Współzależność w związku. 10 sygnałów świadczących o tym, że tkwisz w toksycznej relacji
Unsplash.com

Współzależność w związku. 10 sygnałów świadczących o tym, że tkwisz w toksycznej relacji

Współzależność w związku niewiele ma wspólnego z miłością jak z filmu i poczuciem, że nie umiemy bez siebie żyć. To niezdrowa relacja, w której jedna ze stron daje z siebie wszystko, tracąc przy tym tożsamość i zapominając o własnych potrzebach. Oto 10 sygnałów, przy których powinna ci się zapalić czerwona lampka.
Hanna Szczesiak
12.11.2020

Zdrowy związek powinien się opierać na zaufaniu, wzajemnym szacunku, respektowaniu swoich granic i dostrzeganiu potrzeb. Zdarza się jednak, że relacja jest nierówna: jedna ze stron tak bardzo się w nią angażuje, że zaczyna być od niej całkowicie zależna. Swoją wartość buduje nie na podstawie tego, jakim jest człowiekiem, ale tego, co robi w imię miłości i jak jest postrzegana przez partnera lub partnerkę.

Osoba współzależna czuje się niekompletna, musi czuć się potrzebna. Tak bardzo skupia się na uszczęśliwianiu innych – sama czerpiąc z tego radość i satysfakcję – że kompletnie zapomina o swoich potrzebach. Gdy zrobi coś z myślą o sobie, ma poczucie winy. Jakie inne cechy przejawiają osoby współzależne?

Czytaj także: Mężczyzna z przeszłością. Jak zbudować relację z kimś, kto właśnie się rozwiódł?

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

10 sygnałów, że jesteś osobą współzależną

  1. Boisz się bycia odrzuconą.
  2. Przejmujesz się tym, co inni robią, myślą lub czują. Chcesz ulżyć im w cierpieniu, pomóc im rozwiązać ich problemy. Boisz się, że jeśli nie zareagujesz, stanie się coś złego.
  3. Rezygnujesz z siebie i własnych potrzeb, by uszczęśliwić drugą osobę. Zamiast spotkać się z przyjaciółką, zostajesz w domu. Choć marzysz o urlopie na łonie natury, z dala od cywilizacji, jedziesz do jednej z europejskich stolic, by poczuć wielkomiejski klimat – ponieważ o tym marzy twój partner lub partnerka. Rezygnujesz z zakupu rzeczy, na którą od dawna odkładasz, bo wiesz, że druga połówka nie pochwala takich wydatków. Przykłady można mnożyć.
  4. Odczuwasz radość tylko wtedy, gdy twoi bliscy są szczęśliwi.
  5. Za wszelką cenę starasz się unikać konfliktów w związku. Nie chcesz doprowadzić partnera lub partnerki do złości, więc tłumisz negatywne emocje, a problemy zamiatasz pod dywan.
  6. Gdy robisz coś dla siebie, odczuwasz wyrzuty sumienia i czujesz się winna.
  7. Wchodzisz w rolę męczennicy – troszczysz się o wszystko i wszystkich, ale jednocześnie czujesz, że wszystko jest na twojej głowie, nikt ci nie pomaga i nikt nie dba o ciebie.
  8. Czujesz się wykorzystywana, niespełniona, sfrustrowana.
  9. Stale potrzebujesz akceptacji i zapewniania, że jesteś potrzebna i ważna.
  10. Choć czujesz, że cierpisz – czasem w twoim związku może dochodzić nawet do przemocy fizycznej, psychicznej czy ekonomicznej – nie umiesz odejść.

Czytaj także: Katarzyna Miller: „Nie ma miłości bez wolności”

Jak uwolnić się z toksycznej relacji?

Jeśli zauważyłaś u siebie choć kilka z powyższych sygnałów, możesz być osobą współzależną. Już samo uświadomienie sobie tego jest pierwszym krokiem, by coś zmienić i zawalczyć o siebie i swoje potrzeby. Nie zawsze oznacza to rozstanie jeśli dwie strony są gotowe pracować nad swoim związkiem, możliwe, choć trudne, jest wyjście z relacji opierającej się na współzależności. Jednak to, jak pokierować swoją relacją i jak ją uzdrowić, a przede wszystkim jak dostrzec swoją wartość   należy przede wszystkim skonsultować z psychologiem lub psychoterapeutą.

Tylko pomoc specjalisty pomoże nam zrozumieć mechanizmy, którymi się posługujemy, oraz nauczyć się kochać siebie za to, kim jesteśmy. Nie za to, jak widzą nas inni.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pexels

11 sygnałów ostrzegawczych. Tych zachowań u partnera nie powinnaś tolerować!

