Program 12 kroków AA: leczenie alkoholizmu zaczyna się od przyznania, że jest problem
Adobe Stock

Program 12 kroków AA: leczenie alkoholizmu zaczyna się od przyznania, że jest problem

Program 12 kroków AA to baza programu Anonimowych Alkoholików, jednej z najskuteczniejszych dotąd metod leczenia alkoholizmu.
Karolina Morelowska-Siluk
01.09.2020

Kiedy alkohol przejmuje kontrolę nad naszym życiem, sami nie potrafimy poradzić sobie z tym problemem. Potrzebujemy wspólnoty doświadczeń, pomocy grupy (lub Boga), przyznajemy się do błędów i zadośćuczynimy. Chcemy też być wsparciem dla innych. Na tych założeniach opiera się znany na całym świecie program 12 kroków wychodzenia z alkoholizmu.

Jak zaznaczają członkowie Anonimowych Alkoholików: „Cały program 12 kroków wymaga stałego i osobistego wysiłku w stosowaniu się do jego zasad i ma na celu zmianę określonych nawyków, utartych schematów myślenia i zmianę dotychczasowego oglądu siebie i świata”.

Współzałożyciel Wspólnoty Anonimowych Alkoholików, William Griffith Wilson nazywał je zbiorem zasad duchowych, które, stosowane jako sposób życia, mogą uwolnić od obsesji picia i dopomóc cierpiącemu, by stał się zdrowym, szczęśliwym i pożytecznym człowiekiem. 

Program 12 kroków Anonimowych Alkoholików

Kroki opracowano na podstawie doświadczeń zebranych przez pierwszych członków wspólnoty AA. Podwalinę naukową dały myśli i prace Carla Gustava Junga, które przekazano współtwórcy programu Williamowi Griffithowi Wilsonowi. Pierwsi uczestnicy ruchu korzystali także z dorobku jednego ze współtwórców amerykańskiego pragmatyzmu, psychologa Williama Jamesa. Jego praca „Różnorodność doświadczenia religijnego” była jednym z najistotniejszych tekstów, zanim grupa AA stworzyła własną literaturę.

Praca nad wyjściem z uzależnienia zaczyna się od przyznania, że człowiek nie daje sobie rady z rzuceniem nałogu. Wszystkie wcześniejsze metody, które próbował stosować, nie przyniosły efektu. Alkoholik już wie, że musi poprosić o pomoc, szczególnie tych, którzy sami mają ten problem.

Następny krok to przygotowanie listy osób, które alkoholik na swojej drodze picia skrzywdził. Wykonaniu listy towarzyszyć musi głębokie pragnienie wynagrodzenia innym bólu, który się zadało.

Następnie należy stworzyć spis sytuacji czy miejsc, które sprzyjają sięganiu po alkohol. Uzależnionym poprosić także bliskie osoby, żeby pomogły mu unikać sytuacji kuszących. Aż w końcu osoba uzależniona ma zobowiązać się do pomagania innym. 

12 kroków w oryginalnym brzmieniu:

  1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu – że nasze życie stało się niekierowane.
  2. Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.
  3. Podjęliśmy decyzję, aby powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, tak jak Go rozumieliśmy. 
  4. Zrobiliśmy wnikliwą i odważną osobistą inwenturę moralną.
  5. Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
  6. Staliśmy się całkowicie gotowi, żeby Bóg usunął wszystkie te wady charakteru.
  7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
  8. Zrobiliśmy listę wszystkich osób, które skrzywdziliśmy, i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
  9. Zadość uczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zmieniłoby to ich lub innych.
  10. Prowadziliśmy nadal osobistą inwenturę, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
  11. Staraliśmy się przez modlitwę i medytację poprawiać nasz świadomy kontakt z Bogiem, tak jak Go rozumieliśmy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia. 
  12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków staraliśmy się nieść to posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

