Slow life. Zwolnij, by zacząć doceniać to, co masz
Unsplash.com

Slow life. Zwolnij, by zacząć doceniać to, co masz

W dzisiejszym bardzo zabieganym świecie coraz częściej zwracamy się ku idei slow life i slow food. Zmiana swojej świadomości i postawy w kierunku slow life nie jest łatwa – od dzieciństwa każdy z nas jest zachęcany do dążenia do sukcesu, rywalizacji i perfekcji kosztem relaksu, dobrego samopoczucia czy dbania o relacje z innymi ludźmi. Z pomocy przychodzi psychologia slow life.
Magdalena Kitłowska
23.12.2020

W anonimowym i zurbanizowanym świecie odpoczynek jest stratą czasu, a naczelnymi wartościami są skuteczność lub wydajność. Otaczający nas świat – nasza praca, przyjaciele, rodzina, media – stale narzuca nam coraz szybszy rytm, do którego często staramy się nieświadomie dopasować.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Slow life: zwolnij, by zacząć żyć

Filozofia i styl życia slow life pozwala nam się wyrwać z tego błędnego koła pogoni i frustracji. Jednak by podążać tą ścieżką, musimy zrozumieć, że wiele naszych nawyków i standardów będzie nam to utrudniało, także w zewnętrznym świecie trudno będzie nam znaleźć wzorce czy drogowskazy, które pomogą w takiej transformacji. Slow life to nie tylko zmiana trybu życia – to przede wszystkim zmiana naszego stylu myślenia i nawyków reagowania w różnych sytuacjach. W pośpiechu trudno nam doświadczać życia w pełni, korzystać z danych nam chwil. Tylko spowalniając bieg, mamy więcej czasu na życie.

Czytaj też: Zwolnij, trenuj uważność, praktykuj jogę – sprawdź jak może wyglądać rok w stylu Slow Life

Czym jest slow life?

Slow life to przede wszystkim życie pełne świadomych i spokojnych wyborów, skoncentrowane wokół jakości życia i rozwoju osobistego. Częsty zarzut wobec tej filozofii to egocentryzm – jednak dbanie o jakość życia nie ogranicza się tu wyłącznie do własnej osoby. Tak samo dotyczy to społeczności, w której żyjemy, czy też środowiska (stąd idea slow life wspiera działania na rzecz ochrony przyrody, zdrowej żywności, poprawy edukacji dzieci itd.).

Slow life to także dbanie o kontakt z otaczającymi nas ludźmi, o komunikację z nimi, która nie ogranicza się tylko do wymiany informacji. Rozmowa z drugim człowiekiem jest spotkaniem dwóch indywidualności, jest kolejnym doświadczeniem, które wzajemnie nas rozwija, daje ciepło i kontakt. Takie spotkanie z drugim człowiekiem nigdy nie jest stratą czasu.

Psychologia slow life to także upraszczanie życia. Współczesny świat jest przepełniony bodźcami – dźwiękami, zapachami, obrazami. Gadżety, które miały nas relaksować i rozwijać, stają się dla nas kolejnymi zobowiązaniami i stresorami. Coraz trudniej znaleźć dla siebie czas prywatny, mimo że wiele urządzeń zaprojektowano, by tego czasu było więcej. To są właśnie pułapki, które powodują nasze rozproszenie od jakości życia. Trudno doświadczać życia, gdy nasza komórka stale dzwoni czy też zaraz zacznie się ulubiony serial, a my właśnie stoimy w korku.

Czytaj też: Uważność (mindfulness). Na czym polega trening uważności i jakie daje efekty?

Według slow life wiele osób chce sobie poradzić z życiem, tak jakby byli w grząskich piaskach – im bardziej próbują się wydostać, tym bardziej cierpią i tym bardziej są uwięzieni. Jedynym wyjściem z grząskich piasków jest to, co rzadko w takiej sytuacji przychodzi do głowy – odpuścić i położyć się na powierzchni. To oferuje nam slow life.

Jak żyć w duchu slow life?

By zacząć świadomie zmieniać się w kierunku slow life, zadajmy sobie pytanie i przede wszystkim obserwujmy się przez kilka dni, robiąc notatki: co w moim zwykłym dniu utrudnia mi życie slow life? Co mnie rozprasza?

W swoich obserwacjach warto zanotować zarówno czynniki zewnętrzne (np. styl pracy, styl zachowania kolegów czy szefa itd.), jak i czynniki wewnętrzne (najczęściej jest to własny styl myślenia, w którym stale się karcimy, poganiamy czy też straszymy).

To ćwiczenie wymaga cierpliwości i zatrzymania się na chwilę – a to początek drogi slow life.

