Przede wszystkim wyznacz granice. Jak radzić sobie z partnerem chwiejnym emocjonalnie?
Pexels

Przede wszystkim wyznacz granice. Jak radzić sobie z partnerem chwiejnym emocjonalnie?

Czar pryska, a z nosa spadają nam różowe okulary. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że nasz rzekomo „doskonały partner” nie jest już tak doskonały, jak na początku. Czasem okazuje się, że w ogóle go nie znamy.
Sylwia Arlak
28.12.2020

Kiedy się zakochujesz, wydaje ci się, że twój związek (i partner) jest idealny. Długo nie chcesz przyjąć do wiadomości, że może być inaczej, nawet jeśli twoi bliscy nie podzielają twojego entuzjazmu. Faza uniesienia mija (twój mózg w końcu przestaje wytwarzać jak najwięcej poprawiających samopoczucie substancji chemicznych) i pryskają złudzenia. Idealny partner zmienił się w kogoś, kogo ledwo rozpoznajesz.

Czytaj także: Model Knappa: 10 etapów związku, które przechodzi (prawie) każda para

Każdy z nas ma złe dni i wahania nastroju. Każdy czasami się denerwuje. Taką już mamy naturę. Ale skąd mamy wiedzieć, że nasz partner przekracza granice? Kluczem do zdrowych relacji jest sposób wyrażania złości. Jeśli twój partner wybucha bez wyraźnego powodu (albo z powodu małych rzeczy), bądź ostrożna. Ogromne wahania nastroju, brak empatii, niezdolność do przyznania się do błędu, wieczne obwinianie innych, manipulacja to kolejne sygnały ostrzegawcze.

Niestabilny emocjonalnie partner zamienia swoje (a w konsekwencji i twoje) życie w niekończący się dramat. Jak z nim postępować? Oto kilka najważniejszych porad:

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Zatrzymaj się i obserwuj

Zadaj sobie pytanie, czy zrobiłaś coś złego. Osoby niestabilne emocjonalnie kwestionują działania i zdrowie psychiczne innych. Czy naprawdę zrobiłaś cos złego? Prawdopodobnie nie. Ktoś chce, żebyś tak właśnie myślała.

Poznaj perspektywę innych ludzi

Opowiedz swoje historie bliskim, zaufanym osobom. Zapytaj ich, czy twój partner przesadza, czy rzeczywiście wina leży po twojej stronie. Osoby z zewnątrz będą bardziej obiektywne.

Nie angażuj się w ich dramaty

Jak mówi przysłowie: „Do tanga trzeba dwojga”. Partner niestabilny emocjonalnie nie może sam grać w swoją grę. Potrzebuje ciebie. Dlatego nie daj się wciągnąć w ich dramaty. Nie angażuj się i odejdź.

Wyznaczaj granice

Jeśli partner zaatakuje cię werbalnie, psychicznie lub emocjonalnie, skończ rozmowę. Nie pozwól mu tego robić. Żądaj, żeby rozmawiał z tobą tak, jak na to zasługujesz — miło i z szacunkiem. Powiedz mu, że wrócicie do rozmowy, kiedy zacznie traktować cię na równi. Pamiętaj, że to ty uczysz ludzi, jak mają cię traktować.

Czytaj też: DDA – dorosłe dzieci alkoholików mogą wyzwolić się z przekleństw przeszłości

Zachowaj spokój i nie daj mu się nabrać

Kiedy twój partner inicjuje kolejną kłótnię, zamiast się bronić, zdystansuj się. Zachowaj spokój i rozsądek. Zapamiętuj (a najlepiej zapisuj lub nagrywaj) wszystko, co ci mówi i robi. Kiedy będzie próbował zaprzeczać faktom (sprawiając, że to ty wychodzisz na oszustkę), będziesz miała dowód.

Zaproponuj terapię

Partner niestabilny emocjonalnie często sam nie jest w stanie się zmienić. Namów go na wizytę u terapeuty lub psychologa. Możecie wybrać się do specjalisty na terapię dla par.

Czytaj także: Czy terapia małżeńska pomaga uratować związek?

Jeśli wszystko inne zawiedzie, zakończ związek

Bycie w związku z osobą niestabilną emocjonalnie nie jest łatwe. Nigdy nie możesz być pewna, jak zachowa się  lub co powie twój partner. To nie jest sposób na życie. Każdy zasługuje na szczęśliwy, wspierający związek. Jeśli próbowałaś już wszystkiego, co mogłaś zrobić, aby naprawić relację z kimś, kto jest niestabilny emocjonalnie, odejdź. Daj sobie szansę na normalność.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
miłość w związku
iStock

7 różnic pomiędzy zdrowym a toksycznym związkiem. Jaki jest twój?

