Postanowienia noworoczne – czy naprawdę mają sens? Jak ich dotrzymać?
Kinga Cichewicz/Unsplash.com

Postanowienia noworoczne – czy naprawdę mają sens? Jak ich dotrzymać?

Zrzucę kilka kilogramów, będę się wreszcie ruszać, przestanę palić, zapiszę się na kurs, zacznę oszczędzać – to są myśli, które najczęściej zaczynają krążyć w naszych głowach pod koniec roku. Snujemy wielkie plany, bo ten mityczny dzień – pierwszy stycznia – od pokoleń jest datą, która zobowiązuje. Przecież wszyscy sporządzają listę postanowień noworocznych, więc ja też muszę. Czy to ma sens?
Karolina Morelowska-Siluk
24.11.2020

Kolejny rok ma być przełomem w naszym życiu, ma je diametralnie zmienić, w końcu ma zmienić nas samych. Składamy zatem obietnice, z których zwykle niewiele jednak wynika. Statystyki są tu dość jednoznaczne: z badań wynika bowiem, że co drugi Polak przygotowuję listę postanowień, oraz że… prawie 90 proc. z tych osób ich nie dotrzymuje.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Postanowienia noworoczne i „gorzki poniedziałek”

Kilkanaście lat temu Cliff Arnall, psycholog z Uniwersytetu w Cardiff, stworzył określenie „Blue Monday” (z angielskiego „Smutny Poniedziałek”). Nazwał tak trzeci poniedziałek stycznia i określił go jako „najnieszczęśliwszy” dzień w roku.

Arnall wyznaczył tę datę przy pomocy matematycznego wzoru. W swojej pracy uwzględnił trzy czynniki: meteorologiczny – krótki dzień, bardzo mało słońca; ekonomiczny – po świętach Bożego Narodzenia mamy najmniej pieniędzy i zwykle najwięcej długów; psychologiczny – to moment, w którym świadomość niedotrzymania noworocznych postanowień osiąga najwyższy poziom, czujemy się więc po raz kolejny rozczarowani swoją postawą. Niestety, mija dwanaście miesięcy, a my znowu wpadamy w tę samą pułapkę…

Czytaj także: 7 głównych typów depresji – to z nimi lekarze spotykają się najczęściej

Nie bierz na siebie zbyt dużo

Psychologowie podkreślają, że prawdziwa zmiana to proces. A proces wymaga czasu. Zatem, jeśli postanawiamy, że nasze życie w tę jedną noc się zmieni, a jego jakość się znacząco poprawi, zwyczajnie ulegamy iluzji. Postanowienia noworoczne zwykle z gruntu są niewłaściwie formułowane: to wielki kaliber, zdecydowanie ponad nasze siły. Nie jesteśmy na nie psychicznie przygotowani, dlatego tak szybko tracimy zapał, motywację i już trzy tygodnie później czujemy się kompletnie przegrani. Takie są zwykle konsekwencje podejścia „wszystko albo nic”.

Jeżeli rzeczywiście chcemy zmienić coś w swoim życiu, data nie ma znaczenia. Nieważne czy będzie to 1 stycznia, 5 kwietnia czy koniec lipca. Wszystkie postanowienia typu: „zacznę od poniedziałku”, „po wakacjach”, „po 40. urodzinach” czy właśnie „od nowego roku” zazwyczaj oznaczają, że wcale nie jesteśmy gotowi na prawdziwą zmianę. Nadajemy wielką rangę jakiejś dacie, czujemy ogromną presję i… kończy się jak zwykle – zero efektów, rozczarowanie, frustracja.

Czytaj też: 5 najczęstszych przyczyn płaczu

Co zrobić, by dotrzymać postanowień?

Zatem, po pierwsze, nie należy porywać się z motyką na słońce. Metoda małych kroków zdecydowanie częściej przynosi efekty. Zamiast zakładać, że będziemy biegać pięć razy w tygodniu po 40 minut, lepiej zacząć od 15 minut dwa razy w tygodniu, a jeszcze lepiej zupełnie inaczej konstruować postanowienia – nich jego treścią będzie nasz cel, a nie środek, który ma do niego prowadzić. Czyli, zastanówmy się najpierw, dlaczego postanawiamy biegać, jaki jest tego cel? Zrzucenie kilku kilogramów, a może zdrowie i lepsze samopoczucie? Wszyscy wiemy, że prawdziwą satysfakcję osiąga się na mecie, więc niech „meta”, czyli nasz cel, będzie treścią naszego postanowienia. A iść do niej możemy małymi krokami, które nie będą nas przerastać.

Dobrym pomysłem jest także zapisywanie swoich postanowień. Po pewnym czasie warto zajrzeć do swoich notatek i sprawdzić, co w nich jest. Czy w ogóle pamiętamy, jakie były nasze postanowienia? Czy któreś z nich udało się osiągnąć? A może niektóre z nich zupełnie się zdezaktualizowały, być może była to jedynie „potrzeba chwili”, a nie potrzeba rzeczywistej zmiany? Taka „zabawa” pomaga w poznawaniu siebie.

