Wyrzuć z głowy perfekcjonizm – lepiej być autentyczną niż doskonałą!
Adobe Stock

Wyrzuć z głowy perfekcjonizm – lepiej być autentyczną niż doskonałą!

Rozluźnij się, odpocznij i przestać gonić za doskonałością. Prawdziwe życie toczy się gdzie indziej.
Sylwia Arlak
29.03.2021

Masz skłonność do wiecznego krytykowania samej siebie? Opierasz poczucie własnej wartości na tym, jakie osiągasz wyniki? Odczuwasz silne poczucie kontroli? Wszystko wskazuje na to, że jesteś perfekcjonistką.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Perfekcjonizm tłumi autentyczność

Perfekcjonistki zazwyczaj są bardzo wrażliwe i niepewne siebie. Wydaje im się, że tylko działając na 100 procent, mogą kontrolować sytuację i zdobyć uznanie innych ludzi. Muszą być idealne w każdej roli. Nie mogą pozwolić sobie na żaden błąd. Gdy tylko osiągną jakiś cel, zamiast przystanąć i sobie pogratulować, znów zaczynają gonić. Nigdy nie są z siebie wystarczające zadowolone. Nigdy nie docierają do miejsca, w którym mogą naprawdę odpocząć i w którym czują się wystarczająco dobrze. Dostają awans w pracy i pytają: „Ok, co dalej?”. Gubią nadprogramowe kilka kilogramów i już zastanawiają się, co zrobić, żeby chudnąć dalej.

Ucząc się życia, wielokrotnie błądzimy i upadamy. Jeśli za wszelką cenę starasz się to ukryć (pokazując się światu zawsze od tej najlepszej strony), stajesz się nieautentyczna. Trudno jest się z tobą utożsamić, a tym samym zrozumieć cię i poznać.

Czytaj też: Sado-maso perfekcjonizm. Dlaczego czuję potrzebę bycia dobrą we wszystkim?

Jak przestać gonić za doskonałością?

Masz swoje mocne i słaby strony. Cechy, które niektórzy będą cenić, a inni odrzucą. Takie, które przydają się w jednych sytuacjach, a ograniczają w innym. Zamiast się ich wstydzić, spróbuj je zaakceptować.

Określ swoje wartości

Zastanów się, co dadzą ci „idealna figura”, „perfekcyjny makijaż” czy „najmodniejszy zestaw ubrań”. Szczera odpowiedź pozwoli ci określić wartości i rzeczy, które są dla ciebie ważne w życiu. Dla jednych będzie to rodzina, dla drugich zdrowie. Jedni wskażą bezpieczeństwo, a jeszcze inni przynależność lub inteligencję.

Pracuj nad pewnością siebie

Dążąc do określonego wyglądu albo zapisując się na kolejne zajęcia doszkalające (na które wcale nie mamy siły), często dopuszczamy do głosu swój strach. Nie chcemy czuć się gorsze, niekompetentne czy wykluczone z grupy. Dlatego tak ważna jest praca nad sobą i budowanie „wewnętrznej” pewności siebie. Ci, którzy szczerze lubią samych siebie, nie szukają potwierdzenia swojej wartości u innych osób. Nawet jeśli nie osiągniesz zamierzonego celu, wciąż będziesz sobą. Żadne zadanie nie zmienia twojej wartości jako człowieka.

Czytaj też: Zamiast zabijać się dla czystych okien, naucz się odpuszczać sobie – i innym

Ciesz się małymi rzeczami

Jeśli żyjesz od jednego do drugiego wielkiego wydarzenia, trudno będzie ci dostrzec piękno w codziennym życiu. Jak masz docenić siebie za to, że przyrządziłaś pyszny obiad albo poświęciłaś czas dziecku (mimo że wróciłaś do domu mocno zmęczona), skoro masz w głowie jedynie kolejne wyczerpujące projekty?

Zmień perspektywę

Zastanów się, ile kosztuje cię dążenie do perfekcji. Jak często zarywasz noce? Ile czasu poświęcasz bliskim? Czy masz czas na małe przyjemności? Czy to wszystko warte jest poświęcenia? Zastanów się, czy będziesz szczęśliwa, patrząc wstecz na swoje życie w wieku 90 lat.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Porównujesz się do innych? Przestań, to pułapka, którą zakładasz sama na siebie

Jaki jest najlepszy, w stu procentach skuteczny sposób na to, aby poczuć się źle ze samą sobą? Porównywanie się do innych.
Sylwia Arlak
23.06.2020

