Jak rozpoznać kłamcę i nie pozwolić, żeby ktoś nas oszukał? Zobacz, na co zwracać uwagę
iStock

Jak rozpoznać kłamcę i nie pozwolić, żeby ktoś nas oszukał? Zobacz, na co zwracać uwagę

Jak rozpoznać kłamcę? Chodzi o coś więcej niż mowa ciała i słowa.
Sylwia Arlak
08.09.2020

Kobiety kłamią, by chronić swoich bliskich, rodzinę i przyjaciół. Mężczyźni kłamią 8 razy częściej na swój temat niż na temat innych ludzi. Jeśli ktoś mówi, że nigdy nie kłamie – to właśnie kłamie w tej chwili. 

„Wszyscy jesteśmy notorycznymi kłamcami” — mówi Pamela Meyer, znana amerykańska pisarka i jednocześnie najsłynniejsza ekspertka w dziedzinie kłamstwa w swoim przemówieniu TED. Jej opowieść o kłamstwie obejrzało już ponad 25 milionów ludzi, dzięki czemu stała się jednym z 20 najpopularniejszych wystąpień TED w historii.

„Kłamstwo to współpraca. Nabiera mocy dopiero wówczas, gdy ktoś postanawia w nie uwierzyć. Jeśli w którymś momencie zostałaś okłamana, to dlatego, że się na to zgodziłaś” — dodaje autorka głośnej książki „Liespotting” (ang. „Wykrywanie kłamstw”).

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Żona okłamuje męża, mąż żonę

Według badań, w przeciętnym małżeństwie partnerzy okłamują się nawzajem właściwie codziennie. 1 na 10 małżeńskich interakcji jest kłamstwem. Oczywiście większość z naszych kłamstw jest zupełnie nieszkodliwa, a nawet pożądana. To wszystkie zdania, które tak bardzo lubimy słyszeć: „Kochanie, dobrze ci w tej fryzurze/sukience/bluzce” albo zdania, które same lubimy wypowiadać: „Skarbie, wcale nie łysiejesz/siwiejesz/tyjesz”.

Co ciekawe, ludzie pozostający w luźnych związkach okłamują się o wiele częściej – już nie raz na 10 razy, ale raz na 3 razy! 

Pamela Meyer wyjaśnia, że czasem kłamiemy dla dobra innych, bo nie chcemy kogoś zranić albo wiemy, że coś powinno zostać tajemnicą. Czasem też kłamiemy, bo chcemy, aby nasze kłamstwo się spełniło i stało się prawdą. „Chcielibyśmy być lepszymi mężami, lepszymi żonami, mądrzejszymi, potężniejszymi, wyższymi, bogatszymi osobami — lista jest długa. Kłamstwo jest próbą wypełnienia tej luki. To połączenie naszych życzeń i fantazji o tym, kim chcielibyśmy być, z tym, kim tak naprawdę jesteśmy” — wyjaśnia ekspertka.

Zdaniem Meyer częściej okłamujemy nieznajomych niż znajomych. Od introwertyków robią to częściej ekstrawertycy. Kłamstwo jest częścią naszego życia i w gruncie rzeczy, dzięki niemu jesteśmy w stanie razem żyć ze sobą: w domu i społeczeństwie. Trudno wyrzec się kłamstwa, bo jest częścią naszej kultury i historii. Z jednej strony jesteśmy mu przeciwni, z drugiej go usprawiedliwiamy.

„Kłamstwo ma dla nas, jako gatunku wartość ewolucyjną. Naukowcy od dawna wiedzą, że im bardziej inteligentny gatunek, tym ma większą skłonność do kłamstwa” — wyjaśnia Meyer i dodaje: „Zaczyna się naprawdę bardzo wcześnie. Dzieci udają płacz. Dwulatki blefują. Pięciolatki wprost kłamią. Manipulują poprzez pochlebstwa. Dziewięciolatki są mistrzami tuszowania spraw. Licealista okłamuje mamę w jednej na pięć interakcji”. 

Jak się nie dać oszukać?

No dobrze – to byłoby tyle, jeśli chodzi o zalety kłamstwa. Są przecież sytuacje, kiedy stajemy się ofiarami prawdziwego oszustwa czy zdrady. Jak rozpoznać kłamcę? Meyer przytacza badania, z których wynika, że wszyscy kłamiemy w ten sam sposób, stosując te same metody. Wystarczy zdać sobie z nich sprawę, aby rozpoznać, że ktoś próbuje nas oszukać. 

