Szantaż emocjonalny – jak go rozpoznać i jak się przed nim bronić?
iStock

Szantaż emocjonalny – jak go rozpoznać i jak się przed nim bronić?

Szantaż emocjonalny to technika manipulacji, która – poprzez wpływanie na uczucia i emocje drugiego człowieka – wymusza u niego określone zachowanie. Szantażysta używa tej techniki świadomie, zwykle wobec najbliższych osób.
Karolina Morelowska-Siluk
02.12.2020

Z szantażem emocjonalnym związane jest pojęcie „mgły” (w języku angielskim „fog”, czyli skrót od trzech słów – fear, obligation i guilt). „Mgła” w kontekście szantażu emocjonalnego to nic innego jak forma „zakrycia” przekazu, który ma wywołać w adresacie strach, poczucie winy oraz poczucie obowiązku.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Czym jest szantaż emocjonalny?

Z szantażem emocjonalnym prawdopodobnie zetknęła się większość z nas. No bo jak interpretować nierzadko wypowiadane przecież zdania: „Gdybyś naprawdę mnie kochał, to nie pracowałbyś do tak późna” czy słowa  dziecka: „Nie chcesz kupić mi pieska, o którym marzę, bo mnie nie kochasz”. Za szantaż emocjonalny można uznawać wszystkie komunikaty, które w wywołują w drugim człowieku nieprzyjemne uczucia i mają sprawić, by ten zachował się w oczekiwany przez nas sposób.

Czytaj też: Asertywność: 10 zdań, które pomogą ci stać się osobą asertywną

Szantaż emocjonalny. 4 postawy manipulatora

Psychologowie badający zjawisko szantażu emocjonalnego wyróżniają cztery główne postawy, które mogą przybierać osoby stosujące ten rodzaj  manipulacji:

  1. Prokurator. W tym przypadku niedostosowanie się do „przykrytego mgłą” żądania szantażysty prowadzi do jawnej złości prokuratora przejawiającej się agresją – może to być agresja czynna, jak np. groźba, ale też agresja bierna, którą jest np. milczenie. Ofiara ma czuć strach, niepokój.
  2. Biczownik. Adresat szantażu przekonywany jest, że jeżeli nie spełni oczekiwań, wtedy szantażysta, najczęściej bliska osoba, doświadczy cierpienia – będzie smutna, przygnębiona, rozczarowana, przybita, itd.
  3. Cierpiętnik. Szantażysta oczekuje, że osoba szantażowana zrobi wszystko, by poprawić jego nastrój – u ofiary mają pojawić się poczucie winy i odpowiedzialności za stan szantażysty. Cierpiętnik może np. odgrywać rolę przybitego, ale kiedy ofiara dopytywać będzie, co się ustało, usłyszy tylko zdawkowe i nic nieznaczące: „Nic”. Ta odpowiedź ma jeszcze pogłębić poczucie winy i odpowiedzialności u ofiary.
  4. Kusiciel. Szantażysta próbuje skłonić ofiarę do postępowania zgodnie z jego oczekiwaniami poprzez wspominanie o jakiejś „marchewce”, czyli nagrodzie. Ofiara może sądzić, że jeśli spełni żądanie, rzeczywiście coś dostanie w zamian, np. poprawi się atmosfera w domu, jeśli dotyczy to związku. Jednak kusiciel niczego nie oferuje za darmo. Jego „propozycja” pojawia się wyłącznie po to, by to on mógł zyskać dokładnie to, czego chce, a nie, aby zyskała coś jego ofiara. Faktycznie nie zamierza dotrzymać obietnicy, ale stawiać kolejne roszczenia.

Czytaj także: Jak pokochać siebie? 6 kroków, które nam w tym pomogą

Jak się bronić przed szantażem emocjonalnym?

Niektórzy sądzą, że miłość jest wystarczającym powodem do tego, aby dać sobą manipulować – kocham, więc to znoszę. Otóż, i trzeba powiedzieć to bardzo stanowczo, w „zdrowej” relacji nie ma miejsca na żadną formę działania na emocjach drugiego człowieka. Jeśli takie sytuacje mają miejsce, oznacza to, że mamy do czynienia z toksycznym związkiem. Jasne, każdy z nas dąży do tego, by jego potrzeby zostały zaspokojone, jednak uciekanie się do szantażu emocjonalnego, by tak się stało, jest nie do przyjęcia.

O potrzebach należy rozmawiać szczerze i wprost. Nie ma innej „zdrowej” drogi. Czasem zdarza się, że osoba stosująca szantaż emocjonalny zauważy, że postępuje niewłaściwie i podejmie próby zmiany swojego zachowania. Czasem konieczne – np. w przypadku związku – może okazać się skorzystanie z pomocy, np. psychoterapii dla par. Jednak jeśli nie uda się wyplenić ze związku szantażu emocjonalnego, taki związek jest ciągłym cierpieniem ofiary. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Przemoc w związku
Adobe Stock

Przemoc psychiczna w związku: kłamca, oszust, manipulant – jak się nie dać?

