Ruminacje – nadmierne rozmyślanie i analizowanie sytuacji
pexels.com

Ruminacje – nadmierne rozmyślanie i analizowanie sytuacji

Ruminacje polegają na ciągłym rozpamiętywaniu konkretnych sytuacji – najczęściej z przeszłości. Zobacz, skąd biorą się te natrętne myśli i jak sobie z nimi radzić.
Kamila Geodecka
05.01.2021

Ruminowanie jest jedną ze strategii radzenia sobie z emocjami – niestety, strategią zupełnie niepomocną. Niech dowodem na to będzie fakt, że ruminacje często towarzyszą epizodom depresyjnym czy lękowym.  Niektóre badania pokazują nawet, że ruminacje są podstawowym elementem depresji. 

Gdy ruminujemy, rozpamiętujemy konkretne sytuacje z przeszłości i staramy się szukać w nich odpowiedzi na pytania takie jak: „Co zrobiłam źle?”, „Dlaczego to właśnie ja znalazłam się w tej sytuacji?” czy „Co mogłam zrobić lepiej?”. Mamy wrażenie, że nasze analizy są logiczne i pomogą nam w racjonalny sposób rozwiązać problem. W rzeczywistości te natrętne myśli prowadzą jednak do pogorszenia naszego samopoczucia. 

Czytaj także: 7 głównych typów depresji – to z nimi lekarze spotykają się najczęściej

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Ruminacje – co to jest?

Słowo ruminacje pochodzi od łacińskiego „ruminatio”, czyli „przeżuwanie”. Nic dziwnego, że psycholodzy postanowili zapożyczyć ten termin. Ruminacje to nic innego jak nieustanne „przeżuwanie” niektórych myśli. Zazwyczaj są to wspomnienia związane z negatywnymi lub trudnymi emocjami. Może to być na przykład ciągłe wracanie do małej gafy, którą popełniłyśmy w rozmowie z szefem. Czasami w naszych myślach nieustannie pojawia się wspomnienie kłótni z urzędniczką w okienku. Możemy też analizować naszą randkę i rozmyślać nad tym, co powinnyśmy były powiedzieć. 

Gdy ruminujemy, mamy wrażenie, że możemy z niemal matematyczną precyzją przeanalizować zaistniałą sytuację i wyciągnąć z niej logiczne wnioski. Mamy nadzieję, że w taki sposób w końcu wyłapiemy błąd, który popełniłyśmy. Zakładamy, że gdy tylko uda nam się wyciągnąć wnioski z danej sytuacji, w końcu uzyskamy stabilność i odzyskamy kontrolę nad naszym życiem.

Czytaj także: 10 sposobów na to, jak żyć chwilą i poczuć większy spokój

Ruminacje – skutki

Niestety niemal nigdy nie uzyskamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Tak samo, jak nigdy nie będziemy w stanie zmienić naszej przeszłości. Ciągłe analizowanie tych samych nieprzyjemnych wydarzeń wcale nie doprowadzi nas również do lepszego zrozumienia problemu.

Chociaż ruminowanie jest naturalnym mechanizmem radzenia sobie z emocjami, zbyt częste powracanie do wspomnień i ciągłe ich analizowanie może przynieść negatywne skutki. Zaczynamy skupiać się jedynie na negatywnych aspektach danego tematu, a to prowadzi nas do ciągłego narzekania na siebie i na swoje zachowania. Czasami żalimy się również na rzeczy, na które nie mamy wpływu. To wszystko sprawia, że stajemy się coraz mniej pewne siebie i zaczynamy unikać aktywności.

Ruminowanie może stać się także nawykiem. Nasz umysł ma różne tendencje do rozmyślania nad przeszłością i przyszłością. Im częściej będziemy analizować i rozpamiętywać pewne zdarzenia, tym większa jest szansa, że wpadniemy w nawyk ruminowania z powodu niemal każdej sytuacji. Co więcej, takie natrętne myśli mogą doprowadzić nas nawet do nałogu – np. alkoholizmu. Często to właśnie wyeliminowanie ruminacji może być pierwszym krokiem do zdrowienia.

Czytaj także: Uzależnienie: dlaczego jedni się uzależniają, a inni nie?