Czytaj też: Mary Roach wylicza rzeczy, których nie wiedziałaś o orgazmie: od dziwacznych po przezabawne

Po pierwsze, kłamiąc, używamy bardziej formalnego języka niż zazwyczaj. W ten sposób nieświadomie dystansujemy się od omawianego tematu. Częściej też – paradoksalnie! – używamy wyrażeń typu: „mówiąc szczerze” albo „prawdę mówiąc…”. Poza tym – jak w tuwimowskim wierszyku o Grzesiu Kłamczuchu – jeśli chcemy okłamać, powtarzamy pytanie, które zostało nam zadane. 

Podobnie jest, jeśli ktoś opowiada nam historię i wchodzi z niepotrzebne, zupełnie nieistotne szczegóły (by. Albo jest nudziarzem, który nie umie opowiadać, albo próbuje nas okłamać i przykryć swoje kłamstwo nadmiarem informacji. Poza tym jego opowieść będzie idealnie chronologiczna (wiedzą to policjanci, którzy podczas przesłuchań często proszą, aby opowiedzieć wydarzenia od końca). 

Zdradza nas też język ciała. Jak przypomina Meyer, przyjęło się myśleć, że kłamcy cały czas się wiercą, uciekają wzrokiem, kręcą stopą w podłodze – być może tak było. Ale dziś, kłamiąc, na pewno tak nie robimy – wg badań kłamiąc, usztywniamy górną połowę ciała.

Podobnie jest z „rozbieganymi oczkami kłamczucha”. Coś takiego po prostu nie istnieje! Skoro powszechnie się uważa, że kłamcy nie patrzą w oczy, to naprawdę świetni oszuści dzisiaj dokładają wszelkich starań, żeby utrzymywać kontakt wzrokowy. „Kłamcy patrzą nawet odrobinę zbyt dużo w oczy, aby zaprzeczyć mitowi” – mówi Pamela Meyer. 

Oczywiście nie każde kłamstwo jest łatwe do wychwycenia. Czasem może objawić się na mgnienie oka: wyrazem wściekłości na twarzy, zadowolonym uśmieszkiem – kiedy maska powagi opadnie na ułamek sekundy. Nie zawsze jesteśmy w stanie to zauważyć. Jeśli jednak wiemy, na co zwrócić uwagę, trudniej będzie nas oszukać:

„Wiemy, że kłamiąc, zaczynamy szybciej mrugać oczami, kierujemy stopy w stronę wyjścia, bawimy się np. telefonem (solniczką, okularami itd.), aby w ten sposób ustawić barierę między sobą a drugim człowiekiem. Zmieniamy ton głosu, często obniżając jego ton. To tylko czerwone flagi, nie dowody oszustwa. Jesteśmy istotami ludzkimi. Przez cały dzień każdy z nas wykonuje różne gesty, które same w sobie nic nie znaczą. Jeśli jednak  jest ich dużo naraz, wzmóż swoją czujność. Patrz, słuchaj, obserwuj, zadaj więcej pytań” — przekonuje Meyer.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Katarzyna Miller o miłości
Błażej Heldwein

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

– Im dłużej pracuję z kobietami, tym wyraźniej zauważam, że istnieje taka reguła: najpierw bardzo chcemy mieć faceta, a potem, jak już go mamy, to mamy z nimi same problemy – mówi psychoterapeutka, Katarzyna Miller. 
Sylwia Niemczyk
03.09.2020

