Stres zjada nas – a my… nieraz jeszcze go same podkarmiamy! Zobacz, jak radzić sobie ze stresem
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Stres zjada nas – a my… nieraz jeszcze go same podkarmiamy! Zobacz, jak radzić sobie ze stresem

Sylwia Arlak
27.07.2020

Spóźnienie do pracy, kłótnia z przyjaciółką, nieudana randka. Stresować może nas niemal wszystko. Nic dziwnego, że właściwie na okrągło czujemy się wyczerpani psychicznie i fizycznie. Jeśli nie nauczymy się radzić sobie ze stresującymi sytuacjami, tzw. stresorami, będziemy stale rozdrażnione. Możemy skończyć jeszcze gorzej, z  wypaleniem zawodowym, depresją albo chorobami psychosomatycznymi.

Ale jest też dobra wiadomość. Możemy zrobić bardzo dużo, aby poradzić sobie ze stresem i unikać go w życiu. Przypominamy podstawowe zasady, które polecają psycholodzy:

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Nie wracaj do stresującej przeszłości 

Po co masz ponownie przeżywać stres, którego już doświadczyłaś? „Mózg nie jest w stanie odróżnić tego, o czym myślimy, od tego, co naprawdę się dzieje. Zostawmy więc natywne zdarzenia w przeszłości. Myśląc o nich, ponownie zareagujemy stresem” — podkreśla dr Kathy Gruver cytowana przez portal.healthline.com. Aby przezwyciężyć ten zły nawyk, Gruver zaleca zmianę sposobu myślenia o niektórych sytuacjach. „Naprawdę trudno jest przestać o czymś myśleć. Łatwiej jest zastąpić tę myśl pozytywnymi afirmacjami” — dodaje. Powiedz: „Jestem zdrowa”, „Mój układ odpornościowy jest silny” albo „Pewnie wkraczam w przyszłość”.

Poświęć też trochę czasu na medytację. Koncentrując się na oddychaniu podczas myślenia „jestem” na wdechu i „spokojna” na wydechu, zatrzymasz stres. 

Przestań zakładać najgorsze scenariusze 

Koncentrując się na najgorszym, tracisz pozytywną energię. „Martwimy się o różne rzeczy, a tak naprawdę nie wiemy, co się wydarzy. Dlaczego mamy cierpieć dwukrotnie?”  — pyta retorycznie Gruver. 

Z kolei znana amerykańska coach, Diane Lang zauważa, że powinniśmy zastanowić się, czy to, co stresuje nas dzisiaj, będzie miało na nas wpływ za miesiąc, dwa czy pół roku. „Czasami, gdy zadajesz sobie to pytanie, zaczynasz wyraźnie widzieć, że tak naprawdę to niewielki problem, z którym możesz sobie poradzić” — mówi.

Według Gruver możemy powstrzymać spiralę negatywnych myśli, skupiając się na tym co tu i teraz. Możemy wykonywać codzienne czynności, takie jak mycie naczyń czy gotowanie. Możemy skupić się na detalach, poczuć zapach mydła czy dotyk wody. „Im bardziej zakotwiczysz się w teraźniejszości, tym bardziej powstrzyma cię to od rozmyślania o przeszłości i myśleniu o przyszłości” — mówi Gruver.

Walcz ze swoją prokastynacją

Wiele rzeczy odkładamy na później. Niestety często zwlekamy z załatwieniem różnych spraw, bo czujemy się przytłoczone, albo boimy się tego, co powinnyśmy zrobić. To — jak mówi Lang — może powodować frustrację i stres. Coach zaleca, aby planować realizację trudnego projektu etapami.

„Wyznacz długoterminowy cel, a następnie mniejsze cele, które pomogą ci go osiągnąć” – mówi Lang. „Kiedy robisz coś w »małych kawałkach«, daje ci to poczucie spełnienia i motywuje do dalszego działania. Bądź dumny z każdego małego osiągnięcia” — dodaje.

Przestań się spóźniać (i stresować się spóźnieniami)

Czasem zatrzymują nas sytuacje, które trudno przewidzieć. Jeśli coś jest poza naszą kontrolą, nie możemy mieć o to do siebie pretensji. Możemy tylko zmienić sposób reakcji. Zamiast męczyć się z powodu spóźnienia, naucz się odpuszczać i skupiać się na pozytywach, a nie na negatywach.

Ale możemy spóźnić się także dlatego, że boimy się gdzieś pójść albo mówimy komuś/czemuś „tak”, kiedy naprawdę nie mamy na to czasu. I tak rodzi się złość i stres. Jeśli brak czasu jest jednym z powodów, dla których często się spóźniasz, Lang sugeruje zastanowić się, czy dane wydarzenie lub zobowiązanie pasuje do twojego harmonogramu zadać. Musimy wiedzieć, kiedy odrzucić zaproszenie.

