Piramida potrzeb Maslowa – jak wygląda hierarchia potrzeb człowieka?
Pexels.com

Piramida potrzeb Maslowa – jak wygląda hierarchia potrzeb człowieka?

Piramida Maslowa to opracowana przez amerykańskiego psychologa (Abrahama Maslowa) klasyfikacja potrzeb człowieka. Jest najbardziej znaną teorią dotyczącą zagadnienia potrzeb i motywacji kierujących ludzkimi zachowaniami.
Karolina Morelowska-Siluk
19.11.2020

Potrzeba to według Maslowa biologiczny lub psychiczny stan człowieka, który wpływa na nasze motywacje. Te następnie ukierunkowują  nasze zachowanie w taki sposób, aby potrzeba została zaspokojona. 

Potrzeby możemy podzielić na te niższego oraz wyższego rzędu. Potrzeby niższego rzędu muszą być zaspokajane jako pierwsze, bo to od nich zależy przetrwanie człowieka. Zaspokojenie potrzeb wyższego rzędu nie jest równie istotne, może nastąpić później lub wcale.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Pięć grup potrzeb według piramidy Maslowa

Maslow wyróżnił pięć podstawowych grup potrzeb: potrzeby fizjologiczne, potrzeba bezpieczeństwa, potrzeba miłości i przynależności, potrzeba szacunku i uznania oraz potrzeba samorealizacji.  Według Maslowa to właśnie one, a nie „marchewka i kij”, czyli nagrody i kary, są głównymi motywatorami naszych zachowań.

Człowiek – pisał Maslow – to zwierzę, które żywi pragnienia i rzadko osiąga stan całkowitej satysfakcji. Gdy jedna potrzeba zostaje zaspokojona, na jej miejsce pojawia się inna. A potem kolejna i kolejna. Maslow swoją teorię   przedstawił w formie piramidy. Na samym dole piramidy znajdują się potrzeby podstawowe, kolejno ku górze umiejscowione są potrzeby wyższe.

Czytaj także: Jak mówić o swoich potrzebach w związku? Otwarcie, na bieżąco i na chłodno

Potrzeby fizjologiczne

Głód, pragnienie czy sen należą do podstawowych potrzeb, których zaspokojenie konieczne jest, by przetrwać. Muszą być spełnione w pierwszej kolejności. Maslow do podstawowych potrzeb zaliczył także seks jako konieczny do zachowania gatunku (niektórzy tę potrzebę zaliczają do wyższego, trzeciego rzędu, czyli potrzeby miłości).

Potrzeba bezpieczeństwa

Chodzi tu o przynajmniej kilka czynników: bezpieczeństwo fizyczne (np. pokój w kraju, brak kataklizmów, brak przemocy w rodzinie); bezpieczeństwo ekonomiczne (np. stałe dochody, które zapewniają możliwość utrzymania się); bezpieczeństwo zdrowotne dotyczące zarówno zdrowia fizycznego, jak i psychicznego (dostęp do lekarzy, leków, itd.).

Potrzeba miłości i przynależności

To potrzeba, która łączy się z potrzebą bezpieczeństwa, człowiek musi zaspokajać ją od pierwszych lat życia. Arcyważne są pozytywne relacje z innymi ludźmi, tworzenie związków rodzinnych i przyjacielskich, funkcjonowanie w jakiejś grupie.

Czytaj także: 10 sygnałów, że jesteś współzależna w związku

Potrzeba szacunku

Chodzi zarówno o szacunek do siebie samego, co łączy się z poczuciem własnej wartości, jak i o potrzebę uznania, uwagi innych, prestiżu, nagradzania, awansu.

Potrzeba samorealizacji

To pragnienie osiągnięcia wszystkiego, co jest możliwe dla danego człowieka. Polega na spełnieniu marzeń, realizacji planów, doskonaleniu się w wybranej dziedzinie i osiąganiu celów.

Najpierw kromka chleba, potem samorozwój

Jeśli człowiek poradzi sobie z podstawową grupą potrzeb, czyli nie jest głodny, spragniony czy śpiący, stopniowo uwalniane są kolejne, wyższe potrzeby. Co oznacza, że potrzeby ludzkie układają się w hierarchii według relatywnej ważności.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Empatia
Adobe Stock

Empatia nie jest współczuciem, lecz współodczuwaniem. Dlaczego niektórzy są bardziej empatyczni od innych?

