Trafiasz na toksycznych partnerów? Zobacz, w jaki sposób sama ich przyciągasz
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Trafiasz na toksycznych partnerów? Zobacz, w jaki sposób sama ich przyciągasz

Niektóre kobiety trafiają wyłącznie na toksycznych partnerów. To nie jest kwestia przypadku, w dużej mierze robimy to same sobie.
Sylwia Arlak
25.06.2020

Tkwisz w toksycznej relacji? Uciekaj. „Toksyczni ludzie są nie tylko dla nas emocjonalnie niedostępni,  ale też manipulują, niszczą nasze poczucie własnej wartości i pogłębiają lęk. Takie relacje nie tylko kończą się wyjątkowo nieprzyjemnym rozstaniem, ale mogą też prowadzić do depresji” — ostrzega psycholog dr Helen Odessky na portalu bustle.com. Jednocześnie ostrzega, że nawet ucieczka nie pomoże, jeśli nie przyjrzymy się same sobie, bo jak się okazuje, niektóre nasze zachowania i wewnętrzne przekonania działają na toksycznych partnerów, jak magnes. Sprawdź, czy przypadkiem sama nie ściągasz na siebie kłopotów.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Uważasz, że nie zasługujesz na nic lepszego 

Jeśli przymykasz oko na toksyczne zachowania, prawdopodobnie masz problem z niską samooceną. Kiedy partner mówi ci, że do niczego się nie nadajesz, wierzysz, że ma rację. Kiedy sugeruje, że ostatnio przestałaś o siebie dbać, nawet nie przyjdzie ci do głowy, żeby się z tym kłócić. Myślisz o sobie źle, a on to wykorzystuje. Partner wmawia ci, że jest od ciebie dużo lepszą partią, więc jesteś mu wdzięczna, że w ogóle zwrócił na ciebie uwagę. I nawet jeśli w końcu doprowadzi do tego, że odejdziesz – następna twoja relacja może wyglądać bardzo podobnie. 

Boisz się samotności

Zniesiesz wszystkie nieodpowiednie zachowania obecnego partnera, żeby tylko nie musieć przechodzić przez samotność i ciszę. Najbardziej na świecie boisz się zostać sama. Nie wierzysz tym, którzy mówią ci, że lepiej być samą niż męczyć się w trudnej relacji. Wydaje ci się, że jesteś słaba i bez partnera nie staniesz na własnych nogach. 

Boisz się zaangażować

Jeśli przyciągasz toksycznych partnerów, może to oznaczać też, że boisz się zaangażowania. Wybierasz więc takie relacje, które nie mają prawa się udać i prędzej czy później skończą się bolesnym rozstaniem. Wolisz cierpieć niż przyznać, że masz problem. Skrzywdzona w przeszłości, okaleczona przez poprzednie relacje, nie potrafisz nikomu szczerze zaufać. 

Żyjesz przeszłością                     

Trudno angażować się w nową relację, jeśli wciąż żyjemy przeszłością. Żeby wybrać wartościowego partnera, musimy „zrzucić” z siebie traumy z poprzednich związków. To nie będzie łatwe i może trochę potrwać. Być może też nie poradzisz sobie sama, i wtedy niezbędna będzie pomoc psychologa. Rób, co będzie trzeba, byle tylko nie zastępować smutku po rozstaniu nową relacją.   

Lubisz ratować innych

Mężczyźni, którzy potrzebują pomocy, nie zawsze są toksyczni. Ale toksyczni mężczyźni zawsze potrzebują twojej pomocy. Jeśli jesteś typem „naprawiacza” i uwielbiasz ratować innych od opresji, uważaj. Pamiętaj, że jedyną osobą, którą możesz „naprawić”, jesteś ty sama, dojrzały mężczyzna poradzi sobie sam. 

Jesteś uzależniona od dramatów

Choć może być nam trudno się do tego przyznać, część z nas jest uzależniona od dramatów. niejednokrotnie jest to wynik naszego trudnego dzieciństwa – schematy wdrukowane w pierwszych latach życia sprawiają, że poszukujemy silnych emocji – nawet jeśli będą dla nas one niszczące. Nic więc dziwnego, że kiedy na drodze staje nam toksyczny partner, zaczynamy czuć, że żyjemy. „Normalni” ludzie cię nudzą. Chętnie „sprzedasz” spokój za nieustające poczucie ekscytacji. Jeśli zawsze wybierałaś toksycznych partnerów, poszukaj kogoś, kto nie jest w twoim typie. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Ten, kto kocha mniej, ma łatwiej w związku i kontroluje sytuację. Prawda czy fałsz?

