Trzy reguły zdrowego związku. Dzięki nim stworzysz szczęśliwą relację!
Pexels.com

Trzy reguły zdrowego związku. Dzięki nim stworzysz szczęśliwą relację!

Nie istnieje jeden magiczny wzór na szczęśliwą relację z drugim człowiekiem. Związek to praca, którą wykonujemy każdego dnia.
Sylwia Arlak
22.02.2021

Naukowcy z Harvardu badający poziom zadowolenia u ludzi doszli do wniosku, że szczęście to... miłość. Niemal wszyscy pragniemy tego samego. Tylko jak stworzyć związek, który buduje, a nie rani? Taki, w którym partnerzy wzajemnie zwracają uwagę na to, jak czują się w swojej obecności, czego im brak i co mogą zrobić, żeby obojgu żyło się lepiej? Jak przekonuje psycholożka kliniczna Joanne Davila z Uniwersytetu Stony Brook, żaden związek nie uda się bez „kompetencji romantycznych”. Im wcześniej nauczymy się trzech podstawowych reguł związku, tym mniej czeka nas rozczarowań. 

Oto trzy umiejętności, które trzeba opanować, żeby cieszyć się zdrową relacją:

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Obserwacja

Trudno jest zmienić jakieś zachowanie, jeśli nie rozumiesz, skąd ono się bierze. Właśnie dlatego ta pierwsza umiejętność jest tak uważna. Jeśli jesteś dobrą obserwatorką, jesteś świadoma swoich emocji i emocji innych, a także potrafisz analizować,  skąd one pochodzą.

Rozumiesz, że twój partner może nie mieć humoru, a jego emocje nie mają z tobą nic wspólnego (bo np. miał trudny dzień w pracy albo z kimś się pokłócił). Wiesz, że kiedy się spóźnia, nie robi ci na złość – to nie kwestia braku szacunku, a postrzegania czasu. „Wnikliwość i obserwacja pomogą ci przewidzieć pozytywne i negatywne konsekwencje swojego zachowania czy zachowania partnera” – wyjaśnia Joanne Davila. Łatwiej będzie ci go zrozumieć, a także wybaczyć pewne rzeczy, a inne docenić.

Czytaj też: Jak kochać długo i szczęśliwie? Prof. Bogdan Wojciszke: „Miłość to nie połówki jabłka, ale wspólna wyboista droga”

Wzajemność

Wiemy, że w związku obie osoby są równie ważne (i mają równie istotne potrzeby). W rzeczywistości jednak często jesteśmy bardziej skupione na sobie i własnych potrzebach. Żeby związek się udał, potrzebujemy wzajemności.

„Wzajemność pozwala uwzględnić potrzeby dwóch osób przy podejmowaniu każdej decyzji dotyczącej związku” – mówi Joanne Davila. Rozumiesz partnera, który codziennie wstaje o 5:00 rano (godzisz się z tym, mimo że zakłóca twój sen), a on nie ma nic przeciwko, gdy kilka wieczorów w miesiącu spędzasz poza domem (bo wie, jak ważne są dla ciebie spotkania z przyjaciółmi). Opiekujecie się sobą nawzajem i zawsze mówicie o swoich uczuciach. To umacnia nie tylko związek, ale i nas samych. 

Kontrola emocji

Już wiesz, czego oboje potrzebujecie i troszczycie się o dobro drugiej osoby. Ale to tylko dwie trzecie drogi do udanego związku. Ostatnim etapem podróży jest kontrola emocji. Dajecie sobie nawzajem to, czego potrzebujecie, jednocześnie utrzymując emocje na wodzy. 

„Dzięki temu będziesz w stanie się uspokoić i spojrzeć z dystansem na to, co dzieje się w waszym związku” – przekonuje psycholożka. Walczysz z chęcią narzekania, gdy twój partner się spóźnia, albo odpychasz od siebie strach, gdy nie odpisuje od razu na twoje SMS-y. 

Czytaj też: Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Wieża Eiffla
getty images

Miłość po zdradzie – czy każdy związek można posklejać?

