Warto poćwiczyć pozytywne myślenie. I nie dać się jesiennym smutkom!
fot. iStock

Warto poćwiczyć pozytywne myślenie. I nie dać się jesiennym smutkom!

Jesienią, kiedy łatwo o depresyjne nastroje, tym bardziej trzeba unikać złych myśli, goryczy, smutku. A emocje wykorzystywać do wzmocnienia siebie. Podpowiadamy, jak to zrobić.
redakcja „Uroda Życia”
22.09.2020

Nastrój mamy gorszy. Nic nam się nie chce. Nawet gdy za oknem świeci jeszcze piękne, jesienne słońce, zauważamy, że jednak dni są już coraz krótsze. Jak się bronić przez depresją, smutkiem, złością? O pozytywnym myśleniu i jego zbawiennym działaniu na nasz umysł i ciało opowiada hiszpańska psychiatra Marian Rojas Estape, która wydała właśnie książkę „Jak przyciągać dobre rzeczy” (wyd. Muza, 2020).

*** Czytaj fragment książki „Jak przyciągać dobre rzeczy” :

Cieszenie się życiem wymaga umiejętności ograniczania tego, co negatywne, czerpania zadowolenia z małych rzeczy. Życie w ciągłej czujności, napięciu czy smutku uniemożliwia odnalezienie spokoju i równowagi niezbędnych do bycia szczęśliwym człowiekiem. Większość niepokojących nas spraw to skumulowane „mikrozmartwienia”, które, zsumowane, mają wpływ na nasz wewnętrzny świat.

Aby uniknąć zmartwień, należy zastąpić dane myśli zajęciami czy konstruktywnymi i pozytywnymi myślami. Zająć się planami, zainteresowaniami, ludźmi... Wyjść z toksycznej bańki, do której czasem wchodzimy, niekiedy nieświadomie.

Bardzo podoba mi się zdanie przypisywane Van Goghowi: „Jeśli twój wewnętrzny głos mówi ci, że nie umiesz malować, chwyć czym prędzej pędzel w dłoń i maluj – w ten sposób uciszysz ten głos”.

Pozytywne myślenie można ćwiczyć

Istnieje wewnętrzny głos, który nazywam „komentatorem myśli”. To ten, który komentuje rozgrywkę, otoczenie i napotykanych przez nas ludzi. Jest silnie związany z osobistymi poglądami, wewnętrznymi osądami i frustracjami. Praca nad tym głosem pomaga odzyskać równowagę. Podczas psychoterapii dużo czasu poświęcam powstrzymywaniu destrukcyjnych potoków negatywnych, dołujących i blokujących myśli.
Negatywne myśli mają toksyczny wpływ, którego efekty mogą utrzymywać się w ciele przez wiele godzin. Trzymanie się powtarzającej się toksycznej myśli przytłacza, przeciwdziała optymalnemu funkcjonowaniu organizmu.

Podstawą jest przeorganizowanie mózgu i pozbycie się zachodzących w twoim umyśle automatyzmów, które, kiedy powracasz do nich kolejny raz, prowadzą do zablokowania cię. Musisz być świadomy swoich myśli, ich rzeczywistego istnienia... Mimo że ich nie słychać ani nie można ich dotknąć, mają siłę i zdolność zmiany.


Czy istotne jest to, co mnie niepokoi, czy też nie ma dużego znaczenia? Zatrzymaj się na chwilę i zastanów: czy to możliwe, że mój umysł mnie oszukuje, wyolbrzymiając lub zniekształcając ten temat? Zaakceptuj fakt, że myśli nie zawsze mówią prawdę. Czasami przeinaczają rzeczywistość. Jakie wywołuje we mnie emocje? Jakie jest moje dzisiejsze samopoczucie? Jaka jest przyczyna możliwego „dołka” lub „chwili słabości”?

* Obserwuj wpływ każdej negatywnej myśli na twoje ciało. Bądź świadomy sposobu, w jaki toksyczna lub szkodliwa myśl może wpłynąć na twój organizm (przyspieszenie pracy serca, potliwość, ból głowy, dolegliwości żołądkowo-jelitowe, skurcze mięśni...). Nie przekładaj automatycznie każdej myśli na słowa. Pamiętaj, że jesteś panem swojego milczenia i niewolnikiem swoich myśli. Daj sobie chwilę i rozważ to, co chcesz powiedzieć oraz konsekwencje swoich słów jeszcze przed ich wypowiedzeniem.

* Czy udawało mi się uwolnić od swojego zmartwienia (lub czegoś podobnego) w innych chwilach? Jaki był pierwszy ku temu krok? 


