Jak NIE rozmawiać z osobą chorą na depresję? Zamiast „weź się w garść” lepiej „słyszę, co mówisz”.
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak NIE rozmawiać z osobą chorą na depresję? Zamiast „weź się w garść” lepiej „słyszę, co mówisz”.

Wszystkie bywamy czasem smutne, ale to nie to samo co depresja. Chora osoba wymaga zrozumienia.
Sylwia Arlak
19.08.2020

Osoby chore na depresję potrzebują wsparcia, ale mądrego. Motywacyjne hasła w stylu „Weź się w garść!”. „Wyjdź do ludzi”. „Inni mają gorzej” nie pomogą – osoby chore na depresję wiedzą doskonale, że powinny wziąć się w garść, że powinny wyjść do ludzi i że są jacyś inni, którzy mają gorzej – to jednak nie zmienia faktu, że przygniata je smutek, lęk, zniechęcenie do jakiegokolwiek działania. Takie pocieszajki na pewno nie pomogą, mogą nawet przynieść odwrotny skutek od zakładanego – chora na depresję osoba może czuć jeszcze większe niezrozumienie przez innych i może jeszcze bardziej zamykać się w swojej chorobie.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Depresja to choroba, a nie moda

No właśnie – bo depresja to nie smutek, nie zmęczenie, nie niewyspanie. Depresja to choroba. „U chorych na depresję wszystkie bodźce z otoczenia przepuszczane są przez swoisty »depresyjny filtr«, co powoduje, że postrzegają oni świat w sposób diametralnie odmienny od ludzi zdrowych. Słowa pocieszenia mogą odbierać jako próbę wytknięcia ich słabości. Właśnie dlatego, zamiast udzielać rad i podnosić na duchu, w rozmowie z chorym warto podkreślać, że depresja jest stanem przejściowym, że to przykre samopoczucie w końcu minie. Stosujmy zwroty „jestem z tobą”, „tak, wyzdrowiejesz”, „tak, depresja minie” – mówi dr n. med. Monika Dominiak, lekarz, specjalista psychiatra, adiunkt w Zakładzie Farmakologii, Instytut Psychiatrii i Neurologii

Wyniki ostatnich badań zrealizowanych na zlecenie Ministerstwa Zdrowia nie są optymistyczne. Aż 62 procent Polaków podejrzewało, że ktoś z ich otoczenia cierpi na depresję. 49 procent spośród nich przyznało, że był to członek najbliższej rodziny. Jak podkreśla Dominiak, świadomość społeczna depresji powoli wzrasta, ale wciąż wielu ludzi traktuje jako wymysł albo przejaw lenistwa. Są też tacy, którzy uważają, że depresja jest obecnie „modna” i że ma ją prawie każdy.

„Oba powyższe stwierdzenia są krzywdzące dla osoby chorej, a samo słowo »depresja« bywa w rezultacie często nadużywane lub też dewaluowane. Jeśli uznamy, że wszyscy mają depresję, to stąd tylko krok do stwierdzenia, że być może nie jest to w ogóle choroba” — podkreśla psycholog. Jak mówi, wszyscy czasem bywamy smutni, ale to nie to samo co depresja. Na szczęście większość ludzi nigdy na nią nie zachoruje. Podkreśla, że chorzy na depresję nie różnią się niczym szczególnym od chorych na coś innego. Nie są winni swojej choroby, nie wybrali jej, ani tym bardziej jej sobie nie wymyślili.

U chorych na depresję nie wystarczy myśleć pozytywnie

Kluczem jest wsparcie i zrozumienie chorego. „W komunikacji z chorym na depresję ważna jest przede wszystkim empatia, zrozumienie i akceptacja stanu drugiej osoby [...] Stwierdzenia: „nie przejmuj się”, „inni mają dużo gorzej”, czy też „każdy ma czasem doła”, nie poprawią stanu chorego. I tak będzie się on przejmował, bo problem polega właśnie na tym, że nie może powstrzymać negatywnych myśli. Tego typu wypowiedzi odnoszą więc najczęściej odwrotny skutek i chory czuje się jeszcze bardziej niezrozumiany” — dodaje Dominiak.