Ruminacje – jak sobie z nimi radzić?

Żeby poradzić sobie z ruminacjami, musisz przede wszystkim zdać sobie sprawę z tego, że to, co robisz, jest dla ciebie szkodliwe. Gdy tylko zidentyfikujesz daną myśl jako ruminację, powiedz sobie stanowcze „STOP”. Co robić dalej, gdy kusi nas myśl analizowania po raz kolejny danej sytuacji? Tutaj psycholodzy mają wiele pomysłów.

Jedna z najciekawszych technik jest wyznaczenie sobie stałej godziny przeznaczonej na zamartwianie się. Niech będzie to przykładowo 18.30. Gdy natrętne myśli dopadną cię w południe, mów sobie: „Teraz nie mogę się tym zająć, mam na to czas później”. Chociaż może brzmieć to absurdalnie, ta metoda naprawdę działa i zostało to wielokrotnie udowodnione. Warto również wyznaczyć sobie dokładny limit czasowy ruminowania. Niech to będzie na przykład 5 minut – i ani sekundy więcej.

Kolejnym rozwiązaniem może być medytacja. Szczególnie poleca się w tym wypadku mindfulness, czyli trening uważności. Skupienie się na tym, co jest „tu i teraz”, pomoże nam nie tylko w pozbyciu się natrętnych ruminacji, ale także przyczyni się do stabilizacji naszego życia emocjonalnego.

Bardzo prostą metodą zakończenia ruminowania jest także przekierowanie uwagi na inną czynność. Możesz na przykład zacząć liczyć od 100 do 1 lub postarać się z jak największą precyzją opisać przedmiot, który widzisz przed sobą.

Czytaj także: Zabiegana? Bez tchu? Weź oddech, zwolnij, zobacz, co da ci medytacja

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Ataki paniki – co robić, gdy stres zalewa całe ciało?
unsplash.com

Ataki paniki – co robić, gdy stres zalewa całe ciało?

Lęk i strach w jakimś momencie życia towarzyszą wielu z nas. Nie są zwiastunem niczego niepokojącego, gdy pojawiają się od czasu do czasu. Problem zaczyna się wtedy, gdy uniemożliwiają normalne funkcjonowanie i przeradzają się w silne ataki paniki. Co warto wiedzieć o atakach paniki i jak sobie z nimi radzić?
Karolina Morelowska-Siluk
05.01.2021

Ci, którzy choć raz go przeżyli, mówią, że to prawdziwy koszmar, gorszy od niemal każdego fizycznego bólu. Atak paniki pojawia się nagle (choć niektórzy potrafią z czasem rozpoznać, kiedy nadchodzi), zazwyczaj nie wywołuje go nic konkretnego, a już z pewnością bodziec, który leży u jego podstawy, jest niewspółmierny do reakcji. „Masz wrażenie, że wpadasz w czarną dziurę”, „Masz poczucie, że zaraz umrzesz”, opisują ci, którzy go doświadczyli.  Czym jest atak paniki? Objawy Atak paniki (z języka angielskiego „panic attack”) jest zatem nagłą, nieproporcjonalną do wywołującego go bodźca, reakcją lękową. Może trwać od kilku minut do nawet – choć to rzadkość – kilku godzin! Czytaj też: Zaburzenia lękowe – poznaj rodzaje lęku i sposoby, jak go pokonać W chwili wystąpienia ataku podświadomość człowieka „dostrzega” nieistniejące niebezpieczeństwo, więc „robi” wszystko, by się przed nim bronić. Wytwarza poczucie gigantycznego lęku, a wtedy przyspiesza nasz oddech, serce zaczyna bić szybciej, podnosi się ciśnienie, napinają się mięśnie, stają się sztywne, drżą, zmysły są w gotowości – ciało przygotowuje się do ucieczki lub do starcia. Człowiek zupełnie irracjonalnie zaczyna bać się o swoje życie. Wtedy często dochodzą także objawy somatyczne. Z powodu bardzo szybkiego oddechu dochodzi między innymi do tzw. hiperwentylacji, pojawiają się bardzo nieprzyjemne objawy, takie jak:  mroczki przed oczami piski lub szum w uszach zimne poty lub uderzenia gorąca zawroty głowy, omdlenia bóle (w klatce piersiowej, brzucha, głowy) suchość w ustach, nudności bladość lub zaczerwienienie szczękościsk, ściśnięte gardło  derealizacja – uczucie, jakby świat był nierzeczywisty,...