* Nie zakładaj z góry, co myślą inni: „Na pewno myśli o mnie (...)”. Twoje podejrzenia mogą być bezpodstawne. Nie przesądzaj. 


* Mów o sobie pozytywnie. Powiedz o sobie coś prawdziwego i co pomoże ci nabrać pewności siebie. 


* Poczuj pozytywne emocje; pozwól, by dotarły do twojego ciała, zapewniając jego dobrostan. 


* Trzymaj się teraźniejszości, możliwości działania tu 
i teraz. 


* Miej wizję przyszłości. Zdecyduj, czy jest to bitwa, która zrekompensuje twój teraźniejszy wysiłek. Relatywizuj. Zastanów się, czy to, co teraz wydaje się być decydujące, będzie miało znaczenie za rok. 


* Nie działaj ani nie reaguj, jeśli twoje myśli są automatycznie negatywne. Zaczekaj, daj sobie szansę. Zmień swój język, zamieniając przykładowo słowo „problem” na „wyzwanie” czy „błąd” na „drugą szansę”. Używaj słów, które zbliżają ku optymizmowi, takich jak „radość”, „spokój”, „nadzieja”, „zaufanie”, „pasja”, „marzenia”... 


* Szukaj pozytywów w każdej sytuacji. Każdą okoliczność można ocenić jako problem lub rozwiązanie. Pomyśl o Thomasie Alvie Edisonie i jego słynnym: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10 000 błędnych rozwiązań”.


* Mała rada na chwile psychicznego mętliku: na kartce papieru zanotuj wir myśli i odeprzyj go. Przykładowo: „Moja szwagierka mnie nie cierpi”. Następnie dołącz do tej myśli kolejną: „Ma zły dzień, zazwyczaj nie jest na mnie tak cięta”. Może wydawać się to oszukiwaniem samego siebie, jednak realizacja tego ćwiczenia na dłuższą metę ma zbawienne efekty dla umysłu i ciała.

Niech twój wewnętrzny głos cię wspiera, a nie dołuje. Uważaj, by siebie samego nie zbojkotować – może to doprowadzić do porażki jeszcze przed rozpoczęciem wprowadzania swoich celów w życie.

dobre myśli okład
mat.prasowe

Kilka słów o mindfulness

Mindfulness oznacza pełne skoncentrowanie się na obecnej chwili. To sztuka zamierzonej i uważnej obserwacji świadomości. Jest pojęciem wywodzącym się z buddyjskiej medytacji. Mindfulness oznacza zajmowanie się wyłącznie tym, co tu i teraz.


Praktykowanie mindfulness w zachodnich społeczeństwach nie jest łatwym zadaniem, jako że jest sprzeczne z intuicją i wymaga porządnego rozszerzenia spojrzenia. Odsyła do naszego duchowego wymiaru i czasami ucieka w logikę, która ogólnie rzecz biorąc, kieruje naszym życiem. Niemniej jednak mindfulness nie jest zamaskowaną religią. Zakłada jedynie badanie umysłu w celu rozróżnienia, co sprawia, że nasz umysł choruje, a co go uzdrawia. W ciągu ostatnich kilku dekad przeprowadzono wiele badań naukowych, które odkrywały korzyści dla ciała i umysłu płynące z praktyk medytacyjnych, a w szczególności mindfulness.

Nadprzyrodzony lub duchowy wymiar człowieka posiada niezwykłą moc władania umysłem i ciałem. Badania potwierdziły, że osoby, które przeżywają swoją wiarę, jakakolwiek by ona nie była, sumiennie i spokojnie, są mniej zestresowane. Jest to spowodowane wieloma przyczynami, jednak możemy się domyślać, że posiadanie sensu życia, wspierającej społeczności, celów i intencji... oraz modlitwy/medytacji, jako mechanizmu pomagającego zmagać się z problemami i trudnościami, przyczynia się do tak upragnionej wewnętrznej równowagi.

Kilka lat temu pracowałam w Londynie na oddziale psychiatrii szpitala King’s College. Współpracowałam z profesorem Danesem, który badał związek pomiędzy medytacją a zdrowiem fizycznym, a dokładniej, stanami zapalnymi. Pamiętam, jak pewnego dnia podczas obiadu w szpitalnej stołówce zapytałam profesora, czy rezultaty były podobne w przypadku medytacji buddyjskiej, praktyki mindfulness, modlitwy chrześcijan, Żydów... Odpowiedź była jasna: tak, o ile praktyki te są realizowane z użyciem dwóch elementów: akceptacji i rezygnacji. Wyjaśnił, że problem modlitwy i niektórych technik medytacyjnych polega na tym, że człowiek zwraca się w nich z prośbami, wymaganiami, błaganiami... z napięciem – a to, zamiast przynosić ulgę, czasami jest przyczyną jeszcze większego niepokoju.