Nie pomoże motywowanie chorego do pozytywnego myślenia ani przytaczanie przykładów innych osób, które wyszły z choroby. To — jak mówi psycholog — jest dla chorych na depresję bardzo bolesne. „Gdyby rzeczywiście chorzy na depresję byli w stanie myśleć pozytywnie, w ogóle nie wymagaliby pomocy. Często można też usłyszeć rady takie jak: „musisz zacząć prowadzić bardziej aktywny tryb życia”, „wyjedź gdzieś i odpocznij”. Depresja powoduje zazwyczaj wyraźne spowolnienie psychoruchowe, trudność w ogarnięciu najprostszych czynności dnia codziennego, dlatego„aktywny tryb życia” jest dla chorych czymś prawie abstrakcyjnym i zupełnie niewykonalnym. To tak, jakbyśmy zalecali osobie ze złamaną nogą „kurację” w postaci codziennej jazdy na rowerze” —  przestrzega.

Nie pomoże zmiana otoczenia, bo chory zabiera depresję ze sobą. Nie możemy przytłaczać chorego i  używać określeń typu: „trzeba” i „musisz”. Należy uzgadniać z nim zakres pomocy i nie próbować uszczęśliwiać go na siłę. To wszystko wymaga naszej cierpliwości i wytrwałości, bo leczenie depresji może trwać tygodniami, a nawet miesiącami.

Temat depresji, jej objawów i możliwości leczenia znajdziemy w kampanii „Depresja. Rozumiesz — pomagasz”, organizowanej przez Ministerstwo Zdrowia. Tegoroczne hasło wydarzenia brzmi: „Naucz się mówić do osób chorych na depresję”.

Jak mówić do osoby chorej na depresję: przykłady wsparciowych zdań

  1. „Słyszę, co mówisz”
  2. „Jestem tu dla ciebie i pomogę ci tak, jak zechcesz”
  3. „Zawsze możesz na mnie liczyć”
  4. „Jesteś dla mnie ważny/a”
  5. „Depresja to choroba, którą można leczyć”

 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
WIĘŹ DOROSŁEJ CÓRKI Z MATKĄ MOŻE UTRUDNIAĆ ŻYCIE.
Adobe Stock

Jak pomóc osobie z depresją? Zobacz, czego nie mówić nigdy!

Jak wspierać osoby chore na depresję? I przede wszystkim jak należy to zrobić, aby pomóc, a nie zaszkodzić? Do tego potrzebna jest wiedza na temat samej choroby oraz zrozumienie dla sytuacji, w jakiej znalazła się bliska nam osoba.
Karolina Morelowska-Siluk
12.10.2020

Z sondażu przeprowadzonego przez dom badawczy Synergion wynika, że 80 procent Polaków czuje niedosyt wiedzy o chorobie, jaką jest depresja , jej objawach i sposobach leczenia. Patrzymy na naszych wciąż „smutnych” bliskich i bezradnie, „ślepo”, próbujemy jakoś im pomóc. Ale, by pomóc choremu na depresję trzeba mieć wiedzę, przekonują psychologowie, psychoterapeuci i psychiatrzy. Brak wiedzy na temat choroby, brak empatii i zrozumienia może prowadzić tylko do pogłębienia choroby.  Jak pomóc osobie z depresją? Przede wszystkim zmień język Mimo że depresja to realne cierpienie, przez wielu jest bagatelizowana i sprowadzana do zwykłego obniżenia nastroju, chwilowej fanaberii lub po prostu lenistwa. Jak bardzo mylą się ci, którzy nie dają wiary, że depresja to bardzo poważna choroba, próbują przekonywać ci, którzy depresji doświadczyli. „Mam jednak teorię – chociaż może to tylko marzenie – że każdy lęk ma swoją granicę: docierasz do poziomu, w którym już nic nie jest w stanie przerazić cię bardziej. Reaguje tylko ciało, które zaczyna zachowywać się inaczej – tak pojawia się depresja. A w depresji się poddałem. Leżałem i myślałem: niech zjawi się tygrys i mnie pożre” – tak swoją chorobę opisywał reżyser Lars von Trier. Jeśli nawet nie próbujemy bagatelizować choroby bliskiej nam osoby, często szkodzimy jej formą naszej pomocy. Mamy złudne przekonanie, że musimy „potrząsnąć” chorym i z naszych ust płyną zdania, które nigdy nie powinny być kierowane do chorego na depresję. Do zdań, których unikać należy jak ognia, należą m.in.: „Weź się w garść”, „Inni mają gorzej”, „Nie możesz tak ciągle się nad sobą użalać”, „Weź się do...