Wszyscy chcemy kochać, ale nie wszyscy uczymy się, jak kochać. Bycie razem przez cały czas dla nikogo nie jest dobrym rozwiązaniem.
Sylwia Arlak
18.09.2020

Toksyczne związki nie od początku są trudne do wytrzymania. Najpierw dają nam dużo przyjemności, są ekscytujące, dodają nam energii. Ale te uczucia prędzej czy później ustępują przytłoczeniu i zniechęceniu, spowodowanym tym, że druga osoba lekceważy twoje uczucia. Zobacz, jak rozpoznać, czy jesteś w zdrowym związku, czy, jak najszybciej musisz z niego uciekać. Jak sobie radzicie z problemami W zdrowym związku partner przeprasza, gdy nie zdąży na wspólną kolację przez dodatkowe obowiązki w pracy, albo odezwał się do ciebie nie tak, jak powinni. W toksycznym związku jedno z was wolałoby przenieść się na Syberię, niż powiedzieć „przepraszam”. Każdy popełnia błędy w związkach. Najważniejsze to umieć się do nich przyznać. „Niektórzy ludzie nie potrafią przepraszać, bo czują się wówczas bezbronni. Mogą też czuć, że są do niczego, więc wolą udawać, że nic złego nie zrobili. W zdrowym związku możesz się otworzyć. Możesz przyznać, że popełniłaś błąd, a twój partner wciąż będzie cię kochał i akceptował” — mówi psycholog Anne Brennan Malec, cytowana przez portal self.com. Czytaj też:   Kłócicie się o skarpetki i naczynia w zlewie? Zobacz, co tak naprawdę kryje się za sprzeczkami w związku? Na czym się skupiacie W zdrowym związku rozmawiacie o swoich potrzebach. Jeśli coś was boli, nie boicie się powiedzieć o tym partnerowi, ale też (kiedy wszystko idzie dobrze) nie macie problemu z tym, by go pochwalić. W toksycznej relacji partnerzy wylewają na siebie swoje żale i frustracje. „W szczęśliwym związku partnerzy doceniają dobre chwile. W toksycznym — skupiają się tylko na tym, co ich rozczarowuje. I często komunikują swoje potrzeby w krytyczny sposób” — tłumaczy terapeutka dr Jane Greer. Jak często macie „ciche...

Czytaj dalej
Bliskość w związku
Unsplash.com

Model Knappa: 10 etapów związku, które przechodzi (prawie) każda para

Kiedy się zakochujemy, mamy nadzieję, że to już na zawsze. A potem zderzamy się z rzeczywistością, pytając: „Dlaczego znów mnie to spotkało?”.
Sylwia Arlak
28.12.2020

Relacje są trudne dla wielu ludzi (wolałybyśmy zacząć studiować fizykę kwantową niż przyjrzeć się swoim uczuciom i uczuciom partnera), ale wcale nie muszą takie być. Część problemów bierze się stąd, że nie mamy pojęcia, na jakim etapie związku się znajdujemy. Im większą mamy świadomość, tym łatwiej nam uporać się z problemami. Według doktora Marka I. Knappa związek składa się z dziesięciu różnych etapów podzielonych na dwie różne fazy: zbliżania się i rozpadu. Model Knappa: etap inicjacji To etap, w którym po raz pierwszy kogoś spotykasz. Wymieniasz uprzejmości i fakty na swój temat. Poznajecie się. W tym czasie skupiasz się głównie na powierzchownych atrybutach, takich jak wygląd i to, jak dana osoba się prezentuje. Czytaj także: W łóżku z kompleksami? Atrakcyjność seksualna nie zależy od wyglądu Model Knappa: etap eksperymentowania Jeśli przejdziesz przez etap inicjacji, znajdziesz się w etapie eksperymentowania. Niektórzy nie docierają tak daleko, ponieważ już na pierwszym etapie znajdują coś, co ich odrzuca w drugiej  osobie. Podczas eksperymentowania zagłębiasz się w wartości drugiej osoby. Model Knappa: etap błogości Relacje stają poważniejsze i bardziej intensywne. Dowiedzieliście się o sobie na tyle, że teraz chcecie podzielić się z drugą osobą głębszymi i bardziej intymnymi informacjami. Uczucia rosną na sile. Model Kanppa: etap integracji Teraz gdy jesteście już oficjalnie parą, macie wspólne cele, rutynowe zachowania i nawyki. Od  „ja i on” przeszliście do „my”. Model Kanppa: etap przywiązania Na tym etapie pojawia się prawdziwe zaangażowanie. Oboje jesteście pewni dzielących was uczuć, więc albo decydujecie się na wspólne zamieszkanie, albo małżeństwo. Oto etapy fazy rozpadu: Model...