Czytaj także: Pisz, będziesz szczęśliwsza. Pisanie terapeutyczne ma więcej zalet, niż myślisz!

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Postanowienia noworoczne: jak się rozwijać?
Unsplash.com

Najlepsze postanowienia noworoczne: jak się rozwijać?

Postanowienia noworoczne są dla wielu z nas jak senny koszmar. Mamy w głowie dziesiątki tych z przeszłości – żadnego nie udało się dotrzymać! Na szczęście można to zmienić.
Karolina Morelowska-Siluk
21.12.2020

Co roku to samo – kolejne postanowienia noworoczne , a potem poczucie klęski, rozczarowanie samą sobą. Jesteśmy przekonane, że to wynik naszego braku konsekwencji, motywacji, a to oznacza, że jesteśmy do niczego…  Próbowałyśmy już wszystkiego z tym samym marnym efektem. Jak osiągnąć wyznaczony cel? Postanowienia noworoczne: SMARTcel Przez długi czas naukowcy przekonywali, że świetną metodą, by osiągnąć cel, jest coś, co nazwano SMART. Skrót ten odnosi się do sposobu wyznaczania celów właśnie. Koncepcja polega na określaniu celów jako: S – simple, czyli prostych, jasno określonych, M – measurable, czyli mierzalnych, A – ambitious, czyli ambitnych, R – realistic, czyli realnych, oraz T – timed, czyli określonych w czasie. Ten schemat miał gwarantować sukces, jednak najnowsze badania dotyczące  efektywności człowieka wskazują, że ten sposób wyznaczania celów wcale nie jest tak dobrym pomysłem. Wszelkie badania wyraźnie dowodzą bowiem, że nakreślenie dużego, ambitnego celu przynosi jednocześnie dwa efekty: z jednej strony wywołuje w nas niepokój, prawdopodobnie związany z presją,  a z drugiej wyzwala w nas kreatywność, przyczynia się do efektywności. Świetnie obrazuje to badanie przeprowadzone w firmie Motorola. Kiedy zaplanowano wielkie cele, pracownicy potrzebowali dziesięć razy mniej czasu na wynalezienie nowych produktów niż wtedy, kiedy poprzeczka nie była postawiona tak wysoko. Ambitny cel wyzwala siłę i energię, ale ponieważ równocześnie przytłacza swoim ciężarem, należy go sensownie podzielić na kawałki, etapy. Najbardziej skuteczni są ci, którzy dzielą „olbrzyma” na małe odcinki i koncentrują się na bieżąco na każdym z nich, nie zapominając o tym, co jest metą, czyli tym zasadniczym celem. To on motywuje nas do działania, to...

Czytaj dalej
Blue monday – najsmutniejszy dzień w roku?
unsplash.com

Blue Monday – najsmutniejszy dzień w roku?

Czy trzeci poniedziałek roku to rzeczywiście najbardziej depresyjny dzień, czy raczej dobra wymówka do narzekania? Teoria „Blue Monday” wśród psychologów wywołała lawinę kontrowersji.
Karolina Morelowska-Siluk
21.12.2020

„Blue Monday” to określenie, które zna prawie każdy niemal na całym świecie. Od przynajmniej kilku lat stało się modne – trendy jest, by tego dnia czuć smutek, by widzieć wszystko w czarnych barwach. Ten „niebieski poniedziałek” to rzekomo najbardziej depresyjny dzień w roku. Brytyjski psycholog, Cliff Arnall, na podstawie swoich wyliczeń oszacował, że trzeci poniedziałek stycznia to apogeum przygnębienia dla każdego z nas.  „Blue Monday” – smutek z równania Psycholog z Cardiff University feralną datę wyliczył w 2005 roku. I tak trzeci poniedziałek stycznia lub poniedziałek wypadający w ostatnim pełnym tygodniu miesiąca to – z założenia – katastrofa. By określić tę datę, Arnall wyprowadził wzór matematyczny uwzględniający czynniki meteorologiczne, psychologiczne i ekonomiczne. Badacz uznał, że właśnie wtedy kumuluje się wiele elementów, które skutecznie pogarszają nasze samopoczucie: brak słońca wynikający z pory roku, spłaty świątecznych pożyczek czy świadomość, jak nieudolnie realizujemy (czyli nie realizujemy) swoje noworoczne postanowienia .  Wspomniane czynniki Arnall ujął w następującym wzorze: [W+(D-d)]xT do potęgi Q/MxNa. Kolejne symbole oznaczają: W – pogoda; D – długi; d – miesięczna pensja; T – czas od końca świąt; Q – niedotrzymanie postanowień noworocznych; M – poziom motywacji; Na – poczucie konieczności podjęcia działań. Czytaj także: Depresja sezonowa może dotknąć każdego. Psycholożka tłumaczy, jakie objawy powinny nas zaniepokoić Teoria „Blue Monday” jest bezpodstawna „Rewolucyjna” teoria dość szybko spotkała się z powszechnym uznaniem, całe rzesze ludzi „kupiły” ją w mig. Dostaliśmy bowiem prawo do tego, by czuć się źle. Dlaczego z niego...

