Wypalenie emocjonalne – objawy, które powinny cię zaniepokoić
unsplash.com

Wypalenie emocjonalne – objawy, które powinny cię zaniepokoić

Wypalenie emocjonalne może dotknąć każdego i odebrać radość z życia. Zobacz, na jakie objawy powinnaś zwrócić uwagę.
Kamila Geodecka
08.02.2021

Wypalenie emocjonalne to termin, który zaczął funkcjonować w latach 70. i od razu stał się popularny wśród psychologów i psychoterapeutów. Michael P. Leiter, Arnold B. Bakker i Christina Maslach w artykule poświęconym wypaleniu emocjonalnemu definiują ten termin jako negatywny stan psychiczny, który może objawiać się fizycznie, behawioralne i poznawczo. Według psychologów, gdy jesteśmy wypaleni, odczuwamy silny stres, czujemy się wiecznie zmęczeni oraz odczuwamy bezustanną presję. Często przez dokuczliwe objawy nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować.

Oto sygnały, które mogą świadczyć o wypaleniu emocjonalnym:

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Chroniczne zmęczenie

Chroniczne zmęczenie to coś zupełnie innego niż zmęczenie, którego każdy z nas doświadcza w życiu codziennym. „Regularne” zmęczenie znika wraz z wypoczynkiem, odprężeniem się czy zregenerowaniem sił. Chroniczne zmęczenie powoduje, że mimo snu, odpowiedniego odżywiania i relaksu, wciąż nie możesz poczuć się wypoczęta. Jesteś cały czas wyczerpana i nie wiesz, co z tym zrobić, ponieważ nic, co robisz, nie pomaga.

Czytaj także: Chroniczny stres – objawy, które świadczą o tym, że żyjesz w ciągłym stresie

Nie dbasz o siebie

I nie chodzi tu wcale o aspekt estetyczny. Osoby, które zmagają się z wypaleniem emocjonalnym, często mają problemy ze spokojnym snem i cierpią na brak apetytu. Niektórzy czują się tak wyczerpani, że przestają się regularnie myć oraz nie dbają zupełnie o swój ubiór.

Jesteś mniej produktywna

Zauważyłaś, że w ostatnim czasie jesteś znacznie mniej produktywna w pracy czy w nauce? Jeśli masz taką możliwość, spróbuj porównać swoje dzisiejsze wyniki z wynikami sprzed kilku miesięcy. Wypalenie emocjonalne jest procesem, który nie dzieje się z dnia na dzień, dlatego prawdopodobnie trudno będzie ci znaleźć jeden konkretny moment, w którym stałaś się mniej produktywna. Spojrzenie na własne wyniki z perspektywy długoterminowej może ci jednak sporo powiedzieć o twoim stanie psychicznym.

Jesteś niestabilna emocjonalnie

Gdy zaniedbujesz zdrowie psychiczne i nie zaspokajasz swoich potrzeb emocjonalnych, twój umysł nie może funkcjonować w pełni sprawnie. Przez to stajesz się bardziej wrażliwa, poirytowana i dużo łatwiej jest cię wyprowadzić z równowagi. Jeśli czujesz, że w ostatnim czasie jesteś pesymistyczna i sfrustrowana, ciągle odczuwasz gniew i lęk, to znak, że twój umysł woła o pomoc!

Czytaj także: Stres, samotność, choroby psychosomatyczne – wszyscy ich doświadczamy. Czy potrafimy jeszcze być szczęśliwi?

Odsuwasz się od ludzi

Wypalenie emocjonalne może sprawić, że nie będziesz miała ani siły, ani ochoty na spędzanie czasu z innymi osobami – nawet tymi najbliższymi, z którymi wcześniej uwielbiałaś dzielić chwile. Niektórzy z czasem zaczynają też zaniedbywać swoje społeczne role i obowiązki (na przykład jako dziecko, rodzeństwo, partner czy przyjaciel).

Brak nadziei

Osoby, które doświadczają wypalenia emocjonalnego, często czują, że nie mają żadnej sprawczości. Czują się oderwane i zupełnie puste w środku. Czują się niespełnione, ale nie mają już siły na walkę. Z czasem żadna czynność oraz żadne wydarzenie nie dają przyjemności czy chociażby ukojenia. W końcu człowiek zaczyna czuć, że otaczający go świat nie ma sensu i poddaje się. To najwyższy czas, by poprosić o pomoc psychologa lub psychoterapeutę!

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
dziewczyna patrzy w morze
Adobe Stock

Ekstrawertyk z depresją. Czy to możliwe?