Empatia obniża poziom agresji, pozwala weryfikować własne poglądy, dzięki niej się rozwijamy i stajemy lepszymi ludźmi. Z pewnym jej poziomem już się rodzimy, ale można się też jej nauczyć.
Karolina Morelowska-Siluk
29.12.2020

Postaw się w mojej sytuacji”, słyszymy czasem od partnera, rodzica, przyjaciela czy naszego dziecka. Zwykle odpowiadamy: „Wiem...”, „Rozumiem...” itd., ale czy na pewno rzeczywiście wiemy i rozumiemy? Niekoniecznie. Bo za rozpoznawanie i współodczuwanie stanów psychicznych innych osób odpowiada empatia, a nie każdy z nas ją posiada. Nie każdy z nas zdolny jest do postawienia się w sytuacji innego człowieka i przyjęcia jego sposobu myślenia. Empatia – jak się rozwija? Mówiąc najprościej, empatia pozwala zrozumieć decyzje, wybory i zachowania innych. Według naukowców posiadanie bądź nieposiadanie empatii związane jest z poziomem rozwinięcia inteligencji emocjonalnej . Wiąże się z tym wiele czynników, jednak wyróżnia się trzy zasadnicze źródła odpowiedzialne za rozwój empatii u człowieka: biologiczne, psychologiczne i środowiskowe. Źródło biologiczne to baza, którą dostajemy w genach. Rodzimy się z określonym poziomem empatii. Naukowcy twierdzą, że predyspozycje biologiczne odpowiadają za poziom empatii aż w 50 procentach! Źródło psychologiczne to miks wzorców, które dostaliśmy w rodzinnym domu, oraz jakość relacji, które były i są wśród naszych najbliższych. I tu psychologowie twierdzą, że osoby empatyczne to takie, które wychowywane są w poczuciu odpowiedzialności za innych, ale także te, którym mówiono, że nasze zachowania mają swoje konsekwencje. Natomiast osoby z niższym poziomem empatii wychowywały się w poczuciu bezkarności i braku odpowiedzialności. Źródło społeczne to wszystkie te czynniki, które kształtują nas przez całe życie. Naukowcy są zdania, że poziom empatii zmienia się z wiekiem, a zasadniczy wpływ na jego poziom ma środowisko, w którym przebywamy i...

Czytaj dalej
Czym jest szczęście?
Adobe Stock

Szczęście według badaczy i naukowców. Jakie są teorie psychologiczne dotyczące szczęścia?

Badacze, naukowcy, filozofowie i psycholodzy od lat próbują odpowiedzieć na pytanie, czym jest szczęście. Dla każdego może ono oznaczać coś zupełnie innego. Jakie są teorie psychologiczne dotyczące szczęścia?
redakcja „Uroda Życia”
29.12.2020

Filozof i historyk filozofii Władysław Tatarkiewicz pisał: „Do szczęścia potrzeba jednemu mniej, drugiemu więcej, a szczęście tego, kto się zadowala małym, nie jest ani mniej szczęściem, ani mniejszym szczęściem niż szczęście tego, kto dużo od życia wymaga”. Czym jest szczęście? Już w czasach antycznych mędrcy twierdzili, że wszystko, co robi człowiek, robi wyłącznie w jednym celu – by osiągnąć szczęście. Oznaczało to by, że człowiek wcale nie pragnie pieniędzy, sławy czy nawet zdrowia, ale dąży do ich posiadania tylko dlatego, że wierzy, iż one pozwolą mu odczuwać właśnie to legendarne szczęście. Tylko ono nie jest narzędziem do osiągnięcia czegoś innego – szczęścia pragniemy dla niego samego. Sugerował to także psycholog Viktor Frankl, postulując: „Nie gońcie za sukcesem — im bardziej ku niemu dążycie, czyniąc z niego swój jedyny cel, tym częściej on was omija. Do sukcesu bowiem, tak jak do szczęścia, nie można dążyć; musi on z czegoś wynikać i występuje jedynie jako niezamierzony rezultat naszego zaangażowania w dzieło większe i ważniejsze od nas samych lub efekt uboczny całkowitego oddania się drugiemu człowiekowi. Szczęście po prostu musi samo do nas przyjść i to samo dotyczy sukcesu: sukces »przydarza się« nam, kiedy o niego nie zabiegamy”. Czytaj także: Jak wieść (wystarczająco) spełnione życie? Poznaj proste przepisy na szczęście Teorie szczęścia Teorii dotyczących szczęścia powstało mnóstwo, różnią się od siebie znacząco, niektóre wzajemnie się wręcz wykluczają. Dr Anna Poroczyńska-Ciszewska, psycholog, w książce „Cechy osobowości a doświadczanie szczęścia i poczucia sensu życia” podjęła się ich usystematyzowania i wyróżniła trzy główne grupy: teorie zaspokajania potrzeb i osiągania...

Czytaj dalej
Syndrom DDD
Adobe Stock

Dorosła skrzywdzona Dziewczynka z rodziny Dysfunkcyjnej. Jak wyleczyć ten ból?

