Narcyz jest mistrzem uwodzenia, ale związek z nim to emocjonalna pułapka

Narcyz jest mistrzem uwodzenia, ale związek z nim to emocjonalna pułapka

Narcyz nie potrafi okazywać empatii i nie jest w stanie tworzyć bliskich relacji. Co zatem sprawia, że osoby narcystyczne są tak atrakcyjne?
Aleksandra Nowakowska
27.03.2020

Zła wiadomość jest taka, że większość z nas postrzega narcyzów jako zdecydowanie atrakcyjniejszych od reszty ludzi. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez austriackiego psychologa klinicznego Emanuela Jauka: w jego eksperymencie wzięło udział 90 osób, które były na 700 randkach. Uczestnicy po tych spotkaniach deklarowali, z kim chcieliby stworzyć relacje krótkoterminowe, a także z kim chcieliby budować trwałe związki. Narcyzi wygrywali w obu przypadkach.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Narcyz potrafi w sobie rozkochać

Wyniki tego badania zadziwiają, bo przecież narcyzi w tworzeniu relacji akurat najlepsi nie są. Dlaczego zatem biją na głowę innych, mniej narcystycznych konkurentów? Wyjaśnienie jest bardzo proste: po prostu robią świetne pierwsze wrażenie. Silna koncentracja na sobie oznacza, że doskonale znają swoje atuty i potrafią się lukratywnie „sprzedać”. Poza tym są świetnymi uwodzicielami. Wiedzą, jak mają zadziałać, żeby ktoś się w nich zakochał. Przewagę daje im pewność siebie, która nawet jeśli nie idzie w parze z atrakcyjnością fizyczną, szybko czyni ich obiektami pożądania. I jeszcze jedna rzecz – na randkach, podczas których nawiązujemy pierwszy kontakt, narcyzom pomaga ich ekstrawertyczna osobowość.

Tych kilka cech naprawdę wystarczy, żebyśmy z miejsca były w stanie zakochać się w narcyzie i wejść w relację, która w perspektywie czasu nie przyniesie nam niczego dobrego. Z biegiem czasu u boku narcyza czujemy się w najlepszym wypadku niezauważane i nieważne, w gorszym stajemy się ofiarami emocjonalnej, a nawet fizycznej przemocy.

Skąd się biorą toksyczni narcyzi?

Tworzymy więzi z ludźmi dzięki empatii. Pielęgnowana empatia umożliwia nam wgląd w myśli i nastroje innych i daje moc przewidywania ludzkich działań. Każdy ma w sobie pokłady empatii, ale jej skuteczność ogranicza nasz egocentryzm. Poruszanie się po łuku między empatią a egocentryzmem dotyczy każdego z nas. Robert Green, światowy autorytet w dziedzinie strategii, władzy i manipulacji, w swojej książce „Prawa ludzkiej natury” uświadamia, że wszyscy w mniejszym czy większym stopniu jesteśmy narcyzami. Niektórzy jednak są nimi w mniejszym, a niektórzy w większym stopniu. Życiowym zadaniem każdego z nas jest okiełznanie naszego ego i ciągłe próby kierowania naszej wrażliwości na zewnątrz, w stronę innych ludzi. Jednocześnie musimy uczyć się rozpoznawać toksycznych narcyzów w naszym otoczeniu, zanim zostaniemy nieświadomie wciągnięte w ich grę.

Wyniki badań jednoznacznie stwierdzają, że narcyzów jest zdecydowanie więcej wśród mężczyzn niż wśród kobiet. Ich narcyzm jest też o wiele częściej toksyczny. Powtarzającymi się cechami były: niezdolność do utrzymywania długoterminowych relacji, próżność, nieetyczne zachowania i agresja. W porównaniu z kobietami wykazywali się większą asertywnością i pragnieniem władzy.

