Ukryty narcyz zadowala innych, ale tylko po to, żeby przejąć nad nimi kontrolę
Adobe Stock

Ukryty narcyz zadowala innych, ale tylko po to, żeby przejąć nad nimi kontrolę

Zachowanie ukrytego narcyza pod wieloma względami przypomina zachowanie osób z syndromem zadowalacza (ang. „people-pleasing syndrome”). Jedni i drudzy mają skłonność do manipulacji i odczuwają silny lęk przed opuszczeniem.
Sylwia Arlak
24.03.2021

Ukryty narcyz nie dba o dobro innych ludzi. Liczy się dla niego tylko jego własny interes. Jest egoistą, ale ma też wiele wspólnego z tzw. zadowalaczami.

Czytaj też: Przestań zadowalać wszystkich wokół! Twoje potrzeby są równie ważne

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Ukryty narcyz i osoby z syndromem zadowalacza czują „głód” emocjonalny

Chroniczni zadowalacze często cierpią na zaburzenia osobowości zależnej lub współzależnej. Odczuwają „głód” emocjonalny, toksyczną potrzebę całkowitej symbiozy z drugim człowiekiem. Dorastając w rodzinie, w której musieli „zasłużyć” na bezwarunkową miłość, w dorosłym życiu czują się bezwartościowi. Wciąż uważają, że nie zasługują na prawdziwe uczucie.

Ukryty narcyz i osoby z syndromem zadowalacza mają wiele wspólnych cech, a różnice między nimi często wynikają jedynie z motywacji. Trzeba jednak podkreślić, że nie każdy zadowalacz jest ukrytym narcyzem. Osobowość narcystyczna wiąże się z wieloma innymi cechami i skłonnościami.

Czytaj też: Narcyz: najpierw trudno go rozpoznać, potem trudno się od niego uwolnić

Co łączy ukrytego narcyza i zadowalacza?

Głównym podobieństwem między ukrytym narcyzem a osobą z syndromem zadowalacza jest skłonność do manipulacji. Oboje umiejętnie rządzą innymi, by osiągnąć osobiste korzyści. Łączą ich również:

  • nullofobia, czyli silny lęk przed porzuceniem,
  • uzależnienie od aprobaty innych,
  • brak poczucia bezpieczeństwa,
  • potrzeba kontroli,
  • niska samoocena,
  • poczucie bycia niedocenianym,
  • trudność z wyrażaniem emocji, tłumienie emocji,
  • trudność w proszeniu o pomoc lub przyjmowaniu pomocy,
  • skłonność do relacji symbiotycznych,
  • „głód” uczucia, miłości.

Co dzieli ukrytego narcyza i zadowalacza?

Na tym jednak kończą się podobieństwa. Ukryty narcyz jest patologicznym kłamcą. Osoba z syndromem zadowalacza kłamie, ale po to, żeby uniknąć nieprzyjemnych emocji (nie musieć się z nimi konfrontować). Ukryty narcyz myśli tylko o sobie. W przeciwieństwie do osoby z syndromem zadowalacza nie czuje on odpowiedzialności za swoje postępowanie i jego konsekwencje. Nie liczy się z potrzebami innych. Jest egoistą. 

Czytaj też: Narcyzm a uzależnienie. Czy narcyzi częściej sięgają po używki i popadają w nałóg?

Ukryty narcyz zazdrości innym szczęścia, z kolei zadowalacz potrafi się z niego cieszyć. Ten pierwszy może być miły, ale tylko dlatego, żeby coś ugrać dla siebie. Osoba z syndromem zadowalacza jest po prostu miła i uprzejma. Ukryty narcyz „czyta” w myślach, żeby (na początku znajomości) wypaść jak najlepiej. Zadowalacz robi to, by spełnić czyjeś oczekiwania.

Ukryty narcyz czuje się wykorzystywany przez innych (chce dostawać więcej, niż daje, w przeciwnym razie ma poczucie straty), a osoba z syndrom zadowalacza daje się wykorzystywać. Ukryty narcyz usprawiedliwia swoje wybory, ale nie potrafi znaleźć zrozumienia dla innych, zadowalacz jest surowy dla siebie, ale zawsze stara się zrozumieć innych. Jeśli ukryty narcyz przeprasza (w przeciwieństwie do people-pleasera) robi to rzadko i nieszczerze. Do tego nigdy nie wybacza, a osobie z syndromem zadowalcza przychodzi to łatwo i szybko. Ukryty narcyz zakłada, że ludzie mają złe intencje, zadowalacz –  widzi w innych dobro. Przy ukrytym narcyzie czujemy się niepewne, tak, jakbyśmy stąpały po niepewnym gruncie. W towarzystwie osoby z syndromem zadowalacza czujemy się dobrze i miło. Mamy poczucie, że ktoś się nami opiekuje, wierzymy w szczere intencje.

Oboje potrzebują miłości drugiej osoby, jej uznania, żeby lepiej myśleć o sobie. Oboje wybierają partnerów, którzy uzupełnią ich „braki”. Takich, którzy mają problemy ze stawianiem granic.

