Uzależnienie od telefonu – dlaczego nie możemy odłożyć komórki? To może być syndrom FOMO
unsplash.com

Uzależnienie od telefonu – dlaczego nie możemy odłożyć komórki? To może być syndrom FOMO

Uzależnienie od telefonu dotyczy coraz większej grupy osób. Spędzamy z nim codziennie po kilka godzin, a bez niego czujemy się jak bez ręki. Nasze główne narzędzie, dzięki któremu nawigujemy w codzienności. Czy umiałybyśmy żyć bez telefonu? A jeśli tak, to dlaczego tak ciężko to sobie wyobrazić?
Karolina Morelowska-Siluk
11.01.2021

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której wyjeżdżasz na weekend czy urlop i nie zabierasz ze sobą telefonu? Czy pierwsze, co robisz, kiedy rano otworzysz oczy, to sięgnięcie po smartfon, by sprawdzić, co dzieje się na świecie czy w twojej skrzynce mejlowej? Jeśli nie ma mowy o weekendzie albo o poranku bez wzięcia telefonu do ręki, być może cierpisz na syndrom FOMO.

Czytaj także: Uzależnienie: dlaczego jedni się uzależniają, a inni nie?

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Syndrom FOMO

Właściwie wszyscy korzystamy dziś z telefonów a w nich z mediów społecznościowych. Jednak dla niektórych stało się to już przymusem. Chwilowy brak „dostępu do świata” wywołuje nerwowość, niepokój, agresję, stany depresyjne, a także objawy somatyczne: nudności, zawroty głowy i bóle brzucha. Czasem sytuacja wymaga pomocy specjalisty.

Syndrom FOMO to zjawisko, które dotyka coraz więcej osób. Uzależnieni od ciągłego dostępu do informacji nawet do toalety wybieramy się z telefonem w ręku!  Tak bardzo boimy się, że jeśli na moment „odłączymy się”, coś na ominie… 

FOMO to skrót od angielskiego „Fear Of Missing Out”. Tego terminu po raz pierwszy użył biznesmen Patrick J. McGinnis w artykule dla Harvard Business School. Opisywał on rys osoby, która z lęku przed jakimś rodzajem wykluczenia odczuwa konieczność bycia wciąż na bieżąco ze wszystkimi aktualnymi informacjami płynącymi ze świata, ale także dotyczącymi spraw zawodowych czy prywatnego życia znajomych.

Uzależnienie od telefonu – sprawdź, czy cierpisz na FOMO

Kierowcy, zatrzymując się na czerwonym świetle, niemal automatycznie sięgają po telefon. Podczas spotkań z przyjaciółmi większość z nas co jakiś czas sprawdza, co pojawiło się na wyświetlaczu. Wciąż chcemy śledzić, czy przypadkiem lepiej i ciekawiej nie jest tam, gdzie nas właśnie nie ma… Jesteśmy bowiem przekonani, że to właśnie tam toczy się „prawdziwe” życie. 

Sprawdź, czy cierpisz na FOMO.

  1. Czy rano pierwszą czynnością jest sięgnięcie po telefon, by sprawdzić pocztę, przeczytać wiadomości, przejrzeć Facebooka i Instagrama?
  2. Czy wielokrotnie w ciągu dnia zaglądasz do telefonu, by sprawdzić w mediach społecznościowych, co się wydarzyło, czy ktoś coś nowego opublikował? 
  3. Czy masz ciągłą potrzebę pokazywania innym, że jesteś „aktywny”, więc sam publikujesz, komentujesz, itd.?
  4. Czy podczas urlopu więcej niż raz dziennie sięgasz po telefon, by sprawdzić, co dzieje się u innych? 
  5. Czy masz kłopoty, by doceniać swoje życie, znajdować w nim to, co dobre?
  6. Czy uważasz, że życie innych ludzi jest z założenia lepsze, bardziej kolorowe od twojego? 

Jeśli przynajmniej trzy razy odpowiesz na poniższe pytania „tak”, to oznacza, że natychmiast należy przyjrzeć się sobie bliżej. Być może warto się skonsultować ze specjalistą.

