Zniekształcenia myślenia: pułapki, w które wpadamy i niepotrzebnie się zamartwiamy
pexels.com

Zniekształcenia myślenia: pułapki, w które wpadamy i niepotrzebnie się zamartwiamy

Wydaje nam się, że nasze myśli to obiektywne fakty. Nic bardziej mylnego! Zobacz, czym są zniekształcenia myślenia i dlaczego warto mieć świadomość ich istnienia.
Kamila Geodecka
12.02.2021

Czym są zniekształcenia myślenia? Wyobraź sobie, że patrzysz na świat, ale na nosie masz okulary z filtrem, który zniekształca rzeczywistość. Mniej więcej w taki sam sposób działają zniekształcenia myślenia, które nazywa się także zniekształceniami poznawczymi. Dzięki nim wierzymy, że coś jest prawdą – mimo że niekoniecznie musi nią być.

Na nasze nieszczęście zniekształcenia poznawcze działają głównie na naszą niekorzyść. Najczęściej  wzmacniają nas negatywnie i sprawiają, że zaczynamy widzieć same czarne scenariusze. Terapeuta John Kim wymienia 5 najczęstszych zniekształceń myślowych.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Kafastrofizacja

Myślenie katastroficzne polega na tworzeniu jedynie najczarniejszych scenariuszy i niebraniu pod uwagę żadnych innych możliwości. Gdy usłyszysz o jakimś problemie, zaraz zaczniesz zadawać sobie pytania: „A co, jeśli coś pójdzie nie tak?”, „A co, jeśli przydarzy mi się tragedia?”, „A co, jeśli wydarzy się to, o czym kiedyś pisali w gazetach?”. Nagle nawet z najmniejszego problemu rodzi się sytuacja, która w twoim przekonaniu musi skończyć się katastrofą.

Czytaj także: Chcesz mieć wszystko pod kontrolą? Już czas, byś zmieniła swój sposób myślenia

Czytanie w myślach

Wydaje nam się, że czytamy w czyichś myślach, wiemy dokładnie, co druga osoba czuje, myśli, robi. Interpretujemy każde zachowanie tej osoby i wyciągamy później z tego wnioski. Najczęściej są bardzo pesymistyczne. Zaczynamy być przekonani, że ktoś nas nie lubi, że ktoś jest na nas zły lub patrzy na nas z pogardą. W takiej sytuacji nie staramy się jednak dowiedzieć u źródła, jak sprawa wygląda w rzeczywistości. Jesteśmy pewni, że mamy rację.

Takie czytanie w myślach zniszczyło już wiele relacji – romantycznych, przyjacielskich i rodzinnych. Pamiętaj, by nie wyciągać nigdy pochopnych wniosków, ponieważ być może właśnie padłaś ofiarą zniekształceń myśli.

Nadmierne uogólniane

Nadmierne uogólnianie to błąd myślowy, który polega na wyciąganiu generalnych wzniosów z pojedynczej sytuacji. Z tym zniekształceniem często mamy do czynienia w czasie randkowania. Nasza druga połówka nie odpisuje na wiadomość już 15 minut? Na pewno właśnie rozmawia z kimś atrakcyjniejszym od nas!

Zazwyczaj gdy nadmiernie uogólniamy, używamy takich sformułowań jak: na pewno, zawsze, nigdy, każdy, żaden, nikt, itd. Spróbuj wyłapać takie zdania i zadaj sobie pytanie o to, czy aby na pewno to, co myślisz, ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.

Czytaj także: Autosabotaż, czyli jak hamujemy same siebie i trwamy w martwym punkcie

Myślenie czarno-białe

Wszystko jest albo białe, albo czarne. Nie ma żadnych  odcieni szarości, a jeśli coś musi być zrobione, to tylko w stu procentach. Takie myślenie sprowadza nas do jednego wniosku: jesteśmy albo perfekcyjni, albo beznadziejni. Sama widzisz zagrożenie w takim myśleniu, prawda? Z tym zniekształceniem często muszą uporać się młodzi rodzice, którzy pragną dać swojemu dziecku najlepszą opiekę, co nie jest zawsze możliwe. Wtedy zaczynają się wyrzuty i myśli: „Jestem beznadziejnym rodzicem”, „Jestem wyrodną matką”, itd.

Pomijanie pozytywów

Ten błąd myślenia polega na filtrowaniu pozytywnych aspektów danej sytuacji i skupianiu się głównie na negatywach i porażkach. Właśnie wygłosiłaś świetne przemówienie w pracy i wszyscy chwalą twój dobry pomysł? Gdy pomijasz pozytywy, zaczniesz myśleć, że na pewno wszyscy udają i po prostu chcą być mili.

