Lubimy ranne ptaszki, a sowy uważamy za leniwe – i mylimy się. Naturalny sen u każdego jest inny!
Fot. iStock

Lubimy ranne ptaszki, a sowy uważamy za leniwe – i mylimy się. Naturalny sen u każdego jest inny!

Późne zasypianie często kojarzone jest z bezsennością. A może jesteśmy sowami i taki mamy naturalny wzorzec snu?
Agnieszka Dajbor
12.01.2021

Nasza kultura od wieków nagradza skowronki, czyli ludzi, którzy lubią poranki i nie mają problemów ze wstawaniem. Przyjęło się uważać, że rano najlepiej pracujemy, bo mamy wtedy wypoczęty mózg. Jak powiedzieliby neurobiolodzy, nasz mózg, który nieco obkurcza się w nocy, rano, około 9:00 wraca do swojego właściwego rozmiaru. Konwencjonalne pory snu to mniej więcej godziny 23:00–7:00 rano. I pod taki rytm dobowy ustawiona jest nasza praca – zaczynamy ją zwykle o 8:00 czy 9:00 rano. Niektóre z nas potrafią jeszcze rano przygotować obiad i poćwiczyć, co wcale nie jest takie dobre, bo podobno na ćwiczenia nasz organizm gotowy jest dopiero wczesnym popołudniem.

Czy sowy naprawdę mają kłopoty ze snem?

Taki rytm dnia to ciągle jeszcze spadek po naszych prapraprzodkach, którzy mogli pracować wtedy, kiedy było jasno, korzystali bowiem z naturalnego światła. Mówi się nawet „Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”. Ale co zrobić jeśli nie możemy przystosować się do ogólnie przyjętego harmonogramu? Istnieją wszak sowy, które późno się kładą i później niż inni wstają. Nie jest to ich wina, bo tzw. wzorce snu są genetyczne. Tymczasem ile razy sowy, spóźnione do pracy, słyszą kąśliwe uwagi: „I co, nie chciało się wstawać?” albo „Imprezowało się?”. Sowy uchodzą za leniwe, niezorganizowane, bałaganiarskie. I to tylko dlatego, że bardzo dobrze pracuje im się wieczorem i w nocy. Powiedzmy, że kładą się o 3:00, wstają o 12:00. Oczywiście zwykle wstają wcześniej, bo jednak chcą się dostosować do wymogów pracodawcy, przez co są wiecznie niedospane – to niedopasowanie naturalnego rytmu do oczekiwań większości nazywa się społecznym jet lagiem.

Czytaj także: Najlepszy lek na odporność to sen. Jak o niego zadbać?

To nie bezsenność!

Oczywiście praca zdalna w pandemii te dobowe harmonogramy nam rozregulowuje – wydaje się, że nieco później się kładziemy (ile z nas ogląda po nocach seriale?). Wstajemy różnie, zależnie od naszych predyspozycji. Pracujemy bardziej w swoim rytmie. I może w tym kierunku będziemy w przyszłości, jako społeczeństwo zmierzali. Dostosowania czasu pracy do naszego indywidualnego chronotypu – biologicznego zegara, który reguluje nasze pory spania i aktywności.

Co możemy zrobić jeśli jesteśmy sowami? Po pierwsze zastanówmy się dwa razy, zanim zaczniemy leczyć u siebie bezsenność. Często to właśnie z nią utożsamiana jest się skłonność do późnego zasypiania. Czasem bierzemy tabletki, żeby po prostu nie mieć kłopotów z porankiem.  Ale najważniejsze jest to, byśmy spały naturalnym, dobrym snem, a drugorzędne jest to, kiedy śpimy.

Jeśli chcemy zmieniać dobowy rytm, nie zrobimy tego rewolucyjnie. Można przyspieszać wstawanie o ok. 15 minut dziennie, dobrze jest wpuścić do pokoju naturalne słoneczne światło, które daje energię i uwalnia endorfiny, czyli hormony szczęścia. A najważniejsze: nie wstydźmy się, że jesteśmy sowami! Niech świat o nas słyszy i czasem przystosuje się do nas.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja częściej spotyka sowy niż skowronki! Wczesne pobudki zmniejszają ryzyko depresji

Naukowcy z University of Colorado przeprowadzili badania na grupie 32 tys. kobiet. Odkryli, że osoby, które wcześnie kładą się spać i wcześnie wstają, są mniej narażone na depresję.
Sylwia Arlak
25.08.2020