Czytaj dalej
Pexels

Jak rozpoznać toksycznych ludzi? 3 typy, przed którymi trzeba umieć się bronić

Do najpopularniejszych typów toksycznych ludzi należą narcyz, psychopata i makiawelista. Uważaj na tę złowrogą mroczną triadę.
Sylwia Arlak
28.12.2020

Pomyśl o mrocznej triadzie: narcyzmie, psychopatii i makiawelizmie, jak o Trójkącie Bermudzkim. Zbliżanie się do niego jest niebezpieczne! Cechy wszystkich trzech typów osobowości często nakładają się na siebie i tworzą profile, które są szkodliwe i toksyczne, szczególnie dla tych, którzy znajdują się najbliżej. Zwłaszcza jeśli chodzi o relacje intymne, w których tracimy czujność. Czytaj także: 7 różnic pomiędzy zdrowym a toksycznym związkiem. Jaki jest twój? Typy toksycznych ludzi Narcyzm charakteryzuje się dążeniem do zaspokojenia ego, próżności, poczucia wyższości, wielkości i dominacji. Makiawelizm cechuje manipulacja. To wyrachowana, dwulicowa i amoralna osobowość skupiona na własnym interesie i osobistych korzyściach. Psychopatię wyróżnia bezduszność, impulsywność oraz trwałe aspołeczne, brawurowe zachowania. Jak podaje serwis Psychology Today, kilka lat temu badacze przeanalizowali różnice pomiędzy tymi trzema osobowościami. W różnym stopniu wszystkie zachowują się agresywnie, kierując się własnym interesem, brak im empatii i nie miewają wyrzutów sumienia. Potrafią manipulować, wykorzystywać i oszukiwać innych, chociaż ich motywacje i taktyki są różne. Łamią normy społeczne i wartości moralne, Kłamią i zwodzą. Brakuje im pokory. Działają na własną korzyść i nigdy nie liczą się z kosztami. Emanują pewnością siebie. I są… niezwykle urokliwi. Uważa się, że u podstaw ich osobowości, w pewnym stopniu leżą czynniki genetyczne. Toksyczny narcyz Narcyzi uważają, że wszystko robią najlepiej. Źle znoszą krytykę  i przesadnie reagują na niepowodzenia, nigdy też nie przyznają się do błędu. Fantazjują na temat własnego piękna, marzą  o sukcesie. Brak im empatii. Wymagają komplementów, przechwalają się, a...

Czytaj dalej
dzieciństwo
Adobe Stock

Poczucie własnej wartości zależy od tego, jak wyglądało twoje dzieciństwo. Dlaczego?

Niska samoocena to problem, do którego rozwiązania bardzo często potrzebujemy terapii. Nasz brak wiary w siebie bywa zupełnym przeciwieństwem tego, co udało nam się osiągnąć. A źródło tego zakrzywionego obrazu najczęściej leży właśnie w dzieciństwie. 
Karolina Morelowska-Siluk
11.09.2020

Mieć poczucie własnej wartości to znaczy wierzyć w siebie, mieć zaufanie do siebie, swoich umiejętności i kompetencji, dawać sobie radę z wyzwaniami, odczuwać satysfakcję z własnej pracy, sukcesów. To znaczy czuć się wartościowym, czuć, że zasługuje się na szczęście, na miłość.   Czynniki, które mają wpływ na poczucie własnej wartości Na budowanie poczucia własnej wartości wpływ mają bardzo różne czynniki, tj.: predyspozycje genetyczne, cechy charakteru, wpływa środowiska, ale – jak twierdzą psychologowie – najistotniejsze w budowaniu naszego poczucia wartości jest nasze dzieciństwo. Badania wskazują, że największymi pomocnikami w budowaniu naszej samooceny są nasi rodzice/opiekunowie, którzy dostarczają nam wzorców zachowania, kształtują nasz stosunek do innych ludzi i do siebie samych. Mogą być pomocnikami, ale niestety – ci skrajnie niekompetentni – mogą być też największymi szkodnikami w budowaniu naszego poczucia wartości. Niskie poczucie własnej wartości czy niska samoocena to niestety problem, który bardzo często zgłaszany jest w gabinetach terapeutycznych. Bywa wręcz tak, że wiara w siebie u niektórych osób jest dokładnie odwrotnie proporcjonalna do tego, co sobą reprezentują, co osiągnęły. A źródła tego wykoślawionego, nieprawdziwego obrazu siebie kryją się właśnie w dzieciństwie.  Błędy popełnione w dzieciństwie Ludzi z niską samooceną często karmiono w dzieciństwie całą masą samych negatywnych komunikatów. Czasem są to po prostu słowa typu: „Jesteś do niczego”, „Na nic cię nie stać”, „Wszyscy koledzy są od ciebie lepsi”. Ale bywa też tak, że nie padają złe słowa, ale sposób traktowania jest taki, że dziecko czuje się nieważne, niewartościowe, niedoceniane. To wszystko ma bardzo...

Czytaj dalej