Czytaj też: Zajadasz emocje? Nie ty jedna, objadanie się to epidemia naszych czasów

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
wielozadaniowość
Adobe Stock

Chcesz się lepiej skupić? Nie wystarczy wyłączyć telefon, musisz schować go naprawdę głęboko

Coraz trudniej nam przyjemnie „odpłynąć”, czytając książkę i zapomnieć o całym świecie, bo ciekawsze niż fabuła jest dla nas to, co się dzieje na Messengerze czy Instagramie.
Aleksandra Nowakowska
15.05.2020

Zdarza ci się oglądać film, a jednocześnie kupować sukienkę na Zalando? Dzwonisz do przyjaciółki, gotując zupę? Prasujesz i rozwiązujesz z dzieckiem zadania z matematyki? Jesteś dumna, że masz tak podzielną uwagę? Dowiedz się, ile za to płacisz. Multitasking, czyli wykonywanie kilku rzeczy naraz, jest powszechne w naszym zabieganym świecie. Ale mylisz się, jeśli wydaje ci się, że w ten sposób oszczędzasz czas.  Dowiedziono naukowo, że multitasking zabija naszą koncentrację, a to oznacza, że zabiera nam czas, który chcieliśmy zyskać, uwijając się przy kilku rzeczach naraz.  Wielozadaniowy, ale czy efektywni? Potrafimy być wielozadaniowi, ale czy jesteśmy równie efektywni? Sprawdzili to badacze z Uniwersytetu Stanforda. Po serii testów sprawdzających koncentrację u 300 osób okazało się, że skupienie uwagi u wielozadaniowców było o wiele gorsze. Najwięcej trudności sprawiało im ignorowanie nieistotnych informacji. Sprawiali wrażenie, jakby wszystko ich rozpraszało. Niezadowalająca była również ich pamięć. Naukowcy szukali, w czym wielozadaniowcy mogą być lepsi od tych uczestników badania, którzy wykonywali jedną rzecz – ale nie znaleźli ani jednej takiej rzeczy. Nawet w dziedzinach, które im były znane, wielozadawniowcy wypadli blado. Dlaczego? Wytłumaczenie jest proste: nasz mózg wcale nie został stworzony do multitaskingu. Mózg – kiepski żongler, ale dobry oszust Andrers Hansen, szwedzki psychiatra, w książce „Wyloguj swój mózg”, wyjaśnia, dlaczego potrafimy skupić się tylko na jednej rzeczy, choć najczęściej nie mamy świadomości tego  ograniczenia. Ba, bywamy wręcz dumni ze swojej umiejętności wykonywania dwóch lub więcej zadań w jednym czasie. Ale czy naprawdę...

Czytaj dalej
rodzaje uzależnień
unsplash.com

Uzależnienia: typy, leczenie – jakie są rodzaje uzależnień?

Uzależnienie to choroba mózgu, tak definiuje się je współcześnie. Chorujący odczuwa przymus przyjmowania jakiejś substancji lub wykonywania jakiejś czynności i nie ma nad tym kontroli. Jakie wyróżniamy rodzaje uzależnień i jak sobie z nimi radzić?
Karolina Morelowska-Siluk
11.01.2021

Uzależnienie jest zaburzeniem chronicznym i może powracać mimo podjętego leczenia, a nawet po jego zakończeniu. Mechanizm powstawania uzależnienia związany jest z zaburzeniem tak zwanego układu nagrody, czyli zbioru struktur mózgowych związanych z motywacją i kontrolą zachowania. Jak powstaje uzależnienie? Niektórzy z nas mają genetyczne predyspozycje do popadania w uzależnienia, jednak bywa i tak, że uzależnia się ktoś, kto nie ma w swojej rodzinie takich przypadków. U takiej osoby także może dojść do zaburzeń w układzie nagrody w mózgu – i na przykład przyjmowanie  narkotyków czy uprawianie hazardu pomaga zminimalizować poziom stresu. Po wejściu do kasyna wydziela się dopamina, uzależniony odczuwa przyjemność, a jego mózg uczy się, że wizyta w tym miejscu to przyjemność, więc to zachowanie włącza do układu nagrody. Tak powstaje uzależnienie. Wyróżnia się trzy podstawowe rodzaje uzależnień: fizjologiczne, psychiczne, społeczne.  Czytaj także: Uzależnienie: dlaczego jedni się uzależniają, a inni nie? Uzależnienie fizjologiczne Uzależnienie fizjologiczne (inaczej fizyczne) to potrzeba stałego dostarczania do organizmu jakiejś substancji albo związku. Jeśli się ich nie dostarczy, pojawia się szereg objawów odstawienia – rozdrażnienie, niepokój, lęk, dreszcze, biegunka, wymioty, drżenie mięśni, bezsenność . Do najczęściej występujących uzależnień fizjologicznych zalicza się: alkoholizm, narkomanię, uzależnienie od nikotyny, uzależnienie od leków, uzależnienie od cukru. Jak leczyć uzależnienie fizjologiczne? Leczenie: pierwszy etap to zwykle odtrucie organizmu, następnie dość często stosuje się środki pomocnicze (zapobiegają one negatywnym efektom odstawienia i zmniejszają ból) na czas leczenia, a potem powoli...

