To może być coś więcej niż stres. 5 objawów, które powinny cię zaniepokoić
Finn Hackshaw/Unsplash.com

To może być coś więcej niż stres. 5 objawów, które powinny cię zaniepokoić

Żyjemy w ciągłym stresie, jesteśmy zabiegane, zmęczone, narasta w nas frustracja. Zdarza się jednak, że to, co początkowo bierzemy za wynik stresu, jest objawem m.in. depresji lub zaburzeń lękowych. Na jakie sygnały warto zwrócić uwagę i kiedy zacząć szukać pomocy?
Hanna Szczesiak
16.11.2020

Stres jest całkowicie naturalną reakcją organizmu na nieprzyjemne doświadczenia, z którymi nie do końca umiemy sobie poradzić. Tego typu sytuacje, nazywane stresorami, wywołują w nas psychiczny i fizyczny dyskomfort. Choć wiele mówi się o technikach radzenia sobie ze stresem – nauczaniu się odpuszczać, ćwiczeniach oddechowych, medytacji, sztuce relaksowania się, czasem to nie wystarcza. Wtedy potrzebujemy pomocy specjalisty, psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże nam odnaleźć źródło naszych problemów i wypracować sposób, by z nimi walczyć. Co powinno nas zaniepokoić?

Czytaj też: Medytacja zmniejsza stres i redukuje napięcie. Wystarczą 3 minuty dziennie

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Problemy ze snem

Wielu z nas przynajmniej raz w życiu doświadczyło nieprzespanej nocy. Kładziesz się do łóżka, ale nie możesz zasnąć. W głowie kołaczą się myśli, czujesz niepokój, masz wrażenie, że czegoś nie zrobiłaś, że coś jest nie tak. Choć bardzo chcesz zasnąć, męczysz się, a sen nie przychodzi. Jeśli jednak od dłuższego czasu cierpisz na bezsenność i niemal każdej nocy szukasz sposobu, by w końcu zasnąć, to może być objaw poważniejszych schorzeń, a nie wyłącznie reakcja organizmu na stres.

Zaburzenia apetytu

Gdy jesteśmy zestresowane, możemy albo całkowicie stracić apetyt, albo wręcz przeciwnie: mieć niepohamowaną ochotę na jedzenie. Zdarza się, że w takich chwilach tracimy nieco na wadze lub tyjemy. Zwykle jednak taki stan nie powinien utrzymywać się zbyt długo. Jeśli zauważyłaś, że od dłuższego czasu rekompensujesz sobie trudne emocje jedzeniem lub musisz zmuszać się do jedzenia, najwyższy czas poszukać prawdziwego źródła problemu. Możesz cierpieć na zaburzenia odżywiania.

Używki

Jedną z najbardziej szkodliwych metod radzenia sobie ze stresem jest sięganie po używki. Alkohol, narkotyki, czasem leki, których nie powinnyśmy przyjmować bez nadzoru lekarza, mogą nam dać chwilowe poczucie ulgi, zapomnienia o naszych problemach. Bardzo łatwo stracić jednak kontrolę, zwłaszcza kiedy czujemy presję i szukamy sposobów, by odreagować stres. Jeśli do tej pory piłaś okazjonalnie, ale ostatnio nie wyobrażasz sobie wieczoru bez piwa czy lampki ulubionego wina – może to być sygnał, że to, co było próbą stłumienia negatywnych emocji, przeradza się w nałóg.

Czytaj także: Uzależnienie: dlaczego jedni się uzależniają, a inni nie?

Trudności w normalnym funkcjonowaniu

Choć zwykle stres wywołuje uczucie niepokoju czy rozdrażnienia, nie powinien mieć wpływu na wszystkie aspekty naszego życia. Jeśli rano nie masz siły, by wstać z łóżka, łatwo się dekoncentrujesz i nie jesteś w stanie skupić się na obowiązkach w pracy, nie masz ochoty na rozmowę ze znajomymi i po raz kolejny odkładasz spotkanie, nie widzisz sensu w wypełnianiu obowiązków domowych czy przestajesz dbać o higienę – potrzebujesz pomocy. Tak może objawiać się depresja.

Myśli samobójcze

„Chciałabym nie istnieć”, „Wolałabym się nigdy nie urodzić”, „Żałuję, że żyję”, „Nie chcę już żyć”, „Moim bliskim byłoby lepiej, gdyby mnie nie było” – jeśli w twojej głowie pojawiają się takie lub podobne myśli, najwyższy czas zwrócić się o pomoc do specjalisty. Myśli samobójcze czy fantazjowanie o własnej śmierci mogą wynikać z depresji, zaburzeń psychicznych, uzależnień. Nie czekaj, aż same miną.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli zauważyłaś któryś z powyższych objawów u siebie lub u swoich bliskich, najwyższy czas działać. Specjalistów, którzy ci pomogą, możesz szukać w:

  • Poradni Zdrowia Psychicznego,
  • Ośrodku Interwencji Kryzysowej,
  • Poradni psychologiczno-pedagogicznej,
  • Ośrodku Pomocy Społecznej.