Tak – z powodu wypalenia, chronicznego zmęczenia oraz braku kontaktu ze sobą. Jak ekstrawertyk może chronić zasoby swojej energii?
Aleksandra Nowakowska
08.05.2020

Ekstrawertyk lepiej niż introwertyk znosi stres. Ma na niego wyższą tolerancję, potrafi działać pod presją czasu i nawet wtedy, kiedy okoliczności nie sprzyjają. Jest zdolny do ogromnego wysiłku i zaangażowania, żeby osiągnąć cel. Dobrze mu idzie współdziałanie z ludźmi i nie przejmuje się niepowodzeniami, które uważa za chwilowe i zazwyczaj nie traci optymizmu. Swoją energią zasila także innych, tylko na ile starczy mu jej dla siebie? Ekstrawertyzm a depresja Kolorowy motyl, dusza towarzystwa. To on. Ekstrawertyk. Gadatliwy, ruchliwy, aktywny, imprezowy. Ciągle w kontakcie i nieustannie w akcji, petarda. Nieśmiali i niepewni siebie mogą mu zazdrościć. W książce „Punkt przełomowy” Malcolm Gladwell, kanadyjski pisarz i dziennikarz, który w swoich publikacjach odwołuje się do naukowych zdobyczy psychologii społecznej, pisze o ekstrawertycznym archetypie przywódcy łącznika. Według jego słów to ekstrawertycy z charyzmą łączą nas ze sobą i ze światem, to oni kreują kręgi społeczne, będące podstawą rozwoju cywilizacji. To też ludzie, na których polegamy bardziej, niż nam się wydaje. Czytaj też: Introwertyk w związku potrzebuje specjalnej taryfy! Zobacz, jak kochają introwertycy? Ekstrawertycy na zewnątrz uśmiechnięci i pełni werwy, często niosą ciężar odpowiedzialności za innych. Biorą go na swoje barki, nie tylko dlatego, że mają więcej energii, pomysłów i odwagi, ale również dlatego, że w pewien sposób są uzależnieni od współtowarzyszy życia. Swoją energię czerpią z relacji, kontaktów, wspólnego działania. Wydaje im się, że bez ludzi niewiele znaczą, prawie znikają, bo pozbawione towarzystwa życie traci dynamikę, a tego nie lubią. Ekstrawertycy bywają uzależnieni od cudzego uznania, mierzalnych społecznie i finansowo sukcesów. Na miejscu, jakie...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Wyczerpanie emocjonalne nie zawsze daje wyraźne oznaki! Czy potrafisz je rozpoznać?

Aby cieszyć się emocjami i zrozumieć je, musimy nauczyć się je odczytywać.
Sylwia Arlak
27.10.2020

Wszystkie czasem czujemy się wyczerpane emocjonalne. To normalne, kiedy przedawkujemy pewne emocje i radzimy sobie (lepiej lub gorzej) z trudnościami dnia codziennego. Problem pojawia się kiedy emocjonalne wyczerpanie zamienia się w wieczne doświadczanie negatywnych emocji. Emocje to przecież nasza siła napędowa. Im lepiej je rozumiemy, tym łatwiej sobie z nimi radzimy  i pielęgnujemy je. Zastanów się, jak często czujesz się:  przytłoczona, zmartwiona, znudzona, niespokojna, nieszczęśliwa sfrustrowana, zazdrosna, przestraszona, poirytowana zła.  Nadmiar trudnych emocji prowadzi do wyczerpania emocjonalnego — stanu otępienia, zagubienia i zmęczenia. Stąd już tylko krok do zaburzeń lękowych lub depresyjnych, którym mogą towarzyszyć też choroby psychosomatyczne.  Jakie są główne objawy wyczerpania emocjonalnego? Chroniczne zmęczenie Niezależnie od tego czy prześpisz pięć, czy dziewięć godzin, czujesz się wyczerpana. Nie pomoże ci ani kolejna kawa, ani drzemka w ciągu dnia. Masz problem z koncentracją, nie możesz zebrać myśli.  Tracisz zainteresowanie codziennymi czynnościami Jesteś zdemotywowana i nic ci się nie chce. Kiedy ktoś od ciebie czegoś chce, czujesz irytację. Nie masz motywacji do tego, aby angażować się w nowe projekty, odkrywać świat. Chcesz, żeby wszyscy zostawili cię w spokoju.  Tracisz cierpliwość Zachowania partnera, na które kiedyś przymykałaś oko, teraz cię irytują. W pewnym momencie ukochany może stać się dla ciebie obojętny. Uważasz, że twój związek jest nudny. Stajesz się niecierpliwa, zła, zazdrosna i coraz więcej jest w tobie frustracji.  Czujesz, że nie zasługujesz na szczęście Wolisz się izolować niż przebywać z ludźmi. Czujesz się niepewnie, jesteś niespokojna....

Czytaj dalej
Ekstrawertycy
Adobe Stock

Ekstrawertycy mają łatwiej w życiu niż introwertycy? Nie zawsze.