Czytaj dalej
Technologiczny detoks
Adobe Stock

Żeby odpocząć i uspokoić się, naprawdę potrzebujemy detoksu od świata – pisze joginka, Kasia Bem

Z okazji sezonu urlopowego spraw sobie prezent i odłącz się od internetu i technologii. Tylko wtedy twoja głowa naprawdę odpocznie. Jak to zrobić? Metodą drobnych kroków.
Kasia Bem
15.07.2020

Jesteśmy coraz bardziej cyfrowo uzależnione – od ciągłego kontaktu na messengerze, od „lajków”, od bycia na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami i informacjami ze świata. Obecnie czas spędzony poza zasięgiem sieci, telefonu czy innego rodzaje elektroniki skraca się drastycznie każdego dnia. Warto jednak znaleźć balans pomiędzy życiem w świecie wirtualnym i realnym. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem podpowiada kilka praktycznych sposobów, które pomogą odnaleźć złoty środek pomiędzy światem technologii a tym, który dzieje się poza ekranem. Inspiracja: „Opróżniając życie ze spraw, które nas rozpraszają, napełniamy studnię. Gdy nic nie zakłóca naszej uwagi, znów zanurzamy się w świecie zmysłów” – Julia Cameron „Masz telefon z internetem, możesz wszystko!” Ostatnio trafiłam na badania, których wyniki zjeżyły mi włosy na głowie. Wynikało z nich, że Amerykanie spędzają nawet do 11 godzin (!), patrząc w ekran komputera, telefonu, tabletu, telewizora i innych nowoczesnych gadżetów. Nie trzeba być badaczem, wystarczy się rozejrzeć, żeby zaobserwować, że cały świat zmierza w tym samym kierunku. Jechałam ostatnio metrem i uderzyło mnie nieprawdopodobne spiętrzenie stymulacji zewnętrznej i różnorodnych bodźców tylko w jednym wagonie: liczba reklam, ruchomych paneli, ludzi bawiących się komórkami, tabletami. Wszyscy zajęci klikaniem. Do tego na jednym z ekraników wyświetliło się hasło telefonii komórkowej: „Masz telefon z internetem, możesz wszystko!”. Przeraziłam się. Co to za ściema?! Z mojego punktu widzenia – nauczycielki jogi i medytacji – hasło, jakie należałoby zaproponować światu, to: „Masz spokojny umysł, możesz wszystko”. Jak...

Czytaj dalej
Czym jest uzależnienie behawioralne?
Unsplash.com

Uzależnienie behawioralne – czym jest i skąd się bierze?

Kiedy słyszymy „uzależnienie”, pierwsze, co przychodzi nam do głowy, to rozmaite używki: alkohol, narkotyki czy papierosy.  Jednak to dość „staroświeckie” podejście do tematu uzależnień. Znacznie częściej dotykają nas tzw. uzależnienia behawioralne. Czym są i jak sobie z nimi poradzić?
Karolina Morelowska-Siluk
18.11.2020

Współczesnego człowieka bardzo często dotyka coś, co psychologia określa uzależnieniem behawioralnym. To uzależnienie od wykonywania konkretnej czynności (z języka angielskiego „action addiction”). Uzależniamy się od seksu, jedzenia, pracy, robienia zakupów, opalania się w solarium, robienia sobie zabiegów medycyny estetycznej, od dbania o sylwetkę czy od zdrowego trybu życia. Dziś już wiadomo, że człowiek jest w stanie uzależnić się niemal od wszystkiego. Uzależnienie behawioralne. Przymus zamiast przyjemności Tego typu zachowania traktowane są jako zachowania kompulsywne, czyli takie, nad którymi człowiek nie jest w stanie zapanować, i które w sposób negatywny wpływają na wiele obszarów jego życia. Wykonujemy jakąś czynność nie po to, by czerpać przyjemność, ale po to, aby zredukować napięcie, pozbyć się stresu, poprawić samopoczucie. Psychoterapeuta Robert Rutkowski przekonuje, że za każdą czynnością, która potencjalnie jest przyjemnością, może kryć się pułapka: „Weźmy pod lupę na przykład bieganie. Jest traktowane jako element zdrowego trybu życia. Bieganiem dodajemy sobie także odrobinę prestiżu. Jest ono tak modne, że zbudowany został na nim ogromny przemysł: czapki, koszulki, buty, itd. Spotykam w swoim gabinecie ludzi, którzy swoją pasję – bieganie właśnie – uczynili obsesją”, tłumaczy terapeuta. Czytaj także: „Rozum swoje, a serce swoje” – mówią kobiety uzależnione od miłości I dodaje, że to, czy hobby stanie się naszą obsesją, warunkuje kontekst. Bo jeżeli ktoś biega „na wynik”, czyli jest obwiązany taśmami, które monitorują rozmaite parametry, następnie przesyłają je do urządzenia zainstalowanego na naszym nadgarstku, które to zrzuca liczby do rozmaitych aplikacji, a te połączone są z...

Czytaj dalej