Możesz również zadzwonić na jeden z poniższych numerów:

  • Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji, tel. 22 594 91 00,
  • ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego, tel. 800 70 2222,
  • Telefoniczna Pierwsza Pomoc Psychologiczna, tel. 22 425 98 48,
  • Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym, tel. 116 123.
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
choroby psychosomatyczne
Adobe Stock

Praca ponad siły, stres, pośpiech. Nasz styl życia funduje nam choroby psychosomatyczne

Nawet dziesięć na sto dolegliwości, z którymi zgłaszamy się do lekarzy, ma podłoże psychosomatyczne. Nie łagodzą ich farmaceutyki, ale otwarta rozmowa z lekarzem i umiejętne radzenie sobie ze stresem.
Katarzyna Podhorecka
12.06.2020

Lekarze zazwyczaj bardzo nie lubią pacjentów z objawami psychosomatycznymi. Z prostej przyczyny – że zwykle nie wiedzą, jak im pomóc. Dlatego bywa, że chorzy z dolegliwościami psychosomatycznymi są traktowani w gabinetach lekarskich jak hipochondrycy, którzy próbują skupić na sobie uwagę, opowiadając o swoich wyimaginowanych dolegliwościach. Albo jeszcze gorzej: jak zwykli naciągacze, którzy próbują wyłudzić zwolnienia lekarskie. Lekarze w takiej sytuacji na odczepnego przepisują suplementy diety w nadziei, że pacjentowi „przejdzie samo”, albo że zmienią lekarza – problem w tym, że ludzie, którzy zmagają się z objawami psychosomatycznymi, nie symulują! Oni naprawdę odczuwają fizyczny ból i potrzebują pomocy.  – Najczęściej to ból głowy, brzucha, stawów, częste są także bóle w klatce piersiowej, duszności albo uporczywy kaszel, omdlenia, uczucie kołatania serca, zawroty głowy – wymienia dr Anna Plucik-Mrożek, specjalistka chorób wewnętrznych z Centrum Medycznego Medicover w Warszawie i dyrektor Fundacji Exercise is Medicine Polska. Rzadziej, ale zdarzają się też szumy uszne czy pogorszenie widzenia. Osobom, które pracują głosem, z powodu nadmiernego napięcia zdarza się go stracić. Muzykom z niewyjaśnionych przyczyn sztywnieją nadgarstki.  Jeszcze inni pacjenci nie mają konkretnych dolegliwości, ale tracą apetyt, od rana czują się wyczerpani, a wieczorem nie mogą zasnąć. Tym, co łączy ich wszystkich, jest źródło dolegliwości – czyli emocje, najczęściej przewlekły stres, którego doświadczają w związku z pracą czy sytuacją rodzinną.  – To wcale nie musi być traumatyczne przeżycie, np. nieuleczalna choroba kogoś bliskiego czy utrata pracy – mówi dr Izabela Pawłowska, psycholog zdrowia,...

Czytaj dalej
Adobestock

Jak pokonać stres?

Gdy stres jest zbyt intensywny, cierpi na tym nasze zdrowie
Redakcja polki.pl
02.03.2011

Przeczytaj uważnie różne sposoby radzenia sobie ze stresem i wypróbuj każdy po kolei. Wybierz te, które odpowiadają Ci najbardziej i postaraj się je stosować w życiu codziennym. Redukcja automatycznych negatywnych myśli W myśl teorii terapii poznawczo-behawioralnej, aby zniwelować  stres , należy przyjrzeć się naszym schematom myślenia i działania w odpowiedzi na to, co przychodzi nam do głowy. Tym, od czego należy więc zacząć walkę ze stresem, jest aktywne zwalczanie negatywnych przekonań. Jedną ze skutecznych technik radzenia sobie z negatywnymi przekonaniami jest zapisywanie takich myśli. Spróbuj tej metody, a przekonasz się, że szybko pomoże Ci odróżnić rozważania negatywne od tych racjonalnych. Zacznij od tego, że gdy tylko zauważysz u siebie napięcie i niepokój, tak szybko jak to tylko możliwe usiądź i zapisz wszystko w specjalnie przygotowanym do tego celu dzienniczku. Opisz wszystko, co odczuwałeś: myśli, dolegliwości fizyczne,  uczucia . A kiedy już nauczysz się identyfikować negatywne myśli, będziesz mógł śledzić i kontrolować, w jakim stopniu są one nierealne lub zbędne i czy jest coś, w czym mogą Ci się przydać. Stres pod kontrolą Zastanów się, co Cię stresuje. Przywołaj w myślach jakąś sytuację, która Cię frustruje i pomyśl, co mógłbyś zrobić, aby ją zmienić? Wypisz wszystkie możliwe opcje poradzenia sobie z nią. Na pewno jest coś, co możesz z tym zrobić – weź pod uwagę każdą opcję! Kiedy usiądziesz z kartką papieru i wypiszesz to wszystko możesz być zaskoczony jak wiele możliwości nie brałeś wcześniej pod uwagę, a brzmią sensownie. Ogranicz niezdrowe pokarmy Istnieje jednak szeroka gama pokarmów, które wywołują stres! Należą do nich przede wszystkim te produkty, które powodują gwałtowny skok poziomu...

