Introwertyk w związku potrzebuje specjalnej taryfy! Zobacz, jak kochają introwertycy?
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Introwertyk w związku potrzebuje specjalnej taryfy! Zobacz, jak kochają introwertycy?

Czy introwertycy boją się miłości? Niekoniecznie. Dla ukochanej osoby opuszczą swoją strefę komfortu, ale wciąż będą potrzebowali spokoju.
Sylwia Arlak
24.08.2020

Introwertyk to trudny orzech do zgryzienia, w przeciwieństwie do ekstrawertyków i ambivertów, introwertycy nie dzielą się swoimi uczuciami ze wszystkim wokół. Czy w takim razie introwertyk i ekstrawertyk mogą stworzyć szczęśliwy związek?

Na pewno nie raz słyszałaś, że przeciwieństwa się przyciągają. I w dużej mierze to prawda. Czasami różnice mogą jednak działać na niekorzyść relacji. Kochanie introwertyka nie jest łatwe dla ekstrawertyka (i na odwrót), para musi więc nauczyć się dawać sobie przestrzeń. Kluczem jest też wzajemne słuchanie swoich potrzeb i komunikacja z partnerem, szczególnie gdy oboje patrzycie na związek w zupełnie inny sposób. 

Czytaj też: Chcesz się odkochać? Jest lepsze wyjście…

Częstym źródłem kłopotów w związku ekstrawertyczki z introwertykiem jest to, że ona nie jest w stanie dostrzec miłością, jaką on do niej czuje. Introwertyk nie będzie powtarzał zbyt często: „Kocham cię”, opowiadał o tęsknocie ani bólu rozstania. Będzie robił za to inne rzeczy. Zobacz, co musisz wiedzieć o introwertykach, którzy wchodzą w poważny związek:

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Opuszczają swoją strefę komfortu

Introwertycy lubią swoją przestrzeń i czują się komfortowo, przebywając w ciszy. Nie potrzebują rozmów, muzyki i dźwięku telewizora działającego w tle, żeby wypełnić przestrzeń. Introwertycy, którzy zakochują się w ekstrawertykach, są w stanie wyjść ze swojej strefy komfortu, ale nie jest to dla nich łatwe. Dla ukochanej osoby  dadzą się wciągnąć rozmowę, a nawet zgodzą się wyjść na spotkanie ze znajomymi albo na randkę do restauracji. Wciąż jednak będą potrzebowali czasu tylko dla siebie, odrobinę spokoju, dzięki której naładują baterie.

Zakochani introwertycy szukają kogoś, z kim mogliby pomilczeć. Chcieliby usiąść z tobą przy filiżance herbaty i oglądać zachód słońca. Spędzić spokojny deszczowy dzień w łóżku, czytając, kochając się i oglądając ulubiony program telewizyjny. Potrzebują partnerki, która umie to uszanować.

Potrzebują głębokich rozmów

Introwertycy nie są wielkimi fanami small talków, co widać już na pierwszych randkach. Nie chcąc rozmawiać o pogodzie i kinie, często mogą od razu przejść do ważnych tematów. Będą chcieli dobrze poznać drugą osobę, zapytają ją więc o życie, miłość, o to, co ją przeraża, a co porusza. Rozmowa z nimi  może być trudna, ale nigdy nie jest nudna. Przeciwnie — jest intymna, satysfakcjonująca i angażująca.

Wolą czyny od słów

Introwertycy nie tylko ważą słowa. Również ich działania są bardziej przemyślane. Swoje uczucia chętniej wyrażają poprzez drobne, miłe gesty niż za pomocą słów. Milcząc, często stają się uważnymi obserwatorami, dzięki czemu widzą i słyszą więcej. Mogą zabrać cię do restauracji, o której mimochodem wspomniałaś, albo zaskoczyć cię prezentem, na który zwróciłaś kiedyś uwagę. Zakochany introwertyk zachowa w pamięci wszystko, co powiesz i zrobisz.

