Terapia dla par – jak wygląda i kiedy warto jej spróbować?
pexels.com

Terapia dla par – jak wygląda i kiedy warto jej spróbować?

Z problemami w związku próbujemy radzić sobie na własną rękę. Ważne jest, by nie czekać zbyt długo. Gdy po kilku samodzielnych próbach nie udaje się zażegnać kryzysu, warto zwrócić się po pomoc do psychologa. Zanim skorzystacie z terapii dla par, zapoznajcie się z podstawowymi informacjami na jej temat.
Karolina Morelowska-Siluk
03.02.2021

Kryzysy, z którymi mierzy się zdecydowana większość par, mogą, ale nie muszą być wyrokiem dla związku. Związek uda się uratować, jeśli problemy potraktujemy jak lekcję i sami nie wydamy na swoją relację wyroku. Pomóc może terapia dla par.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Terapia par

Terapia par (czy inaczej terapia małżeńska) może okazać się jedynym skutecznym ratunkiem. Najczęściej okazuje się tak, kiedy partnerzy nie potrafią już ze sobą konstruktywnie rozmawiać, a kumulowane żale i pretensje pogłębiają kryzys z prędkością światła.  

Jeszcze do niedawna inicjatywa skorzystania z terapii dla par wychodziła w zasadzie prawie zawsze od kobiet. To się jednak zmienia. Dzisiaj już niemal połowa par przychodzi na terapię z inicjatywy mężczyzn, którzy coraz bardziej angażują się w naprawianie związku. Warunkiem koniecznym jest chęć obojga partnerów do tego, by w związku pozostać i spróbować go ocalić. Jeśli w tej kwestii jest porozumienie, absolutnie warto udać się do psychoterapeuty. 

Czytaj też: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra – czym się różnią?

Dwoje na kozetce. Na czym polega terapia par?

Spotkania ze specjalistą mają za zadanie usprawnić, a czasem wręcz zbudować na nowo komunikację, mają pomóc lepiej zrozumieć partnera, wyjaśnić sobie wzajemnie swoje zachowania, reakcje, emocje, aż w końcu wypracować kompromisy, które – czy to nam się podoba, czy nie – są jednak podstawą trwałego związku.

Terapia małżeńska ma także za zadanie uświadomić partnerom mechanizm powstawania konfliktu, skłonić do przemyśleń i dyskusji. Wielu z nas  nieświadomie przenosi bowiem wzorce i doświadczenia z domu rodzinnego czy poprzednich relacji na aktualny związek, a to w zasadzie nigdy nie służy relacji. 

Terapia pomaga „rozpracować” po kolei kolejne problemy, pomaga otworzyć się na partnera, ale także przyjrzeć się wnikliwie sobie i swoim oczekiwaniom wobec związku, swoim potrzebom. 

Czytaj także: Terapia grupowa – na czym polega i dla kogo jest odpowiednia?

Jak wygląda sesja terapii małżeńskiej?

Podczas pierwszych spotkań ćwiczona jest skuteczna komunikacja, to także czas na zbudowanie atmosfery porozumienia i zaufania. Na kolejnych sesjach ustalany jest „kontrakt terapeutyczny”, czyli zbiór zasad dotyczących tego, w jaki sposób terapia będzie przebiegała. Terapia par nie polega jedynie na pracy w gabinecie, ale także, a może przede wszystkim, na pracy osobistej każdego z partnerów między spotkaniami z ekspertem. Spotkania z psychoterapeutą trwają zwykle od 6 do 12 miesięcy. Odbywają się zazwyczaj raz w tygodniu, co pozwala na wprowadzanie w życie wypracowanych podczas sesji terapeutycznej rozwiązań oraz późniejszą ich weryfikację z terapeutą. 

Alternatywne rozwiązania terapii par

Zdarza się, że mimo iż partnerzy zgodnie zdecydowali się na terapię, to jednak jedna ze stron nastawiona jest dość sceptycznie. W takich przypadkach terapeuta może zaproponować inny typ spotkań, np. indywidualne rozmowy z każdym z partnerów. To także czasem okazuje się skuteczne i pozwala powrócić do wspólnych sesji już z innym nastawieniem obu stron.

Czytaj też: Jak się zakochać na nowo w swoim partnerze? Sposoby na ratowanie związku

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Jaką terapię wybrać
Adobe Stock

Jaką psychoterapię wybrać: psychodynamiczną, Gestalt czy systemową? 