Przeglądasz Instagram i nawet nie wiesz kiedy tracisz humor. Włączasz telewizję i czujesz się jak największa przegrana. Wystarczy jeden przycisk, jedno kliknięcie i cała twoja pewność siebie gdzieś ulatuje. Tak właśnie działa porównywanie się z innymi – czynność, której często same sobie nie uświadamiamy i przez co nad którą często nie umiemy zapanować. Oto powody, dla których musisz przestać i najlepszy sposób, jak to zrobić. 1. To, co widzisz, to kłamstwo Ksiądz Tischner mówił, że na świecie są trzy prawdy: „świento prawda, tys prawda i gówno prawda”. Instagramowe zdjęcia raczej należą do tej trzeciej kategorii. I niby wszystkie to wiemy, a jednak ciągle o tym zapominamy. To, co ludzie publikują w mediach społecznościowych, nie jest ich prawdziwym życiem. Twoja przyjaciółka pokazała zdjęcia z partnerem z pięknej wyspy, ale zapomniała dodać, że przez cały wyjazd ciągle się kłócili. Twój kolega z pracy chwali się nowym mieszkaniem, ale nie przyzna, że teraz tonie w długach. Jeśli Selena Gomez, jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób na świecie, aktorka i piosenkarka, przyznaje, że Instagram wpędza ją w kompleksy, żadna z nas nie może czuć się bezpieczna. Zanim porównasz swoje życie z kimś, kogo widujesz w mediach społecznościowych, pamiętaj — często to niewiele więcej niż ładne obrazki. 2. Każda z nas miała inny start Nie wszyscy urodziliśmy się w bogatej (albo kochającej się, szczęśliwej) rodzinie. Jedni chodzili do prestiżowej szkoły, albo mieli korepetytorów, a inni w ogóle nie mogli liczyć na porządną edukację. Nie wszyscy mamy równe szanse, a pewne rzeczy (czy raczej: wiele rzeczy!) są poza naszą kontrolą. Pamiętaj też, że nie możesz porównywać się z kimś, o kim tak naprawdę...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jakie jest naprawdę twoje poczucie własnej wartości? Odpowiedz na te pytania i sprawdź.

Niska samoocena hamuje nas przed działaniem, dlatego warto budować prawidłowe poczucie własnej wartości. Jak to robić? Zacznij od uważnego przyjrzenia się sobie.
Sylwia Arlak
12.08.2020

Zawsze i wszędzie: w pracy i w domu, w relacjach z dziećmi, partnerem i z przyjaciółmi, a nawet jeśli chodzi o nasz wygląd — chcemy być perfekcyjne. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo te nasze własne wygórowane oczekiwania wpływają negatywnie na naszą samoocenę. Zdrowa samoocena pomaga nam skupić się na pozytywnych aspektach życia i nas samych. Dzięki niej tworzymy zdrowe relacje. Od czasu do czasu wszyscy doświadczamy chwil zwątpienia. Zaczynamy kwestionować własne umiejętności, wydaje nam się, że każdy poradziłby sobie lepiej od nas. Jeśli jednak stale siebie krytykujesz, prawdopodobnie borykasz się z niską samooceną. Jak to sprawdzić? Odpowiedz na poniższe pytania: Czy masz niską, czy wysoką samoocenę: Czy często wątpisz w siebie i swoje umiejętności? Szukasz otuchy u innych, by poczuć się lepiej? Masz negatywne nastawienie do życia? Doświadczasz nadmiernego wstydu, lęk, smutku? Czujesz się bezwartościowa lub niekompetentna? Masz problem z wyrażaniem swoich potrzeb? Odczuwasz silny strach przed porażką lub złym samopoczuciem? Masz problem z przyjmowaniem komplementów? Wierzysz, że inni ludzie są lepsi od ciebie i w rezultacie wycofujesz się? Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś: Tak, nadszedł czas, aby cofnąć się o krok i zmienić sposób myślenia o sobie/mówienia do siebie. Jakie są częste powody niskiej samooceny? Częstym powodem niskiej samooceny jest brak wiary w siebie. U źródła problemu mogą leżeć własne niepowodzenia życiowe, niezdrowe kontakty z innymi, ale też  trudne doświadczenia z dzieciństwa. Rodzice mogli nam stawiać zbyt wysokie wymagania, albo wręcz przeciwnie, wszystko robić za nas. Doświadczenia z wczesnego dzieciństwa Jeśli byłaś zastraszana, znęcano się nad tobą, albo często byłaś świadkiem...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Najlepszy sposób na rozwój osobisty? Nie traktuj życia – i siebie! – aż tak serio

Wiesz, co najbardziej utrudnia ci rozwój osobisty? Strach przed porażką albo ośmieszeniem. Boisz się, jak wypadniesz przed innymi, dlatego nie próbujesz nowych rzeczy. Sprawia, że nasze życie staje się nudne i powtarzalne.
Sylwia Arlak
31.07.2020

