Dorosła skrzywdzona Dziewczynka z rodziny Dysfunkcyjnej. Jak wyleczyć ten ból?
Adobe Stock

Dorosła skrzywdzona Dziewczynka z rodziny Dysfunkcyjnej. Jak wyleczyć ten ból?

Kiedy cień nieszczęśliwego dzieciństwa kładzie się na nasze dorosłe życie, warto uświadomić sobie, w jakich wzorcach tkwimy i poszukać pomocy, żeby z nich wyjść.
Aleksandra Nowakowska
29.05.2020

Perfekcjonistka. Idealne matka. Przyjaciółka, na której zawsze można polegać – bardzo często Dorosła Dziewczynka z rodzin Dysfunkcyjnej pozornie świetnie sobie radzi w życiu. Napięta do ostatnich granic, umie ogarnąć rzeczywistość – bo nauczyła się tego, gdy była mała. Wiedziała, że musi liczyć tylko na siebie, nieraz – że to na jej plecach spoczywa odpowiedzialność za całą rodzinę, dlatego dziś, w dorosłym życiu, nadal prze do przodu jak automat.

Porównanie do bezdusznego automatu nie jest przypadkowe: kobiety pochodzące z dysfuncyjnych rodzin mają ogromny problem z odczuwaniem jakichkolwiek uczuć: zarówno trudnych: złości, gniewu, jak i radości czy nadziei. Często nie umieją kochać i być kochane – w środku czują ciągły lęk przed odrzuceniem. Nawet kiedy odnoszą sukcesy zawodowe – a tak bywa bardzo często – nie mają poczucia własnej wartości, często towarzyszy im tzw. syndrom oszusta, czyli przekonanie, że wszystko, co osiągnęły, przytrafiło im się przez przypadek. Cały czas są głodne pochwał i uznania – nigdy nie są w stanie się tym nasycić. Czują pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Jeżeli nie uzyskają pomocy terapeutycznej, z tym strasznym poczuciem pustki przejdą przez całe życie. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Skąd się bierze syndrom DDD?

Trauma z dzieciństwa nie musi być związana z przemocą i wykorzystywaniem seksualnym. O wiele częściej w naszym kraju DDD – syndrom Dorosłego Dziecka z rodziny Dysfunkcyjnej jest spowodowany po prostu alkoholizmem rodziców, zaniedbaniami czy rozwodem.  

Każde dziecko, aby prawidłowo się rozwijać, potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności, które zapewniają opiekunowie. Jeśli nie mają zapewnionej bezpiecznej struktury ani kojącej rutyny, gdy nie mają jasnych zasad, budzi się w nich lęk, który może w nich pozostać już na zawsze.  W dysfukncyjnej rodzinie  dorośli są tak zajęci własnymi problemami i bólem, że nie dają swoim dzieciom tego, czego one potrzebują i pragną najbardziej – akceptacji i bezwarunkowej miłości. Dorosłe Dzieci z Dysfunkcyjnych rodzin będą szukać tej akceptacji przez całe życie, ale jednocześnie nie będą w stanie uwierzyć do końca, że ktoś może je kochać i akceptować po prostu za to, jakie są.

Dziecko pozbawione znaczenia

Rodzice dysfunkcyjni najczęściej pozbawieni są inteligencji emocjonalnej, nie umieją panować nad uczuciami. Ich dziecko wzrasta więc w przekonaniu, że nie zasługuje na uwagę, szacunek ani miłość. „Jeśli moje uczucia nie mają znaczenia, ja też nie mam znaczenia” – Dorosłe Dziecko z Dysfunkcyjnej rodziny takiego myślenia uczyło się przez całe dzieciństwo! Nie wie, jak zadbać o siebie i własne emocje, więc w dorosłym życiu najczęściej koncentruje się na dostrzeganiu uczuć innych ludzi, tak jakby jego bezpieczeństwo od tego zależało. Dostraja się do emocji innych i tłumi własne.