Czytaj dalej
Emocje kumulują się w brzuchu
Antonius Ferret/Pexels.com

Stres mieszka w brzuchu. Jak pozbyć się napięcia?

Zaciskając brzuch, kumulujemy emocje, niejako zapisując je w ciele. Może to wytworzyć fizyczną blokadę, spowodować zaburzenie przepływu krwi, limfy, tlenu czy energii. Naucz się świadomie rozluźniać tę bogatą w różnorodne struktury i narządy strefę, by uniknąć dolegliwości w przyszłości lub zminimalizować te istniejące.
Aleksandra Mróz
31.12.2020

U sporej grupy osób stres wyraża się przez spięcie mięśni jamy brzuszno-miednicznej, którą nazwijmy ogólnie brzuchem. Często jest to nieuświadomione napięcie, które możemy „nosić” miesiącami lub latami. Może ono prowadzić do przenoszenia się napięć z mięśni zewnętrznych na mięśnie głębokie oraz na narządy i powodować dolegliwości obrębie brzucha, miednicy i pleców. Często kiedy odczuwamy jakieś negatywne emocje lub ból, zamiast się rozluźnić, napinamy się jeszcze mocniej. To pomaga na krótki moment, lecz w dłuższym czasie nakręca spiralę naprzemiennie pogłębiającego się napięcia i bólu. Jeśli po prostu ściągasz mięśnie brzucha czy pośladków, bez zastanawiania się, co i jak napinasz, to prawdopodobnie pracujesz powierzchniową warstwą mięśniową, czyli mięśniami, które w codziennych sytuacjach, takich jak chodzenie czy siedzenie, powinny być rozluźnione. W zachowaniu postawy, w codziennych czynnościach niewymagających nadmiernego wysiłku podstawową pracę powinny wykonywać mięśnie głębokie. Umiemy ich używać jako małe dzieci, jednak duża grupa ludzi traci tę wiedzę, dorastając. Czyżby winę za to ponosił między innymi stres i idąca za nim nauka nieprawidłowych nawyków napięcia mięśniowego? Czytaj także: Psycholog, Joanna Heidtman o naszym napięciu psychicznym: „Same sobie to robimy” Różnorodność struktur Rejon brzucha to miejsce, gdzie spotykają się rozmaite narządy i tkanki. Mamy tu struktury kostne – kości miedniczne, kość ogonową, kość krzyżową oraz kręgi lędźwiowe. Połączenia stawowe, jakie występują w tym obszarze, to stawy krzyżowo-biodrowe, międzykręgowe (w tym dwa najistotniejsze, nazywane przejściami: piersiowo-lędźwiowe i lędźwiowo-krzyżowe) i międzywyrostkowe kręgów lędźwiowych, a także...

Czytaj dalej
Stres czy coś więcej? Niepokojące objawy
Finn Hackshaw/Unsplash.com

To może być coś więcej niż stres. 5 objawów, które powinny cię zaniepokoić

Żyjemy w ciągłym stresie, jesteśmy zabiegane, zmęczone, narasta w nas frustracja. Zdarza się jednak, że to, co początkowo bierzemy za wynik stresu, jest objawem m.in. depresji lub zaburzeń lękowych. Na jakie sygnały warto zwrócić uwagę i kiedy zacząć szukać pomocy?
Hanna Szczesiak
16.11.2020