Jest w Polsce dużo typów domów, z których dziewczyna wychodzi stęskniona bliskości i miłości – mówi Katarzyna Miller, psychoterapeutka, prowadząca grupy terapeutyczne dla kobiet. – I co ona robi? Marzy. Wymyśla, że gdy już założy rodzinę, to jej dom będzie zupełnie inny. Że ona będzie inna niż mama, a jej partner będzie inny niż jej ojciec: będzie mnie rozumiał, kochał, wiedział, co mi jest potrzebne.  Takie marzenia, zdaniem Katarzyny Miller, mogą być bardzo niebezpieczne, bo prowadzą do idealizacji zarówno partnera, jak i samej wizji związku. I nawet jeśli sam początek relacji jest taki, jak w marzeniach, to jednak kolejne lata przynoszą rozczarowanie. – Zawsze powtarzam: dziewczyny, romantyczna miłość jest na troszkę, na krótko. A wy marzycie o niej na całe życie. Jeśli wyobrażacie sobie, że tak będzie wyglądało całe życie, to zawsze przegracie – podkreśla Katarzyna Miller.  Katarzyna Miller: „Niedokochane kobiety są ofiarami psychopatów” – Najgorsze jest to, kiedy dziewczyna miała tatusia tyrana, agresywnego alkoholika i matkę-ofiarę, bo takie kobiety są często w dorosłym życiu wybierane przez facetów, którzy świetnie czują, jaka ona jest, czyli przez licznych psychopatów lub przez wygodnych panów, którzy dopiero w takim związku stają się psychopatyczni, bo mogą. To jest strasznie nieszczęśliwy temat – mówi Katarzyna Miller.  Psychoterapeutka zwraca też uwagę na to, że niedokochane w dzieciństwie kobiety są pozbawione wewnętrznego poczucia własnej wartości:  – Ona by chciała, aby jej ból, jej tęsknota, jej niepewność siebie, brak wiary w samą siebie były wyrównywane przez partnera. Żeby on jej cały czas dawał zachwyt, żeby był tatusiem, mamusią, księdzem,...

Czytaj dalej
Dlaczego wszyscy kłamią
Adobe Stock

Kłamstwo to nasz sposób na życie. Dlaczego wszyscy kłamią?

Podobno kłamstwem wszyscy bez wyjątku gardzimy, ale… w zasadzie wszyscy i tak kłamiemy. Z badań wynika, że przeciętny człowiek „mija się z prawdą” przynajmniej dwa razy dziennie, ale wiele wskazuje na to, że robimy to dużo częściej. Jakie, według psychologów, są najczęstsze powody, dla których kłamiemy?
Karolina Morelowska-Siluk
13.11.2020

Kłamstwo jest rodzajem kleju społecznego. Gdybyśmy zaczęli być ze wszystkimi absolutnie szczerzy, to rozpadłoby nam się społeczeństwo”, powiedział w jednym z wywiadów psycholog Tomasz Witkowski. Trudno się z tym nie zgodzić. Wyobraźmy sobie przez chwilę, jak wyglądałby świat, gdybyśmy wszyscy nagle przestali kłamać? Czy nie byłby pełen wzajemnej niechęci, agresji, a wręcz nienawiści? Raczej tak, relacje międzyludzkie przestałyby istnieć. A kiedy mówimy sobie różne miłe rzeczy, niekoniecznie zgodne z prawdą, dowartościujemy się wzajemnie… Wszyscy bez wyjątku kłamiemy  Spokojnie można powiedzieć, że kłamstwo jest częścią ludzkiej natury. Mamy wręcz taki nawyk. Większość z nas prawie każdego dnia kłamie mimowolnie. Teraz zapewne każdy, kto to przeczytał, w pierwszej chwili poczuł się niesprawiedliwie osądzony… Przypomnijmy sobie zatem taką sytuację, każdemu się zdarzyła: ktoś prosi o drobną przysługę, a my bez refleksji, z automatu, mówimy, że akurat w tej chwili nie możemy. Zamiast powiedzieć szczerze, że nam się po prostu nie chce... Nie ma człowieka, który nigdy w życiu nie uciekł się do kłamstwa. Oczywiście, są tacy, którzy robią to częściej i tacy, którzy robią to rzadziej. Na tę częstotliwość wpływa przynajmniej kilka czynników – charakter, sposób wychowania, środowisko. Wiele zależy też od okoliczności, to znaczy korzyści, jaką zastosowanie kłamstwa w danym momencie może nam przynieść. Czytaj także: Manipulacja. 10 technik manipulacji, przed którymi możesz się obronić Najczęstsze powody, dla których kłamiemy Są dwa najczęstsze powody, dla których kłamiemy. Pierwszym z nich jest  miłość: do siebie samego lub do innego człowieka. Drugi powód to uniknięcie „kija” lub uzyskanie...

Czytaj dalej
Cytaty o kłamstwie
Thiago Matos/Pexels.com

Cytaty o kłamstwie – co mówią filozofowie, pisarze i artyści?