Oprócz ignorowania emocjonalnych potrzeb dziecka, dysfunkcyjni rodzice często szkodzą samoocenie dziecka obraźliwą krytyką czy nawet wyzwiskami lub przemocą fizyczną. Takie dzieci jako dorośli potrzebują nauczyć się kwestionować te słowa i tłumić ból, który został przez nie wywołany.  

3 kroki terapii DDD

Claudia Black,  psycholożka i specjalistka od uzależnień i rodzin dysfunkcyjnych, pisze, że w rodzinach dysfunkcyjnych przestrzega się trzech niewypowiedzianych zasad – dlatego praca z nimi podczas psychoterapii indywidualnej czy grupowej, jest podstawą do wyjścia z syndromu Dorosłego Dziecka Dysfunkcyjnego.

  1. Nie mów.
    Zasada dotyczy zakazu rozmawiania o problemach rodzinnych zarówno ze sobą nawzajem, jak i z osobami z zewnątrz. Przesłanie brzmi: postępuj tak, jakby wszystko było w porządku i upewnij się, że wszyscy inni uważają, że jesteśmy całkowicie normalną rodziną. Jest to bardzo mylące dla dzieci, które czują, że coś jest nie tak, ale nikt nie komunikuje wprost, co to jest. W tej sytuacji dzieci często dochodzą do wniosku, że to one stanowią problem. Czasami nawet obwinia się je wprost, w innych przypadkach same tak zaczynają uważać. Ponieważ nikt nie może mówić o dysfunkcji, dzieci czują się w swoich doświadczeniach osamotnione i wyobrażają sobie, że nikt inny nie przechodzi przez to, co one.

    Zasada „nie mów” sprawia, że problem dysfunkcji nie został nazwany, więc jakby go nie ma. Dopiero uświadomienie sobie, że on jednak jest, umożliwia leczenie. Podczas terapii DDD potrzebna jest przestrzeń, żeby o tym wszystkim opowiedzieć.
     
  2. Nie ufaj.
    W zdrowych psychicznie rodzinach opiekunowie zapewniają dzieciom bezpieczeństwo. Bez niego dzieci się boją i dlatego potem w dorosłym życiu mają problem z zaufaniem. Nieprzewidywalność, niespójność czy częsta nieobecność dysfunkcyjnych rodziców są krzywdzące. Często łamią obietnice, nie wypełniają swoich podstawowych obowiązków, nie chronią dzieci przed wykorzystywaniem. W jaki sposób takie zachowania potem skutkują? Dorosłe Dziecko z Dysfunkcyjnej rodziny boi się poprosić o pomoc – bo jeśli przyzna się do słabości, może być za to ukarane lub może się wydarzyć coś jeszcze gorszego, na przykład zostanie zabrane do domu dziecka czy rodziny zastępczej.

    DDD są nauczone, że życie polega na przetrwaniu i ochronieniu się przed realnym zagrożeniem, a ufność może w tym przecież przeszkodzić. Więc nie ufają nikomu. Częścią terapii DDD jest nauka ustalania adekwatnych granic i  rozpoznawania, kto jest godny zaufania, a kto nie. Dorosłe Dzieci z Dysfunkcyjnych rodzin pod okiem terapeuty uczą się, jak komunikować swoje potrzeby i jak sprawić, by ludzie okazywali im zainteresowanie i szacunek. 
     
  3. Nie czuj.
    Tłumienie bolesnych emocji jest podstawową strategią radzenia sobie w dysfunkcyjnej rodzinie. DDD wzrasta w atmosferze uczuciowego odrętwienia swoich uzależnionych czy przemocowych rodziców. W tych rodzinach wyrażanie uczuć polega najczęściej ma atakach agresji. Dzieci szybko się uczą, że okazywanie swoich emocji w najlepszym przypadku skończy się ich zignorowaniem. Żeby nie bolało, „zamrażają” je. Tłumią przede wszystkim wstyd, bo czują, że są gorsze od innych i niegodne uwagi. Biorą na siebie winę rodziców, żeby poradzić sobie z lękiem, jaki oni w nich wzbudzają.

