Zakończenie związku i bolesne rozstanie. Jakich błędów nie popełniać po zerwaniu?
Adobe Stock

Zakończenie związku i bolesne rozstanie. Jakich błędów nie popełniać po zerwaniu?

Zakończenie związku to dla wielu osób jeden z najbardziej bolesnych momentów w życiu. Żeby nie dokładać sobie dodatkowego cierpienia, postaraj się nie popełnić pewnych błędów, a ten trudny czas będzie nieco łatwiejszy.
Kamila Geodecka
24.02.2021

Podczas rozstania często nie wiemy, jak się zachować, działamy instynktownie, na oślep, a nasze złamane serce podpowiada nam nietrafione pomysły. W taki sposób popełniamy błędy, które mogą wpłynąć na nasze życie psychiczne i emocjonalne. Wydłuża się czas żałoby, którą przechodzimy po zakończonej relacji. Rany nie mogą się zabliźnić, a my nie możemy iść dalej.

Doktor Jennice Vilhauer, kalifornijska psycholożka, podpowiada, czego nie powinnyśmy robić, jeśli jesteśmy w trakcie rozstania lub dopiero co zakończyłyśmy związek.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Nie spotkam nikogo lepszego”

W pewnym momencie możesz pomyśleć, że być może ten związek był najlepszą rzeczą, jaka spotkała cię w życiu. Dużo osób zaczyna rozmyślać nad tym, że już nigdy nie spotka kogoś równie dobrego lub nawet lepszego. Takie myśli, choć naturalne, są błędne.

Przypomnij sobie, że do rozstania doszło z konkretnych powodów. Nawet jeśli czujesz, że twoje zachowanie w znacznym stopniu się do tego przyczyniło, pamiętaj, że nie działałaś w próżni. Związek to relacja dwóch osób, nie tylko jednej. Dwie osoby popełniają więc błędy. Jeśli będziesz uczciwie pracowała nad sobą, jest naprawdę duża szansa na to, że znajdziesz partnera lub partnerkę.

„Jestem skazana na samotność”

Niektóre osoby po zakończeniu związku są przekonane, że jest im pisana samotność. W rzeczywistości relacja z twoim byłym partnerem lub byłą partnerką mogła być dla ciebie świetną lekcją, z której możesz teraz wyciągnąć lekcję. Z każdym kolejnym doświadczeniem stajesz się coraz bardziej pewna siebie i swoich wyborów – także tych miłosnych. Żyjąc w przekonaniu, że jesteś złą partnerką w związku, jedynie zwiększasz szanse na to, że tak rzeczywiście będzie.

Doktor Jennice Vilhauer radzi, aby stworzyć listę swoich własnych pozytywnych cech. Spisz wszystko to, co możesz zaoferować w relacji romantycznej. Może jesteś miła, oddana, troskliwa, godna zaufania? A może masz świetne poczucie humoru i umiesz rozwiązywać konflikty? Pomyśl o szczegółach, a okaże się, że masz naprawdę wiele do zaoferowania.

Czytaj także: Zostawił cię, więc cierpisz, tęsknisz i chcesz się odkochać? Jest lepsze wyjście… – mówi psycholog dr Alicja Długołęcka

Ciągłe poszukiwanie przyczyn

Teoretycznie zakończenie związku powinno być uczciwe. Partnerzy powinni sobie powiedzieć nawzajem, dlaczego się rozstają, co się stało. Nie wszyscy mają jednak odwagę i często kończą relację w sposób nieszczery. Być może sama usłyszałaś: „To nie chodzi o ciebie, a o mnie” lub tajemnicze: „Gdybyśmy się spotkali w innym momencie życia”. W takich momentach chcemy za wszelką cenę dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodziło. Czujemy, że musimy zażądać wyjaśnień i wałkujemy ten temat z partnerem, tworząc kolejne sceny złości i żalu.

Zamiast trwać w obsesji na punkcie tego, dlaczego związek się skończył, spróbuj ponownie skupić całą swoją uwagę i energię na sobie. Nie potrzebujesz już żadnych wyjaśnień i kolejnych rozmów z byłym partnerem. One nie doprowadzą już do niczego.

Zapominanie o złych chwilach

Nasz umysł czasami stara się uleczyć złamane serce, dlatego spycha na drugi plan wszystkie bolesne wspomnienia związane z życiem w związku. Przez to możemy zacząć tęsknić za naszym partnerem i idealizować go. W takich chwilach zawsze warto zapisać sobie wszystkie te bolesne momenty, które cię spotkały w minionej relacji. Nie chodzi o to, by wzbudzać w sobie złość i gniew, ale by zobaczyć prawdziwy obraz tego związku.

Czytaj także: Świat wewnętrzny – to ty decydujesz, jakie emocje chcesz odczuwać

Zostańmy przyjaciółmi

Czasami nasz związek się kończy, ale my wciąż żywimy uczucia do naszego partnera lub naszej partnerki. Boimy się odrzucenia, więc proponujemy kontynuowanie tej znajomości, ale na zasadach przyjaźni. To się rzadko kiedy udaje. Bycie przyjacielem oznacza troskę o drugą osobę, dbanie o jej dobro, szczerość w intencjach. Pomyśl o tym, czy twój były partner faktycznie może ci to dać? Czy dawał ci to w związku?