Osoba mniej zaangażowana w związek ma nad nim większą kontrolę. Ale jeśli zależy ci na zdrowej relacji, nie myśl o kontroli – w dobrym związku obie strony dają i biorą po równo.
Sylwia Arlak
17.08.2020

Osoba, która „kocha bardziej”  próbuje zaspokoić potrzeby partnera, stawia go w centrum swojego świata. Zatraca siebie, a to wyczerpuje. Przy kolejnej kłótni z partnerem myślisz sobie, o ile byłoby ci łatwiej, gdybyś nie była tak zaangażowana w tę relację. Wydaje ci się, że twój partner, umiejąc utrzymać nerwy na wodzy, wygrywa w tym pojedynku. Że ten, kto nie okazuje słabości, ma nad relacją większą kontrolę. Że ten, kto „kocha mniej” bierze wszystko. Jak czytamy na portalu Psychology Today, jeśli chcemy mieć zdrową relację, musimy przestać myśleć w tych kategoriach. Związek to nie pole bitwy. Relacja, w której tylko jedna osoba się stara, tylko jednej zależy, nie da nikomu ani szczęścia, ani spełnienia. W dobrym związku nie ma wygranych i przegranych. Gracie do tej samej bramki, bo zależy wam na obopólnym szczęściu. Kluczem jest zaangażowanie, praca nad relacją i oczekiwanie tego samego od swojego partnera. Codzienne wzloty i upadki, drobne nieporozumienia i błędy to część każdego związku. Ale kiedy relacja sprawia, że czujesz się gorzej niż lepiej, nie ciągnij jej na siłę. Nie wchodzisz w związek, żeby być źle traktowaną, ignorowaną lub porzuconą. Nie musisz być wykorzystywaną czy zmuszaną do znoszenia problematycznych, niedojrzałych zachowań. Toksyczna miłość sprawia, że tracisz szacunek do samej siebie. Nie próbuj na siłę ratować związku. Nie kochaj „bardziej” i „za bardzo”. Uciekaj, jeśli jest ci źle, nawet jeśli: 1. Boisz się samotności Wiele z nas woli tkwić w złym związku niż być same. Zapominamy, że odrobina samotności może nam pomóc nabrać dystansu, a ostatecznie stworzyć podstawy do zdrowego, intymnego związku. Nie chcemy słyszeć, że w kiepskim związku czujemy się bardziej samotne niż będąc singielką....

Czytaj dalej
Pexels.com

Czujesz, że utkwiłaś w martwym związku? Masz dwa wyjścia

Dlaczego jesteś ze swoim partnerem? Kochasz go? A może boisz się być sama albo wydaje ci się, że rozstanie zbyt wiele by cię kosztowało?
Sylwia Arlak
16.11.2020

Znalezienie odpowiedniego partnera to tylko część sukcesu. Równie ważna jest praca nad związkiem. Często pozornie udane relacje mogą z biegiem czasu stać się burzliwe. Wzloty i upadki są naturalne i trzeba mieć ich świadomość. Problem pojawia się, gdy o związek walczy tylko jedno strona, a druga jest coraz bardziej niezadowolona i zmęczona. Jak informuje „Psychology Today”, to czas, żeby zadać sobie pytanie: czy ta relacja jest dla ciebie dobra? Uczciwie oceń swój związek. Im dłużej zwlekasz z decyzją o odejściu, tym trudniej będzie ci ją podjąć. Czytaj też :  Od zakochania do fazy pustego związku. Co zrobić, żeby miłość się nie wypaliła? Powinnaś zastanowić się nad swoim związkiem, jeśli: Czujesz się nieszczęśliwa i wyczerpana Czujesz się szczęśliwsza z dala od swojego partnera Czujesz się, jakbyś mówiła do ściany Czujesz się kontrolowana lub traktowana protekcjonalnie Czujesz, że zaczynasz się dusić  Cały wolny czas spędzasz na zamartwianiu się o związek Nie masz głosu ani żadnych praw, twoje opinie nie liczą się dla partnera Nie czujesz się wystarczająco doceniona To ty zawsze bierzesz odpowiedzialność za wasze problemy Wydaje się, że nigdy nie masz czasu dla swoich przyjaciół, rodziny, a co ważniejsze dla samej siebie W swoim związku czujesz się raczej „samotnym rodzicem” niż partnerem Twój partner zaatakował cię słownie lub publicznie upokorzył Co najmniej raz w związku zostałaś oszukana, zastraszona lub wykorzystana  Często wydaje się nam, że zbyt wiele zainwestowałyśmy w związek, żeby teraz odpuścić. Oczywiście nie ma sposobu na odzyskanie całego czasu i wysiłku, ale to nie oznacza, że masz pozbawiać się szansy na szczęście. Spróbuj też spojrzeć na tę sytuację, jak na cenne doświadczenie. Teraz...