    Terapia DDD w dużej mierze polega więc na zdjęciu z siebie tej wyimaginowanej winy, przełamaniu wstydu i wyjściu z osamotnienia, które jest tymi uczuciami spowodowane. Dopiero wówczas można zacząć tworzyć relacje na zdrowych podstawach. Potrzebny jest też powrót do świata swoich uczuć – danie sobie prawa do tego, że czujemy i żadna z naszych emocji nie jest ani dobra, ani zła. Podczas terapii osoba z syndromem DDD uczy się, jak poczuć i wyrazić gniew, lęk czy smutek. Gdy te uczucia zostaną uwolnione, samoistnie pojawiają się też radość i spokój.
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
syndrom DDA
iStock

DDA – dorosłe dzieci alkoholików mogą wyzwolić się z przekleństw przeszłości

DDA mają wiele atutów. Są wytrzymałe, zachowują zimną krew w sytuacjach skrajnych, radzą sobie z wyzwaniami. To mocna baza, na której można zbudować siebie na nowo.
Karolina Rogalska
10.09.2020

Dorosłe dzieci alkoholików (DDA) mają w sobie często nieświadomy, silny strach przed porzuceniem. W miłości starają się zaspokoić wszystkie potrzeby ukochanej osoby. A gdy cokolwiek idzie nie tak, wpadają w panikę. Jak sobie pomóc, co zrobić, by życie nie było straszne, tłumaczą psychoterapeuci Anna Maria Seweryńska i Cezary Biernacki. Karolina Rogalska: Umieć kochać i pracować – to najbardziej uniwersalna definicja zdrowia psychicznego, której autorem jest Zygmunt Freud. Dorosłe dzieci alkoholików doskonale radzą sobie w życiu zawodowym. To w miłości zazwyczaj im nie wychodzi. Cezary Biernacki: DDA funkcjonują w modelu skrajności – wszystko albo nic. Jeżeli się uczą, to najlepiej. Zawodowo są perfekcjonistami: ofiarni, lojalni, gotowi do poświęceń, nie boją się podejmowania ryzykownych działań czy pracy ponad siły. Ale pod maską kompetencji kryją się głęboki lęk i niskie poczucie własnej wartości. To emocjonalna huśtawka, balansowanie pomiędzy poczuciem „jestem najlepszy” a „jestem najgorszy, beznadziejny, jestem nikim”. Anna Maria Seweryńska: Jeśli dziecko ma potencjał intelektualny, to prze do przodu. Ale jeśli nie jest zdolne, szybko odłącza się od systemu: rzuca szkołę, kolejne prace. Uważa, że skoro nie jest perfekcyjne, to nigdzie się nie nadaje. Że człowiek jest godny szacunku tylko wtedy, gdy jest godny podziwu. C.B.: Taki komunikat jako dzieci dostały w domu. Dlatego w kolejnych relacjach towarzyszy im lęk, że ktoś je odrzuci. Wszędzie szukają zagrożenia. Żeby poczuć się bezpiecznie, starają się przejąć kontrolę nad relacją miłosną lub przyjacielską. I często jest tak, że gdy już są z kimś blisko, to z lęku przed odrzuceniem sami ją zrywają. Wycofują się, prowokują, żeby wydarzyło się to, czego podświadomie najbardziej się boją. W kółko powtarzają ten...

Czytaj dalej
Syndrom DDA. Jak go leczyć?

DDA – jak przepracować ten syndrom i ruszyć do przodu w życiu?

