49 zł

9. Magiczny parasol – na rodzinne spacery

Fot. fabrykawafelków.pl

Patrząc na setki rzeczy w dziecięcym pokoju, zapomniane i nieprzydatne, może warto pomyśleć o czymś praktycznym, co zarazem sprawi dziecku frajdę? Na przykład o parasolu, który zmienia kolory w czasie deszczu? Takie sztuczki potrafi na przykład parasol przeciwdeszczowy MAGICZNE RYBKI (Djeco). Cena 64 zł (dostępny na www.fabrykawafelków.pl).

10. Nauka jazdy konno – dla wielbiciela przygód

Fot. Wyjątkowy Prezent

Prezent, z którego realizacją pewnie lepiej poczekać do końca pandemii, ale jak przyjemnie czekać na coś tak fajnego! To też upominek, który może rozbudzić w dziecku prawdziwą pasję. Voucher na jazdę można kupić na przykład na stronie www.wyjątkowyprezent.pl, zachowuje ważność przez trzy lata. Cena jednych zajęć to 49 zł.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Archiwum własne

„Nie wstydźmy się prezentów z drugiej ręki”, przekonuje Ania Gemma

„Jest coś dziwnego w tym świątecznym marketingu. Sugeruje się nam, że musimy kupować prezenty dla wszystkich. Że musi być ich dużo. Muszą być piękne i okazałe. Ale w ten sposób stawiamy na ilość, a nie jakość produktów” – mówi Ania Gemma, YouTuberka promująca zrównoważony rozwój, ekologiczne zachowania i slow fashion.
Sylwia Arlak
08.12.2020

Święta Bożego Narodzenia powinny kojarzyć się z odpoczynkiem, magią, rodzinną atmosferą, nie masą prezentów pod choinką i stołem uginającym się od dziesiątek potraw. Ania Gemma w rozmowie z nami przekonuje, że można inaczej. W tym roku stawiamy na umiar. W tym roku postawmy na jakość Sylwia Arlak: Kupujemy naszym bliskim pod choinkę bony do sklepów sieciówkowych, ubrania, które szybko lądują w koszu… A może można inaczej? Czy bycie eko i Boże Narodzenie mogą iść ze sobą w parze? Ania Gemma: Można inaczej i coraz częściej obserwuję, że inne prezenty wygrywają. Wszystko zależy od tego, jak ugryziemy problem. Możemy kupić tyle jedzenia na Boże Narodzenie, ile będziemy w stanie zjeść. Wyliczyć dokładnie, żeby nic nam się nie marnowało. Możemy wybrać pożywienie i prezenty, które będą miały mniejszy wpływ na środowisko. Ostatnio bardzo popularne stały się np. subskrypcje do różnych streamingowych platform z książkami, muzyką czy filmami. Możemy kupować rzeczy z listy. To według mnie najlepszy sposób na kupienie przydatnych rzeczy. Dając komuś kartę podarunkową, teoretycznie myślimy, że obdarowany kupi coś, o czym zawsze marzył. Ale bardzo często jest tak, że karta jest za 50 zł, a ta wymarzona rzecz jest tańsza bądź droższa. Na karcie zostają jakieś pieniądze i w końcu obdarowany wyda je na setną parę skarpetek, których wcale nie potrzebuje. Dajemy się też nabrać na przedświąteczne promocje. I znowu kupujemy za dużo… Ten temat mnie fascynuje. Gdy byłam dzieckiem, w styczniu były promocje z całego sezonu. Mniej więcej dziesięć lat temu rozpoczął się nowy trend. Teraz promocje zaczynają się jeszcze przed świętami. Bardzo często wprowadza się nas, klientów, w błąd, bo pierwotne ceny produktów są zawyżane przed obniżką. Kupujemy więc w regularnej...

Czytaj dalej
Prezenty na święta Bożego Narodzenia
Unsplash.com

„Prezent powinien powodować, że ciepło rozlewa się w środku człowieka”, mówi Blimsien

O tym, jak w jednym świątecznym prezencie zamknąć swoją miłość i tęsknotę za drugim człowiekiem, a przy tym zadbać o planetę, opowiada Nina Kokoszenko znana jako Blimsien.
Hanna Szczesiak
09.12.2020

Gdybyś mogła znaleźć pod choinką smartfon nowej generacji, wymarzony (ale zawsze za drogi) zestaw biżuterii lub pudełko ciastek, które piekła twoja babcia, gdy byłaś dzieckiem – co byś wybrała? Choć wizja nowego telefonu i błyskotek jest kusząca, wiele z nas oddałoby wszystko, żeby jeszcze raz poczuć smaki i zapachy, które kojarzą nam się z naszymi bliskimi. Z ciepłem rodzinnego domu, beztroską, miłością. Mamy nie to, co trzeba Szczególnie teraz, gdy z jednej strony żyjemy w czasach konsumpcjonizmu i nadmiaru: mamy za dużo ubrań, za dużo aplikacji, za dużo jedzenia, które koniec końców i tak trafia do kosza. Z drugiej strony – w czasach braku. Braku czasu, braku snu, braku prawdziwych więzi i relacji, o które można dbać. Czytaj także: Eko święta 2020. Po pierwsze: nie wyrzucaj, nie marnuj – mówi Sylwia Majcher, promotorka zero waste W okresie świątecznym tę walkę nadmiaru z brakiem odczuwamy jeszcze bardziej – nawet w prezentach, którymi obdarowujemy bliskich. Nagle okazuje się, że nasz bratanek ma już wszystko, mama mówi, że niczego nie potrzebuje, a przyjaciółka sama może kupić sobie to, na co ma ochotę. Kupujemy więc kartę do sieciówki i mamy z głowy. A przecież można inaczej. O tym, jak nie zwariować w przedświątecznym szale zakupów i czym obdarować bliskich z korzyścią dla planety, opowiada Nina Kokoszenko, dziennikarka, pomysłodawczyni „osiędbania”, autorka bloga Blimsien.com. Święta w duchu eko okiem Blimsien – Kiedy byłam dzieckiem i nie miałam własnych pieniędzy, Święta i urodziny były upragnionym czasem, by dostać coś, o czym marzyłam i co było mi potrzebne. Dziś, kiedy jestem dorosła i sama zarabiam na swoje zachcianki oraz potrzeby, radość sprawiają mi zupełnie inne prezenty. Uwielbiam dostawać od bliskich...

