Jakie jest naprawdę twoje poczucie własnej wartości? Odpowiedz na te pytania i sprawdź.
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jakie jest naprawdę twoje poczucie własnej wartości? Odpowiedz na te pytania i sprawdź.

Niska samoocena hamuje nas przed działaniem, dlatego warto budować prawidłowe poczucie własnej wartości. Jak to robić? Zacznij od uważnego przyjrzenia się sobie.
Sylwia Arlak
12.08.2020

Zawsze i wszędzie: w pracy i w domu, w relacjach z dziećmi, partnerem i z przyjaciółmi, a nawet jeśli chodzi o nasz wygląd — chcemy być perfekcyjne. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo te nasze własne wygórowane oczekiwania wpływają negatywnie na naszą samoocenę. Zdrowa samoocena pomaga nam skupić się na pozytywnych aspektach życia i nas samych. Dzięki niej tworzymy zdrowe relacje.

Od czasu do czasu wszyscy doświadczamy chwil zwątpienia. Zaczynamy kwestionować własne umiejętności, wydaje nam się, że każdy poradziłby sobie lepiej od nas. Jeśli jednak stale siebie krytykujesz, prawdopodobnie borykasz się z niską samooceną. Jak to sprawdzić? Odpowiedz na poniższe pytania:

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Czy masz niską, czy wysoką samoocenę:

  • Czy często wątpisz w siebie i swoje umiejętności?
  • Szukasz otuchy u innych, by poczuć się lepiej?
  • Masz negatywne nastawienie do życia?
  • Doświadczasz nadmiernego wstydu, lęk, smutku?
  • Czujesz się bezwartościowa lub niekompetentna?
  • Masz problem z wyrażaniem swoich potrzeb?
  • Odczuwasz silny strach przed porażką lub złym samopoczuciem?
  • Masz problem z przyjmowaniem komplementów?
  • Wierzysz, że inni ludzie są lepsi od ciebie i w rezultacie wycofujesz się?

Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś: Tak, nadszedł czas, aby cofnąć się o krok i zmienić sposób myślenia o sobie/mówienia do siebie.

Jakie są częste powody niskiej samooceny?

Częstym powodem niskiej samooceny jest brak wiary w siebie. U źródła problemu mogą leżeć własne niepowodzenia życiowe, niezdrowe kontakty z innymi, ale też  trudne doświadczenia z dzieciństwa. Rodzice mogli nam stawiać zbyt wysokie wymagania, albo wręcz przeciwnie, wszystko robić za nas.

Doświadczenia z wczesnego dzieciństwa

Jeśli byłaś zastraszana, znęcano się nad tobą, albo często byłaś świadkiem konfliktów rodzinnych, dorastałaś, czując i wierząc, że jesteś bezsilna. To uczucie może nam towarzyszyć później także w dorosłym życiu.

Dysfunkcyjna rodzina

Osoby, które miały zbyt krytycznych lub zbyt zajętych, aby poświęcić im jakąkolwiek uwagę rodziców, mogą stracić wiarę we własne możliwości. Nawet w dorosłym życiu będą czułe, że nie są wystarczająco wartościowi dla innych ludzi.

Wiadomości z mediów

Reklamy mają zadanie przekonać ludzi, że coś tracą i sprawić, aby tego pragnęli. Programy telewizyjne i filmy również tworzą nierealistyczne standardy tego, jak powinniśmy wyglądać i zachowywać się. Nic dziwnego, że wielu z nas sądzi, że nie spełnia wymagań współczesnego świata.

Długoterminowe problemy zdrowotne

Przewlekły ból, choroby, depresja, lęk i inne problemy ze zdrowiem psychicznym, choroby autoimmunologiczne i niepełnosprawność fizyczna też mogą odpowiadać za twoją niską samoocenę. Osoba, która boryka się z podobnymi problemami, może mieć trudności z wykonywaniem prostych codziennych czynności i być zależna od innych. Łatwo może uwierzyć, że jest ciężarem dla innych ludzi.

Niezdrowe przyjaźnie

To, z kim spędzamy czas, wpływa na sposób, w jaki postrzegamy siebie. Przyjaźń z ludźmi, którzy są negatywni lub toksyczni, może nas wyczerpać emocjonalnie i sprawić, że poczujemy  się nieswojo. Aby uniknąć konfliktu w takich relacjach, możemy przestać wyrażać swoją opinię, nie stawiać granic i często przepraszać.

Jak zwiększyć poczucie własnej wartości?

Najważniejszy pytanie brzmi: jak polubić siebie? Zacznij od małych kroków, nie spiesz się i bądź cierpliwa. Zmiana nawyków, niezdrowych myśli i przekonań to proces. 

Praktykuj afirmacje

Negatywne informacje (te, które słyszysz od innych albo powtarzasz je sama sobie), zastąp pozytywnymi afirmacjami. Spróbuj sporządzić listę trzech lub czterech takich pozytywnych wiadomości i od czasu do czasu powtarzaj je sobie. Na przykład: „Jestem godna miłości i szacunku”, „Jestem dobrą i wspierającą przyjaciółką”, „Lubię siebie taką, jaka jestem”.

