Nerwica natręctw, czyli zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD)? 
Adobe Stock

Nerwica natręctw, czyli zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD)? 

Uporczywe liczenie do stu albo codzienne sprzątanie mieszkania na błysk może być objawem nerwicy natręctw.
Aleksandra Nowakowska
06.05.2020

Naukowcy nie są pewni, co dokładnie powoduje zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, ale najczęściej wskazują geny warunkujące rozwój i funkcjonowanie mózgu. Psychiatrzy z Uniwersytetu w Cambridge podczas swoich badań wykazali, że zmiany pracy mózgu, które podwyższają ryzyko nerwicy natręctw, są dziedziczne. Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne powoduje niższa aktywność w bocznej korze okołooczodołowej oraz innych obszarach, odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji oraz kontrolę nawyków. Od nich zależy elastyczność naszych zachowań.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Czym jest nerwica natręctw?

Zaburzeniem lękowym, objawiającym się obsesjami i kompulsjami. Obsesje to nawracające i niepokojące myśli, natrętne obrazy pochodzące z umysłu oraz niepożądane impulsy. Obsesje są przytłaczające i ciągłe. Kompulsjami nazywamy powtarzające się, zrytualizowane, przymusowe zachowania. Większość osób z OCD ma zarówno obsesje, jak i kompulsje, 20 proc. same obsesje, a około 10 proc. cierpi jedynie na kompulsje. Obsesje i kompulsje zmuszają do angażowania się w niechciane, często stresujące czynności lub w nawracające myślenie. W większości przypadków kompulsje łagodzą lęk, jednak zdarza się, że wywołują niepokój. Osoba chora na OCD rozpoznaje, że jej sposób myślenia lub zachowania jest  bezsensowny i nadmierny, jednak impuls jest zbyt silny, żeby z tego zrezygnowała. Często przymus wykonania jakiejś czynności ma zapobiec niebezpieczeństwo lub zatrzymać obsesyjną myśl. Kompulsje mają na celu zmniejszenie lęku i związanych z nim uczuć niepokoju towarzyszących obsesjom.

Zwykle pacjenci  z nerwicą natręctw ma wiele rodzajów obsesji i kompulsji. Ktoś może przyjść do psychiatry z powodu obsesyjnego strachu przed szkodliwością azbestu w otoczeniu, a podzcas wywiadu lekarskiego okazuje się, że jednocześnie nie może powstrzymać się przed liczeniem płytek podłogowych.

Przykłady obsesji: lęki przed zarazkami, brudem, chorobą, śmiercią, pożarem, zdradą, chaosem w otoczeniu, własną agresją, brakiem pieniędzy.

Przykłady kompulsji: mycie rąk, wracanie do domu, żeby sprawdzić czy drzwi zostały zamknięte, przeszukiwanie śmieci, bo może coś cennego zostało wyrzucone, gromadzenie niepotrzebnych przedmiotów.

Leczenie obsesji i kompulsji

Terapia nerwicy natręctw najczęściej polega na połączeniu przyjmowania leków psychiatrycznych oraz psychoterapią. Kluczowym objawem choroby jest lęk, który powoduje i nasila kompulsje i obsesje. Mózg osoby z tym rodzajem nerwicy traktuje obawy jako realne niebezpieczeństwo. Nieleczona choroba jest nie tylko źródłem codziennego cierpienia, ale może prowadzić do silniejszych zaburzeń lękowych a także depresji. Pod wpływem stresujących wydarzeń epizody nerwicy natręctw mogą wracać. W przypadku ludzi młodych choroba gorzej rokuje, bo jej objawy wpływają na kształtującą się osobowość. Wówczas ryzyko nawrotów jest wyższe i większa oporność na leczenie farmakologiczne.  

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
medytująca rodzona
Adobe Stock

Praktyka mindfulness obniża strach przed śmiercią. Trening w prezencie! 

W czasach pandemii nasza naukowa praca nad wpływem uważności na lęk nabrała praktycznego wymiaru – mówi Agnieszka Golec de Zavala, profesorka psychologii z Londynu.
Aleksandra Nowakowska
07.04.2020

Każdy z nas mierzy się teraz z trudnymi emocjami. Dlatego postanowiliśmy podzielić się z czytelniczkami i czytelnikami Urody Życia opracowanym przez nas tygodniowym treningiem uważności, który pomaga poradzić sobie z lękiem – mówi Agnieszka Golec de Zavala, która kieruje interdyscyplinarnym międzynarodowym zespołem badawczym PrejudiceLab. W jego skład wchodzą psychologowie społeczni, neuropsycholodzy i psychofizjolodzy z Londynu, Warszawy i Poznania. Naukowcy we współpracy z praktykami uważności i innych metod kompetytywnych przygotowali trening, który pomaga w redukcji negatywnych emocji. Wyniki badań PrejudiceLab finansowane przez Narodowe Centrum Nauki jednoznacznie wskazują, że ćwiczenia mindfullness obniżają poziom lęku przed śmiercią i lęku w ogóle, a także podnoszą odporność fizyczną. Korzyści mindfulness Aleksandra Nowakowska: W czasie pandemii codziennie docierają do nas wiadomości o ofiarach koronawirusa. W tych warunkach trudno jest nie myśleć o śmierci – jaki to na nas ma wpływ? Pandemia Covid-19 sprawia, że bardziej niż zwykle stajemy się świadomi własnej śmiertelności. Mało kto jest przygotowany na taką sytuację, czyli na bezpośrednie zagrożenie życia. Kiedy myślimy, że umrzemy (nawet jeśli miałoby to nastąpić w bliżej nieokreślonej przyszłości) nasze ciała odruchowo mobilizują się do ucieczki albo do walki o przetrwanie. Myślenie o końcu naszego życia jest z reguły źródłem cierpienia i lęku. W tej sytuacji nie możemy zaangażować się w żadną sensowną, z punktu widzenia naszego przetrwania, reakcję. Powoduje to bardzo trudny psychologicznie i fizjologicznie stan. Jak sobie z nim radzimy? Badania psychologiczne pokazują, że podwyższona świadomość własnej śmiertelności popycha nas często do irracjonalnych i niebezpiecznych działań, których celem jest...