Czytaj dalej
ks. Adam Boniecki
East News

Ks. Adam Boniecki: „Opowiadam się za dawaniem prezentów i to nie tylko od święta”

Dla wszystkich ludzi na całym świecie możliwość obdarowania drugiego człowieka jest czymś ważnym, cennym. Rozmowa z księdzem Adamem Bonieckim.
Karolina Morelowska-Siluk
27.11.2020

Mieć, czy być, a może być minimalistą, to tematy tej rozmowy. Ks. Adam Boniecki mówi, że są przedmioty, który służą nie tylko posiadaniu , temu żeby mieć. Ale też byciu, na przykład książki, albo prezenty od bliskich, wyszukane specjalnie dla nas, żeby zrobić, nam właśnie przyjemność. I sam wspomina, jak w czasach dzieciństwa prezenty były dla niego konkretyzacją miłości bliskich ludzi. Karolina Morelowska-Siluk: Dlaczego określenie „mieć” przeciwstawiamy określeniu „być”? Czy jedno musi wykluczać drugie? Ks. Adam Boniecki: Nie, nie musi. To jest uproszczenie. Chodzi o to, co ma w naszym życiu priorytet. Co czemu służy? Czy jemy po to, żeby żyć, czy żyjemy po to, aby jeść? Przecież są takie sfery, które ciężko przyporządkować do jednej z tych kategorii, na przykład książki. W której sferze one się mieszczą? Niby zaliczamy je do „mieć”, bo stoją w naszej bibliotece – posiadamy je, ale przecież służą temu, aby rozwijać świadomość, służą naszemu „byciu”. Analiza „być” i mieć” pochodzi od francuskiego filozofa Gabriela Marcela, z którym przed laty miałem okazję wypić kawę i porozmawiać. To rozróżnienie, nawet bez wchodzenia w subtelne analizy Gabriela Marcela, okazuje się w życiu codziennym bardzo pożyteczne. Punktem wyjścia do bieżącego rachunku sumienia? Są ludzie bardzo skupieni na sferze „mieć” – nie mam tu na myśli jedynie gromadzenia, posiadania dóbr, ale także coś, co w języku francuskim określa się „apparaître”, czyli „wypaść”. Spotkałem się nawet z rozszerzeniem tego podziału o trzecią kategorię, czyli: „mieć”, „być”, i właśnie „wypaść”. Bywa, że jesteśmy gotowi bronić swojego „dobrego” wizerunku za każdą cenę....

Czytaj dalej
Kadr z filmu

Musical jest dobry na wszystko! Polecamy 9 najlepszych rozśpiewanych filmów (i jeden odradzamy)

Jedni kochają musicale za ich specyficzną estetykę, inni zarzucają kicz i nie oglądają ich w ogóle. A my mówimy: dobry musical nie jest zły i przypominamy te, które przeszły do historii gatunku, oraz te, które wzruszały nas w ostatnich latach.
Sylwia Arlak
21.05.2020

Dostają Oscary i Maliny, zarabiają miliony dolarów albo ponoszą spektakularne klapy. Filmowe musicale to moncy trend w światowym kinie, o czym mogą świadczyć niedawne obsypane nagrodami „Narodziny gwiazdy” czy odrobinę starszy „La la Land”. I choć często zarzucamy im, że są kiczowate i infantylne, nie tracą na popularności. Musicale, które prezentujemy poniżej, wypada obejrzeć, chociaż raz w życiu. Na przykład po to, aby wyrobić sobie o nich własną opinię. 1. „Grease” Nawet jeżeli jakimś cudem nie oglądaliście „Grease”, na pewno nie raz słyszeliście pobrzmiewające w nim utwory. „Summer nights” czy „You’re the one that I want” wykonywane przez Johna Travoltę i Olivię Newton-John chwytają za serce nawet jeśli sama historia miłosna bohaterów w ogóle nas nie przekonuje. Ta jest wręcz banalna — Sandy i Danny (choć pochodzą z dwóch różnych światów) zakochują się w sobie podczas wakacji. Kiedy odkryją, że trafili do tej samej szkoły, ich letnia miłość zostanie wystawiona na próby. Na końcu oczywiście żyją długo i szczęśliwie. Nic nowego? Może i tak, ale film dostarcza tyle ciepła i radości, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Nic dziwnego, że doczekał się sequela. 2. „Gorączka sobotniej nocy” A jeśli John Travolta to również… „Gorączka sobotniej nocy”. W filmie poznajemy Tony’ego Manero (nominowany do Oscara Travolta), który na co dzień pracuje w sklepie chemicznym, a w soboty odrywa się od szarej rzeczywistości w dyskotece. Na pozór prosta historia z 1997 roku, porusza tematy bezsensownej przemocy, przygodnego seksu, używek, dyskryminacji, rasizmu i bezrobocia. Pokazuje, jak ważne jest wychowanie i jak bardzo — do prawidłowego wzrostu —...

Czytaj dalej