Poświęcenie odrobiny czasu medytacji w pełnym skupieniu na tym, co odczuwają w danej chwili nasze zmysły, sprawia, że zyskujemy na czasie, wzrasta nasza efektywność we wszystkim, czego się podejmiemy, poprawiają się nasza uwaga i koncentracja, zdolność uczenia się nowych rzeczy oraz kreatywność. Praktykowanie mindfulness zakłada ćwiczenie mózgu, to podobnie jak w przypadku uprawiania sportu kształtowanie mięśni.

Modlitwa dodaje kolejną składową. W przypadku mindfulness kluczową rolę odgrywa wyzbycie się toksycznych myśli w połączeniu z pełną świadomością uczuć i tego, co dzieje się tu i teraz. Kiedy istnieje duchowa wizja egzystencji, modlitwa łączy w sobie korzyści płynące z mindfulness, wiary w wyższą siłę, Boga, oraz wewnętrzne przekonanie, że wszystko, co się nam przytrafia, ma sens.

***

Fragment książki Marian Rojas Estape „Jak przyciągać dobre rzeczy. Zrozumieć siebie, umiejętnie wykorzystać emocje i zmienić swoje życie na lepsze”.  Wydawnictwo „Muza”, 2020.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
rozwój osobisty
Getty Images

Nie bądź taka miła! Kiedy próbujesz zadowolić wszystkich, tylko sobie szkodzisz

My, kobiety, zapominamy, że nasze potrzeby są tak samo ważne, jak potrzeby wszystkich wokół. Że nie musimy zasługiwać na miłość uległością i usłużnością.
Dorota Szuszkiewicz
21.09.2020

Jesteś uprzejma, nawet gdy nie masz na to ochoty. Jak ognia boisz się konfliktu albo że ktoś posądzi cię o brak życzliwości. To męczące. Tak bardzo, że Jacqui Marson, brytyjska psycholog, napisała książkę o tym, jak wymknąć się przymusowi bycia miłą . Jej się udało, uda się i nam. Ile razy chcesz powiedzieć koleżance w pracy, że jej gadulstwo jest nie do zniesienia, ale nie mówisz nic, bo po co psuć atmosferę? Ile razy zgodziłaś się zostać po godzinach, chociaż miałaś inne plany? Ile razy słuchałaś nocnych zwierzeń, chociaż rano czekały cię ważne zajęcia, które wymagały przytomności umysłu? Zwłaszcza my, kobiety, zapominamy, że nasze potrzeby są tak samo ważne, jak potrzeby wszystkich wokół. Że nie musimy zasługiwać na miłość uległością i usłużnością. Konflikt jest wpisany w życie i nie da się przed nim uciec. Nie wyeliminujemy go z życia, jeśli będziemy siebie stawiać zawsze na drugim miejscu. Wręcz przeciwnie, wejdziemy w konflikt sami ze sobą. Przestaniemy siebie lubić. Empatia czy wyjątkowe wyczulenie? – Niektórzy ludzie są wyjątkowo wyczuleni na sygnały mówiące o tym, jak inni czują się w ich otoczeniu – mówi psycholog dr Joanna Heidtman. – Są takie typy osobowości. Tych sygnałów jest bardzo dużo i dla tych osób są one ważną informacją, sterującą ich zachowaniem. Dla tego typu ludzi harmonia w relacjach jest nadrzędną wartością. Ale na taką postawę wpływ ma także nasze dzieciństwo. Dziecko nie kwestionuje przekonań rodziców, bierze je za swoje, nie ma wobec nich krytycyzmu. Uczy się, co jest dobre, a co złe. Że nie wolno przeszkadzać dorosłym, płakać z byle powodu, a za posłuszeństwo będzie nagroda, za nieposłuszeństwo – kara. Jeśli rodzice wtłoczą dziecku do głowy przekonanie, że będą dla niego dobrzy tylko wtedy, kiedy ono...

Czytaj dalej
miłość w związku
iStock

7 różnic pomiędzy zdrowym a toksycznym związkiem. Jaki jest twój?