Nie spieszą się

Introwertycy nie lubią się nigdzie spieszyć. Będą potrzebować czasu, aż cię do siebie dopuszczą. Ich koncepcja miłości jest inna, a granice postawione dalej. Introwertycy potrzebują czasu, żeby zaufać. Milcząca osoba, w której się zakochujesz, przeżywa w swoim umyśle burzę emocji. Zrobią wszystko, co w ich mocy, aby cię zadowolić. Pójdą na imprezę, na którą chcesz iść, a nawet zaczną codziennie wychodzić na zewnątrz. Ale nie będą się spieszyć, podejmując kolejne kroki w związku, ani nie będą w stanie wyjaśnić, dlaczego tak jest. To część ich natury, z którą nie ma sensu walczyć.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
do stahk
fot. iStock

Psycholożka Stefanie Stahl: „Jesteśmy wobec siebie bezlitosne, gnębimy same siebie”

Boimy się odrzucenia, wyszydzenia, braku akceptacji. W różnych sytuacjach życiowych cierpimy z powodu niskiej samooceny. Skąd ona się w nas bierze, jak poczuć się pewniej?
redakcja „Uroda Życia”
21.08.2020

Stefanie Stahl jest jedną z najbardziej znanych niemieckich psycholożek i psychoterapeutek, wydała wiele książek, które stały się głośne m.in. o wewnętrznym dziecku. W nowej książce „ Jak myśleć o sobie dobrze. O sztuce akceptacji i życiu bez lęków” (wyd. Otwarte, 2020) pisze o tym, jak bardzo nasze przeżycia z dzieciństwa – często głębokiego, nieświadomego wpływają na naszą samoocenę. Poczucie, że jestem „nic niewarta” albo że „na wszystko muszę zasłużyć” ukształtowały się w nas pod wpływem tamtych doznań i dlatego są tak silnie zakorzenione. Można jednak nad nimi pracować. „Bardzo trudno nam zmienić poczucie własnej wartości na najgłębszym poziomie, ponieważ obraz samego siebie, czyli przekonanie, kim jestem i jaki jestem, jest zakorzeniony w naszej podświadomości” –  tłumaczy Stefanie Stahl. Jeśli człowiek w głębi siebie nosi fundamentalne przekonanie: „Jestem zły”, to przenika ono całą jego istotę. Wszystkie jego doświadczenia są niejako zafarbowane tym przeświadczeniem, działającym tak jak czarna koszula, która wymieszana w pralce z białą bielizną barwi ją na szaro. „Z mojego doświadczenia wynika, że wewnętrzne schematy myślowe, nabyte w dzieciństwie, zostają przez naszą nieświadomość skondensowane do postaci zdania, które staje się główną zasadą naszego funkcjonowania” – precyzuje Stefanie Stahl. Nieświadomość używa prostych haseł i prostych obrazów. Dlatego ma tak ogromny wpływ na nasze zachowanie i nim steruje. Działa szybciej niż świadomość,  często niepostrzeżenie wpycha się przed rozum. *** Czytaj fragment książki Stephanie Stahl „Jak myśleć o sobie dobrze. O sztuce akceptacji i życiu bez lęków”: Akceptuj siebie: odrzuć zakorzenione schematy myślenia...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„Wciąż przeżywasz rozstanie? Patrz na kalendarz!” Psycholożka o długoterminowych singielkach

„Wierzymy wciąż w mit księcia, ideału. Liczymy na to, że miłość romantyczna będzie spełnieniem dziecięcych marzeń o bezwarunkowej akceptacji. A jeśli taka nie jest — wycofujemy się, kręcąc nosem” — mówi w rozmowie z nami psycholog, Katarzyna Kucewicz.
Sylwia Arlak
20.08.2020