Zanim wybierzemy terapeutę, warto zastanowić się nad rodzajem psychoterapii, który będzie odpowiadał naszym potrzebom. Oto podpowiedź, przegląd trzech znanych metod psychoterapii: psychodynamicznej, Gestalt oraz systemowej.  
Karolina Morelowska-Siluk
09.09.2020

Wiemy już, że mamy problemy emocjonalne, z którymi sami nie damy sobie rady. Podejmujemy więc decyzję o pójściu na psychoterapię. Zaczynamy szukać odpowiedniego miejsca i okazuje się, że nim dokonamy wyboru psychoterapeuty musimy dokonać wyboru rodzaju psychoterapii, bo tych jest przynajmniej kilka. Zastanawiamy się, który wybrać, który będzie dla nas najbardziej odpowiedni. Oto podpowiedź, przegląd trzech znanych metod psychoterapii: psychodynamicznej, gestalt oraz systemowej.   Terapia psychodynamiczna  To metoda, która łączy w sobie elementy psychoanalizy oraz terapii poznawczo-behawioralnej. Pozwala zidentyfikować nasze świadome i nieświadome reakcje, zachowania i schematy myślenia.  Psychoterapia psychodynamiczna oparta jest na stwierdzeniu, że główną przyczyną problemów emocjonalnych są nieuświadomione popędy, tłumione przez naszego wewnętrznego krytyka, który nie pozwala im manifestować się w życiu człowieka w „zdrowej” formie. Dlatego tłumione potrzeby i popędy szukają alternatywnej drogi ujścia, wywołując objawy neurotyczne. Terapia ma więc na celu wydobycie ukrytych popędów i potrzeb. Jej zadaniem jest minimalizowanie wewnętrznej cenzury, tak by człowiek był w stanie realizować swoje potrzeby w „zdrowy”, nieszkodliwy dla niego sposób.  Terapia psychodynamiczna polega na rozmowie pacjenta z terapeutą. Pacjent sugeruje, o jakim problemie chciałby rozmawiać, terapeuta zgodnie z sugestią dopasowuje do tego sposób prowadzenia rozmowy. Czyli, zadaniem pacjenta jest opowiadanie o swoich problemach, a zadaniem terapeuty jest dokonywanie interpretacji tych wypowiedzi i „prowadzenie” pacjenta w taki sposób, aby ten mógł zrozumieć mechanizmy, które wywołują jego określone zachowania, szczególnie te niechciane i będące...

Czytaj dalej
Wieża Eiffla
getty images

Miłość po zdradzie – czy każdy związek można posklejać?

Pokonując kryzys, dajemy sobie szansę na lepsze życie
Karolina Rogalska
19.02.2020

Warto walczyć o każdy związek, nawet ten, w którym doszło do zdrady. Zanim jednak zdecydujemy się na powrót do siebie, oboje musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. Od tego zacznijmy – mówi psychoterapeutka Krystyna Mierzejewska-Orzechowska. Karolina Rogalska, „Uroda Życia”: Czy można naprawić związek, w którym wydarzyło się wiele zła, krzywd i cierpienia? Czy taką relację da się w ogóle posklejać? Krystyna Mierzejewska-Orzechowska:  Nie tylko można ją posklejać, ale wprowadzić na zupełnie nowe tory, na głębsze rozumienie zawiłych ścieżek miłości. Kryzys daje szansę na rozwój dojrzałej tożsamości, ludzie odkrywają prawdę o sobie – często trudną. Trzeba dużo wysiłku, aby lepiej siebie zrozumieć. Mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że pokonując kryzys, para może doświadczyć wspólnego, innego i lepszego życia. Oczywiście pod pewnymi warunkami: oboje muszą chcieć być nadal razem, a krzywdy, które sobie nawzajem wyrządzili, muszą zostać rozliczone. A nie zamiecione pod dywan. Zazwyczaj jest to bardzo długi i bolesny proces. Dlatego zanim zdecydujemy się na powrót, warto sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. I dopiero wtedy, gdy moja miłość jest większa niż twoja wina i ufam, że to, co mówisz, jest szczere oraz naprawdę chcesz zrobić wszystko, żeby nie powtórzyć tamtych błędów, możemy zacząć budować siebie i związek na nowo. „Do tanga trzeba dwojga” Na początku terapii par zazwyczaj pada pytanie: „Czy państwo się kochacie?”. To pytanie wydaje się banalne, ale praktyka pokazuje, że jest bardzo dobrym wskaźnikiem powodzenia bądź niepowodzenia w terapii. Ludzie mogą mieć w sobie...

Czytaj dalej
Fotolia

Czy terapia małżeńska pomaga uratować związek?