Wszyscy chcemy kochać, ale nie wszyscy uczymy się, jak kochać. Bycie razem przez cały czas dla nikogo nie jest dobrym rozwiązaniem.
Sylwia Arlak
18.09.2020

Toksyczne związki nie od początku są trudne do wytrzymania. Najpierw dają nam dużo przyjemności, są ekscytujące, dodają nam energii. Ale te uczucia prędzej czy później ustępują przytłoczeniu i zniechęceniu, spowodowanym tym, że druga osoba lekceważy twoje uczucia. Zobacz, jak rozpoznać, czy jesteś w zdrowym związku, czy, jak najszybciej musisz z niego uciekać: Jak sobie radzicie z problemami W zdrowym związku partner przeprasza, gdy nie zdąży na wspólną kolację przez dodatkowe obowiązki w pracy, albo odezwał się do ciebie nie tak, jak powinni. W toksycznym związku jedno z was wolałoby przenieść się na Syberię, niż powiedzieć „przepraszam”. Każdy popełnia błędy w związkach. Najważniejsze to umieć się do nich przyznać. „Niektórzy ludzie nie potrafią przepraszać, bo czują się wówczas bezbronni. Mogą też czuć, że są do niczego, więc wolą udawać, że nic złego nie zrobili. W zdrowym związku możesz się otworzyć. Możesz przyznać, że popełniłaś błąd, a twój partner wciąż będzie cię kochał i akceptował” — mówi psycholog Anne Brennan Malec, cytowana przez portal self.com. Czytaj też:   Kłócicie się o skarpetki i naczynia w zlewie? Zobacz, co tak naprawdę kryje się za sprzeczkami w związku? Na czym się skupiacie W zdrowym związku rozmawiacie o swoich potrzebach. Jeśli coś was boli, nie boicie się powiedzieć o tym partnerowi, ale też (kiedy wszystko idzie dobrze) nie macie problemu z tym, by go pochwalić. W toksycznej relacji partnerzy wylewają na siebie swoje żale i frustracje. „W szczęśliwym związku partnerzy doceniają dobre chwile. W toksycznym — skupiają się tylko na tym, co ich rozczarowuje. I często komunikują swoje potrzeby w krytyczny sposób” — tłumaczy terapeutka dr Jane Greer. Jak często macie...

Czytaj dalej
Pexels

Doceniaj małe chwile! 7 sposobów na to, jak czerpać radość z życia

Przeszłości nie zmienimy, a „jutro” jest zagadką. Jedyną gwarantowaną chwilę mamy tu i teraz.
Sylwia Arlak
14.09.2020

Czy czujesz się dzisiaj szczęśliwa? Śmiałaś się dzisiaj? Uśmiechnęłaś się do kogoś? Czy prowadziłaś głębokie rozmowy z osobami wokół ciebie? Czy jadłaś zdrowy posiłek? Wypracuj nawyki, które pozwolą ci cieszyć się każdym dniem. I trzymaj się z dala od rzeczy lub sytuacji, które cię stresują. Ale musisz zacząć już dziś. Nie skupiaj się tylko na sobie Szczęście i radość to wynik interakcji, które masz z innymi ludźmi i otoczeniem. Popracuj nad swoim nastawieniem. Zaoferuj pomoc schorowanej sąsiadce, uśmiechnij się do przechodniów, bądź uprzejma i wrażliwa na drugiego człowieka. Życzliwość jest zaraźliwa i zawsze wraca. Czytaj też:   Chcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni Wybaczaj sobie Jeśli czujesz, że nie zasługujesz na szczęście, nie będziesz o nie walczyć. Poddajesz się na starcie. Wybacz sobie. Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy popełniamy błędy. Nie rozpamiętuj, otrzep się, wstań i idź dalej. Osoby, które wydają się być bez skazy, odbieramy zwykle, jako nienaturalne i niewarte zaufania. Trudno jest nam się z nimi utożsamić, a tym bardziej zaprzyjaźnić. Rozwiązuj swoje problemy na bieżąco, nie pozwól, aby ściągały cię w dół. Rób coś, co kochasz Na pewno wiele raz słyszałaś popularne powiedzenie: „Jeśli twoja praca jest twoją pasją, nie przepracujesz ani jednego dnia”. Ale ile z nas może szczerze powiedzieć, że nie może się doczekać codziennych obowiązków? Jeśli masz pracę, która nie do końca cię satysfakcjonuje, musisz znaleźć coś, co lubisz robić w wolnym czasie (oprócz oglądania Netfliksa). Może kochasz gotować albo pasjonujesz się sztuką? To właśnie te małe zadania sprawią, że będziesz budziła się z uśmiechem na ustach każdego dnia. Naucz się...

Czytaj dalej