Syndrom DDA może wpływać na całe dorosłe życie. Nie wszyscy potrafią sobie z nim poradzić, często też nie wiedzą jak. By DDA zostawić za sobą, trzeba podjąć zdecydowane kroki.
Karolina Morelowska-Siluk
18.11.2020

Większość z nas na hasło „dzieciństwo” uśmiecha się. Bo to słowo wywołuje błogość, na chwilę znowu czujemy się bezpieczni dzięki bezwarunkowej miłości naszych rodziców. Ale to niestety nie dotyczy wszystkich. U części z nas na to samo hasło wywołuje raczej nieprzyjemny dreszcz. Jedni już rozumieją, skąd się on bierze, inni – nie wiedzą. Są bowiem wśród nas osoby, które pochodzą z tzw. rodzin dysfunkcyjnych, niektórzy z nich noszą w sobie syndrom DDA. DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików w Polsce Szacuje się, że w Polsce Dorosłe Dzieci Alkoholików to całkiem liczna grupa, bo około 1,5 miliona ludzi. Za każdą z tych osób, rzecz jasna, stoi trochę inna historia, każda w trochę inny sposób walczy z tym, co przeszłość w niej zostawiła, ale wszystkich łączą przynajmniej dwie rzeczy. Wszystkie Dorosłe Dzieci Alkoholików mają trudność z wyrażaniem uczuć i zaakceptowaniem samych siebie. Zaburzenia emocjonalne, z którymi się borykają, upośledzają ich kontakty z innymi. I muszą włożyć sporo wysiłku w pracę nad swoją psychiką, by funkcjonować jak każda inna, zdrowa osoba. Czytaj także: DDA w związku – jakie pułapki czyhają na dorosłe dziecko alkoholika? Syndrom DDA. Po pierwsze: nie wypieraj Pierwszym krokiem do zostawienia przeszłości za sobą jest uświadomienia sobie, że nie była ona „dobra” i, przede wszystkim, zaakceptowanie jej. Dzieci alkoholików, które nie doświadczają syndromu DDA  – bo nie każdy go doświadcza  – charakteryzują się tym, że nie starają się za wszelką cenę wymazać swoich doświadczeń z pamięci. Są w stanie  potraktować je jako integralną część siebie. I właśnie to pozwala im zostawić przeszłość w tyle. Ci, którzy mają syndrom DDA, nie potrafią pogodzić...

Czytaj dalej
Cztery postawy DDA
Adobe Stock

DDA. Cztery postawy dzieci alkoholików: bohater, błazen, kozioł ofiarny i cień

Syndrom DDA może wpływać na całe życie. W rodzinach z problemem alkoholowym dzieci przyjmują postawy w sposób nieświadomy, w celu przetrwania. Potrafią one zaważyć na ich przyszłości. Poznaj cztery główne postawy dzieci alkoholików.
Karolina Morelowska-Siluk
07.11.2020

Dziecko, by przetrwać w rodzinie alkoholowej, przyjmuje pewne wzory zachowania: są to role, które przystosowują do życia w dysfunkcyjnych warunkach. Tworzą one tarczę, są mechanizmem obronnym przed światem, ale jednocześnie to sposób, by ukryć problem alkoholowy przed osobami spoza rodziny. Wyróżnia się cztery podstawowe role, które przyjmują dzieci z rodzin alkoholowych, to: bohater, kozioł ofiarny, cień oraz błazen. DDA. Postawa: bohater Bohater to tzw. superdziecko. Prawie w każdej rodzinie alkoholowej jest taka postać i jej rolę przyjmuje zwykle najstarsze dziecko z rodzeństwa.  Bohater robi wszystko, co w jego mocy, by odwrócić uwagę od rodzinnego piekła, czasem próbuje wręcz zacierać jego wszelkie ślady!  Robi to poprzez ciągłe staranie się, by być „najlepszym”, doskonali swoje umiejętności, by zyskać w ten sposób splendor społeczny, ma to na celu sprawić, by chora, alkoholowa rodzina czuła się dowartościowana.  Jednak ciągłe, wręcz obsesyjne dążenie do doskonałości niemal na każdym polu sprawia, że bohater płaci ogromną cenę w przyszłości. Bohaterowie wyrastają bowiem na osoby rozżalone, mają poczucie „utraconego” dzieciństwa, bo przeżyły je w poczuciu odpowiedzialności za całą rodzinę. Mają trudności w nawiązywaniu „zdrowych” relacji międzyludzkich, są samotni, często to pracoholicy, perfekcjoniści. Pozostaje im także ogromne poczucie odpowiedzialności za wszystko i wszystkich. Czytaj także: DDA w związku – jakie pułapki czyhają na dorosłe dziecko alkoholika? DDA. Postawa: kozioł ofiarny W rodzinie alkoholowej rolę kozła ofiarnego przyjmuje przeważnie drugie z rodzeństwa, młodsze dziecko. Kiedy w centrum zainteresowania rodziny znajduje się osoba uzależniona, a wszyscy starają się nią „zaopiekować”, dla drugiego...