W końcu czas według slow life jest jak proces szlifowania diamentu – wydobywa wewnętrzne piękno, które widoczne jest na naszych twarzach i ciałach. Kurczowe trzymanie się młodości pomimo upływu czasu rodzi cierpienie, które jest obce ludziom wyznającym slow life.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Rozwód w małżeństwie
iStock

Latami żyjemy razem i nie znamy się nawzajem. Budzimy się tuż przed rozwodem

Brak czasu to nie jest argument, którym można wytłumaczyć brak seksu w małżeństwie, brak rozmowy. Psychoterapeuta, Michał Pozdał w mocnych słowach o naszych relacjach: „Seks, tak samo jak zbliżenie emocjonalne, można sabotować na tysiące sposobów. Ten pozorny brak czasu jest rodzajem wymówki”.
Karolina Rogalska
21.06.2020

Gdy pracuję z parami, zdarza się, że kiedy ludzie dowiadują się o pragnieniach partnera, to są w szoku. Do tego stopnia, że nawet wychodzą z gabinetu. Żyją razem, a raczej obok, niektóre tematy umieszczając wspólnie w strefie tabu” – tłumaczy psychoterapeuta i seksuolog Michał Pozdał. Szukamy wymówek Karolina Rogalska: Czy zdarza się, że przychodzą do pana pary z wieloletnim stażem i w trakcie rozmowy wychodzi na jaw, że partnerzy nie wiedzą o sobie podstawowych rzeczy? Michał Pozdał: Niektórzy żyją razem, kompletnie się nie znając. Mam teraz takie doświadczenie w pracy ze zdradą. Przychodzi para i w trakcie rozmowy okazuje się, że mąż od dziesięciu lat ma romans. Pomyślałem sobie: „Co ty, kobieto, robiłaś, żeby tego nie wiedzieć?”. Można się nie domyślić przez dwa miesiące, pół roku, ale dziesić lat?  Prawdopodobnie tkwiła w niewiedzy, bo w jakimś sensie było jej to na rękę. Może bała się skonfrontować z rzeczywistością, bo prawda byłaby dla niej zbyt bolesna? A może lubi wchodzić w rolę ofiary i czerpie z tego jakieś psychologiczne korzyści? Albo dzięki romansowi męża miała dla siebie więcej przestrzeni i bezpieczną egzystencję, bez konieczności wywracania życia do góry nogami? Motywacji może być wiele. I zwykle pozostają one w otchłani naszej nieświadomości.  Dlaczego i w jaki sposób dochodzi do takiego rozdźwięku? Może brakuje nam czasu na ważne rozmowy?  Ja nie kupuję takiego wyjaśnienia. Kiedy moi pacjenci mówią, że nie mają czasu dla partnerów, zadaję im pytanie: „Co robisz, żeby tego czasu nie mieć i jaką to pełni funkcję?”. Czas nie ma tu żadnego znaczenia. Jeśli po pracy znajdujesz go, żeby iść dwa razy w tygodniu na crossfit, przeglądać Instagram, czytać non stop odświeżane newsy na Facebooku itd., to...

Czytaj dalej
Maria Rotkiel
mat. prasowe

Maria Rotkiel, psycholożka, zdradza niezawodny sposób na szczęście: „Smakuj życie bez pośpiechu”

Życie we własnym tempie sprawdza się u wszystkich.
Materiał partnera
05.08.2019

Uniwersalny przepis na szczęście nie istnieje, bo każdy z nas jest inny, ale niezależnie od zewnętrznych uwarunkowań, warto działać w zgodzie ze sobą, dbać o siebie, pozwolić na „chwilę oddechu”, zwolnienie i celebrowanie radości w codziennym życiu za pomocą drobnych przyjemności” – mówi Maria Rotkiel, psycholożka, terapeutka rodzinna, terapeutka par, trenerka rozwoju osobistego i zawodowego, trenerka motywacyjna. Chcesz żyć spokojniej i pełniej? Posłuchaj rady ekspertki:  – Włoskie określenie senza tempo można dosłownie tłumaczyć jako „bez czasu”. Ile razy w ciągu dnia zdarza nam się myśleć o tym, że mimo pośpiechu nie zdążymy ze wszystkim? W tej codziennej gonitwie, w natłoku obowiązków, z poczuciem presji łatwo pominąć to, co ważne – utracić radość z życia. Zwrot senza tempo oznacza również „ponadczasowy” i taka jest właśnie zasada, która sprawdzi się u wszystkich – życia we własnym tempie i odnajdywania czasu na drobne przyjemności. Uniwersalny przepis na szczęście nie istnieje; każdy z nas jest inny, kierujemy się różnymi wartościami, mamy odmienne potrzeby i marzenia. Niezależnie od zewnętrznych uwarunkowań, warto działać w zgodzie ze sobą, dbać o siebie, pozwolić na „chwilę oddechu”, zwolnienie i celebrowanie radości w codziennym życiu za pomocą drobnych przyjemności. Namawiają do tego zwolennicy ruchu slow life , który zyskuje na popularności w kontrze do zawrotnego tempa życia. Zapoczątkowana we Włoszech filozofia slow opiera się w głównej mierze na spowolnieniu, zwiększonej uważności oraz dążeniu do równowagi w różnych aspektach życia. To również świadome działanie zgodne z własnymi upodobaniami, dające poczucie spełnienia. Slow to tak naprawdę określenie nie sposobu życia, ale...