Inne badania wykazały, że narcyzi niosą ciężki bagaż z dzieciństwa. W ich historii rodzinnej prawie zawsze znajdziemy odrzucenie emocjonalne, często przemoc.  W efekcie traumatycznych przeżyć nie mają prawdziwego obrazu samych siebie, czyli tego, co Robert Green nazywa jaźnią. To oś, wokół której organizuje się struktura psychiczna człowieka. Dla większości z nas jest jak powietrze, operujemy nią w znacznej mierze podświadomie, bo wiemy, kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Narcyzi przez to, że nie posiadają tak rozumianej jaźni, nie znajdują w sobie podstawy poczucia własnej wartości, przez co są całkowicie zależni od uwagi innych. To ta uwaga pozwala im czuć, że są wartościowi, że coś dla kogoś znaczą. Właśnie dlatego narcyz na randkach szuka przede wszystkim osoby, która mu tę uwagę zapewni, ale której on nigdy w zamian nie obdarzy prawdziwym i szczerym uczuciem. 

Osoby narcystyczne często cechuje skrajna pewność siebie, bo stawia je w centrum uwagi i starannie ukrywa wewnętrzną pustkę. Tej sztucznej pewności siebie lepiej nie wystawiać na próbę, bo narcyz wtedy atakuje. Jeśli chodzi o innych ludzi w życiu narcyzów, to dysponują oni właściwością, która jest trudna do zrozumienia – postrzegają ludzi jako przedłużenie siebie i narzędzie do zapewnienia sobie uwagi. Próbują kontrolować innych tak, jak kontrolują siebie i dlatego chcą „posiadać” ludzi na wyłączność. Jeśli chwilowo udaje im się nawiązać prawdziwy kontakt z drugim człowiekiem, jego komentarze lub działanie, może ponownie sprawić, że narcyz poczuje się niepewny i zagrożony i wówczas zaczynie atakować.

Czytaj także: Wysoko wrażliwi ludzie czują „za dużo” i „zbyt głęboko”. Sprawdź, czy jesteś osobą WWO

Narcyz: uroczy, agresywny, groźny…

Osoby wysoko narcystyczne zwykle działają podobnie. Gdy ktoś się z nimi nie zgadza, szybko wpadają w złość, czy może raczej: w agresywną wściekłość. Każde „nie” traktują jako atak – więc odpowiadają także atakiem, tylko większym. Typowy narcyz nawet na najlżejszą krytykę reaguje nadmiarowo i z reguły natychmiast pragnie zemsty. W ten sposób chce ukoić swoje poczucie wewnętrznego zagubienia. W konfliktach odgrywa rolę zranionej ofiary, co może dezorientować i irytować, ale też równie dobrze wzbudzać współczucie i sympatię. 

Na dłuższą metę osoby narcystyczne będą dla nas denerwujące i frustrujące – a kiedy wejdziemy w bliższą relację, mogą stać się groźne dla naszego zdrowia psychicznego. Narcyz, gdy już upoluje swoją ofiarę, zaczyna ją niszczyć, podważając jej poczucie własnej wartości oraz poczucie bezpieczeństwa. W sposób mniej lub bardziej jawny zaprzecza naszej inteligencji i umniejsza osiągnięcia, nieustannie wzbudza poczucie winy i przekonanie, że nie zasługujemy na nic lepszego.

W towarzystwie narcyza pod wpływem jego sarkastycznych czy pogardliwych uwag lub hiperkrytyki niepostrzeżenie zaczynamy wierzyć, że nasza inteligencja jest niewystarczająca, i tracić zaufanie do siebie. Długotrwała krytyka rozwija w mózgu negatywne schematy myślenia, psuje pamięć, koncentrację. Wpadamy w błędne koło. 

Uwaga na szefa-narcyza

Niektórym ludziom o głęboko narcystycznych cechach udaje się w pewnym stopniu znajdować ukojenie swojego cierpienia w pracy. Tutaj kierują swoją energię, żeby ściągnąć na siebie uwagę. Do najbardziej toksycznych osób z tym rodzajem zaburzenia osobowości należą narcystyczni szefowie, menadżerowie czy dyrektorzy. 