Czytaj dalej
Pexels.com

Objawy depresji. Oto dziewięć mniej znanych objawów, które łatwo przeoczyć

Od utraty libido do zmiany apetytu. Skąd mam wiedzieć, czy to, co czuję to objawy depresji? Jak sobie pomóc?
Sylwia Arlak
10.11.2020

Chociaż o depresji mówi się coraz więcej, wciąż nie zawsze potrafimy ją rozpoznać. To bardzo trudne, bo każdy z nas może chorować inaczej. Jedni będą więcej jeść i dłużej spać, a inni doświadczą całkowitej utraty apetytu i mają zaburzenia snu. „Każdy człowiek jest inny. Odmienny skład biologiczny, psychologiczny i społeczny wpływają na objawy, których doświadczamy” — wyjaśnia dr Syed Omair Ahmed, psychiatra i konsultant z Priory Group w rozmowie z „The Stylist”. Jedynie rozumiejąc i rozpoznając mniej znane objawy depresji, jesteśmy w stanie skutecznie walczyć z chorobą. Nieleczona może skończyć się tragedią. Tylko w zeszłym roku życie odebrało sobie 5100 osób, z czego 100 to nastolatkowie. Oto objawy depresji, o których rzadko się mówi. Nie lekceważmy żadnej z nich: Objawy depresji. Trudności z podejmowaniem decyzji „U osoby chorej na depresję zmniejsza się zdolność skupienia i koncentracji, co utrudnia jej podejmowanie decyzji. Depresja prowadzi również do zaburzeń snu i letargu. Brak energii to kolejny czynnik, który wpływa na zdolność myślenia” — wyjaśnia dr Ahmed. Objawy depresji. Zwiększone bądź zmniejszone łaknienie Jak podkreśla ekspert, depresja może wiązać się też ze zwiększonym bądź zmniejszonym apetytem. „Kiedy mamy niższy poziom energii, możemy być mniej zmotywowani do przygotowywania posiłków. I odwrotnie, niektórzy ludzie mogą »pocieszać«” się jedzeniem” — tłumaczy. Objawy depresji. Trudności w domu, pracy lub życiu rodzinnym „Brak snu może sprawić, że będziemy rozdrażnieni, a to z kolei może mieć wpływ na relację z bliskimi” — ostrzega ekspert. Podobnie jest z używkami. Sięganie po alkohol czy narkotyki to szybka droga do utraty partnera i...

Czytaj dalej
Pexels.com

Jego córka próbowała popełnić samobójstwo. „Żeby walczyć z chorobą, musimy o niej mówić głośno i odważnie”

„Polska jest na niechlubnym drugim miejscu w Europie, jeśli chodzi o samobójstwa nastolatków. Ale rzadko o tym mówimy” — podkreśla Rafał Szymański, ojciec trojga dzieci, z których jedno walczyło z depresją.
Sylwia Arlak
20.11.2020