Nie daj się wciągnąć w bolesne i potencjalnie niebezpieczne relacje. Ze związków, w których pojawia się przemoc (również psychiczna), trzeba uciekać.
Sylwia Arlak
29.12.2020

Życie jest o wiele za krótkie, żeby spędzać je z kimś, kto nie jest wart naszego czasu. Jeśli twój partner kontroluje cię na każdym kroku, myśli tylko o sobie albo stosuje przemoc (fizyczną, ekonomiczną i/lub psychiczną), nadszedł czas, żeby się pożegnać. To trudna decyzja, szczególnie jeśli łączy was wspólna przeszłość, wspomnienia, czasem dzieci, ale każda z nas zasługuje na szczęście. Oto jedenaście sygnałów do opuszczenia związku:  Przemoc Zdrowy związek to wzajemny szacunek i traktowanie partnera tak, jak sama chcesz być traktowana. Partner, który znęca się nad tobą emocjonalnie lub fizycznie nie jest wart twojego czasu.  Czasem przekonujemy same siebie, że to, że zdarzyło się to raz, nie oznacza, że jeszcze się powtórzy. Pamiętaj, że jeśli twój partner raz podniósł na ciebie rękę, zrobił to o jeden raz za dużo. I prawdopodobnie na tym się nie skończy. Czytaj także: Przemoc psychiczna w związku: kłamca, oszust, manipulant – jak się nie dać? Jesteś jego tajemnicą Jeśli odkryjesz, że twój partner nie powiedział o tobie swoim znajomym ani rodzinie, uciekaj. Albo jest już w innym związku, albo z jakiegoś powodu nie chce dopuścić cię do swojego świata.  Ciągle odwołuje plany Czy twój partner zawsze rezygnuje z planów w ostatniej chwili? Jasne, istnieją uzasadnione powody, dla których może się tak zachowywać (np. nieoczekiwane wezwanie do pracy), ale jeśli to się powtarza, wiedz, że cię lekceważy.  Nadużywanie substancji odurzających Wieczór przy drinku to świetny sposób na relaks, ale jeśli twój partner potrzebuje jakiejś substancji, aby dobrze się bawić (lub jeśli staje się zupełnie inną osobą, gdy jest pod jej wpływem), to czerwona lampka alarmowa dla waszego związku. Może być...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Kocham, ale powinnam odejść. Skąd wiadomo, kiedy należy zakończyć związek?

W komediach romantycznych para kochanków zawsze znajdzie sposób na to, by być razem.  Nieważne są przeszkody stojące na ich drodze. Wystarczy, że są w sobie zakochani. Ale poza ekranem miłość nie zawsze wystarczy, aby nasz związek przetrwał.
Sylwia Arlak
29.12.2020

Zakochani widzą świat przez różowe okulary. Nic dziwnego, że tak często zachowują się nielogicznie. Nie widzą wad partnera. Pozostają w związkach, które są niezdrowe, niespełniające ich oczekiwaniach, a przez to niedające szczęścia. Skąd wiadomo, kiedy należy odpuścić? Partner nie spełnia twoich potrzeb Jak mówi coach Julie Wadley, cytowana przez magazyn „Time”, każda osoba ma inne „wymagania”, które należy spełnić w związku. Mowa tu zarówno o potrzebach emocjonalnych (takich jak chęć spędzania czasu z partnerem), jak i bardziej praktycznych (jak np. wymaganie od niego kompletnego zarządzania pieniędzmi). Kiedy jeden partner czuje, że ten drugi nie spełnia jego oczekiwań, ważne, by tego nie ukrywał. Jeżeli partner nie chce bardziej się postarać, aby spełnić tę potrzebę, prawdopodobnie nadszedł czas, by zakończyć związek. Według Wadley jednym z powodów, dla których ludzie pozostają w związkach, które nie spełniają ich potrzeb, jest presja związana z byciem singlem. Boimy się, że jeśli zostaniemy same, już nigdy nie znajdziemy lepszego partnera. W ten sposób marnujemy czas i same skazujemy się na cierpienie. Czytaj też:  Miłość na pokaz? Oto, co zdjęcia na Facebooku i Instagramie mówią o naszym związku Szukasz wsparcia u innych osób Kiedy dostajesz awans w pracy albo masz problem rodzinny, kto jest pierwszą osobą, której chcesz o tym powiedzieć? Według Wadley w satysfakcjonującym, zdrowym związku, odpowiedzią na te pytania powinien być twój partner. Wspaniale jest mieć zaufanych kolegów w pracy. Ale według ekspertki, jeśli ciągle szukasz wsparcia u innych, oznacza to, że nie otrzymujesz go od partnera. To wyraźni sygnał, by zakończyć związek. Boisz się prosić o więcej To naturalne, że czujesz się nieswojo,...