Depresja dotyka nas niezależnie od wieku i płci. W Polsce zmaga się z nią nawet 1,5 mln osób. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia do 2030 roku to właśnie depresja będzie najczęściej występującą chorobą na świecie. Czy mamy na nią wpływ? I tak i nie. Często zakrada się do naszego życia niepostrzeżenie. Ale nie dbając o higienę psychiczną, jesteśmy na nią bardziej podatni. Sowy i skowronki w depresji Naukowcy z University of Colorado odkryli, że osoby, które wstają wcześnie rano, są mniej podatne na depresję i innego rodzaju zaburzenia psychiczne. Przeprowadzili badania na grupie 32 tys. kobiet i przeanalizowali ich rytm dobowy. Wyniki opublikowali w „Journal Psychiatric Research”. W eksperymencie wzięło udział 32 470 pielęgniarek (średnia wieku 55 lat), które nigdy nie zmagały się z depresją.  Naukowcy podzielili je na grupy. W jednej z nich znajdowały się „sowy” (osoby, które późno kładą się stać i późno wstają) i „skowronki” (kładą się wcześnie i wcześnie wstają). 37 procent badanych zadeklarowało, że kładą się i wstają wcześnie, 10 procent, że późno, a 53 procent, że ani wcześnie, ani późno. W badaniu uwzględniono sprzyjające depresji czynniki  m.in. masę ciała, aktywność fizyczną, przewlekłe choroby i czas trwania snu. Przez cztery lata analizowali ich stan i rytm dobowy. Czytaj też:  Jak NIE rozmawiać z osobą chorą na depresję? U niektórych z badanych na przestrzeni tych lat rozwinęła się depresja albo innego rodzaju schorzenia psychiczne. Badacze zaobserwowali, że te panie, które budziły się wcześniej, były mniej podatne na depresję. Tę zależność tłumaczą większą ekspozycją na naturalne światło dzienne, które zapewnia lepszą kondycję psychiczną. Zdaniem naukowców osoby,...

Czytaj dalej
Bezsenność
Adobe Stock

„Stres z powodu bezsenności jeszcze pogłębia problem”, mówi dr Adam Wichniak

Szkoda czasu na niespanie – mówi  dr Adam Wichniak, psychiatra specjalizujący się w badaniu snu. Problem w tym, że kłopoty ze snem albo bezsenność to epidemia naszych czasów. Jak z niej wyjść?
Joanna Rachoń
07.06.2020

Bezsenność jest groźna dla naszego zdrowia zarówno psychicznego, jak i fizycznego – dlatego nie można jej lekceważyć. Nie można mówić: „już tak mam” albo „takie czasy”, albo jeszcze inaczej: „szkoda czasu na spanie”, Zdrowy sen poprawia koncentrację, umożliwia regenerację organizmu, reguluje hormony. To najlepsze, ale jednocześnie coraz bardziej niedostępne lekarstwo. Czy możemy sami coś poradzić na kłopoty ze spaniem? Dr Adam Wichniak, psychiatra specjalizujący się w badaniu snu, przekonuje, że tak. Joanna Rachoń: Czy możemy mówić o tym, że w naszych czasach mamy do czynienia z epidemią bezsenności? Dr Adam Wichniak: Na bezsenność skarży się już 60 procent kobiet i ponad 40 procent mężczyzn w Polsce. Tym, co nas, lekarzy, zastanawia najbardziej, jest fakt, że w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat liczba osób z bezsennością się podwoiła. Po raz pierwszy w historii mówimy również o bezsenności na własne życzenie: osoby dotąd zdrowe zaczynają chorować w wyniku stylu życia i lekceważenia potrzeby snu. Co zaczęliśmy robić nie tak? Jest kilka czynników ryzyka bezsenności, na które mamy wpływ. Należą do nich m.in. mała aktywność fizyczna i ekspozycja na światło. Wiele osób przesiaduje do późna przed telewizorem albo komputerem, tymczasem światło emitowane przez te urządzenia działa pobudzająco na mózg. Na bezsenność narażone są też oczywiście osoby starsze i te, u których w rodzinie występował taki problem. Czynnikami ryzyka są też – i to ciekawe – posiadanie wyższego wykształcenia i bycie kobietą. Dlaczego kobiety częściej nie mogą spać? Ponieważ wśród kobiet więcej jest osobowości perfekcjonistycznych albo lękliwych. Kobiety częściej też chorują na zaburzenia lękowe i depresję, a te...