Pokonując kryzys, dajemy sobie szansę na lepsze życie
Karolina Rogalska
19.02.2020

Warto walczyć o każdy związek, nawet ten, w którym doszło do zdrady. Zanim jednak zdecydujemy się na powrót do siebie, oboje musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. Od tego zacznijmy – mówi psychoterapeutka Krystyna Mierzejewska-Orzechowska. Karolina Rogalska, „Uroda Życia”: Czy można naprawić związek, w którym wydarzyło się wiele zła, krzywd i cierpienia? Czy taką relację da się w ogóle posklejać? Krystyna Mierzejewska-Orzechowska:  Nie tylko można ją posklejać, ale wprowadzić na zupełnie nowe tory, na głębsze rozumienie zawiłych ścieżek miłości. Kryzys daje szansę na rozwój dojrzałej tożsamości, ludzie odkrywają prawdę o sobie – często trudną. Trzeba dużo wysiłku, aby lepiej siebie zrozumieć. Mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że pokonując kryzys, para może doświadczyć wspólnego, innego i lepszego życia. Oczywiście pod pewnymi warunkami: oboje muszą chcieć być nadal razem, a krzywdy, które sobie nawzajem wyrządzili, muszą zostać rozliczone. A nie zamiecione pod dywan. Zazwyczaj jest to bardzo długi i bolesny proces. Dlatego zanim zdecydujemy się na powrót, warto sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. I dopiero wtedy, gdy moja miłość jest większa niż twoja wina i ufam, że to, co mówisz, jest szczere oraz naprawdę chcesz zrobić wszystko, żeby nie powtórzyć tamtych błędów, możemy zacząć budować siebie i związek na nowo. „Do tanga trzeba dwojga” Na początku terapii par zazwyczaj pada pytanie: „Czy państwo się kochacie?”. To pytanie wydaje się banalne, ale praktyka pokazuje, że jest bardzo dobrym wskaźnikiem powodzenia bądź niepowodzenia w terapii. Ludzie mogą mieć w sobie...

Czytaj dalej
Zaufanie w związku
iStock

Jak dbać o zaufanie w związku? Dr Gottman nazywa to momentem „przesuwanych drzwi”

Większość z nas uważa, że zaufanie to pewnego rodzaju idea. Ale według doktora Gottmana zaufanie przejawia się tylko poprzez działanie.
Sylwia Arlak
18.10.2020

Najważniejsze pytanie, jakie możemy zadać sobie w naszych związkach to: „czy mogę na niego liczyć?”. Nie tylko w kryzysowych sytuacjach, ale na co dzień. Czy partner zajmie się dzieckiem, kiedy nam brakuje już siły? Czy pocieszy, kiedy miałyśmy wyjątkowo trudny dzień w pracy? I zrozumie, że potrzebujemy pobyć przez chwilę zupełnie same? Jak podkreśla dr John Gottman, profesor psychologii na Uniwersytecie Waszyngtońskim oraz współtwórca i koordynator Instytutu Rodzinnego w Seattle, jeden z najbardziej wpływowych psychoterapeutów ostatniego ćwierćwiecza, w większości interakcji pomiędzy partnerami zderzają się potrzeby jednej i drugiej strony. Budujemy zaufanie, wybierając działania na korzyść potrzeb naszego partnera, a nie własnych. Dbając o niego nawet jeśli nie zawsze jest to dla nas wygodne. Zaufanie wymaga czasu Na początku związku jesteśmy przekonani, że partnerowi leży na sercu nasze dobro: „Oczywiście, że mu ufam!”. Warto jednak zastanowić się nad podstawą tego zaufania. Czy ufasz mu, ponieważ nigdy cię nie zawiódł? Czy dlatego, że nie było jeszcze wielu okazji, żeby się o tym przekonać? A może po prostu jesteś osobą ufną? Zaufanie wymaga czasu. Buduje się je, przechodząc wspólnie przez życie. Dr Gottman podkreśla, że podstawą zaufania jest „idea dostrojenia”. Nie chodzi o to, że zaufanie, którym darzysz partnera na początku związku, nie jest prawdziwe. Raczej o to, że nie jest jeszcze tak silne, jak będzie kiedyś. Kluczem jest opanowanie zasad dostrojenia. Jak to zrobić? Ucząc się — jak nazywa to dr Gottman —„sztuki intymnej rozmowy”. Rozmowa to sztuka. A intymność jest podstawowym elementem zaufania. Intymna rozmowa polega na tym, że otwarcie mówimy o swoich uczuciach. Jesteśmy nawzajem otwarci na swoje emocje. Zadajemy otwarte pytania, by jak...

Czytaj dalej
PODŚWIADOMOŚĆ: CO TO JEST I KIEDY DOCHODZI DO GŁOSU?
Adobe Stock

Pożądanie, namiętność, intymność: z czego składa się miłość w związku?