Na pewno trudniej niż introwertycy znoszą ograniczony kontakt z ludźmi. A gdzie mają przewagę?
Aleksandra Nowakowska
08.05.2020

Koncepcję introwersji i ekstrawersji po raz pierwszy spopularyzował w 1920 roku Carl Gustav Jung, znany szwajcarski psychiatra i twórca psychologii głębi. Za decydujący czynnik, uważał miejsce, skąd czerpiemy energię i gdzie ją kierujemy. Jej źródłem dla introwertyków tym miejscem będzie wnętrze, dla ekstrawertyków odwrotnie – świat zewnętrzny. Pierwsi koncentrują się na swoich emocjach, myślach, przeżyciach, drudzy – na interakcji z innymi. Którym jest łatwiej w życiu? Ekstrawertyk: przebojowy, optymistyczny, szczęśliwy… Na pierwszy rzut oka ekstrawertykom zawsze jest łatwiej. Także badania wskazują, że ekstrawertycy to najwięksi optymiści, którzy deklarują wyższy poziom odczuwania szczęścia.  Brytyjscy naukowcy z University of Southampton odkryli, że cechy ekstrawertyczne u ludzi w wieku 16–26 lat przekładają się na wyższą satysfakcję z życia oraz odporność psychiczną w… szóstej dekadzie życia. Wywnioskowali też, że introwertycy są bardziej podatni na depresję, niestabilność emocjonalną i choroby fizyczne, a to przekłada się na ogólny dobrostan psychiczny. Ekstrawertycy z pewnością są towarzyscy, otwarci na nowe relacje – to są ich niewątpliwe atuty. Utrzymują kontakty z wieloma osobami, a ich domeną jest działanie. Wiodą bogate życie towarzyskie, rozwijają się i spełniają dzięki zaangażowaniu społecznemu. Przynosi im w życiu określone korzyści: mają sieć znajomości, dzięki czemu mogą szybciej niż bardziej wycofani introwertycy dotrzeć do ludzi i miejsc, których właśnie potrzebują. Poziom ich umiejętności społecznych jest wyśrubowany, co ćwiczą w różnych okolicznościach i kontekstach. Nawiązanie kontaktu z nieznajomą osobą, utrzymanie konwersacji, lekkie prowadzenie rozmowy, szybka zmiana tematu? Żaden problem....

Czytaj dalej
depresja
Getty Images

Depresja maskowana może trwać latami i skazywać nas na niewidoczne cierpienie

Śmiech, żart, pogoda ducha. Pozornie.
Karolina Rogalska
23.06.2019

Depresja? Jaka depresja – przecież się śmiejemy, żartujemy. Fakt. Ale pod uśmiechem może kryć się prawdziwe cierpienie. O tym, dlaczego ukrywamy swoje prawdziwe emocje i czym może się to skończyć, pytamy dr Magdaleną Nowicką, psycholożkę, psychoterapeutkę i autorkę publikacji poświęconych depresji.  Karolina Rogalska, „Uroda Życia” : Na zewnątrz świetnie funkcjonują, odnoszą sukcesy, wzorowo odgrywają społeczne role. O tym, że zmagają się z ogromnym cierpieniem, czasem dowiadujemy się dopiero wtedy, gdy dochodzi do tragedii. W mediach pojawił się nawet termin opisujący to zjawisko – uśmiechnięta depresja. Podobno bije on rekordy klikalności w wyszukiwarkach internetowych. Dr Magdalena Nowicka: Część osób pomimo ogromnego cierpienia, jakie niesie ze sobą depresja, potrafi się zmobilizować i założyć taką społeczną maskę, udawać, że wszystko jest OK, i  w miarę sprawnie funkcjonować. Ale do czasu. Nasze zasoby w zakresie samoregulacji i samokontroli są wyczerpywalne, a depresja jest chorobą postępującą, w związku z czym wcześniej czy później i  tak dojdziemy do momentu, że w żaden sposób już nie będziemy w stanie jej kontrolować. Często jest tak, że ignorujemy pierwsze oznaki choroby albo szukamy szybkich rozwiązań, np. w lekach czy alkoholu. Nie słuchamy swojego organizmu, a  przecież ten smutek, to cierpienie, które odczuwamy, jest dla nas bardzo ważnym komunikatem. Depresja jest zazwyczaj odpowiedzią organizmu na pewne sytuacje, które nas w życiu spotykają, często są to sytuacje straty. Bywa też wynikiem przeciążenia, długotrwałego stresu, jakichś traumatycznych doświadczeń. Tu potrzebna jest pomoc specjalisty, która musi dotyczyć nie tylko łagodzenia objawów, ale także przeciwdziałać przyczynom depresji. Czyli coraz częściej funkcjonujemy w...

Czytaj dalej