Czytaj dalej
Pexels.com

Postanowienia noworoczne. Lista 50 propozycji na 2021 rok, które zmienią twoje życie

Żegnamy 2020 rok i już planujemy 2021. Czy warto robić postanowienia noworoczne? Które z nich wyjdą nam na zdrowie?
Sylwia Arlak
28.12.2020

Rok 2020 dał w kość wielu z nas. Pandemia koronawirusa, niestabilna sytuacja zawodowo-finansowa, a do tego pomysł zaostrzenia ustawy aborcyjnej i strajki na ulicach polskich miast. Z ulgą żegnamy ostatnie dwanaście miesięcy i wiążemy duże nadzieje z nadchodzącym 2021 rokiem. Planując kolejne miesiące, robimy postanowienia noworoczne. Wiele z nich wpisujemy na listę pod wpływem chwili, bez zastanowienia. Zbyt wiele od siebie wymagamy i tracimy zapał niedługo po Nowym Roku. Zapominamy, że realizacja postanowień noworocznych wymaga czasu i cierpliwości. Czytaj też:   Najlepsze postanowienia noworoczne: jak się rozwijać? Oto 50 postanowień noworocznych, nad którymi warto zacząć pracować już teraz: 1. Postanowienia noworoczne: Skończę z prokastynacją. Zacznę dziś, a nie jutro. 2. Postanowienia noworoczne: Zapiszę się na zajęcia fizyczne (aerobik, zumba, basen, cokolwiek, co sprawi mi przyjemność) albo będę ćwiczyć w domu. Codziennie będę wychodzić na świeże powietrze. 3. Postanowienia noworoczne: Przestanę wydawać pieniądze na rzeczy, które nie są mi potrzebne. 4. Postanowienia noworoczne: Zacznę lepiej  planować swoje wydatki, tak żeby odłożyć okrągłą sumę na coś, o czym od dawna marzyłam. 5. Postanowienia noworoczne:  Więcej czasu poświęcę sama sobie. Koniec z wiecznym usługiwaniem innym. 6. Postanowienia noworoczne:  Będę zwracać większą uwagę na to, co jem. 7. Postanowienia noworoczne: Przestanę przejmować się rzeczami, na które nie mam wpływu. 8. Postanowienia noworoczne: Będę więcej spacerować, dla zdrowia. 9. Postanowienia noworoczne: Nie pozwolę, żeby czas przeciekał mi przez palce. 10. Postanowienia noworoczne: Będę robiła więcej rzeczy dla samej siebie. 11. Postanowienia noworoczne: Każdego dnia napiszę w dzienniku trzy rzeczy, za które jestem...

Czytaj dalej
motywacja w rozwoju
Caleb George

Mówiąc: „Mogę wszystko!” albo: „Jestem zwycięzcą!” oszukujesz samą siebie

Motywacja do działania polega na czymś innym niż powtarzanie sobie „zwycięskich afirmacji”.
Sylwia Niemczyk
05.07.2019

Nie wierzę w szumne hasła motywujące: »Dasz radę!« albo »Jesteś zwycięzcą!«. Na dłuższą metę one nie działają. Prawdziwą, skuteczną motywację do działania musimy znaleźć w sobie” – mówi dr Joanna Heidtman, psycholog i coach. Sylwia Niemczyk: Jesteśmy leniwi?  Joanna Heidtman: Z natury? Przeciwnie, zwykle lubimy być aktywni i mamy dużą satysfakcję z działania. Bezczynność nas męczy. To dlaczego już na początku marca po naszych noworocznych postanowieniach pozostaje tylko pył i kurz? Tak marzyliśmy, planowaliśmy, a potem starcza nam energii tylko na marne dwa miesiące? To akurat w ogóle mnie nie dziwi, bo postanowienia i cele, które sobie stawiamy, płynąc na fali noworocznej euforii, są często nierealistyczne i niezgodne z innymi, ważnymi dla nas aktywnościami. Wtedy nawet najwyższa motywacja nam nie pomoże, bo przecież jej fundamentem jest dobrze obrany cel. Rzadko się zastanawiamy, na ile to, co chcemy osiągnąć, jest w ogóle możliwe, a po drugie: na ile jest to „nasze”, wynika z naszych wartości, potrzeb, zasad.  Ale bywa, że nawet kiedy mamy „nasz” cel, to nie umiemy się zmusić do działania. Chcemy schudnąć – ale nawet nie wykupujemy karnetu na siłownię. Wszystko pozostaje w sferze planów.  Dalej nie sądzę, że to jest kwestia jakiegoś wrodzonego „lenistwa”. Na to, czy w ogóle podejmiemy jakieś działanie, składa się dużo różnych rzeczy, np. nasz poziom energii, uznanie innych oraz – to jest bardzo ważne! – nasze poczucie, że cokolwiek od nas zależy. Osoby, które wierzą, że mają duży wpływ na to, co dzieje się w ich życiu – w psychologii mówimy o nich: wewnątrzsterowne – będą chętnie podejmować jakiś wysiłek. Będą...

Czytaj dalej