12 kroków – wersja humanistyczna

Terapia odwykowa, która opiera się na tradycyjnych 12 krokach, silnie wiąże się z religią chrześcijańską. Amerykański psycholog B.F. Skinner stworzył jednak także tzw. humanistyczną wersję 12 kroków:

  1. Przyznajemy, że wszystkie nasze wysiłki, aby przestać pić alkohol, zawiodły.
  2. Doszliśmy do przekonania, że musimy się zwrócić do kogoś o pomoc.
  3. Poprosiliśmy o pomoc inne osoby, zarówno kobiety, jak i mężczyzn, szczególnie te, które borykają się z tym samym problemem.
  4. Sporządziliśmy listę sytuacji, w których picie alkoholu jest najbardziej prawdopodobne.
  5. Poprosiliśmy naszych przyjaciół, aby pomogli nam unikać takich sytuacji.
  6. Jesteśmy gotowi przyjąć pomoc, którą nam ofiarują.
  7. Szczerze wierzymy, że oni nam pomogą.
  8. Sporządziliśmy listę wszystkich osób, wobec których zawiniliśmy i którym mamy zamiar zadośćuczynić.
  9. Zrobimy wszystko, aby zadośćuczynić tym osobom w taki sposób, aby ich nie zranić.
  10. Nadal będziemy sporządzać listy skrzywdzonych osób i uaktualniać je w miarę potrzeby.
  11. Jesteśmy głęboko wdzięczni za to, co nasi przyjaciele zrobili i nadal dla nas robią.
  12. My sami, z kolei, jesteśmy gotowi pomóc innym, którzy zwrócą się do nas, w taki sam sposób.

Program okazał się na tyle skuteczny, że został przejęty i częściowo zmodyfikowany przez inne grupy pomagające wyjść z wielu różnych uzależnień.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
ukryta depresja
iStock

Ukryta depresja: możesz ją podejrzewać, jeśli masz choć 4 z tych 6 „niewinnych” objawów

Depresja nie musi objawiać się apatią i ciągłym płaczem. Często chowa się za perfekcjonizmem, nadwrażliwością, udaje „zwykły” strach przed przyszłością. Jak zdemaskować depresję, która nie ma klasycznych objawów?
Aleksandra Nowakowska
04.05.2020

Większość z nas została „dobrze” wychowana. Tak, żeby nie przeszkadzać, nie zawracać niepotrzebnie nikomu głowy, nie  zwracać na siebie uwagi. Zostałyśmy tak wychowane, że w dorosłym życiu ukrywamy swoje uczucia i nie obciążamy innych problemami. Nieraz – nie przyznajemy się do tych problemów nawet same przed sobą. Jesteśmy mistrzyniami w udawaniu, że wszystko jest w porządku. Depresja? Skądże, to zmęczenie, niewyspanie, przepracowanie, słabszy dzień, chandra, PMS, dziecko, mąż… Jaka znowu depresja, skoro przecież radzimy sobie z codziennością, rano wstajemy z łóżka. Depresja jest dopiero wtedy, kiedy nie można ruszyć ręką – myślimy i mylimy się.   Wysoko funkcjonująca depresja wygląda zupełnie inaczej. Możesz rozpoznać ją po tych sześciu objawach. 1. Zmiana rytmu snu i nawyków żywieniowych Bezsenność lub senność to bardzo częste objawy tzw. uśmiechniętej depresji. O tym samym może świadczyć przejadanie się albo częste sięganie po słodycze lub alkohol. Emocje zajadamy najczęściej po to, żeby nie czuć wewnętrznej pustki, smutku i poczucia samotności. Czasem też ukryta depresja objawia się inaczej: utratą apetytu i niemożnością cieszenia się z ulubionych smakołyków, które do tej pory sprawiały nam przyjemność. 2. Udawany uśmiech i wycofanie się z życia Od czasu do czasu każdy z nas wkłada maskę, żeby zwieść innych, że wszystko jest ok, chociaż wcale tak nie jest. Przecież nie zawsze chcemy przyznawać się do gorszej formy i nie każdemu opowiadamy, co nas boli. W przypadku ukrytej depresji wymuszone poczucie szczęścia na twarzy jest inne – wygląda jak „przyklejony” uśmiech. Kiedy dłużej przebywamy z taką osobą, maska opada i pokazuje się smutek albo obojętność. Dlatego ludzie,...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja spotyka 7 na 10 kobiet w okresie menopauzy. Jak ją rozpoznać i zatrzymać?