Czytaj dalej
Jak osiągnąć szczęście
eastnews

Prof. Ruut Veenhoven, ekspert od szczęścia, wyjaśnia, czemu niektórzy z nas je mają, a inni nie

„To zawsze jest kombinacja tysięcy czynników”.
Sylwia Niemczyk
24.02.2019

Żyjemy dzisiaj w społeczeństwie wielokrotnego wyboru. Możemy decydować, o tym, gdzie zamieszkamy, o pracy, związkach, stylu życia, sposobie spędzania wolnego czasu. Ale czy możemy zapewnić sobie szczęśliwe życie, na ile nasze szczęście zależy od nas, co zrobić, by mu sprzyjać” – mówi w „Urodzie Życia” profesor Ruut Veenhoven, ojciec chrzestny badań nad szczęściem, socjolog z Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie. Szczęścia można się  nauczyć Bartosz Janiszewski, URODA ŻYCIA: Filozofowie pytają o nie od tysięcy lat, poeci próbują je opisać, religie je obiecują, a psychoterapeuci pomagają nam znaleźć do niego drogę. Tymczasem pan po prostu sprowadza szczęście do liczb. W skali od 1 do 10. Za grosz romantyzmu. Prof. Ruut Veenhoven:  Prywatnie mogę zachwycać się koncepcjami filozoficznymi i pięknymi wierszami o szczęściu, ale jestem naukowcem. Od 40 lat zajmuję się zawodowo szczęściem i potrzebuję do tego naukowych narzędzi. Naukowe jest to, co da się zmierzyć. Żeby badać szczęście, trzeba je więc zmierzyć. Tylko co pan właściwie mierzy? Jak nauka definiuje szczęście? W psychologii to nieco romantyczne pojęcie rozumiemy jako zadowolenie z całego swojego dotychczasowego życia. Badań, w których pojawia się pytanie o tę satysfakcję, każdego roku jest ponad tysiąc. Przeprowadzają je poważne instytucje, od Unii Europejskiej przez szacowne uniwersytety, instytuty badawcze po rządy państw. W Światowej Bazie Szczęścia na Uniwersytecie Erazma w Rotterdamie gromadzimy je od ponad 30 lat. W tej chwili mamy ponad trzy miliony odpowiedzi na to pytanie. Najciekawsze jest jednak to, że te odpowiedzi przychodzą do nas w pakiecie z innymi informacjami społecznymi, psychologicznymi, finansowymi etc. To pozwala nam na wyciąganie ogromnej liczby wniosków. W tej chwili mamy opisanych ponad 50 tysięcy...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jakie jest naprawdę twoje poczucie własnej wartości? Odpowiedz na te pytania i sprawdź.

Niska samoocena hamuje nas przed działaniem, dlatego warto budować prawidłowe poczucie własnej wartości. Jak to robić? Zacznij od uważnego przyjrzenia się sobie.
Sylwia Arlak
12.08.2020

Zawsze i wszędzie: w pracy i w domu, w relacjach z dziećmi, partnerem i z przyjaciółmi, a nawet jeśli chodzi o nasz wygląd — chcemy być perfekcyjne. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo te nasze własne wygórowane oczekiwania wpływają negatywnie na naszą samoocenę. Zdrowa samoocena pomaga nam skupić się na pozytywnych aspektach życia i nas samych. Dzięki niej tworzymy zdrowe relacje. Od czasu do czasu wszyscy doświadczamy chwil zwątpienia. Zaczynamy kwestionować własne umiejętności, wydaje nam się, że każdy poradziłby sobie lepiej od nas. Jeśli jednak stale siebie krytykujesz, prawdopodobnie borykasz się z niską samooceną. Jak to sprawdzić? Odpowiedz na poniższe pytania: Czy masz niską, czy wysoką samoocenę: Czy często wątpisz w siebie i swoje umiejętności? Szukasz otuchy u innych, by poczuć się lepiej? Masz negatywne nastawienie do życia? Doświadczasz nadmiernego wstydu, lęk, smutku? Czujesz się bezwartościowa lub niekompetentna? Masz problem z wyrażaniem swoich potrzeb? Odczuwasz silny strach przed porażką lub złym samopoczuciem? Masz problem z przyjmowaniem komplementów? Wierzysz, że inni ludzie są lepsi od ciebie i w rezultacie wycofujesz się? Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś: Tak, nadszedł czas, aby cofnąć się o krok i zmienić sposób myślenia o sobie/mówienia do siebie. Jakie są częste powody niskiej samooceny? Częstym powodem niskiej samooceny jest brak wiary w siebie. U źródła problemu mogą leżeć własne niepowodzenia życiowe, niezdrowe kontakty z innymi, ale też  trudne doświadczenia z dzieciństwa. Rodzice mogli nam stawiać zbyt wysokie wymagania, albo wręcz przeciwnie, wszystko robić za nas. Doświadczenia z wczesnego dzieciństwa Jeśli byłaś zastraszana, znęcano się nad tobą, albo często byłaś świadkiem...

Czytaj dalej