Kiedy partner podniesie rękę, uderzy – sytuacja jest oczywista – padliśmy ofiarą przemocy fizycznej. Są siniaki, zadrapania, złamania, podbite oczy. Wszystko widać, wszystko jasne. Jednak w przypadku przemocy psychicznej o diagnozę nie jest już tak łatwo.
Karolina Morelowska-Siluk
26.10.2020

Przemoc psychiczna zwykle wkrada się w związek powoli, sygnały mogą być dość subtelne, czasem z początku wręcz niezauważalne, szczególnie kiedy ofiara jest bardzo silnie zaangażowana emocjonalnie w relację, albo gdy jej konstrukcja psychiczna sprzyja byciu w roli osoby krzywdzonej. Przemoc psychiczna stopniowo burzy poczucie wartości i niszczy zaufanie do samego siebie u ofiary. I z każdym kolejnym dniem, nawet jeśli już dostrzegamy, że partner dopuszcza się wobec nas przemocy, jest trudniej powiedzieć: „Stop”, czy tym bardziej, coraz trudniej jest odejść.  Na czym polega przemoc psychiczna? To trzeba powiedzieć jasno – przemoc to nie tylko wykorzystywanie fizycznej przewagi nad drugim człowiekiem, bicie, czy molestowanie seksualne. Przemoc to także psychiczne znęcanie się nad drugą osobą. A form takiej przemocy są dziesiątki. Zalicza się do niej między innymi: poniżanie, podnoszenie głosu, wyzywanie, stałe krytykowanie, domaganie się posłuszeństwa. Używanie rozmaitych nacisków: zabieranie dzieci, pieniędzy, samochodu, telefonu. Grożenie na różne sposoby. Lekceważenie, przerywanie rozmów partnera, nieodpowiadanie na jego pytania, brak szacunku dla jego pracy, bagatelizowanie osiągnięć, wyolbrzymianie porażek. Rozpuszczanie plotek i pomówień o partnerze, nastawianie bliskich przeciwko drugiej osobie. Narzucanie własnych poglądów, wyśmiewanie poglądów partnera, kontrolowanie go, ograniczanie czy utrudniania mu kontaktów z innymi osobami. Nadużycie jego zaufania: kłamstwa, okazywanie zazdrości, zdradzanie, niedotrzymywanie obietnic i wspólnych uzgodnień. Wmawianie choroby psychicznej, czy emocjonalny szantaż. Ofiary mają skłonność do nazywania takich zachowań partnera bardzo eufemistycznie, mówią, że partner jest cholerykiem, czy że ich związek jest burzliwy. Tymczasem jest to po...

Czytaj dalej
mobbing w pracy
Adobe Stock

Mobbing w pracy może cię zniszczyć psychicznie: zobacz, jak go rozpoznać

Mobbing, czyli wg definicji uporczywe nękanie w pracy przez bardzo długi czas rozwija się po cichu, jak nowotwór. Często zaczyna się od pozornie życzliwych rad i troskliwych komentarzy. 
Sylwia Niemczyk
20.07.2020

Mobbingujący i mobbingowany – oboje są uwikłani w niebezpieczną grę mobbingu. „Problemy z granicami mają zwykle zarówno osoby prześladujące, jak i te, które prześladowane. Przeważnie jest tak, że ci pierwsi nie umieją poszanować cudzych granic, a ci drudzy – ustrzec własnych”, mówi Katarzyna Kucewicz, psychoterapeutka i psycholożka, współwłaścicielka ośrodka Inner Garden, która razem z prawniczką Moniką Wieczorek pracuje nad książką o psychologicznych aspektach mobbingu. Mobbing w pracy Sylwia Niemczyk: Jak to jest, że dorośli, samodzielni, często bardzo dobrze wykształceni ludzie godzą się na to, żeby ktoś w pracy ich prześladował albo poniżał? Dlaczego nie ucinamy mobbingu już na samym początku?  Katarzyna Kucewicz: Chciałabym, żeby to było takie proste: ktoś spotyka się z prześladowaniem i stanowczo mówi: nie. Zwykle tak się nie dzieje i to nie tylko ze względu na nieraz trudne okoliczności życiowe: kredyt do spłacenia czy podbramkową sytuację rodzinną, ale też ze względu na samą naturę mobbingu, bardzo przebiegłą. Nękanie w pracy przez bardzo długi czas rozwija się po cichu, w utajony sposób, trochę jak nowotwór. Najpierw daje niespecyficzne objawy, pobolewa tylko od czasu do czasu, człowiek przez długi czas nie zdaje sobie sprawy, że jest w wirze przemocy psychicznej. Nie podejrzewa tego nawet przez całe tygodnie i miesiące.  Poza tym większość z nas reaguje na mobbing gwałtownym obniżeniem samooceny. A jeśli już od dziecka mamy dość niską samoocenę, to kiedy znajdziemy się w sytuacji mobbingu, łatwo uwierzymy, że nic nie znaczymy i nic nie możemy zrobić. I nawet jeśli przyjdzie nam do głowy: „To jest mobbing. Nie jestem dobrze traktowana” – to i tak raczej nic z tym nie zrobimy. Bo uznamy, że nie jesteśmy w stanie skutecznie...