Jak pewnie zauważyłaś, różne rodzaje zniekształceń myślenia mogą się ze sobą mieszać i przenikać przez siebie. Zawsze staraj się kwestionować swoje myśli i zadawać pytania dotyczące logiki i rzeczywistości. Jeżeli nie potrafisz sobie sama dać z tym rady, koniecznie zgłoś się do specjalisty. Niektóre zniekształcenia myślenia mogą rozwinąć się w stany depresyjne lub lękowe. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
zamartwianie się
pextels.com/Claudia Barbosa

Zadręczasz się myślami? To może mieć zły wpływ na twoje zdrowie psychiczne, fizyczne i emocjonalne  

Nadmierne myślenie jest czymś naturalnym. Regularne zadręczanie się myślami może jednak mieć dużo negatywnych skutków.
Kamila Geodecka
03.12.2020

Prawdopodobnie każdy z nas miał kiedyś taką noc, podczas której długimi godzinami myślał o tym, „co by było, gdyby…”. Co by się stało, gdybym powiedziała cos innego? Co, jeśli zareagowałabym inaczej? Może powinnam w tamtej sytuacji odpowiedzieć innym argumentem? Czy nie powinnam inaczej się ubrać? Spokojnie, czasami to normalne, że czujemy niepewność i staramy się tworzyć w naszej głowie alternatywne scenariusze. Proces tak intensywnego myślenia trzeba jednak zawsze kontrolować i wyznaczyć sobie granice. Jeśli tego nie zrobisz, może rozpocząć się spirala myśli, która jest bardzo niebezpieczna dla naszego zdrowia psychicznego, fizycznego i emocjonalnego. Oto 5 niebezpiecznych skutków nadmiernego myślenia. Wpływ na życie socjalne Czasami potrafimy bardzo dużo rozmyślać o tym, co myślą o nas inni i co mogą pomyśleć, jeśli zachowamy się w dany sposób w przyszłości. Przez takie negatywne myśli często chcemy się odsuwać od wszystkich sytuacji społecznych, bo zakładamy, że każdy nasz ruch będzie oceniany. Pamiętaj, że inne osoby wcale nie widzą cię w taki sposób, w jaki sama widzisz siebie. Dodatkowo nikt nie skanuje twojego zachowania cały czas. Zastanów się, ile razy myślałaś o tym, czy ktoś cię na pewno lubi lub nie. Czy po analizie miałaś ochotę spotkać się z tą osobą? Zapewne nie. W taki sposób możesz stracić wiele okazji do życia towarzyskiego i zdobywania nowych znajomości. Czytaj także:   Jak radzić sobie z codziennym lękiem? Zobacz, co mówią psycholodzy Zmiana nawyków żywieniowych Często zaczynamy myśleć o małej i nieistotnej rzeczy, a po paru sekundach okazuje się, że nasze myśli są już gdzieś daleko i ponownie zaczynamy wszystko analizować. Zazwyczaj wnioski są negatywne, prawda? To prowadzi do stresu, który często chcemy...

Czytaj dalej
Jak radzić sobie ze stresem?
Adobe Stock

Jak radzić sobie ze stresem? 5 sprawdzonych sposobów

Z jednej strony stres jest nam niezbędny do przetrwania, napędza nas do działania i motywuje, ale w momencie, gdy staje się przewlekły i długotrwały, zagraża naszemu zdrowiu. Jak sobie z nim poradzić?
redakcja „Uroda Życia”
28.12.2020

Stres najprościej zdefiniować można jako naturalną reakcję organizmu na  sytuacje i wydarzenia, które zakłócają jego równowagę, obciążają go lub przekraczają nasze zdolności do skutecznego poradzenia sobie. Te sytuacje oraz zdarzenia to stresory. Ich źródło może być bardzo różne: choroba, brak pracy lub problemy w pracy, nieporozumienia z partnerem, kłopoty rodzinne, wychowawcze, utrata ukochanej osoby, szybkie tempo życia, nadmiar obowiązków, itd.  Stres ma na nasz organizm jednocześnie pozytywny i negatywny wpływ – w niektórych sytuacjach jest czynnikiem niezbędnym do przetrwania, motywuje nas do działania, ale jest też stres przewlekły, długotrwały, nazywany także chronicznym, który bardzo nam szkodzi. Wpływa na obniżenie nastroju, powoduje drażliwość, zwiększa podatność na depresję, potrafi paraliżować życie. Na szczęście istnieją sposoby, które pozwalają na radzenie sobie ze stresem! Czytaj też: Psycholog, Joanna Heidtman o naszym napięciu psychicznym: „Same sobie to robimy” Świadomy oddech  Praktyka świadomego oddechu ma realny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Jest to najprostsze narzędzie, którego możemy użyć do walki ze stresem. Claire Grieve, amerykańska nauczycielka jogi i mindfulness, przekonuje, że głębokie, metodyczne oddychanie działa przez stymulowanie nerwu błędnego, wywołując uspokojenie w ciele. Spowolnienie oddechu może obniżyć tętno, rozładować napięcie i uspokoić układ nerwowy, łagodząc objawy stresu i niepokoju. Skupienie się na prawidłowym wdechu i wydechu może również pomóc oderwać się od myśli, które powodują napięcie. Medytacja Medytacja to czas odpoczynku dla systemu nerwowego oraz wyciszenie umysłu. Regularna praktyka pozwala inaczej spojrzeć na nasze codzienne doświadczenia,...