Czytaj dalej
brak pewności siebie
pexels.com

Skończ wreszcie z pastwieniem się nad sobą! Nie jesteś brzydsza ani gorsza: jesteś wystarczająca – jak każda z nas

Poczucie niskiej wartości to otwarta rana, która pozostaje nam po urazach z dzieciństwa. Można ją jednak uleczyć – mówi słynna psychoterapeutka Stefanie Stahl.
Karolina Rogalska
16.12.2020

Wiele spektakularnych kobiecych karier opiera się na wewnętrznym dramacie: „Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie dostrzega, ale ja wam pokażę!”. Stajemy przed lustrem i pastwimy się nad sobą. „Brzydsza. Gorsza. Niekochana” – myślimy. Niska samoocena utrudnia nam relacje, najczęściej blokuje i rozwój i sukces. Borykamy się z otwartą raną z dzieciństwa, kiedy słyszeliśmy od rodziców, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, nie spełniamy oczekiwań, nie zasługujemy na ich miłość. Nie warto dać się uwięzić w takim myśleniu o sobie. Już jako dorośli możemy zbudować nową wizję siebie i poczucie własnej wartości – tłumaczy słynna psychoterapeutka Stefanie Stahl, autorka książki „Jak myśleć o sobie dobrze? O sztuce akceptacji i życiu bez lęku”. Karolina Rogalska: Czym jest samoocena? Termin pozornie oczywisty, dla każdego znaczy pewnie coś innego. Stefanie Stahl: Jest zbiorem przekonań nabytych podczas wychowania. Jeśli ta samoocena jest stabilna, bo na płaszczyźnie emocjonalnej dostałaś w dzieciństwie wszystko, czego potrzebowałaś, aby dobrze się rozwijać – to wspaniale. Gorzej, jeżeli tak nie było. Samoocena jest czymś, co przyszło z zewnątrz. Odciskiem, który nie mówi wiele o tobie, ale o tym, w jaki sposób byłaś traktowana przez najbliższych w okresie, gdy kształtował się twój mózg. Te przekonania latami nosimy w sobie. To, że żyjemy z jakimś przekonaniami przez 30, 40, 50 lat, nie oznacza, że są prawdziwe. Jeśli wychowalibyśmy się w innej rodzinie albo przyszli na świat w innym momencie życia naszych rodziców, te schematy byłyby zupełnie różne. Badania neuropsychologiczne pokazują, że mózg działa na zasadzie systemów kary i nagrody. W mózgu dziecka, które jest wychowywane pod presją, często strofowane,...

Czytaj dalej
Manipulacja w związku
Adobe Stock

Najbardziej powszechne formy manipulacji w związku

Manipulacja jest wszechobecna. Ta w sklepie jest jeszcze do zniesienia, ale bycie ofiarą manipulacji własnego partnera lub przyjaciela sprawia, że nasza czujność jest uśpiona i nie potrafimy się bronić. Kiedy powinna nam się zapalić czerwona lampka, że w naszej relacji dzieje się coś złego i mamy do czynienia z manipulantem?
Karolina Morelowska-Siluk
13.11.2020

Większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, że świat pełen jest manipulatorów. Wiemy też, że zdarza nam się paść ich ofiarą. Chociażby w sklepie, kiedy ktoś wywiera na nas wpływ, by nasz koszyk (ten metalowy w supermarkecie czy ten wirtualny w sieci) wypełniony był po brzegi. Wiemy także, że na różne sposoby manipulują nami na przykład nasze dzieci – kombinują, co zrobić, by osiągnąć swój cel. Jednak, o ile manipulację w wydaniu własnego dziecka czy producenta wykryć jest względnie łatwo, o tyle z nieczystymi zagrywkami przyjaciela czy partnera nie radzimy już sobie tak dobrze. Przez to zwykle zdecydowanie trudniej jest nam się przed nimi bronić. Manipulacja w związku to forma przemocy Manipulacja w związku, i trzeba powiedzieć to wyraźnie, jest formą przemocy. Przemoc to nie tylko siniaki. Przemocą jest także każda forma psychicznego znęcania się nad drugim człowiekiem, a manipulowanie bez wątpienia zalicza się do tych praktyk. Jeśli partner wciąż nami manipuluje, oznacza to, że żyjemy w niezdrowej, toksycznej relacji. Manipulator bowiem robi wszystko, by przejąć nad nami kontrolę, a nikt nie ma prawa tego robić. Jeśli zauważysz, że czujesz się w towarzystwie swojego partnera coraz bardziej samotna, skołowana, niepewna, nierozumiana czy poniżana, oznacza to, że… należy uciekać. Jednak nie zawsze potrafimy właściwie odczytać zachowania drugiego człowieka, szczególnie kiedy jesteśmy emocjonalnie zaangażowane w relację. Zdarza się, żę żyjąc w niezdrowym układzie, nie zawsze potrafimy trzeźwo ocenić nawet to, jak się czujemy… Czytaj też: Manipulacja. 10 technik manipulacji, przed którymi możesz się obronić Najbardziej powszechne formy manipulacji w związku Oto kilka najbardziej powszechnych form manipulacji w związku. Jeśli któraś z tych sytuacji brzmi ci znajomo, zdecydowanie...

Czytaj dalej