Czytaj dalej
rozmowa kobiet
Adobe Stock

6 toksycznych zachowań, które świadczą o biernej agresji

Spóźnialski, królowa dramatu, usłużny, żartowniś, „charyzmatyczny” szef? Kto stosuje wobec ciebie pasywną agresję? Rozpoznaj typowe zachowania i obroń się.
Aleksandra Nowakowska
22.05.2020

Bierna agresja to absolutna królowa przemocowych zachowań. Jest często tak wysublimowana, że jej ofiary nie zdają sobie sprawy, że mają z nią do czynienia, co więcej – także ci, którzy stosują bierną agresję, nie zawsze są tego świadomi! Jednocześnie to metoda, którą stosujemy wobec osób, których się boimy.  Robert Green, światowy autorytet w dziedzinie manipulacji, uważa, że sięgamy po pasywną agresję wtedy, kiedy brak nam odwagi do jawnej konfrontacji z życiem i z ludźmi. Ludzie, którzy stosują bierną agresję, najczęściej wykorzystują sześć typowych strategii. 1. Strategia subtelnej wyższości Przykładem tego typu biernej agresji może być notoryczne spóźnianie się do pracy czy na towarzyskie spotkania. Przy czym osoba, która w ten sposób postępuje, zawsze ma logiczne wytłumaczenie, a jej przeprosiny wydają się szczere. Często zapomina o ważnych terminach czy złożonych obietnicach i skutecznie unika odpowiedzialności. Źródłem tego rodzaju biernej agresji jest potrzeba dawania do zrozumienia sobie i innym o swojej wyższości. Gdyby taki agresor powiedział o tym wprost, naraziłby się na śmieszność, więc dąży do tego subtelnie, żeby inni to odczuli, a on w razie czego będzie mógł się wszystkiego wyprzeć. Jak się obronić: Prędzej czy później takie zachowanie budzi zrozumiałą irytację otoczenia. Ale jeśli ktoś oburzy się w odpowiedzi na stosowaną wobec niego strategię subtelnej wyższości, to on wyjdzie na spiętego i niesympatycznego. Pasywnych agresorów napędza wyprowadzanie z równowagi innych. Dlatego nie warto wpadać w gniew, spokojne argumenty też nie zadziałają. Dobrym sposobem poradzenia sobie z tym, jest równie subtelne naśladowanie ich zachowania. Tego typu agresora trzeba zostawiać na lodzie,...

Czytaj dalej
Katarzyna Tubylewicz „Bardzo zimna wiosna”
mat. prasowe

Katarzyna Tubylewicz: „Ofiary przemocy nie są słabe i bezwolne”

Kryminał Katarzyny Tubylewicz, „Bardzo zimna wiosna” pokazuje, że ani teraz Szwecja nie jest rajem, ani nigdy nie była.
Sylwia Niemczyk
21.06.2020

Po świetnie przyjętych „Moralistach. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie” Katarzyna Tubylewicz – polska pisarka i tłumaczka, żyjąca w Szwecji – napisała pierwszy kryminał. „Bardzo zimna wiosna” to historia, w której nie zawsze wiadomo, kto tak naprawdę jest ofiarą, a kto sprawcą przemocy. Bite kobiety i  bezdomni uchodźcy nie zasługują na to, by patrzeć na nich z pobłażliwą wyższością, mówi pisarka – ich siła zasługuje raczej na podziw.  Sylwia Niemczyk: W „Bardzo zimnej wiośnie” opisuje pani mechanizm stawania się ofiarą. Katarzyna Tubylewicz: Ale także proces wychodzenia z tej roli. Chciałam pokazać, że ofiara nie musi być słaba, bezwolna, głupia. W mojej książce Ewa długo wytrzymuje rolę ofiary przemocy domowej właśnie dlatego, że jest silna i jest w stanie znieść bardzo dużo. Poza tym nawet – a może przede wszystkim – silne osoby wstydzą się bycia ofiarą, więc nieraz ukrywają to bardzo długo, nawet przed sobą. Często w naszym patrzeniu na ofiarę kryje się jakaś upokarzająca pobłażliwość wobec niej, poczucie wyższości, przekonanie, że nam nie mogłoby się coś podobnego przytrafić. To samo poczucie wyższości zawiera się w naszym stosunku do uchodźców, o tym też pani pisze. Zależało mi, żeby pokazać, że nie ma czegoś takiego jak jednorodna grupa: „ofiary przemocy” albo właśnie „uchodźcy”, czyli „ofiary historii”. Bardzo brakuje nam uważnego przyjrzenia się konkretnemu człowiekowi, zobaczenia, kim on jest poza tym, że jest uchodźcą czy bitą kobietą. Temat uchodźców znam dobrze, bo zajmowałam się nim, pisząc reportaże i poznałam bardzo różne losy i postawy życiowe uchodźców, różne charaktery. Jak to u ludzi zwykle bywa. W Szwecji tak otwartej i humanitarnej jest...

Czytaj dalej