Przyjaźń z byłym partnerem jest możliwa, ale dopiero po pewnym czasie. Najpierw sama musisz wyleczyć się z bólu i żalu. Bardzo prawdopodobne, że nawet po długim czasie od rozstania były partner może nie chcieć relacji przyjacielskiej. Lub odwrotnie, jeśli ty tego nie chcesz, nie musisz się na to godzić.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Dirty dance
Baby (Jennifer Grey) i Johnny (Patrick Swayze). Fot. East News

Filmoterapia dla zakochanych, czyli 5 najlepszych scen filmowych na złamane serce

Rozbawią was, wzruszą, pocieszą, a nawet nadadzą sens rozstaniu – oto kultowe sceny z filmów i seriali, które poprawią wam nastrój w emocjonalnym kryzysie
Magdalena Żakowska
23.09.2020

Oglądałyście już serial dokumentalny „Filmy naszej młodości” na Netfliksie? Jeden z odcinków poświęcony jest „Dirty Dancing”. Jeśli jakimś cudem nie widziałyście, przypomnijmy: w 1983 roku nakręcono film, którego akcja rozgrywa się w 1963 roku, o dziewczynie, która podczas letnich wakacji znalazła miłość, odwagę i… rytm. To lato zmieniło życie wszystkich, ale przede wszystkim nas, dziewczyn, które tak, jak Baby czekały na swój pierwszy wakacyjny romans. A przy okazji, powtarzając w nieskończoność fragmenty „Dirty Dancing” z taśmy VHS, uczyły się tanecznych kroków od Johnny'ego i Baby.  Lekarstwo na miłość Ten odcinek „Filmów naszej młodości” przypomniał nam, że są takie filmy, a  raczej sceny filmowe w historii kina, które działają jak najlepsza terapia. Wystarczy kilka minut, aby wyjść z doła, uśmiechnąć się do siebie z przeszłości i do siebie dzisiaj. Dlatego zaczynamy serię „Terapia kinem”, w której przypomnimy wam te ukochane, najzabawniejsze, sentymentalne i podnoszące na duchu sceny. Jest ich tak wiele, że zdecydowałyśmy się podzielić je tematycznie. Na początek lekarstwo na złamane serce, kryzys w związku i samotność. Dobrze jest wiedzieć, że nie jesteśmy w tym same! 1. „Dirty Dancing” – „Nobody puts Baby in the corner”   Pamiętacie, jak Johnny wyciąga podczas przyjęcia na scenę Baby wbrew jej rodzicom? I wypowiada słynne zdanie „Nobody puts Baby in the corner” (Nikt nie będzie zapędzał Baby do kąta), a potem tańczą finałową piosenkę, „Time of my Life”? No właśnie… Dziś ta scena może wydawać się kiczowata i infantylna, ale w gruncie rzeczy jest przecież piękna – spróbujcie się nie uśmiechnąć....

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Tego nie rób po rozstaniu. Oto błędy, które popełnia wiele z nas

Kiedy rozpada się nasz związek, często obwiniamy się za wszystko, co poszło nie tak. Rozpamiętujemy, rozpaczamy. Ale w ten sposób nie ruszymy dalej ze swoim życiem.
Sylwia Arlak
19.06.2020

Rozstania nigdy nie są łatwe, niezależnie od tego, czy związek trwał dwa miesiące, czy dwa lata. Jak podkreśla coacherka Ericka Ettin w magazynie „Business Insider”, w czasie tuż po rozstaniu rodzi się w nas mnóstwo sprzecznych uczuć: jednych się spodziewamy, innych zupełnie nie. „Musimy poradzić sobie z negatywnymi emocjami i ze zwątpieniem. Wydaje nam się np. że już zawsze będziemy sami, albo że już nigdy nie spotkamy kogoś takiego, jak nasz ekspartner. Te uczucia nie znikną ot, tak. Trzeba dać sobie czas” — podkreśla ekspertka. 1. Nie sprawdzaj, co u niego słychać. Typowym błędem, jaki popełniamy po rozstaniu z partnerem albo po rozwodzie, jest próba utrzymywania kontaktów. Często – jednostronnych. Chcemy zachować się „dorośle” i z miłości przejść w przyjaźń: to oczywiście jest możliwe, ale rzadko tuż po zakończeniu związku, kiedy pełno w nas jeszcze złości i żalu. Zamiast odciąć się od dawnego życia, śledzimy byłego partnera w mediach społecznościowych, wypytujemy wspólnych znajomych. Chcemy wiedzieć, co dzieje się w jego życiu: co robi? Z kim się spotyka? Czy jest szczęśliwy? Czy już znalazł sobie kogoś nowego? Nawet jeśli rozstanie było naszą inicjatywą, często nie umiemy emocjonalnie pożegnać myśli, że już z tym człowiekiem nie łączy nas żadna relacja. Rozdrapujemy rany i żyjemy przeszłością. Taka „niewinna” ciekawość to już tylko krok od prześladowania i stalkingu – świetnie opisuje to australijska pisarka Liane Moriarty, autorka „Wielkich kłamstewek” w świeżo wydanej w Polsce książce: „Miłość i inne obsesje”. 2. Nie obwiniaj się i nie katuj tym, co by było, gdyby... Doskonale znasz wady swojego eks, ale od kiedy nie jesteście razem, wydaje ci się, że...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak przejść przez rozwód albo zwolnienie z pracy i nie stracić pewności siebie?