Badania wskazują, że toksyczni narcystycznie liderzy podczas rekrutacji do firm na dyrektorskie i menadżerskie stanowiska cechują się wysoką samoocenę, a w szczególności silnym przekonaniem o swoich zdolnościach przywódczych – wyróżniają się ciekawą wizję działania, pewnością siebie i dumą z własnych osiągnięć. Wydają się też być stabilni emocjonalnie, bo niewiele czują. Na ogół bywają bardziej ambitni i przez jakiś czas są w stanie wykorzystać tę energię do pracy. Przyciągają uwagę, a z nią naśladowców. Są brawurowi, produktywni, kreatywni, miewają innowacyjne pomysły i znajdują osoby, które ich pomysły realizują.

Kiedy już zdobywają role przywódcze, umieją swoją charyzmą i przebojowością przekonać innych do przyjęcia ich punktu widzenia. Na pierwszy rzut oka są świetnymi szefami, ale z biegiem czasu okazuje się, że nie potrafią pracować z ludźmi. Korzystne pierwsze wrażenie przestaje działać. Wcześniej czy później na jaw wychodzą ciemne strony narcyza, czyli arogancja, poczucie wyższości, wymaganie bezwzględnego podporządkowania się i podziwu, egocentryzm. Okazuje się, że mimo zewnętrznej pewności siebie, w gruncie rzeczy są niekonsekwentni i niestabilni. Nie potrafią działać zespołowo, bo napędza ich rywalizacja, a nie współdziałanie.

Czytaj też: Mobbing w pracy może cię zniszczyć psychicznie: zobacz, jak go rozpoznać

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pexels

Jak rozpoznać toksycznych ludzi? 3 typy, przed którymi trzeba umieć się bronić

Do najpopularniejszych typów toksycznych ludzi należą narcyz, psychopata i makiawelista. Uważaj na tę złowrogą mroczną triadę.
Sylwia Arlak
28.12.2020

Pomyśl o mrocznej triadzie: narcyzmie, psychopatii i makiawelizmie, jak o Trójkącie Bermudzkim. Zbliżanie się do niego jest niebezpieczne! Cechy wszystkich trzech typów osobowości często nakładają się na siebie i tworzą profile, które są szkodliwe i toksyczne, szczególnie dla tych, którzy znajdują się najbliżej. Zwłaszcza jeśli chodzi o relacje intymne, w których tracimy czujność. Czytaj także: 7 różnic pomiędzy zdrowym a toksycznym związkiem. Jaki jest twój? Typy toksycznych ludzi Narcyzm charakteryzuje się dążeniem do zaspokojenia ego, próżności, poczucia wyższości, wielkości i dominacji. Makiawelizm cechuje manipulacja. To wyrachowana, dwulicowa i amoralna osobowość skupiona na własnym interesie i osobistych korzyściach. Psychopatię wyróżnia bezduszność, impulsywność oraz trwałe aspołeczne, brawurowe zachowania. Jak podaje serwis Psychology Today, kilka lat temu badacze przeanalizowali różnice pomiędzy tymi trzema osobowościami. W różnym stopniu wszystkie zachowują się agresywnie, kierując się własnym interesem, brak im empatii i nie miewają wyrzutów sumienia. Potrafią manipulować, wykorzystywać i oszukiwać innych, chociaż ich motywacje i taktyki są różne. Łamią normy społeczne i wartości moralne, Kłamią i zwodzą. Brakuje im pokory. Działają na własną korzyść i nigdy nie liczą się z kosztami. Emanują pewnością siebie. I są… niezwykle urokliwi. Uważa się, że u podstaw ich osobowości, w pewnym stopniu leżą czynniki genetyczne. Toksyczny narcyz Narcyzi uważają, że wszystko robią najlepiej. Źle znoszą krytykę  i przesadnie reagują na niepowodzenia, nigdy też nie przyznają się do błędu. Fantazjują na temat własnego piękna, marzą  o sukcesie. Brak im empatii. Wymagają komplementów, przechwalają się, a...