Skończ z porównywaniem się do innych 

Żyjąc w erze Instagrama, patrzymy na siebie przez pryzmat innych, tymczasem porównywanie się z innymi to prosty przepis na nieszczęśliwe życie. „Przeglądając media społecznościowe, porównujesz się do innych, a to wywołuje stres. Oceniasz swoją wartość i samoocenę na podstawie tego, co widzisz u innych ludzi, a nie na podstawie własnych punktów odniesienia sukcesu i szczęścia” — tłumaczy coach Stephanie Mansour.

Uważaj też, co i ile sama udostępniasz innym użytkownikom portali społecznościowych. „Im więcej wstawiasz nowych relacji i zdjęć, tym bardziej jesteś narażona na krytykę. Dobrze jest otwierać się przed ludźmi, którzy zdobyli nasz szacunek i zaufanie” — dodaje Diane Lang. Wyznacz samej sobie granice. Zastanów się, ile czasu chcesz poświęcić na wirtualne życie i trzymaj się własnych ustaleń. 

Nie martw się o pieniądze, które już wydałaś

Myślenie o pieniądzach, nie przyniesie nic poza stresem.  Skup się na teraźniejszości i rzeczach, które możesz kontrolować, takich jak przyszłe decyzje finansowe. „Chcąc uniknąć stresu w przyszłości, naucz się odpowiedzialnie wydawać pieniądze. Pamiętaj, że pieniędzmi nie kupisz szczęścia. I nigdy nie wydawaj pieniędzy, których nie masz” — mówi Lang. Rosnące długi to dopiero prawdziwy stres.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Sposoby na minimalizm
Adobe Stock

„Mniej  to więcej! Wprowadź do swojego życia minimalizm” – pisze joginka, Kasia Bem

Minimalizm można uznać za generalne porządki, ale też za filozofię życia. Jej główna zasada brzmi: jeśli możesz się bez czegoś obyć, to się tego pozbądź. Jak wprowadzić te słowa w życie?
Kasia Bem
24.07.2020

Współczesny konsumpcjonizm już dawno wymknął się spod kontroli. Ze wszystkich stron słyszymy hasła:  „ Kup to, wypróbuj tamto, użyj tego!”. Mało jest natomiast porad dotyczących zrezygnowania z czegoś, odmówienia zakupu kolejnego przedmiotu i odpuszczenia. Prawda jest taka, że   nadmiar bardzo nas męczy. Wszystko, co do tej pory nabyliśmy, a jest w naszym życiu zbędne, przytłacza, blokuje i zasmuca.  Kasia Bem, joginka i nauczycielka medytacji , odkryła minimalizm w swoim życiu już jakiś czas temu. Regularnie pozbywa się nadmiaru przedmiotów i wyrzuca z życia to, co zbędne. Jak zacząć życie, w którym ważniejsze jest być niż mieć?  Inspiracja: 
„Kochaj ludzi. Używaj rzeczy. Nie na odwrót”
- Ryan Nicodemus  

 Oglądałam ostatnio film „Minimalizm. Dokument o rzeczach ważnych”. Jeden z bohaterów mówi, że cały problem współczesnego świata polega na tym, że chcemy kupić szczęście, ale większa konsumpcja wcale nie czyni nas szczęśliwymi. Przeciwnie. Więcej to paradoksalnie mniej. Mniej czasu na realizację pasji, mniej przestrzeni na pielęgnowanie relacji, mniej cierpliwości do rzeczy naprawdę ważnych. Nauczyciele duchowi różnych tradycji mówią jasno: nikt, żaden człowiek nie osiągnął trwałego szczęścia w świecie materialnym, a wybitny nauczyciel jogi Swami Sivananda radzi wręcz: 
„Pozbądź się pragnień i bądź szczęśliwy”.  Gdy byłam przez miesiąc w założonym przez niego ashramie na „dzień dobry”, wręczono mi dwa komplety identycznych ubrań: dwie żółte koszulki i dwie pary białych spodni. Miałam w tym chodzić przez 4 tygodnie. I wiecie co? Wielka ulga. Nagłe uwolnienie od dyktatu mody i codziennego dylematu co na siebie...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„Czy nasz związek przetrwa?” Żeby poznać odpowiedź, zadaj sobie te 15 pytań

Na etapie zakochania możesz patrzeć na swój związek przez różowe okulary. Ale kiedy minie pierwsza fascynacja, możesz zacząć zadawać sobie pytanie: „Czy to na pewno to? ”
Sylwia Arlak
24.07.2020