Czytaj dalej
Bezsenność
Adobe Stock

„Stres z powodu bezsenności jeszcze pogłębia problem”, mówi dr Adam Wichniak

Szkoda czasu na niespanie – mówi  dr Adam Wichniak, psychiatra specjalizujący się w badaniu snu. Problem w tym, że kłopoty ze snem albo bezsenność to epidemia naszych czasów. Jak z niej wyjść?
Joanna Rachoń
07.06.2020

Bezsenność jest groźna dla naszego zdrowia zarówno psychicznego, jak i fizycznego – dlatego nie można jej lekceważyć. Nie można mówić: „już tak mam” albo „takie czasy”, albo jeszcze inaczej: „szkoda czasu na spanie”, Zdrowy sen poprawia koncentrację, umożliwia regenerację organizmu, reguluje hormony. To najlepsze, ale jednocześnie coraz bardziej niedostępne lekarstwo. Czy możemy sami coś poradzić na kłopoty ze spaniem? Dr Adam Wichniak, psychiatra specjalizujący się w badaniu snu, przekonuje, że tak. Joanna Rachoń: Czy możemy mówić o tym, że w naszych czasach mamy do czynienia z epidemią bezsenności? Dr Adam Wichniak: Na bezsenność skarży się już 60 procent kobiet i ponad 40 procent mężczyzn w Polsce. Tym, co nas, lekarzy, zastanawia najbardziej, jest fakt, że w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat liczba osób z bezsennością się podwoiła. Po raz pierwszy w historii mówimy również o bezsenności na własne życzenie: osoby dotąd zdrowe zaczynają chorować w wyniku stylu życia i lekceważenia potrzeby snu. Co zaczęliśmy robić nie tak? Jest kilka czynników ryzyka bezsenności, na które mamy wpływ. Należą do nich m.in. mała aktywność fizyczna i ekspozycja na światło. Wiele osób przesiaduje do późna przed telewizorem albo komputerem, tymczasem światło emitowane przez te urządzenia działa pobudzająco na mózg. Na bezsenność narażone są też oczywiście osoby starsze i te, u których w rodzinie występował taki problem. Czynnikami ryzyka są też – i to ciekawe – posiadanie wyższego wykształcenia i bycie kobietą. Dlaczego kobiety częściej nie mogą spać? Ponieważ wśród kobiet więcej jest osobowości perfekcjonistycznych albo lękliwych. Kobiety częściej też chorują na zaburzenia lękowe i depresję, a te...

Czytaj dalej
CO TO JEST PERFEKCJONIZM, I DLACZEGO GROZI WYPALENIEM ZAWODOWYM?
Adobe Stock

Perfekcjonizm – co to jest i dlaczego grozi wypaleniem zawodowym?

Czy jest coś złego w tym, że chce się zrobić coś idealnie? Nie. A czy jest coś złego w tym, że wszystko i zawsze chce się zrobić idealnie? Zdecydowanie tak! Dlaczego perfekcjonizm może doprowadzić do wypalenia zawodowego?
Karolina Morelowska-Siluk
30.10.2020

Wysoko postawiona poprzeczka sprawia, że staramy się, by jak najlepiej wykonać zadanie, doskonalimy się, rozwijamy, nie poddajemy. Rozwój daje satysfakcję, ale jeśli wspomniana poprzeczka w każdej dziedzinie zawieszona jest w chmurach, a my czujemy przymus, by osiągnąć ideał we wszystkich sferach życia – oznacza to, że mamy problem. Bo dążenie do ideału, który – jak wiadomo – nie istnieje, skazuje nas na ciągłe życie z poczuciem rozczarowania, niezadowolenia, aż w końcu na frustrację. Perfekcjonizm, bo o nim mowa, nigdy nie pozwoli zaznać spokoju, spełnienia. Bo perfekcjonista nie zna półśrodków, wyniki, efekty jego działania mogą być albo doskonałe, albo beznadzieje, białe lub czarne, nie ma mowy o tym, by robić coś wystarczająco dobrze, by być wystarczająco dobrym. Objawy perfekcjonizmu  Oto zachowania, które wskazują, że jesteśmy w pułapce perfekcjonizmu:  punktualność lub nadmierna skrupulatność (np. wielokrotne sprawdzanie smsów czy mejli przed ich wysłaniem) przygotowywanie bardzo szczegółowych list „co trzeba wykonać” eksploatowanie się w pracy bądź przeciwnie – odwlekanie wszystkiego, bo „lepiej tego to nie zrobić, niż zrobić niedoskonale”. kłopoty z podejmowaniem decyzji, dokonywaniem wyborów, bo: „przecież na pewno będą nietrafione” poprawianie, pouczanie innych, odczuwanie wściekłości, kiedy ktoś zrobi coś po swojemu, czyli niezgodnie z naszym „idealnym” planem  brak umiejętności delegowania odpowiedzialności – „sam/a zrobię to najlepiej”  kompletny brak elastyczności, obsesyjne trzymanie się sztywnych zasad  uzależnianie swojego poczucia wartości od tego, co myślą o nas inni, uzależnienie od pochwał  ekstremalnie silne, wręcz histeryczne...

Czytaj dalej