Lęk, smutek, nerwowość i depresja. W okresie menopauzy u kobiet spada produkcji hormonów, przez co stają się bardziej podatne na wiele chorób psychicznych.
Sylwia Arlak
25.08.2020

Menopauza to nie tylko uderzenia gorąca i zlewne poty, przybieranie na wadze, spadek libido i wahania nastroju. Te objawy rzeczywiście najczęściej towarzyszą burzy hormonalnej u kobiet w wieku ok. 45–55 lat, ale wraz ze spadkiem produkcji hormonów stajemy się też bardziej podatne na szereg problemów psychologicznych. Czas trwania i nasilenie objawów psychicznych jest sprawą indywidualną. Mogą występować nawet 5 lat przed menopauzą i po niej. Lęk, smutek, depresja Do najczęstszych objawów towarzyszących menopauzie należy uczucie lęku, niepokoju i smutku. możemy też być bardziej drażliwe i nerwowe. Spada nasze poczucie pewności siebie, narzekamy na problemy z pamięcią i koncentracją. Pojawia się lęk przed śmiercią, a często również depresja. Szczególnie są na nią narażone osoby, które wcześniej leczyły się z powodu depresji, zwłaszcza jeśli wymagała ona podawania leków. Naukowcy odkryli, że depresja u kobiet po menopauzie jest częstym problemem zdrowotnym. W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „The North American Menopause Society” (NAMS) wzięło udział 485 tureckich kobiet po menopauzie w wieku od 35 do 78 lat (średni wiek 56,3 lat). 41 procent uczestniczek badania doświadczyło jakiejś formy depresji. Naukowcy ustalili też czynniki ryzyka, które najbardziej wpłynęły na depresję w okresie pomenopauzalnym: bycie wdową lub oddzielnie od małżonka, spożywanie alkoholu, choroby wymagające ciągłego leczenia, niepełnosprawność fizyczna, choroba psychiczna oraz… posiadanie czwórki lub więcej żyjących dzieci. W trosce o własne zdrowie psychiczne Co ważne, wyniki wielu badań wskazują na częstsze występowanie depresji u kobiet podczas menopauzy niż przed i po menopauzie. Wiąże się to z wahaniami stężeń estrogenów, ze zmianami związanymi z...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja to choroba całej rodziny. Jak pomóc bliskiemu, który choruje na depresję?

Jak pomóc osobie z depresją? Jak nakłonić ją do leczenia i przeżyć z nią bolesny czas powrotu do zdrowia?
Sylwia Arlak
08.07.2020