Klęski nas osłabiają i to zupełnie normalne. Grunt, żeby po chwilowym osłabieniu, wstać jeszcze mocniejszą – tak samo jak po każdym przeziębieniu stajemy się bardziej odporne na wirusy. Co zrobić, by przejść przez życiową porażkę albo załamanie i nie stracić pewności siebie? Poznaj zasady.
Sylwia Arlak
23.07.2020

Nie uda ci się przeżyć życia, nie doświadczając bólu albo smaku porażki. Będziemy popełniać błędy, doświadczać ciężkich momentów i nieraz każda z nas poczuje, że właśnie jest na samym dnie. Ale po każdym załamaniu przychodzi taki czas, kiedy warto się otrząsnąć i ruszyć dalej ze swoim życiem: bez rozpamiętywania w kółko tego, co było, bez analizowania krzywd i win – z nadzieją, że od teraz będzie tylko lepiej.  Żeby zaleczyć rany, musisz wyciągnąć wnioski z sytuacji, w której się znalazłaś, i skupić się na pozytywach. Jak czytamy na portalu healthline.com, jeśli  będziemy myśleć tylko w kategorii, „co powinno być”, a nie „jest”, utkniemy w martwym punkcie. Żyjesz tu  teraz – nieważne już, jak to się stało, że znalazłaś się w danym punkcie życia. To twój nowy start. Jeśli chcesz iść do przodu po trudnym doświadczeniu, ale nie wiesz jak zacząć, zacznij od tych prostych wskazówek: Stwórz pozytywną mantrę To, jak mówisz do siebie, może sprawić, że pójdziesz do przodu albo utkniesz w miejscu. Stwórz mantrę, którą będziesz powtarzać w trudnych, bolesnych chwilach. Jak podkreśla psycholog kliniczna dr Carla Manly, zamiast powtarzać „Nie mogę uwierzyć, że to mi się przydarzyło!” spróbuj powiedzieć: „Mam szczęście, że mogę znaleźć nową ścieżkę w życiu – taką, która jest dla mnie dobra”. Dystansuj się od trudnej sytuacji Nie raz słyszysz, jak ktoś mówi ci, że powinnaś zdystansować się od osoby lub sytuacji, która cię denerwuje. Według psychologa klinicznego dr Ramaniego Durvasuli to dobry pomysł. „Tworząc fizyczny lub psychiczny dystans między nami a osobą lub sytuacją, która ściąga nas w dół, sprawimy, że...

Czytaj dalej
Wieża Eiffla
getty images

Miłość po zdradzie – czy każdy związek można posklejać?

Pokonując kryzys, dajemy sobie szansę na lepsze życie
Karolina Rogalska
19.02.2020

Warto walczyć o każdy związek, nawet ten, w którym doszło do zdrady. Zanim jednak zdecydujemy się na powrót do siebie, oboje musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. Od tego zacznijmy – mówi psychoterapeutka Krystyna Mierzejewska-Orzechowska. Karolina Rogalska, „Uroda Życia”: Czy można naprawić związek, w którym wydarzyło się wiele zła, krzywd i cierpienia? Czy taką relację da się w ogóle posklejać? Krystyna Mierzejewska-Orzechowska:  Nie tylko można ją posklejać, ale wprowadzić na zupełnie nowe tory, na głębsze rozumienie zawiłych ścieżek miłości. Kryzys daje szansę na rozwój dojrzałej tożsamości, ludzie odkrywają prawdę o sobie – często trudną. Trzeba dużo wysiłku, aby lepiej siebie zrozumieć. Mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że pokonując kryzys, para może doświadczyć wspólnego, innego i lepszego życia. Oczywiście pod pewnymi warunkami: oboje muszą chcieć być nadal razem, a krzywdy, które sobie nawzajem wyrządzili, muszą zostać rozliczone. A nie zamiecione pod dywan. Zazwyczaj jest to bardzo długi i bolesny proces. Dlatego zanim zdecydujemy się na powrót, warto sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. I dopiero wtedy, gdy moja miłość jest większa niż twoja wina i ufam, że to, co mówisz, jest szczere oraz naprawdę chcesz zrobić wszystko, żeby nie powtórzyć tamtych błędów, możemy zacząć budować siebie i związek na nowo. „Do tanga trzeba dwojga” Na początku terapii par zazwyczaj pada pytanie: „Czy państwo się kochacie?”. To pytanie wydaje się banalne, ale praktyka pokazuje, że jest bardzo dobrym wskaźnikiem powodzenia bądź niepowodzenia w terapii. Ludzie mogą mieć w sobie...

Czytaj dalej