Jaka jest miłość? Co powoduje, że obdarzamy nią drugą osobę z wzajemnością? Dlaczego jeden związek dodaje energii i uskrzydla, gdy drugi jest toksyczny i niszczy partnerów od środka? W 1986 roku powstała trójczynnikowa koncepcja miłości, która wyjaśnia te kwestie.
Karolina Morelowska-Siluk
19.10.2020

Amerykański psycholog, Robert Sternberg, jest twórcą najpopularniejszej teorii miłości – trójczynnikowej Teorii Miłości. Wedle tej koncepcji miłość należy rozumieć jako połączenie trzech elementów: namiętności, intymności i zaangażowania.  Intymność  Intymność oznacza pozytywne uczucia, a co za ty, idzie, zachowania. Składają się na nie między innymi: pragnienie troski o dobro partnera, przeżywanie szczęścia w jego obecności, wzajemne zrozumienie, dzielenie się z partnerem swoimi przeżyciami oraz dobrami materialnymi, dawanie i otrzymywanie wsparcia oraz docenianie roli partnera we własnym życiu. Dynamika tego czynnika miłości jest według Sternberga bardzo łagodna, to znaczy rośnie powoli oraz powoli opada, a wynika to przede wszystkim z umiejętności komunikowania partnerów, wzajemnego zrozumienia i chęci udzielania sobie wsparcia oraz pomocy. Ten rodzaj umiejętności wykształca się z czasem i wzajemnym poznawaniem się partnerów. Jednak intymność w związku ma także neurohormonalne źródło. Dowodem na to  jest wzajemne wyzwalanie u siebie endorfin, towarzyszących poczuciu bezpieczeństwa, czy oksytocyny, której poziom przekłada się na poczucie zaufania i więzi. Nie bez znaczenia dla tego czynnika miłości jest jeszcze coś – doświadczenia emocjonalne, szczególnie te pochodzące z okresu wczesnego dzieciństwa. Ten etap odgrywa bowiem znaczącą rolę w emocjonalno-seksualnym rozwoju człowieka. Namiętność Według Sternberga namiętność jest efektem motywacyjnego zaangażowania w relację. Takiemu zaangażowaniu towarzyszy pragnienie połączenia z partnerem. Wyraża się ono przez silne emocje, pobudzenie fizjologiczne, pragnienie bliskości fizycznej, a także uczucie podniecenia. Potrzeba seksualna jest istotnym elementem tej składowej miłości, jednak nie jest z nią tożsama – to...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjcie ilustracyjne

Pięć języków miłości. Jakim mówisz ty, a jakim twój partner?

Jeśli kiedykolwiek miałaś problem z komunikacją w związku (a która z nas nie miała?), na pewno wydawało ci się, że to sytuacja bez wyjścia. Ale dr Gary Chapman przekonuje, że żeby zacząć się dogadywać, wystarczy poznać nasze języki miłości.
Sylwia Arlak
30.07.2020

Czasem dochodzimy do wniosku, że nigdy nie zrozumiemy naszego partnera. Dbamy o niego, opiekujemy się, przygotowujemy pyszne kolacje i spędzamy z nim każdą wolną chwilę, a on i tak nie czuje się kochany. Wniosek? Prawdopodobnie mówicie innymi „językami miłości”. Termin ten ukuł ponad 10 lat temu dr Gary Chapman i rozpopularyzował go, dzięki swojej książce o związkach „Pięć języków miłości”. Mamy prawo kochać, tak jak chcemy O co chodzi w języku miłości? „O to, aby wiedzieć, czego potrzeba, aby dana osoba poczuła się kochana” — wyjaśnia dr Champan portalowi Sheknows.com. Najważniejsze jest to, że nie każdy wyraża swoją miłość w ten sam sposób. Świadomość różnych języków miłości może więc pomóc ci lepiej zrozumieć swój związek. „Stało się dla mnie oczywiste, że to, co sprawia, że jedna osoba czuje się kochana, nie zawsze sprawdza się u jej współmałżonka lub partnera. Odkryłem, że każda osoba rozumie i otrzymuje miłość w określonym języku, a dokładnie jednym z pięciu”  — dodaje ekspert, który od lat doradza parom w kryzysie. O tym, że dobrze jest poznać swój język miłości, bo wzmacnia więzi i uczy poprawnej komunikacji, przekonuje też psychoterapeutka dr Tina B. Tessina.  „Możesz w końcu zrozumieć, dlaczego niektóre rzeczy między tobą a innymi ludźmi nie działają. Możesz nauczyć się rozpoznawać, kiedy twój partner okazuje ci miłość, nawet jeśli nie jest to sposób, do którego jesteś przyzwyczajony” — podkreśla Tessina. Jak pięć języków miłości wyglądają w praktyce? Oto co musisz wiedzieć. Słowa Ludzie, którzy posługują się tym językiem miłości, potrzebują dowodów werbalnych. Chcą (chociaż raz na jakiś czas)...

Czytaj dalej