Czytaj dalej
agnieszka maciag
Zuza Krajewska/LAF

Agnieszka Maciąg poleca najlepszy lek dla ciała i duszy. Nie żałuj go sobie…

Bezsenność i problemy ze snem to rzeczywistość wielu kobiet, szczególnie w okresie menopauzy. Ale – jak przekonuje Agnieszka Maciąg – żadna z nas nie jest na nie skazana. Sen to lek dla duszy i ciała, zadbaj o niego.
Sylwia Arlak
05.08.2020

Pędzimy w życiu, ciągle na wszystko brakuje nam czasu i nadrabiamy zaległości kosztem naszego własnego odpoczynku. Wyśpimy się w grobie – żartujemy i lekceważymy niewyspanie. Napędzamy się kawą, napojami energetycznymi, na niewyspaną, bolącą głowę łykamy tabletki. A potem, wieczorem, jeszcze rozpędzone i nakręcone, próbujemy z piskiem opon wyhamować. Znowu – kolejne tabletki, a zamiast kawy kieliszek wina „na lepszy sen”. Godzimy się z tym, że nie śpimy zdrowo i przyzwyczajamy się do bezsenności, która jeszcze nasila się, kiedy wchodzimy w okres premenopauzy i menopauzy.  Możemy tak funkcjonować nawet całymi latami, tylko – po co? Sen, odpoczynek to czas wyciszenia nie tylko biologicznego, ale umysłowego. To czas, kiedy umysł porządkuje nagromadzone informacje, kiedy ciało się regeneruje najintensywniej, kiedy nasza odporność działa na najwyższych obrotach.  „Z pewnością nieraz słyszałaś, że na problemy ze snem w czasie menopauzy nic nie można poradzić. To nieprawda” — pisze Agnieszka Maciąg w swojej najnowszej książce „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości”. Przestrzega kobiety przed przyjmowaniem farmakologii, wieczornym piciem alkoholu „na lepszy sen” i jadaniem późnych kolacji. Jak pisze, skutki tych działań są odwrotne: „Nasza dusza pragnie się z nami skontaktować i przekazać nam cenne informacje, a usypianie siebie na siłę mocną farmakologią lub alkoholem to próba odcięcia się od tego przekazu. Rozwiązaniem jest współpraca ze sobą — niezbędna przemiana. Po to tutaj jesteśmy: aby się rozwijać, zmieniać” — pisze. Zatroszcz się o dobry sen Po wypiciu wina szybko zaśniemy, ale nasz sen nie potrwa długo. Kiedy kilka godzin później, poziom alkoholu we krwi spadnie, obudzimy się z uczuciem niepokoju....

Czytaj dalej
bezsenność

Bezsenność. 4 niezawodne sposoby, dzięki którym zaśniesz jak niemowlę

Bezsenność to problem, który dotyka coraz większej części z nas. Nawet 10 proc. społeczeństwa może cierpieć na bezsenność przewlekłą, a aż 35 proc. na bezsenność sezonową. Jak sobie z nią radzić?
Kamila Geodecka
06.11.2020

Mniej się ruszamy, czas wolny spędzamy przed ekranami telefonów czy laptopów, czasami zapominamy też o zbilansowanej diecie. To wszystko wpływa na higienę naszego snu. A z kolei zdrowy sen wpływa na nasz komfort życia. Jeśli w ostatnim czasie nie możesz zasnąć, sprawdź najlepsze sposoby na bezsenność. Bezsenność. Wywietrz pokój Pamiętaj o odpowiednim przygotowaniu swojej sypialni. Zanim położysz się spać, koniecznie wywietrz swój pokój. Nawet jeśli na zewnątrz temperatura jest niska i obawiasz się, że otwarcie okna może przyczynić się do przeziębienia, pamiętaj, że zdrowy sen ma ogromny wpływ na naszą odporność. Odpowiednia cyrkulacja powietrza w pokoju sprawi, że organizm będzie bardziej dotleniony. Będzie nam się łatwiej oddychało, a także nie będzie nam w nocy gorąco, dzięki czemu unikniemy budzenia się ze snu. Kołdra obciążeniowa na bezsenność Jeśli naturalne sposoby na bezsenność nie zdają u nas egzaminu, możemy kupić kołdrę obciążeniową, zwaną też sensoryczną. Taka kołdra idealnie dopasowuje się do kształtów naszego ciała, dzięki czemu niweluje problem bezsenności oraz wielu problemów np. neurologicznych. W jej wnętrzu znajdziemy szklany granulat, który ma działanie terapeutyczne. Kołdra sensoryczna musi być wykonywana indywidualnie na zamówienie. Jest to ważne, ponieważ konieczne jest jej odpowiednie dopasowanie do naszego wzrostu oraz wagi. Tylko wtedy będzie dla nas w pełni bezpieczna, a także pomoże nam w zasypianiu. Oprócz odpowiedniej kołdry możemy zastanowić się także nad tym, czy nasza poduszka na pewno jest wygodna. A może po prostu już się do niej przyzwyczailiśmy? Zadbajmy o to, by poduszka była odpowiednio wyprofilowana. W wielu sklepach znajdziemy poduszki, które są stworzone specjalnie pod odpowiednie pozycje, w jakich...

Czytaj dalej