Wiesz, co się stanie, gdy poprosisz dziecko o narysowanie czegoś pięknego? Pobiegnie po kredki i zacznie rysować. A jeśli poprosisz je do tańca? Zacznie tańczyć. Jeśli jednak na miejscu dziecka będzie dorosły, zazwyczaj odpowie: „Nie umiem” albo „Nie wiem jak”. Zamiast wkroczyć do akcji, zacznie się zastanawiać, czy się nadaje, czy się nie ośmieszy, czy ktoś nie pomyśli o nim w krytyczny sposób. I nie zrobi nic, przez co nie dowie się nawet, że w rysowaniu, tańcu czy innych naszych życiowych działaniach chodzi po prostu o samo działanie – o to, żeby próbować, starać się i rozwijać. A nie o to – jak wyglądamy z boku.  Strach kradnie całą naszą zabawę  Dorośli desperacko szukają aprobaty. Strach przed zawstydzeniem czy ośmieszeniem uniemożliwia nam robienie tego, na co mamy ochotę. Dzieci rysują i tańczą (zostańmy przy tych przykładach) nie dlatego, że są w tym dobre. Bawią się, przyjmują nowe wyzwania i robią to, na co mają ochotę, a przez to uczą się nowych rzeczy.  Kiedy boimy się, że ktoś na wyśmieje, przestajemy: Robić to, co chcemy Bawić się Uczyć  Na tym polega problem z traktowaniem siebie zbyt poważnie. Wolimy nie wychylać się, nie próbować, zamiast uczyć się nowych rzeczy. Strach sprawia, że nasze życie jest nudne i powtarzalne.  Skąd bierze się strach przed ośmieszeniem? Strach jest emocjonalną odpowiedzią na zagrożenie. To naturalna reakcja na atak (faktyczny lub domniemany). Bojąc się ośmieszenia, martwimy się czymś, co może się wydarzyć.  Wszystko zaczyna się, gdy pozwalamy, by cudze oczekiwania określały to, jak żyjemy. Zaczynamy traktować siebie zbyt poważnie, a potem szukamy aprobaty. W ten sposób inni ludzie stają się naszymi sędziami. Musimy jednak pamiętać, że próbując zadowolić...

Czytaj dalej
brak pewności siebie
pexels.com

Skończ wreszcie z pastwieniem się nad sobą! Nie jesteś brzydsza ani gorsza: jesteś wystarczająca – jak każda z nas

Poczucie niskiej wartości to otwarta rana, która pozostaje nam po urazach z dzieciństwa. Można ją jednak uleczyć – mówi słynna psychoterapeutka Stefanie Stahl.
Karolina Rogalska
16.12.2020

Wiele spektakularnych kobiecych karier opiera się na wewnętrznym dramacie: „Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie dostrzega, ale ja wam pokażę!”. Stajemy przed lustrem i pastwimy się nad sobą. „Brzydsza. Gorsza. Niekochana” – myślimy. Niska samoocena utrudnia nam relacje, najczęściej blokuje i rozwój i sukces. Borykamy się z otwartą raną z dzieciństwa, kiedy słyszeliśmy od rodziców, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, nie spełniamy oczekiwań, nie zasługujemy na ich miłość. Nie warto dać się uwięzić w takim myśleniu o sobie. Już jako dorośli możemy zbudować nową wizję siebie i poczucie własnej wartości – tłumaczy słynna psychoterapeutka Stefanie Stahl, autorka książki „Jak myśleć o sobie dobrze? O sztuce akceptacji i życiu bez lęku”. Karolina Rogalska: Czym jest samoocena? Termin pozornie oczywisty, dla każdego znaczy pewnie coś innego. Stefanie Stahl: Jest zbiorem przekonań nabytych podczas wychowania. Jeśli ta samoocena jest stabilna, bo na płaszczyźnie emocjonalnej dostałaś w dzieciństwie wszystko, czego potrzebowałaś, aby dobrze się rozwijać – to wspaniale. Gorzej, jeżeli tak nie było. Samoocena jest czymś, co przyszło z zewnątrz. Odciskiem, który nie mówi wiele o tobie, ale o tym, w jaki sposób byłaś traktowana przez najbliższych w okresie, gdy kształtował się twój mózg. Te przekonania latami nosimy w sobie. To, że żyjemy z jakimś przekonaniami przez 30, 40, 50 lat, nie oznacza, że są prawdziwe. Jeśli wychowalibyśmy się w innej rodzinie albo przyszli na świat w innym momencie życia naszych rodziców, te schematy byłyby zupełnie różne. Badania neuropsychologiczne pokazują, że mózg działa na zasadzie systemów kary i nagrody. W mózgu dziecka, które jest wychowywane pod presją, często strofowane,...

Czytaj dalej