Czytaj dalej
DDA – JAKIE OBJAWY MOGĄ WSKAZYWAĆ NA TO, 
ŻE POWINNAŚ IŚĆ NA TERAPIĘ.
Adobe Stock

DDA – jakie objawy mogą wskazywać na to, że powinnaś iść na terapię dla Dorosłych dzieci alkoholików

DDA (dorosłe dziecko alkoholika) często nie uświadamia sobie związku między tym, co działo się w domu rodzinnym a niepowodzeniami życia dorosłego. Wciąż niewiele jest osób, które rozpoczynają terapię z tego powodu. Jakie objawy są sygnałem do tego, żeby skorzystać z pomocy psychologa?
Karolina Morelowska-Siluk
29.10.2020

DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików, to ludzie, którzy nie doświadczyli w dzieciństwie miłości i akceptacji ze strony najważniejszych dla nich osób. W dorosłym życiu noszą więc w sobie ogromny bagaż negatywnych emocji skrzywdzonego dziecka, co bardzo często uniemożliwia im normalne funkcjonowanie wśród ludzi, a  szczególnie w bliskich relacjach, w związku. Alkoholizm to choroba całej rodziny Jeśli w rodzinie choruje jedna osoba, w tym przypadku jest ona alkoholikiem, chorują wszyscy wokół. A dzieci są wtedy szczególnie narażone, „skazane” na toksyczną atmosferę, wpływ dorosłych, są kompletnie bezradne wobec tego, co się dzieje. Jeśli dorasta się w dysfunkcyjnej rodzinie, nie ma innej możliwości – w dorosłość wchodzi się z rozmaitymi trudnościami. Takie osoby nie radzą sobie w życiu, bo nie posiadły odpowiednich umiejętności. Ponadto bardzo często w dorosłości nadal odgrywają role, których nauczyły się w dzieciństwie. Wyróżnia się cztery postawy dzieci alkoholików: bohater, błazen, kozioł ofiarny i cień. DDA – kiedy konieczna jest terapia?  Scenariusz najczęściej jest taki: bohater w dorosłym życiu będzie zatruwał codzienność swojemu otoczeniu, bo wszystko wie najlepiej i wszystko musi kontrolować, każdy musi bezkrytycznie wykonywać jego rozkazy; błazen nigdy nie dojrzeje, a życie z nim jest wielką niewiadomą; kozioł ofiarny będzie dźwigał swój bagaż win, poczucia odpowiedzialności; cień nigdy nie zyska pewności siebie i nie będzie mógł rozwinąć swoich zdolności. Z pewnością wszystkich będzie łączyło jedno – paniczny lęk przed zmianą, przed nowym. DDA da się pociąć za – oczywiście pozorne, ale jednak – poczucie bezpieczeństwa. Będzie wybierać to, co zna, by „bezpiecznie” odtwarzać schemat z...

Czytaj dalej