Samotność to nie jest najgorsza rzecz na świecie – ale niekoniecznie też musi być dla nas najlepsza. Zdaniem psychologów większość z nas jest stworzona do życia w zwiazku: wg badań żyjąc w związkach, jesteśmy zdrowsze i bardziej odporne na stres. Czasem jednak – np. po  trudnym rozwodzie, wielkim rozczarowaniu albo setce nieudanych randek z Tindera – wydaje nam się, że jesteśmy już skazane na samotność do końca życia. O tym czy naprawdę tak musi być, rozmawiamy z psycholożką Katarzyną Kucewicz, współwłaścicielką gabinetu psychologicznego Inner Garden, autorką książki „Pięknie odmienni” wyd. Sensus. Sylwia Arlak: Jak szukać miłości, kiedy nie ma w nas już nadziei? Katarzyna Kucewicz:  Pytanie, skąd wziął się w nas ten brak nadziei? Ile trwa? Jeżeli jesteśmy po bardzo trudnym rozstaniu, włożyłyśmy dużo energii we wcześniejszt związek, w ratowanie go, a mimo to nam się nie udało, to jesteśmy rozczarowane mężczyznami, potrzebujemy czasu, regeneracji, żeby z powrotem się na kogoś otworzyć. Nie mamy wtedy nadziei, bo jesteśmy umęczone przeżywaniem żalu po stracie i jeszcze nie gotowe na przyjęcie nowej osoby. To zupełnie normalna i zdrowa reakcja. Nie warto rzucać się wówczas na siłę w kolejne związki. Lepiej dać sobie przestrzeń i przyzwolenie na to, żeby pobyć singielką, nawet jeśli wszystkie nasze koleżanki wokół mają partnerów. Dojść ze sobą do ładu i świadomie pobyć w stanie braku nadziei, apatii i zrezygnowania. Ze spokojem przyjąć te uczucia, jako naturalną reakcję organizmu na przeżycie straty. Ale będąc w tym smutku, warto patrzeć na zegarek i kalendarz. Bo jeżeli jesteśmy same już piąty rok i ze złością kręcimy głową, że już nie mamy nadziei, to znaczy, że w tej rezygnacji się zatraciłyśmy. I wtedy zastanówmy się, co kryje się za...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

10 rzeczy, dzięki którym możesz stać się mocniejsza psychicznie

Kiedy życie daje ci w kość, szybko podnosisz się i dostosowujesz do okoliczności? A może czujesz się całkowicie przytłoczona i nie potrafisz sprostać wyzwaniu? Na szczęście odporność psychiczna to cecha, której można się nauczyć i ją doskonalić.
Sylwia Arlak
18.08.2020

Nasza odporność psychiczna często jest wystawiana na próby. Gdy okoliczności zmieniają się nieoczekiwanie i na gorsze, np. gdy umiera bliska nam osoba, tracimy pracę lub kończymy związek, wydaje nam się, że już nigdy nie będziemy szczęśliwe. Nie chcemy słyszeć, że kryzysy mogą nas wzmocnić – choć oczywiście nie zawsze tak się dzieje.  Według sondażu Nelsona aż co czwarta z nas każdego roku obiecuje sobie zadbać o formę i zdrowie, a co trzecia chce schudnąć. Niestety większość nigdy nie osiągnie tych celów. Statystycznie uda się to tylko co dziesiątej. Jak pisze „Psychology Today”, gdyby więcej ludzi skupiło się na swojej sprawności umysłowej, mieliby większą szansę osiągnąć cele, które sobie wyznaczyli (chociażby wspomnianą sprawność fizyczną). W końcu nasze ciało nie zrobi tego, czego nie powie mu umysł. Budowanie mentalnej siły to klucz do samodyscypliny. Oto 10 postanowień, które pomogą ci stać się silniejszą psychicznie: 1. Znajdź czas na refleksję Każdego dnia znajdź przynajmniej 15 minut dla siebie. Usiądź w spokojnym, cichym miejscu i zastanów się nad tym, co udało ci się do tej pory osiągnąć. Pomyśl, co jeszcze możesz zrobić lepiej. Bądź sama, staraj się nie rozpraszać. Naładujesz baterie i nabierzesz motywacji do osiągania kolejnych celów. 2. Podejmuj wyzwania Niezależnie od tego, czy zapiszesz się na zajęcia z fotografii, czy będziesz rozmawiać z nieznajomymi na ulicy, zrób coś, co zmusi cię do wyjścia poza strefę komfortu. Jeśli stawisz czoła swoim lękom, możesz zmienić sposób, w jaki postrzegasz samą siebie. Zamiast zakładać, że musisz unikać trudnych sytuacji (żeby się nie stresować, żeby nie zawieźć) odrzuć samoograniczające przekonania. 3. Praktykuj wdzięczność Zapisuj trzy rzeczy, za które jesteś...

Czytaj dalej