Na początkowym etapie związku możesz czuć się, jak bohaterka komedii romantycznej Chcesz wierzyć, że tak już będzie zawsze. Kiedy minie pierwsza fascynacja, zaczyna się prawdziwe życie i pojawiają się pierwze wątpliwości. Jednak samej może być ci trudno ocenić swoją relację. Z pomocą przychodzi profesor psychologii z Manmouth University, Gay W. Lewandowski, który opracował kwestionariusz składający się z 15 pytań.  Ekspert powiedział „The Independent”, że listę pytań stworzył na podstawie własnych doświadczeń z pacjentami. Kiedy przychodzą do jego gabinetu, najczęściej pytają: „Skąd mam wiedzieć, czy jestem w odpowiednim związku?” Pytania:  Czy twój partner sprawia, że jesteś lepszą osobą i ty tak samo na nią działasz? Czy oboje z partnerem czujecie się bezpiecznie i swobodnie w mówieniu o swoich uczuciach, w bliskości, a także nie obawiacie się, że ta druga osoba odejdzie? Czy oboje akceptujecie się w pełni i nie staracie się wzajemnie zmieniać? Gdy pojawiają się różnice zdań czy rozmawiacie ze sobą z szacunkiem, bez pogardy lub gniewu? Czy dzielicie się podejmowaniem ważnych decyzji i nikt na stałe nie przyjmuje pozycji jedynego lidera w związku? Czy twój partner jest twoim najlepszym przyjacielem, a ty jego? Czy ty i twój partner częściej myślicie w kategorii „my” niż „ty” i „ja”? Czy powierzyłabyś swojemu partnerowi hasło do kont bankowych i social media? Czy macie o sobie wzajemnie dobre zdanie, ale bez przesadnego zachwytu? Czy twoi bliscy przyjaciele, oraz przyjaciele partnera uważają, że wasz związek jest udany i przetrwa próbę czasu? Czy w waszym związku nie ma sygnałów ostrzegawczych (tak zwanych czerwonych flag) takich jak zazdrość, próba nadmiernej kontroli jednej ze...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Zaufanie to podstawa miłości, przyjaźni. Jak je poczuć po tym, gdy ktoś je nadszarpnął?

Zaufanie nie polega jedynie na wyborze odpowiedniej osoby. To decyzja, którą podejmujesz każdego dnia.
Sylwia Arlak
23.07.2020

Jeśli boisz się zranienia albo odrzucenia, nigdy nie zaznasz prawdziwej bliskości. Będziesz „na wszelki wypadek” trzymać ludzi na dystans i – jak mówi znana badaczka Brene Brown, gwiazda TEDx, której wystąpienie bije rekordy popularności na Neflixie – żyć niepełnym sercem. Często ze strachu decydujemy się na takie życie na pół gwizdka, tymczasem Brown proponuje zupełnie inną strategię. Żeby naprawdę żyć pełnym sercem, musimy odważyć się na ryzyko. Wejść w relację z pełną świadomością, że może się nie udać. Partner może odejść. Przyjaciółka może nie być wobec nas do końca szczera. Osoba, którą kochasz, może nie odwzajemnić tej miłości. Miłość albo przyjaźń może cię zranić. A ty wtedy będziesz musiała przejść ten trudny etap – i zaufać kolejny raz.  Zranionej osobie trudno jest ponownie zaufać. Zrobisz to dopiero, kiedy weźmiesz odpowiedzialność za swoje życie. Nie pytaj: „Skąd mam wiedzieć, że mogę mu/jej zaufać?”. Po prostu zrób to. Otwórz się na to, co przynosi życie i buduj zaufanie w sobie, wg kilku ważnych zasad.  Wszyscy przeżywamy to samo  Wszyscy mamy powody, żeby nie ufać. Wszyscy czuliśmy się zranieni, rozczarowani, odrzuceni, przestraszeni i opuszczeni. Wszyscy w jakiś sposób cierpieliśmy i wszyscy odczuwaliśmy ból w związkach. Wszyscy staramy się unikać bólu. To pocieszające, że jesteśmy w tym razem.  Nikt nie daje nam gwarancji  Chcąc uniknąć zranienia w związkach, pozostajemy nieufni, dopóki nie poczujemy się bezpiecznie. A przecież ten moment może nigdy nie nadejść. W związkach nie ma gwarancji (komputery mają gwarancje, a nie ludzie). Jesteśmy na to zbyt skomplikowani. Musisz przygotować się, na to, że nawet w najbardziej udanej...

Czytaj dalej