Czytaj dalej
kłótnia w związku
Adobe Stock

7 zdań, które świadczą, że on chce tobą manipulować

Relacja z manipulatorem to niebezpieczna gra. Jeśli w nią wejdziemy, kwestionowane jest nasze zdanie, lekceważone uczucia, podważane decyzje. Jak nie przegrać?
Aleksandra Nowakowska
31.03.2020

Przemoc w związku miewa często charakter emocjonalny, a jej sprawcami wcale nie muszą być sadyści czy psychopaci – często są to po prostu osoby z zaburzeniami narcystycznymi. Przebywanie z manipulatorem pod jednym dachem osłabia psychicznie. Na efekty jego znęcania długo nie trzeba czekać – to podniesiony poziom niepokoju i utrata pewności siebie. Jakich wyrażeń nadużywa manipulator, żeby zachwiać naszym poczuciem własnej wartości? Manipulacja w związku 1. „Idź się leczyć”  Sugerowanie problemów ze zdrowiem psychicznym, kiedy okazujemy swoje emocje, ma sprawić, że to, co czujemy, przestaje być dla nas wiarygodne. Tracimy wewnętrzny kompas, który ma nas prowadzić i chronić. Również przed agresorami psychicznymi w relacjach. Kiedy słyszymy takie zdanie, zaczynamy wierzyć we własny brak stabilności i tracimy wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. W dalszej kolejności negujemy własne uczucia, tłumiąc je, a to z biegiem czasu może doprowadzić do depresji. Obronić nas przed tym może jawne wyrażanie swojego gniewu czy żalu, ale ciągłe powtarzanie tego stwierdzenia przez manipulatora skutecznie zamyka nam usta. 2. „Jesteś po prostu zaborcza” Osobowość narcystyczna objawia się między innymi brakiem umiejętności tworzenia autentycznych długotrwałych relacji. Jeśli dodamy do tego nieustanną potrzebę upewniania się co do swojej atrakcyjności oraz wywierania wpływu na płeć przeciwną, mamy niemal pewność, że tego typu partner będzie nas zdradzał. Nielojalność może dotyczyć zarówno zdrady emocjonalnej, jak i fizycznej. Egocentrycy potrafią wytworzyć wokół siebie skuteczną aurę pożądania, dzięki której bez problemu nawiązują flirty i romanse. W ten sposób świadomie wywołują zazdrość, niepewność i potrzebę kontroli u swoich...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Trafiasz na toksycznych partnerów? Zobacz, w jaki sposób sama ich przyciągasz

Niektóre kobiety trafiają wyłącznie na toksycznych partnerów. To nie jest kwestia przypadku, w dużej mierze robimy to same sobie.
Sylwia Arlak
25.06.2020