Czytaj też: Obrona narcystyczna. Do czego jest w stanie posunąć się narcyz?

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Toksyczny związek
Getty Imagse

Związek z narcyzem jest jak tango: namiętny, ale wyczerpuje siły

Narcyz jest skupiony na sobie, nie umie inaczej. Jego miłość do siebie samego, troska o siebie samego w sposób trwały przysłania, wypiera miłość do drugiej osoby, możliwość troszczenia się o nią. Dlatego związek z nim zawsze będzie toksyczny. 
Karolina Morelowska-Siluk
07.06.2020

Narcyza jako partnera nie wygrywamy na loterii, ale z jakichś powodów same go wybieramy. A potem nagle budzimy się, że zamiast oparcia w mężczyźnie mamy roszczenia królewicza. Aby próbować uratować taki związek, trzeba przede wszystkim dostrzec swój wkład w niego, współudział – mówi Danuta Golec, psychoterapeutka. Związek z narcyzem Karolina Morelowska-Siluk: Czy związek z narcyzem zawsze musi być toksyczny? Danuta Golec: Żeby odpowiedzieć na to pytanie, muszę najpierw wyjaśnić kilka pojęć. Związek, aby był prawdziwą relacją, musi prowadzić do rozwoju. To, co mówię, może wydawać się oczywiste, ale wcale takie nie jest. Bo bywa, i to nierzadko, że dla ludzi największą zaletą związku jest to, że on po prostu trwa!  Zachwycamy się, przypisujemy temu wartość: jakie to piękne, że oni są ze sobą już 20 lat, zazdroszczę! A czasem nie ma czego. Mam taką roboczą definicję, i nie dotyczy ona wcale jedynie relacji damsko-męskiej, ale „dorosłych” relacji między ludźmi w ogóle, mianowicie realny związek jest wtedy, gdy ludzie siebie wzajemnie motywują do rozwoju. Czyli, związek będzie toksyczny wtedy, gdy ludzie ciągną siebie w dół albo wstrzymują przed zrobieniem kroku naprzód. I to z boku może wyglądać jak bardzo przyzwoita relacja – nie piją, nie biją, nie zdradzają – tylko „siedzą w kapciach przed telewizorem”, stoją w miejscu. I tak właśnie lubi narcyz? Narcyz nie do końca wie, co lubi, bo nie za bardzo zna siebie. Przecież jest skupiony wyłącznie na sobie. Jest skupiony na sobie, ale nie na sobie realnym, tylko zwykle na wyobrażeniu o sobie. Więc o tym, kim jest naprawdę, niewiele wie. Jego główna cecha to rzeczywiście zwrócenie miłości i zaangażowania we własnym kierunku. Ważne jest, aby wiedzieć, że taki...

Czytaj dalej
kłótnia w związku
Adobe Stock

7 zdań, które świadczą, że on chce tobą manipulować

Relacja z manipulatorem to niebezpieczna gra. Jeśli w nią wejdziemy, kwestionowane jest nasze zdanie, lekceważone uczucia, podważane decyzje. Jak nie przegrać?
Aleksandra Nowakowska
31.03.2020

Przemoc w związku miewa często charakter emocjonalny, a jej sprawcami wcale nie muszą być sadyści czy psychopaci – często są to po prostu osoby z zaburzeniami narcystycznymi. Przebywanie z manipulatorem pod jednym dachem osłabia psychicznie. Na efekty jego znęcania długo nie trzeba czekać – to podniesiony poziom niepokoju i utrata pewności siebie. Jakich wyrażeń nadużywa manipulator, żeby zachwiać naszym poczuciem własnej wartości? Manipulacja w związku 1. „Idź się leczyć”  Sugerowanie problemów ze zdrowiem psychicznym, kiedy okazujemy swoje emocje, ma sprawić, że to, co czujemy, przestaje być dla nas wiarygodne. Tracimy wewnętrzny kompas, który ma nas prowadzić i chronić. Również przed agresorami psychicznymi w relacjach. Kiedy słyszymy takie zdanie, zaczynamy wierzyć we własny brak stabilności i tracimy wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. W dalszej kolejności negujemy własne uczucia, tłumiąc je, a to z biegiem czasu może doprowadzić do depresji. Obronić nas przed tym może jawne wyrażanie swojego gniewu czy żalu, ale ciągłe powtarzanie tego stwierdzenia przez manipulatora skutecznie zamyka nam usta. 2. „Jesteś po prostu zaborcza” Osobowość narcystyczna objawia się między innymi brakiem umiejętności tworzenia autentycznych długotrwałych relacji. Jeśli dodamy do tego nieustanną potrzebę upewniania się co do swojej atrakcyjności oraz wywierania wpływu na płeć przeciwną, mamy niemal pewność, że tego typu partner będzie nas zdradzał. Nielojalność może dotyczyć zarówno zdrady emocjonalnej, jak i fizycznej. Egocentrycy potrafią wytworzyć wokół siebie skuteczną aurę pożądania, dzięki której bez problemu nawiązują flirty i romanse. W ten sposób świadomie wywołują zazdrość, niepewność i potrzebę kontroli u swoich...