Czytaj dalej
pocieszanie
Adobe Stock

Jak wesprzeć osobę z atakiem lęku?

Koronawirus wystawia relacje na próbę. Osoby bardziej podatne na lęk będą teraz potrzebować naszej pomocy. Postarajmy się je zrozumieć.
Aleksandra Nowakowska
01.04.2020

Mamy naturalną potrzebę przywracania kontroli i porządku, to nam zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Jeśli go tracimy, wzrasta nasz poziom lęku. Koronawirus pokazał, że kontrola nad życiem jest iluzoryczna, a bezpieczeństwo kruche. Psycholodzy radzą, by w tej sytuacji nie tłumić w sobie emocji, tylko zaakceptować je i spróbować przeżyć. Przebywanie w domu podczas izolacji społecznej można potraktować jak źródło wiedzy o nas samych i innych. Najwięcej możemy chyba dowiedzieć się teraz o naszych pokładach lęku. Jest on częścią życia i normalnym ludzkim doświadczeniem. To fizjologiczna reakcja na stres, która w niektórych sytuacjach może być korzystna. Przestaje taka być, jeśli utrzymuje się tak długo, że już nie umiemy sobie z lękiem poradzić i zaczyna nam przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Silnemu lękowi mogą towarzyszyć: biegunka, bóle głowy, pocenie się, napięcie mięśni, gniew, szybkie bicie serca, niezdolność do koncentracji. Atak lęku należy rozróżnić od ataku paniki, zwanego lękiem napadowym. Ma ona charakter nagły, pozbawiona jest objawów zapowiadających. Zwykle osiąga szczyt w ciągu 10 minut. Atakom paniki może towarzyszyć uczucie zbliżającej się zagłady, strach przed utratą kontroli, drżenie, hiperwentylacja, ból w klatce piersiowej, bóle głowy, ucisk w gardle, problemy z przełykaniem, uderzenia gorąca, pocenie się. W warunkach izolacji społecznej, która ma miejsce podczas pandemii koronawirusa, u osób bardziej podatnych na zaburzenia lękowe, może rozwinąć się agorafobia, kiedy pojawia się silny lęk przed opuszczeniem domu , który wydaje się jedynym bezpiecznym miejscem. Przy zaburzeniach lękowych ważne jest znalezienie odpowiedniego specjalisty, który za pomocą terapii lub farmakologii pomoże poradzić sobie z objawami, które sprawiają, że...

Czytaj dalej
Pexels.com

Jego córka próbowała popełnić samobójstwo. „Żeby walczyć z chorobą, musimy o niej mówić głośno i odważnie”

„Polska jest na niechlubnym drugim miejscu w Europie, jeśli chodzi o samobójstwa nastolatków. Ale rzadko o tym mówimy” — podkreśla Rafał Szymański, ojciec trojga dzieci, z których jedno walczyło z depresją.
Sylwia Arlak
20.11.2020

„Moja córka po kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu wzięła garść leków. Nikt z nas wcześniej nie zauważył, w jakim była w stanie. Dziecko zapadło w śpiączkę, a ja nie wiedziałem, co będzie dalej. Byłem z tym sam” — zaczyna swoją opowieść Rafał Szymański. „Próba samobójcza mojego dziecka była nieudana. Szpital wypisał ją bez pomocy i nadziei. Nie wiedziałem, gdzie się po nią zwrócić i jaka jest skala tego problemu” — podkreślał podczas konferencji TEDxWarsaw. Jedna próba samobójcza dziennie Dane są zatrważające. Jak podkreśla Szymański, każdego roku w Polsce znika z powierzchni ziemi jedna średniej wielkości szkoła „To udane próby samobójcze, których — jak podaje polska policja — jest przynajmniej jedna dziennie. Polska jest na niechlubnym drugim miejscu w Europie, jeśli chodzi o samobójstwa nastolatków. Ale o tym w mediach nie mówimy” — mówi i dodaje: „Udajemy, że pewne choroby nie istnieją. Depresja nadal jest tematem tabu i rodzi wykluczenie. Nie dajemy społecznego przyzwolenia na mówienie prawdy o chorobach psychicznych dzieci i młodzieży. A niewygodna prawda rodzi wstyd. Wstyd tworzy tabu. Tabu tworzy spiralę kłamstw, gdzie nie ma miejsca na zrozumienie, wsparcie i ludzką empatię”. Czytaj też:  Sprawdź, czy to smutek, czy już depresja Jak zauważa Szymański, rodziny chorego dziecka są bezradne, zagubione. Mierzą się z poczuciem winy wewnątrz (bo wydaje im się, że zawiedli) i oskarża się ich z zewnątrz. Są totalnie osamotnione. „A problem systematycznie narasta. Z wielu względów depresję u nastolatków diagnozuje się dopiero po dwóch latach od pierwszych objawów. W tym czasie nawet jeśli zauważysz coś u swojego dziecka, jesteś z tym sam. Nie ma...

Czytaj dalej