Tkwisz w toksycznej relacji? Uciekaj. „Toksyczni ludzie są nie tylko dla nas emocjonalnie niedostępni,  ale też manipulują, niszczą nasze poczucie własnej wartości i pogłębiają lęk. Takie relacje nie tylko kończą się wyjątkowo nieprzyjemnym rozstaniem, ale mogą też prowadzić do depresji” — ostrzega psycholog dr Helen Odessky na portalu bustle.com. Jednocześnie ostrzega, że nawet ucieczka nie pomoże, jeśli nie przyjrzymy się same sobie, bo jak się okazuje, niektóre nasze zachowania i wewnętrzne przekonania działają na toksycznych partnerów, jak magnes. Sprawdź, czy przypadkiem sama nie ściągasz na siebie kłopotów. Uważasz, że nie zasługujesz na nic lepszego  Jeśli przymykasz oko na toksyczne zachowania, prawdopodobnie masz problem z niską samooceną. Kiedy partner mówi ci, że do niczego się nie nadajesz, wierzysz, że ma rację. Kiedy sugeruje, że ostatnio przestałaś o siebie dbać, nawet nie przyjdzie ci do głowy, żeby się z tym kłócić. Myślisz o sobie źle, a on to wykorzystuje. Partner wmawia ci, że jest od ciebie dużo lepszą partią, więc jesteś mu wdzięczna, że w ogóle zwrócił na ciebie uwagę. I nawet jeśli w końcu doprowadzi do tego, że odejdziesz – następna twoja relacja może wyglądać bardzo podobnie.  Boisz się samotności Zniesiesz wszystkie nieodpowiednie zachowania obecnego partnera, żeby tylko nie musieć przechodzić przez samotność i ciszę. Najbardziej na świecie boisz się zostać sama. Nie wierzysz tym, którzy mówią ci, że lepiej być samą niż męczyć się w trudnej relacji. Wydaje ci się, że jesteś słaba i bez partnera nie staniesz na własnych nogach.  Boisz się zaangażować Jeśli przyciągasz toksycznych partnerów, może to oznaczać też, że boisz się zaangażowania. Wybierasz więc takie relacje,...

Czytaj dalej
Toksyczny związek
Getty Imagse

Związek z narcyzem jest jak tango: namiętny, ale wyczerpuje siły

Narcyz jest skupiony na sobie, nie umie inaczej. Jego miłość do siebie samego, troska o siebie samego w sposób trwały przysłania, wypiera miłość do drugiej osoby, możliwość troszczenia się o nią. Dlatego związek z nim zawsze będzie toksyczny. 
Karolina Morelowska-Siluk
07.06.2020

Narcyza jako partnera nie wygrywamy na loterii, ale z jakichś powodów same go wybieramy. A potem nagle budzimy się, że zamiast oparcia w mężczyźnie mamy roszczenia królewicza. Aby próbować uratować taki związek, trzeba przede wszystkim dostrzec swój wkład w niego, współudział – mówi Danuta Golec, psychoterapeutka. Związek z narcyzem Karolina Morelowska-Siluk: Czy związek z narcyzem zawsze musi być toksyczny? Danuta Golec: Żeby odpowiedzieć na to pytanie, muszę najpierw wyjaśnić kilka pojęć. Związek, aby był prawdziwą relacją, musi prowadzić do rozwoju. To, co mówię, może wydawać się oczywiste, ale wcale takie nie jest. Bo bywa, i to nierzadko, że dla ludzi największą zaletą związku jest to, że on po prostu trwa!  Zachwycamy się, przypisujemy temu wartość: jakie to piękne, że oni są ze sobą już 20 lat, zazdroszczę! A czasem nie ma czego. Mam taką roboczą definicję, i nie dotyczy ona wcale jedynie relacji damsko-męskiej, ale „dorosłych” relacji między ludźmi w ogóle, mianowicie realny związek jest wtedy, gdy ludzie siebie wzajemnie motywują do rozwoju. Czyli, związek będzie toksyczny wtedy, gdy ludzie ciągną siebie w dół albo wstrzymują przed zrobieniem kroku naprzód. I to z boku może wyglądać jak bardzo przyzwoita relacja – nie piją, nie biją, nie zdradzają – tylko „siedzą w kapciach przed telewizorem”, stoją w miejscu. I tak właśnie lubi narcyz? Narcyz nie do końca wie, co lubi, bo nie za bardzo zna siebie. Przecież jest skupiony wyłącznie na sobie. Jest skupiony na sobie, ale nie na sobie realnym, tylko zwykle na wyobrażeniu o sobie. Więc o tym, kim jest naprawdę, niewiele wie. Jego główna cecha to rzeczywiście zwrócenie miłości i zaangażowania we własnym kierunku. Ważne jest, aby wiedzieć, że taki...

Czytaj dalej