Czytaj dalej
Pexels.com

Związek z narcyzem zostawia rany – zobacz, co to zespół stresu ponarcystycznego

Broń się albo uciekaj. Szkodliwe działania narcyza mogą odbijać się na naszym zdrowiu jeszcze długo po zakończonej relacji.
Sylwia Arlak
01.10.2020

Życie z narcyzem łatwo może przerodzić się w codzienny koszmar. Kontroluje ofiarę, wmawia jej, że to ona jest winna, że do niczego się nie nadaje i że ma tylko jego. Zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel. Nic dziwnego, że tak często znajomość z nim kończy się PNSD (Post Narcissist Stress Disorder), czyli zespołem stresu ponarcystycznego. Co to jest zespół stresu narcystycznego? Związek z osobą narcystyczną nie jest obojętny dla psychiki drugiej osoby. O PNSD mówimy, gdy już po rozstaniu, czujesz się bezradna, masz napady złości, lęku, a nawet możesz cierpieć na depresję. Obolała po związku z narcyzem kobieta ma duże problemy z poczuciem własnej wartości, przez co może unikać innych ludzi, może mieć problemy z zasypianiem. Staje się nieufna i może mieć duże problemy ze znalezieniem nowego partnera. Po zakończeniu związku może być jej bardzo trudno wrócić do normalnego życia. Kiedy poczuje na ulicy zapach perfum byłego partnera, albo usłyszy w radio jego ulubioną piosenkę, może natychmiast wrócić do trudnych wspomnień. Przez długi czas może nie być w stanie myśleć o niczym innym. Może też podświadomie unikać miejsc, ludzi i rzeczy związanych z narcyzem, a nawet emocji. I wreszcie — może czuć się winny, że jego związek się skończył. Podobny stres odczuwają np. ofiary wypadków bądź innych traumatycznych wydarzeń. Czytaj też:  Związek z narcyzem jest jak tango: namiętny, ale wyczerpuje siły Czy da się żyć z narcyzem? Jeśli nie potrafisz opuścić narcyza, naucz się z nim żyć. Przede wszystkim poczytaj o jego zachowaniach i mechanizmach działania. Dowiedz się więcej o cyklu przemocy narcystycznej, który obejmuje cztery fazy: poczucie zagrożenia, znęcanie się nad innymi, stawanie się ofiarą i poczucie wzmocnienia. Tylko w ten sposób zyskasz spokój. Będziesz...

Czytaj dalej
smutna dziewczyna
Adobe Stock

6 cech DDA, które cię niszczą! Rozpoznaj je i nazwij, żeby je móc przepracować

Przemocowy partner, lęk przed konfliktami i własnym gniewem, seksualna blokada. Sprawdź, jakie są skutki wzrastania w rodzinie alkoholowej.
Aleksandra Nowakowska
29.05.2020

Twój mózg kształtuje się w dzieciństwie i w dorosłym życiu podsuwa historie sprzed lat. Nie zawsze są to szczęśliwe opowieści. Wyrastanie w domu, w którym rządził alkohol, rzuca mroczny cień. Bycie DDA – Dorosłym dzieckiem alkoholika jest ogromnym obciążeniem. Na szczęście możesz je przepracować, ale tylko wtedy, kiedy sama zobaczysz w sobie niszczące cię schematy. Pomoże psychoterapia – im wcześniej ta praca zostanie podjęta, tym szybciej nastąpi pożegnanie z demonami przeszłości.  DDA często mają mentalność ofiary Osoby wychowane przez rodziców zmagających się z alkoholizmem podświadomie dążą do bycia w związku z kimś też uzależnionym lub w jakiś sposób dysfunkcyjnym – narcyzem, biernym tyranem, partnerem agresywnie dominującym. Dorosłe dziecko alkoholika często wiążą się z partnerami, którzy stosują wobec nich przemoc zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Nieraz DDA zdaje sobie sprawę z tego, kim tak naprawdę jest jej partner, ale jednocześnie głęboko wierzy, że uda jej się  go „uratować” – uwolnić od nałogu lub zmienić toksyczne zachowania. Dorosłe dziecko alkoholika wchodzi w toksyczny związek i naraża się na cierpienie, odtwarzając scenariusz trudnej przeszłości. Typowa cecha DDA to lęk przed emocjami  Trauma przeżyta w dzieciństwie sprawia, że Dorosłe dzieci alkoholika tłumią swoje uczucia. Ich wewnętrzny uczuciowy świat jest zamrożony. Tak naprawdę jedyne, co odczuwają, to głęboka obojętność. Boją się zwłaszcza gniewu i smutku. Siła tych uczuć jest tak wielka, że osoba z syndromem DDA podświadomie wie, że nie byłaby w stanie ich udźwignąć. Mechanizm tłumienia emocji działa jednak całościowo, więc DDA nie czują też pozytywnych uczuć – radości, miłości, nadziei, szczęścia....

Czytaj dalej