„Moja córka po kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu wzięła garść leków. Nikt z nas wcześniej nie zauważył, w jakim była w stanie. Dziecko zapadło w śpiączkę, a ja nie wiedziałem, co będzie dalej. Byłem z tym sam” — zaczyna swoją opowieść Rafał Szymański. „Próba samobójcza mojego dziecka była nieudana. Szpital wypisał ją bez pomocy i nadziei. Nie wiedziałem, gdzie się po nią zwrócić i jaka jest skala tego problemu” — podkreślał podczas konferencji TEDxWarsaw. Jedna próba samobójcza dziennie Dane są zatrważające. Jak podkreśla Szymański, każdego roku w Polsce znika z powierzchni ziemi jedna średniej wielkości szkoła „To udane próby samobójcze, których — jak podaje polska policja — jest przynajmniej jedna dziennie. Polska jest na niechlubnym drugim miejscu w Europie, jeśli chodzi o samobójstwa nastolatków. Ale o tym w mediach nie mówimy” — mówi i dodaje: „Udajemy, że pewne choroby nie istnieją. Depresja nadal jest tematem tabu i rodzi wykluczenie. Nie dajemy społecznego przyzwolenia na mówienie prawdy o chorobach psychicznych dzieci i młodzieży. A niewygodna prawda rodzi wstyd. Wstyd tworzy tabu. Tabu tworzy spiralę kłamstw, gdzie nie ma miejsca na zrozumienie, wsparcie i ludzką empatię”. Czytaj też:  Sprawdź, czy to smutek, czy już depresja Jak zauważa Szymański, rodziny chorego dziecka są bezradne, zagubione. Mierzą się z poczuciem winy wewnątrz (bo wydaje im się, że zawiedli) i oskarża się ich z zewnątrz. Są totalnie osamotnione. „A problem systematycznie narasta. Z wielu względów depresję u nastolatków diagnozuje się dopiero po dwóch latach od pierwszych objawów. W tym czasie nawet jeśli zauważysz coś u swojego dziecka, jesteś z tym sam. Nie ma...

Czytaj dalej
depresja

7 głównych typów depresji – to z nimi lekarze spotykają się najczęściej

Depresja kojarzy nam się z obniżonym nastrojem, poczuciem pustki oraz brakiem sił psychicznych. Rzadko jednak myślimy o tym, jakie są konkretne rodzaje depresji.
Kamila Geodecka
23.11.2020

Depresja już oficjalnie została zaliczona do jednej z chorób cywilizacyjnych. Chociaż świadomość na jej temat wzrasta, wciąż wydaje się, że wiemy o niej za mało. Przez to nie zawsze potrafimy pomóc bliskiej nam osobie, która choruje na depresję. O czym między innymi warto wiedzieć? O tym, że mamy kilka rodzajów depresji, które mogą charakteryzować się różnymi objawami i pojawiać się w różnych okresach. Objawy mogą trwać dłużej lub krócej, a także mogą charakteryzować się  różnym nasileniem. Każdy z typów depresji wymaga innego planu działania ustalonego przez lekarza i psychoterapeutę. Depresja duża Czasami możemy usłyszeć o depresji klinicznej, którą lekarze nazywają ciężkimi zaburzeniami depresyjnymi, depresją endogenną lub dużą depresją. Zazwyczaj podstawą tego schorzenia są zmiany organiczne, czyli m.in. zaburzenia hormonalne, niedobór serotoniny czy zmiany neurologiczne. Pacjenci z dużą depresją mają obniżony nastój, brak chęci do życia, odczuwają przygnębienie oraz permanentny smutek. Często zauważalne jest także zobojętnienie na kontakty społeczne. Niestety w tym rodzaju depresji pojawiają się także myśli i próby samobójcze. W przypadku depresji endogennej konieczne jest rozpoczęcie farmakoterapii, którą najlepiej wspierać psychoterapią. Depresja sezonowa Depresja sezonowa pojawia się cyklicznie, zazwyczaj w okresie jesienno-zimowym. Jest to reakcja organizmu na niedobór światła słonecznego. Najczęściej objawia się obniżonym nastrojem, poczuciem melancholii, spadkiem energii oraz dużą sennością. Niekiedy może pojawić się także przyrost masy ciała. Chociaż depresja sezonowa może sama minąć wraz z nadejściem wiosny, jej objawów nie można bagatelizować. Dla własnego komfortu warto...

Czytaj dalej