Żyć prostym życiem. Co to tak naprawdę oznacza i... dlaczego tego BARDZO potrzebujesz?
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Żyć prostym życiem. Co to tak naprawdę oznacza i... dlaczego tego BARDZO potrzebujesz?

Gonisz za karierą, awansem, kolejnymi etapami rozwoju i kolejnym związkiem. A jeśli istnieje lepszy sposób na życie?
Sylwia Arlak
17.08.2020

Wybierasz się na kolejne szkolenie w tym roku, bo nie chcesz zostać w tyle. Bierzesz dodatkowe godziny, żeby zadowolić szefa, a wieczorami jeszcze w domu sprzątasz, pierzesz, gotujesz. I każdego wieczoru padasz na twarz. Twoja praca, twój związek, ty sama wydajesz się sobie niewystarczająca. Chcesz więcej, wyżej, mocniej. Każdego dnia ścigasz się więc sama z sobą. Zatrzymaj się. Jest lepszy sposób na życie.

Kluczem jest prostota.

Rozmawiamy z ludźmi wokół nas, przeszukujemy strony internetowe, sieci społecznościowe. Mamy nadzieję, że gdzieś ktoś da nam coś, co ułatwi nam życie. Szukamy w niewłaściwym miejscu. Tymczasem odpowiedzi są bliżej, niż przypuszczamy. Mamy je w sobie.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Szczęście jest proste

Czy zdarzyło ci się kiedyś, że coś, czego naprawdę chciałaś, coś, co sprawiło się czystą radość, przyszło do twojego życia bez większego wysiłku? Coś prawie „zbyt pięknego, aby mogło być prawdziwe”? Jak zareagowałaś na tę sytuację?

Większość z nas znajdzie sposób na utrudnienie sytuacji, nie wierząc, że w życiu może być też łatwo i przyjemnie. Od dzieciństwa uczono nas, że „życie jest trudne”, że „gdyby zmiana miała być łatwa, wszyscy byśmy to robili”, że „bez bólu nie ma korzyści” i że „trzeba ciężko pracować na wszystko, co chcemy osiągnąć”. Jak pisze autorka książek o prostocie życia, Bronwen Sciortino, zmiana jest trudna tylko dlatego, że uczono nas, że taka powinno być.  

Sciortino przekonuje, że życie może być proste tu i teraz. Nie trzeba zmieniać siebie, swojego stylu życiu, albo rezygnować z rzeczy, które sprawiają nam radość. Jeśli lubisz mieć w swoim otoczeniu dużo rzeczy, nie musisz stawać się minimalistą. Jeśli jesteś introwertykiem, zaakceptuj to i nie staraj się być kimś, kim nie jesteś.

„Zastanów się, jakie trzy rzeczy są dla Ciebie najważniejsze. Czy masz je teraz w swoim życiu? Jaki prosty krok możesz zrobić już teraz, aby dać sobie jedną z tych rzeczy? Życie nie musi być jeszcze bardziej skomplikowane. Masz wszystkie potrzebne odpowiedzi” — pisze Sciortino na portalu thriverglobal.com i dodaje: „Większości z nas brakuje czegoś w życiu. W jakiś sposób odeszliśmy od rzeczy, które nadają naszemu życiu sens i zostaliśmy uwikłani w sprawy, które nie pozwalają nam być sobą. ”

Proste życie nie jest idealne, ale zgodne z twoimi przekonaniami. Wyznaczasz sobie cele, ale nie trzymasz się ich kurczowo. Kurczowo przywiązując się do własnych planów, łatwo możesz stracić poczucie własnej wartości. A przecież nie wszystko zależy od ciebie. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Przyjaźń może być toksyną! Kiedy nam nie służy, lepiej ją zakończyć

To nieprawda, że prawdziwa przyjaźń nigdy się nie kończy. Rozpad przyjaźni może boleć równie mocno, co rozpad związku. Ale toksyczna przyjaźń osłabia i nie warto jej ciągnąć na siłę.
Sylwia Arlak
14.08.2020

Czasami wymagamy od przyjaźni za dużo. Wydaje nam się, że prawdziwa przyjaciółka to ta, która zawsze, nawet w środku nocy odbierze nasz telefon. Nie chcemy słuchać, że zakłócamy jej spokój, a nasza sprawa (zazwyczaj) może poczekać do rana. Czasami wprost przeciwnie: nie wymagamy od przyjaźni nic poza tym, żeby trwała. A czasami się kończy i nie do końca wiemy dlaczego.  A jeszcze kiedy indziej bywa tak, że przyjaźń powinna się zakończyć – a jednak ciągniemy ją na siłę.  Dajemy drugie i kolejne szanse, pozwalając, by relacja, która powinna nas karmić, niszczyła nas.  Skąd mamy wiedzieć, kiedy zakończyć przyjaźń? Czasami jest to oczywiste — tzw. „przyjaciel” kradnie nam pieniądze, albo mężczyznę. Ale co zrobić w przypadku, gdy nie radzimy sobie z przyjacielem zmagającym się z nałogiem? Albo czy potrafimy przyjaźnić się z kimś, kogo wartości ulegają diametralnej zmianie? Czy zostawisz przyjaciela, z którym nie macie już wspólnych tematów? Co zrobić, gdy licealna relacja po prostu się wypaliła? Czy mam prawo odpuścić? Oto sześć pytań, które mogą rozwiać niektóre wątpliwości. 1. Czy to jest prawdziwa przyjaźń, czy to już transakcja? Niektórzy ludzie przyjaźnią się z tobą, bo wiedzą, że możesz coś dla nich zrobić. Bądź czujna, jeśli bliska się osoba wielokrotnie próbuje ci coś sprzedać, wciąż prosi o pożyczkę albo o kolejne przysługi („Jesteś mi to winien, bo opiekowałem się twoim psem”.). Ci „przyjaciele” regularnie przekraczają granicę pomiędzy przyjaźnią a biznesem. Możesz też przyjaźnić się z kimś tylko dlatego, że ta osoba darzy cię uwielbieniem. Przeglądasz się w ich oczach i rośniesz. 2. Czy macie na siebie dobry wpływ? Słynne badanie z 2007 roku w New...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak i dlaczego powinnaś ćwiczyć wdzięczność? Po pierwsze — bądź cierpliwa