Określ swoje mocne strony

Spróbuj pomyśleć w ciągu dnia o tym, jak pozytywnie wpłynęłaś na swoje życie i życie innych ludzi. Możesz pomyśleć o tym, jak zawsze starasz się być najlepszą wersją siebie lub jak pomagasz bliskim w potrzebie. Zauważ nawet te małe rzeczy, które robisz dla innych. Przytrzymanie drzwi współpracownikowi lub rozbawienie koleżanki też się liczy.

Świętuj małe zwycięstwa

Nagradzaj się za każdym razem, gdy osiągniesz cel. To nie musi być nic spektakularnego. Nawet niewielka nagroda pomoże ci poczuć się bardziej spełnioną. Możesz np. zafundować sobie ulubiony posiłek albo obejrzeć film, który planowałaś obejrzeć od jakiegoś czasu.

Bądź otwarta na komplementy

Z badań wynika, że osoby o niskim poczuciu własnej wartości nie chcą i nie umieją przyjmować komplementów. Ale wyobraź sobie, o ile byłabyś szczęśliwsza, gdybyś zaczęła  w nie wierzyć? Kiedy ktoś mówi o tobie coś miłego, uwierz mu i ciesz się! Na początku może to być dla ciebie sztuczne, ale w końcu twoje schematy myślenia się zmienią.

Unikaj porównywania się z innymi

Chociaż pewien poziom zdrowej rywalizacji jest w porządku, nieustanne porównywanie się z innymi tylko pogorszy twoje samopoczucie. Zamiast tego prowadź dziennik sukcesu i notuj wszystko, co osiągnęłaś w życiu. W dni, kiedy czujesz się przygnębiona, twój dziennik będzie twoim przyjacielem, który da ci siłę i zmotywuje do dalszej pracy.

Otaczaj się pozytywnymi ludźmi

Ważne jest, aby mieć w swoim życiu ludzi, którzy cenią i szanują cię taką, jaka jesteś, zamiast nieustannie cię atakować lub obwiniać. Nie oznacza to, że nie widzą twoich wad, ale że są w stanie udzielić ci konstruktywnych porad.

Zmiana sposobu myślenia o sobie/patrzenia na siebie nie jest łatwa. Wymaga czasu i cierpliwości. Jeśli każdego dnia będziesz świadomie pracować nad sobą, w końcu przekonasz się, że było warto. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
do slow
iStock

Joga i medytacja pomogą nam żyć slow. Nie dajmy się miejskiemu pośpiechowi!

Jak być slow w wielkim mieście, gdy pośpiech to nasza codzienność? Natalia Kraus znawczyni i trenerka jogi oraz slow life napisała o tym książkę i opracowała Złotą Receptę na codzienny slow. Dla każdej z nas!
redakcja „Uroda Życia”
11.08.2020

Wielkie miasta kojarzą nam się raczej z zaganianiem i stresem  niż byciem slow. Niby spowolnił nas trochę covid - przez prace zdalną odpadły przynajmniej męczące dojazdy do pracy i stanie w korkach. Ale biura mamy teraz w domu, na głowie rodzinę, dom, kredyty, itp.  Jak pisze Natalia Kraus w swojej nowej książce „Slow w wielkim mieście” ( wyd. „Sensus” i „Onepress”, 2020) dla nas „żyjących w dużych miastach, termin „slow life” kojarzy się zwykle z czymś, na co po prostu nie możemy sobie pozwolić. Niektórym wydaje się nawet, że życie slow jest wtedy, kiedy rzuca się wszystko, wyjeżdża na wieś, łowi ryby w pobliskim jeziorze i kupuje jedzenie od lokalnych gospodarzy. Aby żyć slow, wcale nie trzeba dokonywać spektakularnych rewolucji. Nie trzeba zmieniać ani pracy, ani miejsca zamieszkania, ani wielu innych czynności, które na co dzień wykonujemy”. Ponieważ – jak tłumaczy Natalia Kraus – slow life można całkowicie wkomponować w twój dotychczasowy tryb życia. Ona sama po wnikliwej obserwacji codziennego życia rodziny i wielu rozmowach na ten temat z przyjaciółmi opracowała kilka podstawowych zasad życia slow na co dzień w dużym mieście. „Jeśli pominiesz choć jedną z nich, wypadniesz z rytmu", opowiada autorka.  „Są ze sobą ściśle powiązane i prowadzą Cię przez kolejne godziny dnia tak, aby przeżyć go we własnym, dobrym tempie. Nazwałam te zasady Złotą Receptą na codzienny slow. Oto one”: 1. Wstań wcześniej. 2. Wykonuj wszystkie poranne czynności w stanie uważności. 3. Zjedz ciepłe śniadanie. 4. Pomedytuj lub pojoguj przed wyjściem.
 5. Jedź do pracy zgodnie z zaleceniami zendrivingu.
 6. W pracy zastosuj zasady Zen to done.
 7. Zjedz zdrowy lunch i pamiętaj o regularnych przerwach na odpoczynek.
 8....