Kiedy cień nieszczęśliwego dzieciństwa kładzie się na nasze dorosłe życie, warto uświadomić sobie, w jakich wzorcach tkwimy i poszukać pomocy, żeby z nich wyjść.
Aleksandra Nowakowska
29.05.2020

Perfekcjonistka. Idealne matka. Przyjaciółka, na której zawsze można polegać – bardzo często Dorosła Dziewczynka z rodzin Dysfunkcyjnej pozornie świetnie sobie radzi w życiu. Napięta do ostatnich granic, umie ogarnąć rzeczywistość – bo nauczyła się tego, gdy była mała. Wiedziała, że musi liczyć tylko na siebie, nieraz – że to na jej plecach spoczywa odpowiedzialność za całą rodzinę, dlatego dziś, w dorosłym życiu, nadal prze do przodu jak automat. Porównanie do bezdusznego automatu nie jest przypadkowe: kobiety pochodzące z dysfuncyjnych rodzin mają ogromny problem z odczuwaniem jakichkolwiek uczuć: zarówno trudnych: złości, gniewu, jak i radości czy nadziei. Często nie umieją kochać i być kochane – w środku czują ciągły lęk przed odrzuceniem. Nawet kiedy odnoszą sukcesy zawodowe – a tak bywa bardzo często – nie mają poczucia własnej wartości, często towarzyszy im tzw. syndrom oszusta, czyli przekonanie, że wszystko, co osiągnęły, przytrafiło im się przez przypadek. Cały czas są głodne pochwał i uznania – nigdy nie są w stanie się tym nasycić. Czują pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Jeżeli nie uzyskają pomocy terapeutycznej, z tym strasznym poczuciem pustki przejdą przez całe życie.  Skąd się bierze syndrom DDD? Trauma z dzieciństwa nie musi być związana z przemocą i wykorzystywaniem seksualnym. O wiele częściej w naszym kraju DDD – syndrom Dorosłego Dziecka z rodziny Dysfunkcyjnej jest spowodowany po prostu alkoholizmem rodziców, zaniedbaniami czy rozwodem.   Każde dziecko, aby prawidłowo się rozwijać, potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności, które zapewniają opiekunowie. Jeśli nie mają zapewnionej bezpiecznej struktury ani kojącej rutyny, gdy nie mają jasnych...

Czytaj dalej
zdrada
Adobe Stock

Miłosny trójkąt: zobacz kiedy i komu potrzebna jest zdrada w związku

Winę za zdradę w małżeństwie ponosi ta osoba, która zdradza, to oczywiste. Ale zdrada często ma miejsce wtedy, kiedy w związku brakuje uwagi, akceptacji, uznania, czułości.
Aleksandra Nowakowska
18.05.2020

Zdrada zmusza nas do zobaczenia prawdy nie tylko o naszym partnerze, ale też o naszym związku. Według dra Davida Richo, terapeuty par oraz rodzin zdrada zawsze dotyczy obojga partnerów, nigdy nie jest to sprawa tylko jednego z nich. I chociaż trudno nam to przyznać, ale romans nie jest zaburzeniem, lecz symptomem zaburzenia, tak samo jak gorączka nie jest chorobą, tylko jednym z jej objawów.  Kochanek lub kochanka potrzebni są do tego, żeby stworzyć dystans, którego zdradzający partner potrzebuje w relacji. Zdrada może też być sposobem na zakończenie związku dla kogoś, kto nie ma wystarczająco dużo siły, aby odejść z własnej woli. Ale to już było Dr David Richo w książce „Dojrzałość związku. Jak kochać świadomie” pisze, że z perspektywy jego gabinetu, poprzez zdradę zawsze zaspokajamy sobie jakąś potrzebę, która wydaje nam się nie do zaspokojenia w pierwszym związku. Richo obserwuje, że mężczyźni na przykład mogą zaspokajać swoją potrzebę uległości u boku żony, a dominacji z kochanką. Zauważa też, że zdrada może pobudzać naszą pozytywną stronę, jakiś potencjał, który się nie ujawnił w dotychczasowym układzie – przy „tej trzeciej”  albo „tym trzecim” możemy być bardziej kreatywni, otwarci, zadaniowi, subtelni, kobiecy bądź męscy. Czasem romans jest jedynym sposobem na to, żeby stały związek, w którym brak bliskości, zrozumienia, wspólnych płaszczyzn, znowu stał się znośny. Teoria dra Davida Richo zakłada, że w relacjach z ludźmi dążymy do zaspokojenia pięciu fundamentalnych potrzeb ludzkich. Są to: akceptacja, uwaga, czułość, uznanie i zaspokajanie indywidualnych potrzeb. Nasi rodzice lepiej lub gorzej wywiązali się z tego zadania, a potem my szukamy kogoś, kto ma wynagrodzić nam to, czego nie dostaliśmy od nich. Na...

Czytaj dalej