Włączenie wdzięczności do codziennej rutyny przyniesie nam wiele korzyści: od lepszego snu do poprawy nastroju.
Sylwia Arlak
17.08.2020

Za co jesteś dziś wdzięczna? Możliwe, że w ogóle się nad tym nie zastanawiałaś. A nawet jeśli, skupiałaś się na wielkich rzeczach: na pracy, rodzinie, zdrowiu. A co z codziennymi momentami, takimi jak wyjątkowo  dobra kawa rano albo miły popołudniowy spacer? Zauważasz je? Ucz się od dzieci Z wielu badań wynika, że ludzie, którzy regularnie ćwiczą wdzięczność, są pozytywniej nastawieni do świata. Czują się lepiej psychicznie i fizycznie, lepiej śpią i mają wyższe poczucie własnej wartości. „Dla mnie wdzięczność to praktyka uważności. Kiedy czujemy się zagubieni lub zestresowani i tracimy kontrolę nad tym, co dzieje się w naszym życiu lub wokół nas, wdzięczność może nas zakotwiczyć w danej chwili i dać nam poczucie kontroli, której potrzebujemy” — mówi Rosemary Ikpeme, twórczyni 12-tygodniowego dziennika uważności, wdzięczności i wyznaczania celów „MYnd Map MY Journal”. W rozmowie z portalem The Stylist Ikpeme podkreśla, że wdzięczność sprawia, iż czujemy się mniej samotnie: „Kiedy praktykujesz wdzięczność i widzisz te wszystkie niesamowite rzeczy, które zostały zrobione, abyś mógł z nich skorzystać, masz wrażenie, że życie na ciebie pracuje. Czujesz się ceniona, kochana. Masz wrażenie, że jesteś częścią większego obrazu, a to daje ci inną perspektywę w życiu” — mówi i dodaje: „Jako dzieci budzimy się podekscytowani, nie możemy się doczekać, co dzisiaj się wydarzy. Ale gdy dorastamy, przygniata nas codzienne życie. Rachunki do zapłacenia, wizyty u lekarza, praca. Zapominamy o prezentach, jakie daje nam los”. Otwórz się na dobro Ikpeme przytacza wyniki badań, z których wynika, że ci, którzy prowadzili dziennik wdzięczności przez 5 minut dziennie, zauważyli po pewnym czasie, że ich...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Ten, kto kocha mniej, ma łatwiej w związku i kontroluje sytuację. Prawda czy fałsz?

Osoba mniej zaangażowana w związek ma nad nim większą kontrolę. Ale jeśli zależy ci na zdrowej relacji, nie myśl o kontroli – w dobrym związku obie strony dają i biorą po równo.
Sylwia Arlak
17.08.2020

Osoba, która „kocha bardziej”  próbuje zaspokoić potrzeby partnera, stawia go w centrum swojego świata. Zatraca siebie, a to wyczerpuje. Przy kolejnej kłótni z partnerem myślisz sobie, o ile byłoby ci łatwiej, gdybyś nie była tak zaangażowana w tę relację. Wydaje ci się, że twój partner, umiejąc utrzymać nerwy na wodzy, wygrywa w tym pojedynku. Że ten, kto nie okazuje słabości, ma nad relacją większą kontrolę. Że ten, kto „kocha mniej” bierze wszystko. Jak czytamy na portalu Psychology Today, jeśli chcemy mieć zdrową relację, musimy przestać myśleć w tych kategoriach. Związek to nie pole bitwy. Relacja, w której tylko jedna osoba się stara, tylko jednej zależy, nie da nikomu ani szczęścia, ani spełnienia. W dobrym związku nie ma wygranych i przegranych. Gracie do tej samej bramki, bo zależy wam na obopólnym szczęściu. Kluczem jest zaangażowanie, praca nad relacją i oczekiwanie tego samego od swojego partnera. Codzienne wzloty i upadki, drobne nieporozumienia i błędy to część każdego związku. Ale kiedy relacja sprawia, że czujesz się gorzej niż lepiej, nie ciągnij jej na siłę. Nie wchodzisz w związek, żeby być źle traktowaną, ignorowaną lub porzuconą. Nie musisz być wykorzystywaną czy zmuszaną do znoszenia problematycznych, niedojrzałych zachowań. Toksyczna miłość sprawia, że tracisz szacunek do samej siebie. Nie próbuj na siłę ratować związku. Nie kochaj „bardziej” i „za bardzo”. Uciekaj, jeśli jest ci źle, nawet jeśli: 1. Boisz się samotności Wiele z nas woli tkwić w złym związku niż być same. Zapominamy, że odrobina samotności może nam pomóc nabrać dystansu, a ostatecznie stworzyć podstawy do zdrowego, intymnego związku. Nie chcemy słyszeć, że w kiepskim związku czujemy się bardziej samotne niż będąc singielką....

Czytaj dalej