Stres jest całkowicie naturalną reakcją organizmu na nieprzyjemne doświadczenia, z którymi nie do końca umiemy sobie poradzić. Tego typu sytuacje, nazywane stresorami, wywołują w nas psychiczny i fizyczny dyskomfort. Choć wiele mówi się o technikach radzenia sobie ze stresem – nauczaniu się odpuszczać, ćwiczeniach oddechowych, medytacji, sztuce relaksowania się, czasem to nie wystarcza. Wtedy potrzebujemy pomocy specjalisty, psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże nam odnaleźć źródło naszych problemów i wypracować sposób, by z nimi walczyć. Co powinno nas zaniepokoić? Czytaj też: Medytacja zmniejsza stres i redukuje napięcie. Wystarczą 3 minuty dziennie Problemy ze snem Wielu z nas przynajmniej raz w życiu doświadczyło nieprzespanej nocy. Kładziesz się do łóżka, ale nie możesz zasnąć. W głowie kołaczą się myśli, czujesz niepokój, masz wrażenie, że czegoś nie zrobiłaś, że coś jest nie tak. Choć bardzo chcesz zasnąć, męczysz się, a sen nie przychodzi. Jeśli jednak od dłuższego czasu cierpisz na bezsenność i niemal każdej nocy szukasz sposobu, by w końcu zasnąć, to może być objaw poważniejszych schorzeń, a nie wyłącznie reakcja organizmu na stres. Zaburzenia apetytu Gdy jesteśmy zestresowane, możemy albo całkowicie stracić apetyt, albo wręcz przeciwnie: mieć niepohamowaną ochotę na jedzenie. Zdarza się, że w takich chwilach tracimy nieco na wadze lub tyjemy. Zwykle jednak taki stan nie powinien utrzymywać się zbyt długo. Jeśli zauważyłaś, że od dłuższego czasu rekompensujesz sobie trudne emocje jedzeniem lub musisz zmuszać się do jedzenia, najwyższy czas poszukać prawdziwego źródła problemu. Możesz cierpieć na zaburzenia odżywiania. Używki Jedną z najbardziej szkodliwych metod radzenia sobie ze stresem jest sięganie po używki. Alkohol, narkotyki, czasem...

Czytaj dalej
Nerwica natręctw, czyli zaburzenia obsesyjne-kompulsyjne
Unsplash.com

Nerwica natręctw – przyczyny, objawy, leczenie

Nerwica natręctw to potoczna nazwa zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (w skrócie nazywanych także OCD). Szacuje się, że to zaburzenie dotyka 2-3 proc. populacji.
Kamila Geodecka
09.12.2020

Nerwica natręctw należy do zaburzeń z grupy lękowej i łączy w sobie dwa główne elementy. Pierwszy z nich to kompulsja, czyli powtarzanie czynności, dzięki którym uda się wyciszyć lęk. Te zachowania często mogą przerodzić się w pewien rytuał, który nie zawsze będzie miał cokolwiek wspólnego z logiką – będzie za to dawał poczucie bezpieczeństwa. Najczęściej występujące kompulsje dotyczą m.in. liczenia, mycia, sprawdzania, potrzeby wielokrotnego upewniania się. Drugi element to obsesja, która objawia się natrętnymi myślami pojawiającymi się w głowie osoby z zaburzeniami. Najczęściej będą to obsesje dotyczące brudu, agresji czy potrzeby symetrii.  Kompulsje oraz obsesje uporczywie nawracają i sprawiają, że osoba z nerwicą natręctw będzie odczuwała coraz większy niepokój i dyskomfort w życiu. Chociaż chory może czuć, że jego działania nie mają logicznego sensu, będzie wielokrotnie wykonywał czynności, by ochronić się przed lękiem. Czytaj także:  Zaburzenia lękowe – co to takiego? Nerwica natręctw – przyczyny Podobnie jak w przypadku wielu innych zaburzeń psychicznych nerwica natręctw może mieć wiele przyczyn. Naukowcy zwracają uwagę na wpływ dziedziczenia i czynników genetycznych oraz na charakterystyczne elementy budowy i funkcjonowania mózgu. Nerwica natręctw może pojawić się także po przebyciu niektórych infekcji, np. popularnej anginy. Warto jednak wiedzieć, że wielu specjalistów uważa nerwicę natręctw za chorobę cywilizacyjną. Zwiększone tempo pracy, ciągły pośpiech i brak odpoczynku, przewlekły stres – wszystko to może być przyczyną pojawienia się zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Niebagatelne jest także poczucie ciągłego niedowartościowania. Gdy czujemy się gorsi od innych, zaczynamy postrzegać własne...

Czytaj dalej