Czy wizyty u specjalisty pomagają uratować związek i uniknąć rozwodu?
Centrum Psychologiczno-Terapeutyczne „Tęcza”
26.06.2014

Wzrusza nas widok pary starszych ludzi, którzy, pomimo upływu lat, spacerują razem, trzymając się za ręce. Uśmiechamy się mimo woli, kiedy słuchamy ich zapewnień o wzajemnym uczuciu, trwałym mimo upływu lat. Takie osoby zapytane o to, co pozwoliło ich miłości przetrwać tyle lat, często odpowiadają: „ nasze małżeństwo pochodzi z czasów, kiedy psujące rzeczy się naprawiało, a nie wymieniało ”. Czy wzrost liczby rozwodów świadczy o tym, że teraz ludzie nie czują potrzeby walczyć o swój związek? Warto spojrzeć na to zagadnienie oczami terapeuty. Niezgodność charakterów? Najnowszy rocznik demograficzny Głównego Urzędu Statystycznego podaje, że w 2012 roku (najnowsze opracowane dane) ilość małżeństw zawartych w Polsce wyniosła 203 900, natomiast liczba rozwodów: 64 400. Oznacza to, że na trzy śluby przypadał jeden rozwód . – Warto uzmysłowić sobie, że te dane wcale nie muszą wskazywać na kryzys instytucji małżeńskiej jako takiej. Nie można od razu wyciągać wniosków, a niestety często tak się dzieje, że większość rozwodów jest spowodowana nieodpowiedzialnym stosunkiem ludzi do małżeństwa – mówi Renata Borysiak z Centrum Psychoterapeutycznego Tęcza.  – Spotkałam wiele par, które próbowały ratować swój związek albo tak  się im tylko wydawało. Po prostu często to, co łączy ludzi na początku, z czasem przestaje wystarczać , by tworzyć dojrzałą, opartą na miłości, zrozumieniu i szacunku relację. Okazuje się, że „ niezgodność charakterów ” nie jest tylko wyświechtaną formułką podawaną jako powód rozstania. Każdy związek przeżywa kryzys(y) Dwoje ludzi, decydując się na wspólne życie, często z góry zakłada, że ich związek będzie sielanką trwającą bez...

Czytaj dalej
Adobe Stock

Terapia systemowa, Gestalt czy CTB – czym różnią się najpopularniejsze nurty psychoterapii?

Różne nurty psychoterapii: systemowa, behawioralno-poznawcza, Gestalt, skoncentrowana na rozwiązaniu proponują inny system pracy z pacjentem. Jaką psychoterapię wybrać dla siebie? Zobacz podobieństwa i różnice.
Aleksandra Nowakowska
30.04.2020

Celem każdej terapii jest wyjście z cierpienia czy dyskomfortu, rozwiązanie problemu, z którym przychodzimy do gabinetu oraz rozwój osobisty. W efekcie mamy wieść lepsze życie, zgodne z własnym potencjałem. Droga do tego miejsca może być różna. Terapie Gestalt i systemowa sięgają do przeszłości. To nurty, które zakładają, że nieuświadomione przeżycia z dzieciństwa oraz powiązania rodzinne uniemożliwiają nam kontakt ze sobą i hamują życiową sprawczość. Przeszłość jest źródłem obecnych problemów, więc trzeba rzucić na nią światło świadomości.  Natomiast terapia skoncentrowana na rozwiązaniach  oraz terapia behawioralno-poznawcza koncentrują się na przyszłości i szybkich skutecznych sposobach, żeby znaleźć się w okolicznościach, których pragniemy. Służą temu wszelkie zasoby (zarówno wewnętrzne, jaki i zewnętrzne), które już posiadamy, a także dość prosta zmiana myślenia. Terapia Gestalt – teraźniejszość to echo przeszłości Jest nurtem terapii humanistycznej, egzystencjalnej. Twórcą tej metody był Frederick Perls, niemiecki lekarz, psychiatra i psychoanalityk, który twierdził, że w teraźniejszości odczuwamy zarówno przeszłość, jak i przyszłość, a w pracy terapeutycznej najważniejsze jest poszerzanie świadomości poprzez odkrywanie, co leży u źródła kryzysów. Przyczyn kryzysu terapeuta Gestalt często szuka w dzieciństwie, ponieważ według Perlsa niezaspokojenie  w pierwszych latach naszego życia takich potrzeb jak miłość, akceptacja czy autonomia, hamuje pełne doświadczenie siebie – kontakt z własnymi uczuciami i samopoznanie. W efekcie doświadczeń z dzieciństwa wykształcają się w nas nawykowe reakcje. A to prowadzi do dezintegracji osobowości. Terapeuci Gestalt uważają, że to, co sobie uświadamiamy,...

Czytaj dalej