Czytaj dalej
Jak stres pomaga nam osiągać cele.
Adobe Stock

Jak możesz kontrolować swój stres i sprawić, by stał się twoim sprzymierzeńcem?

Oskarżamy stres o najgorsze: że tuczy, rujnuje zdrowie, odbiera radość życia. A jednak okazuje się, że bez niego nie zaszłybyśmy daleko. O tym, jak pomaga osiągać cele, rozmawiamy z psycholożką Ewą Jarczewską-Gerc.
Aleksandra Więcka
10.08.2020

Każdą stresującą sytuację możemy potraktować albo jak wyzwanie, albo zagrożenie. Pierwszy, ważny choć paradoksalny krok do oswojenia stresu, to docenić i przestać się go bać. Badania pokazały, że wizualizacja  zagrożenia pozwala np. szybciej schudnąć i działa lepiej niż wyobrażanie sobie przyszłej świetnej sylwetki. O sposobach, które pomagają zmienić stres w wyzwanie, opowiada psycholożka, dr Ewa Jarczewska-Gerc.  Aleksandra Więcka: Wie pani, jaka grupa kobiet jest najbardziej zestresowana? Ewa Jarczewska-Gerc:  Słucham. Gospodynie domowe. Z badań amerykańskiej profesor psychiatrii Georgii Witkin wynika, że najbardziej zestresowane nie są pracujące matki, które same wychowują dzieci, tylko niepracujące kobiety z problemami w związku.  Wcale mnie to nie dziwi. Utrata kontroli nad życiem jest jedną z najsilniejszych przyczyn stresu i źródłem napięcia kobiet, które z różnych względów wycofały się z rynku pracy. A praca to przecież nie tylko wysiłek, ale cała sieć relacji społecznych, satysfakcja z osiągnięć. Każdy człowiek niezależnie od płci potrzebuje też samorealizacji, rozumianej jako wykorzystanie swojego unikalnego potencjału, poza rolą żony czy matki. Ale wystarczy poprawa sytuacji w związku, żeby ryzyko depresji było tylko nieznacznie wyższe niż u kobiet zadowolonych i z pracy, i z małżeństwa. Jak wynika z ustaleń psychologii pozytywnej, wsparcie bliskich jest najważniejszym czynnikiem redukującym stres. Szczególnie dla kobiet, bo to one częściej wybierają sposoby łagodzenia napięcia polegające na rozmowie czy dotyku. I to jest bardzo konstruktywne działanie, o ile – uwaga! – nie przesadzimy. Bo nieustanne opowiadanie innym o swoich problemach, przynosi wręcz odwrotny skutek....

Czytaj dalej
kryzys w małżeństwie
IStock

Jest jedna rzecz, od której zależy, czy twój związek przetrwa! I nie jest to zgodność charakterów

Nie trać czasu na quizy osobowości i testy zgodności horoskopów. Według nowego, przełomowego badania sekret szczęśliwego związku jest znacznie łatwiejszy.
Sylwia Arlak
06.08.2020

Zastanawiasz się, co zrobić, aby twój związek przetrwał długo i szczęśliwie, w zdrowiu i chorobie, póki nie śmierć was nie rozłączy? Mamy dla ciebie dwie wiadomości i zaczniemy od tej złej. Naukowcy – choć badają temat od kilkudziesięciu lat – nadal nie znają przepisu na szczęśliwe małżeństwo albo partnerski związek.  – Większość ludzi myśli o dobieraniu się w pary w kategorii upodobań: ktoś lubi wysokich, ktoś lubi blondynki itd. Ale to tak nie działa – mówi prof. Bogdan Wojciszke, autorytet w dziedzinie psychologii miłości. – Prowadzone w różnych miejscach na świecie badania na bliźniętach pokazały, że bliźnięta, szczególnie jednojajowe, wszystko mają bardzo podobne: nie tylko wygląd, ale np. mają też bardzo podobną pracę. Jeśli jeden jest policjantem, to drugi też jest policjantem, a co najwyżej strażakiem, ale już nie księgowym. Jeżdżą podobnymi samochodami, podobnie spędzają wakacje, lubią to samo jeść – i jest tylko jeden wyjątek. Żony i mężowie. Profesor Wojciszke wyjaśnia, że nie ma do tej pory żadnego wiarygodnego wzoru, dzięki któremu moglibyśmy, opierając się na nauce, dobierać ludzi w pary.  – Możemy naukowo, bazując na charakterze człowieka, jego predyspozycjach i upodobaniach dobrać mu satysfakcjonujący zawód, natomiast nie ma żadnych badań, które by pokazywały, że można odgórnie ludzi dobrać w szczęśliwe i trwałe pary. Zawsze występuje element losowości. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kogo konkretnie wybierzemy  – mówi.  Czy w takim razie w XXI wieku coś się z nami stało i nie umiemy już dobrze wybierać? W Polsce rozwodzi się już co trzecie małżeństwo, a w dużych miastach, typu Warszawa czy Łódź, statystyki są jeszcze wyższe. Okazuje się...

Czytaj dalej