Kiedy twój bliski: mąż, partner, jedno z rodziców, dziecko cierpi na depresję, czujesz, że tracisz grunt pod nogami. Wydaje ci się, że jesteś bezsilna. I choć nie możesz brać odpowiedzialności za jego życie, możesz mu pomóc, nie raniąc przy tym samej siebie. Depresja to choroba Depresja należy do tzw. zaburzeń nastroju, chorzy na depresję mogą być smutni i nadmiernie drażliwi, tracą zainteresowania i zdolność do odczuwania przyjemności. Unikają innych, odrzucają zaproszenia na kolejne spotkania, anulują plany i ignorują wszelkie próby kontaktu. Mogą denerwować się z powodu błahostek i być bardziej niespokojni, niż wcześniej.  „Przyjaciele albo bliscy osób chorujących na depresję mogą czasami brać te zachowania do siebie, czuć się zniecierpliwieni i sfrustrowani. Często wydaje im się, że się od nich odwracają” — mówi dr Laura Rosen, psycholog kliniczna i autorka książki „Kiedy ktoś, kogo kochasz, cierpi na depresję”, cytowana przez portal „The Cut”. Tymczasem chory na depresję potrzebuje wielkiego wsparcia i wyrozumiałości. Jeśli podejrzewasz, że twój bliski cierpi na depresję, unikaj pytań, które mogą zabrzmieć oskarżycielsko, typu: „Ostatnio byłeś przygnębiony / zestresowany / niespokojny / rozdrażniony… co się dzieje?”.  Eksperci radzą, że lesze są pytania otwarte: „Jak się ostatnio miewasz?”, „Zmagasz się z czymś? Czy mogę ci pomóc?”, „Wszystko w porządku?” „Skoncentruj się na konkretnych zachowaniach, aby twój przyjaciel nie czuł się oceniany” – mówi Valerie Cordero, dyrektor wykonawczy Families for Depression Awareness. – „Nie stawiaj ich w trudnej sytuacji, daj im możliwość odpowiedzi”. Wszystko zależy od...

Czytaj dalej
objadanie się to zaburzenie odżywiania
getty images

„Kiedy życie nam nie smakuje, zaczyna nam smakować jedzenie…” – mówi coach żywienia

Jemy dużo, słodko, bez kontroli. Nie dlatego, aby zaspokoić zwykły głód, ale raczej głód zupełnie innego rodzaju: emocji, kontaktów z ludźmi.
Joanna Derda
04.01.2019

Kładziesz dzieci spać, mąż siada do komputera, a ty idziesz do kuchni. Jest poczucie osamotnienia i… Pan Lodówka. A potem moralny kac. Znacie to? Jak sobie radzić w takich sytuacjach – rozmowa z Martą Pawłowską, coachem zdrowia.   Joanna Derda: Po co człowiekowi jedzenie? Marta Pawłowska: Żeby mógł przeżyć. Podstawowa funkcja jedzenia to funkcja fizjologiczna. Po to dany nam jest głód.   A co się stało w przeciągu stuleci, że jemy, mówiąc oględnie, nie tylko z głodu? Bo jest jeszcze apetyt. Czujemy głód i zaczynamy myśleć: a co ja bym właściwie zjadła? Na co mam ochotę? To już nie jest fizjologia. Warto rozróżnić dwa pojęcia: ochota i lubienie. Lubienie kształtuje się na kanwie nawyków.   Na przykład wiem, że lubię czekoladę... I jest dłuższe w czasie. Ochota jest chwilowa. Tu i teraz. Zachcianka. Głód, apetyt, lubienie i ochota – to wszystko sprawia, że wybieramy pokarm. Jemy więc i w pewnym momencie następuje nasycenie. Stan fizjologiczny, który mówi: jest OK, mogę przestać jeść. I wtedy powinniśmy zrobić stop.   Tak, ale często nie robimy. Bo możemy przestać jeść, ale jeszcze nie musimy. Więc jemy, bo to przyjemne. W końcu jednak pojawia się sytość. Ani kęsa więcej... Tak. Jeśli chcemy być w zgodzie z naturą, powinniśmy przestać jeść już przy nasyceniu. Centrum sytości mamy w mózgu, potrzeba ok. 20 minut, żeby mózg wysłał sygnał: przez kilka godzin niczego nie potrzebuję. Nie mamy takiego sygnału od razu – to pierwsza trudność. Jest i druga: kwestie hormonalne, które zaburzają odczucie nasycenia i sytości. Np. kortyzol, hormon, który produkujemy w stresie. Jeśli jest nadprodukcja, obraz nasycenia mamy zafałszowany. I przejadamy się. Jeśli w stresie...

Czytaj dalej