Czytaj dalej
kobieta wygląda przez okno
Adobe Stock

3 fakty na temat lęku. Zrozum swój strach

Chociaż każdy z nas zmaga się z lękiem, wciąż nie do końca wiadomo jak działa i jaka jest jego moc – pozytywna bądź negatywna. Poznaj jego naturę, żeby go pokonać.
Aleksandra Nowakowska
02.04.2020

Żeby pokonać przeciwnika, trzeba się o nim jak najwięcej dowiedzieć, poznać jego tajemnice i mechanizmy działania. L ęk ma tę niebezpieczną właściwość, że potrafi przejąć kontrolę nad naszym mózgiem a wtedy automatycznie, niezależnie od okoliczności, zaczynamy się bać. Możemy też doprowadzić się do takiego stanu, że będziemy żyć z wysokim poziomem lęku, prawie go nie zauważając, ale skutki będą widoczne – na przykład pogorszą się nasze relacje. Im więcej wiemy na temat lęku, tym lepiej sobie z nim możemy poradzić.   Na autopilocie Kiedy jedziesz samochodem i łapiesz gumę, nie stwierdzasz ze spokojem, że to po prostu akceptujesz, tylko z większym lub mniejszym podenerwowaniem zaczynasz działać. W tym przypadku lęk, że nie dojedziesz na miejsce na czas albo, że nie poradzisz sobie z przebitą oponą, motywuje cię do wyjścia z opresji. Taki lęk jest zwykle nieuświadomiony i stanowi bodziec do błyskawicznego poradzenia sobie z nieprzewidzianym problemem. Potem czasem nie pamiętamy, jak to się stało, że zjechaliśmy na pobocze czy ile czasu minęło, kiedy zjawiła się pomoc. Funkcjonujemy jakby na autopilocie napędzani hormonami stresu, odpowiedzialnymi za lęk. Okazuje się, że lęk ma praktyczną pomocną funkcję – mobilizuje w nas siły, żeby poradzić sobie w nagłej sytuacji stresowej. Lęk staje się niebezpieczny dopiero wtedy, gdy trwa dłużej, ponieważ powoli, ale z determinacją zmienia strukturę mózgu i z biegiem czasu zaczynamy bać się automatycznie, nawet gdy nie ma powodu do strachu. Dlatego warto dbać o to, żeby nie narażać się na długotrwałe sytuacje wyzwalające stres, a jeśli takie nam się zdarzą, sięgać po fachową pomoc lub przynajmniej stosować techniki go redukujące, chociażby ćwiczenia oddechowe, medytację, aktywność fizyczną. Strach ma wielkie oczy O lęku warto też wiedzieć, że...

Czytaj dalej
pocieszanie
Adobe Stock

Jak wesprzeć osobę z atakiem lęku?

Koronawirus wystawia relacje na próbę. Osoby bardziej podatne na lęk będą teraz potrzebować naszej pomocy. Postarajmy się je zrozumieć.
Aleksandra Nowakowska
01.04.2020

Mamy naturalną potrzebę przywracania kontroli i porządku, to nam zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Jeśli go tracimy, wzrasta nasz poziom lęku. Koronawirus pokazał, że kontrola nad życiem jest iluzoryczna, a bezpieczeństwo kruche. Psycholodzy radzą, by w tej sytuacji nie tłumić w sobie emocji, tylko zaakceptować je i spróbować przeżyć. Przebywanie w domu podczas izolacji społecznej można potraktować jak źródło wiedzy o nas samych i innych. Najwięcej możemy chyba dowiedzieć się teraz o naszych pokładach lęku. Jest on częścią życia i normalnym ludzkim doświadczeniem. To fizjologiczna reakcja na stres, która w niektórych sytuacjach może być korzystna. Przestaje taka być, jeśli utrzymuje się tak długo, że już nie umiemy sobie z lękiem poradzić i zaczyna nam przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Silnemu lękowi mogą towarzyszyć: biegunka, bóle głowy, pocenie się, napięcie mięśni, gniew, szybkie bicie serca, niezdolność do koncentracji. Atak lęku należy rozróżnić od ataku paniki, zwanego lękiem napadowym. Ma ona charakter nagły, pozbawiona jest objawów zapowiadających. Zwykle osiąga szczyt w ciągu 10 minut. Atakom paniki może towarzyszyć uczucie zbliżającej się zagłady, strach przed utratą kontroli, drżenie, hiperwentylacja, ból w klatce piersiowej, bóle głowy, ucisk w gardle, problemy z przełykaniem, uderzenia gorąca, pocenie się. W warunkach izolacji społecznej, która ma miejsce podczas pandemii koronawirusa, u osób bardziej podatnych na zaburzenia lękowe, może rozwinąć się agorafobia, kiedy pojawia się silny lęk przed opuszczeniem domu , który wydaje się jedynym bezpiecznym miejscem. Przy zaburzeniach lękowych ważne jest znalezienie odpowiedniego specjalisty, który za pomocą terapii lub farmakologii pomoże poradzić sobie z objawami, które sprawiają, że...

Czytaj dalej