O kłamstwie mówi się najczęściej, że ma krótkie nogi. Wielu z nas i tak kłamie: żeby oszczędzić cierpienia bliskim, z egoizmu, z obawy, że zostaniemy zdemaskowani. Co o kłamstwie mówili i pisali inni?
Karolina Morelowska-Siluk
02.12.2020

Co na temat kłamstwa mówili znani artyści, politycy i pisarze? Słowa innych pozwalają nam na zdobycie nowej perspektywy i zrozumienie, jak sami postrzegamy kłamstwo.  Zobacz, czym jest kłamstwo oczami innych. Czytaj też: Dlaczego wszyscy kłamią? Cytaty o kłamstwie „Zełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kimś innym. W pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą”. – Fiodor Dostojewski „Znam dwa powody, żeby nie mówić prawdy. Pierwszy jest taki, że kłamstwem można zdobyć to, czego się pragnie, a drugi, że kłamiąc, można oszczędzić komuś cierpienia”. – Jodi Picoult „Niewiele jest powodów, żeby mówić prawdę, za to jest ich bez liku, żeby kłamać”. – Carlos Ruiz Zafón „Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób”. – Oscar Wilde „Nim prawda buty wzuje, kłamstwo pół świata przebieży”. – Andrzej Sapkowski „Kłamstwo bywa logiczniejsze niż prawda”. – Stefan Kisielewski Czytaj też: 12 najpiękniejszych cytatów o przyjaźni „Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość”. – Stanisław Jerzy Lec „Nikt tak nie kłamie, jak człowiek oburzony”. – Fryderyk Nietzsche „Prawda ma tylko jedną twarz, a kłamstwo ma ich wiele”. – Monteskiusz „Kłamią niewolnicy, wolni mówią prawdę”. – Seneka Młodszy „Kobieta, która nie kłamie, jest kobietą bez wyobraźni i bez współczucia”. – Agatha Christie „Nigdy nie pozwól swoim uszom uwierzyć w to, czego nie widziały twoje oczy”. – Omar Chajjam...

Czytaj dalej
Przemoc w związku
Adobe Stock

Przemoc psychiczna w związku: kłamca, oszust, manipulant – jak się nie dać?

Kiedy partner podniesie rękę, uderzy – sytuacja jest oczywista – padliśmy ofiarą przemocy fizycznej. Są siniaki, zadrapania, złamania, podbite oczy. Wszystko widać, wszystko jasne. Jednak w przypadku przemocy psychicznej o diagnozę nie jest już tak łatwo.
Karolina Morelowska-Siluk
26.10.2020

Przemoc psychiczna zwykle wkrada się w związek powoli, sygnały mogą być dość subtelne, czasem z początku wręcz niezauważalne, szczególnie kiedy ofiara jest bardzo silnie zaangażowana emocjonalnie w relację, albo gdy jej konstrukcja psychiczna sprzyja byciu w roli osoby krzywdzonej. Przemoc psychiczna stopniowo burzy poczucie wartości i niszczy zaufanie do samego siebie u ofiary. I z każdym kolejnym dniem, nawet jeśli już dostrzegamy, że partner dopuszcza się wobec nas przemocy, jest trudniej powiedzieć: „Stop”, czy tym bardziej, coraz trudniej jest odejść.  Na czym polega przemoc psychiczna? To trzeba powiedzieć jasno – przemoc to nie tylko wykorzystywanie fizycznej przewagi nad drugim człowiekiem, bicie, czy molestowanie seksualne. Przemoc to także psychiczne znęcanie się nad drugą osobą. A form takiej przemocy są dziesiątki. Zalicza się do niej między innymi: poniżanie, podnoszenie głosu, wyzywanie, stałe krytykowanie, domaganie się posłuszeństwa. Używanie rozmaitych nacisków: zabieranie dzieci, pieniędzy, samochodu, telefonu. Grożenie na różne sposoby. Lekceważenie, przerywanie rozmów partnera, nieodpowiadanie na jego pytania, brak szacunku dla jego pracy, bagatelizowanie osiągnięć, wyolbrzymianie porażek. Rozpuszczanie plotek i pomówień o partnerze, nastawianie bliskich przeciwko drugiej osobie. Narzucanie własnych poglądów, wyśmiewanie poglądów partnera, kontrolowanie go, ograniczanie czy utrudniania mu kontaktów z innymi osobami. Nadużycie jego zaufania: kłamstwa, okazywanie zazdrości, zdradzanie, niedotrzymywanie obietnic i wspólnych uzgodnień. Wmawianie choroby psychicznej, czy emocjonalny szantaż. Ofiary mają skłonność do nazywania takich zachowań partnera bardzo eufemistycznie, mówią, że partner jest cholerykiem, czy że ich związek jest burzliwy. Tymczasem jest to po...

Czytaj dalej