Czytaj dalej
miłość w związku
iStock

7 różnic pomiędzy zdrowym a toksycznym związkiem. Jaki jest twój?

Wszyscy chcemy kochać, ale nie wszyscy uczymy się, jak kochać. Bycie razem przez cały czas dla nikogo nie jest dobrym rozwiązaniem.
Sylwia Arlak
18.09.2020

Toksyczne związki nie od początku są trudne do wytrzymania. Najpierw dają nam dużo przyjemności, są ekscytujące, dodają nam energii. Ale te uczucia prędzej czy później ustępują przytłoczeniu i zniechęceniu, spowodowanym tym, że druga osoba lekceważy twoje uczucia. Zobacz, jak rozpoznać, czy jesteś w zdrowym związku, czy, jak najszybciej musisz z niego uciekać. Jak sobie radzicie z problemami W zdrowym związku partner przeprasza, gdy nie zdąży na wspólną kolację przez dodatkowe obowiązki w pracy, albo odezwał się do ciebie nie tak, jak powinni. W toksycznym związku jedno z was wolałoby przenieść się na Syberię, niż powiedzieć „przepraszam”. Każdy popełnia błędy w związkach. Najważniejsze to umieć się do nich przyznać. „Niektórzy ludzie nie potrafią przepraszać, bo czują się wówczas bezbronni. Mogą też czuć, że są do niczego, więc wolą udawać, że nic złego nie zrobili. W zdrowym związku możesz się otworzyć. Możesz przyznać, że popełniłaś błąd, a twój partner wciąż będzie cię kochał i akceptował” — mówi psycholog Anne Brennan Malec, cytowana przez portal self.com. Czytaj też:   Kłócicie się o skarpetki i naczynia w zlewie? Zobacz, co tak naprawdę kryje się za sprzeczkami w związku? Na czym się skupiacie W zdrowym związku rozmawiacie o swoich potrzebach. Jeśli coś was boli, nie boicie się powiedzieć o tym partnerowi, ale też (kiedy wszystko idzie dobrze) nie macie problemu z tym, by go pochwalić. W toksycznej relacji partnerzy wylewają na siebie swoje żale i frustracje. „W szczęśliwym związku partnerzy doceniają dobre chwile. W toksycznym — skupiają się tylko na tym, co ich rozczarowuje. I często komunikują swoje potrzeby w krytyczny sposób” — tłumaczy terapeutka dr Jane Greer. Jak często macie „ciche...

Czytaj dalej
kłótnia w związku
Adobe Stock

Kłótnia w związku — jak to robić konstruktywnie?

Kłótnie są potrzebne, bo dzięki nim nie tylko poznajemy się lepiej, lecz także wyrzucamy nagromadzone emocje. Ale kłócić się trzeba umieć, tak, by nie kończyła się awanturą, ale buziakiem na zgodę.
Sylwia Arlak
31.08.2020

Żyjąc z kimś pod jednym dachem, trudno uniknąć kłótni. Dwie osoby zawsze będą się różnić w wielu sprawach (nawet tak błahej jak to, czy skarpetki w nocy powinny spać na podłodze, czy w koszu z praniem).  Kłótnia teoretycznie polega na wymianie zdania i przedstawieniu argumentów, które mogłyby przekonać „przeciwnika”. W teorii każda kłótnia prowadzi do zgody. W praktyce spieramy się, nie po to, żeby dojść do porozumienia, ale, by udowodnić partnerowi swoje racje. Spieramy się, żeby wygrać. To błąd. Jak się kłócić, by się nadal kochać? Kłótnie są nie tylko nieuniknione. Są też na, potrzebne. Psycholożka kliniczna Deborah Grody, cytowana przez magazyn „Time”, podkreśla, że małżeństwa, w których nie ma kłótni, często kończą się rozwodem „Relacje, których nie da się uratować, to takie, w których płomień całkowicie zgasł lub w ogóle go nie było” — mówi. Według niej brak kłótni oznacza, że partnerzy stali się obojętni na swój związek. Bolesne, raniące kłótnie też nie pomogły jeszcze żadnej relacji. Jednak te konstruktywne i oparte na wzajemnym szacunku kłótnie mogą nas zbliżyć do partnera (tak wynika z artykułu opublikowanego w 2012 roku przez Society for Personality and Social Psychology). Naukowcy odkryli, że wyrażanie złości w stosunku do partnera powoduje  krótkotrwały dyskomfort, ale też staje się przyczynkiem do szczerych rozmów. Jeśli chcesz rozwiązać konflikt ze swoim partnerem w zdrowszy i bardziej produktywny sposób, pamiętaj o kilku zasadach: Zastanów się, co jest zapalnikiem Większość kłótni kręci się wokół tych samych tematów. Zastanówcie się, co jest u was najczęstszym zapalnikiem i...

Czytaj dalej