Dobra samoocena to nie samouwielbienie! Wewnętrzny krytyk może być naprawdę pomocny
Fot. iStock

Dobra samoocena to nie samouwielbienie! Wewnętrzny krytyk może być naprawdę pomocny

Kiedy prześladuje nas myśl, że źle wypadłyśmy na randce czy w pracy, nie odpędzajmy jej. Z życzliwością do siebie zastanówmy się nad błędami.
Agnieszka Dajbor
11.01.2021

Coraz częściej psychologowie przypominają o tym, żeby nie uciekać od złych emocji: zmartwień, lęków, strachu. Bo i tak do nas wrócą. Będziemy je zajadać albo zapijać. Będziemy przez nie budzić się w nocy albo zmagać z bezsennością. Jeśli boimy się np. publicznych wystąpień i staramy się ich unikać, sam lęk od tego nie zniknie. Przeciwnie, będzie urastał do coraz większych rozmiarów (blokad). I hamował nas w życiu.

A co zrobić z wewnętrznym krytykiem, który potrafi nas prześladować, odbiera nam wiarę i pewność siebie. Na przykład, gdy po powrocie z ważnego spotkania myślimy, że byłyśmy nudne i nieprzekonujące. Można sobie wtedy powiedzieć: „Zdarzyło się, ale tak naprawdę jestem inteligentna i świetna”. Amerykański psycholog Steven C. Hayes jest zdania, że takie pozytywne zaklęcia i afirmacje najlepiej sprawdzają się wtedy, kiedy w gruncie rzeczy nie są potrzebne. Ale kiedy naprawdę jesteśmy w trudnej sytuacji, powodują, że czujemy się tylko gorzej.

Negatywne myśli, dobry skutek

Można też sobie powiedzieć: „Nic się nie stało”. Ale to byłoby lekceważące. Tak, jakby przyjaciółka zwierzała nam się z kłopotów, a my machnęłybyśmy ręką: „Daj spokój, minie”. Wygląda to raczej na chęć zbycia problemu. Lepiej więc potraktować naszego krytyka jako dobrego doradcę, który nas przed czymś ostrzega. I wrócić do sytuacji, o której myślimy. Zastanowić się, co poszło nie tak, gdzie zrobiłyśmy błąd.

Ważne, żeby robić to z życzliwością do siebie, podejść do siebie, jak do kogoś na kim bardzo nam zależy. Jak do najbliższej przyjaciółki albo osoby, którą kochamy. Psychologowie nazywają to współczuciem dla siebie. Może polegać na zjedzeniu czekoladki, ale w głębszym rozumieniu chodzi o to, by nie lekceważyć tego, co sprawia nam ból i cierpienie. Jak mówi w „The Guardian” psycholog kliniczny Deborah Lee, takie współczucie pozwala mieć wgląd w siebie. Możemy nie tylko być sobą, ale też widzieć siebie. A przez to lepiej rozumieć własne reakcje.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
uzależnienie od telefonu
unsplash.com

Uzależnienie od telefonu – dlaczego nie możemy odłożyć komórki? To może być syndrom FOMO

Uzależnienie od telefonu dotyczy coraz większej grupy osób. Spędzamy z nim codziennie po kilka godzin, a bez niego czujemy się jak bez ręki. Nasze główne narzędzie, dzięki któremu nawigujemy w codzienności. Czy umiałybyśmy żyć bez telefonu? A jeśli tak, to dlaczego tak ciężko to sobie wyobrazić?
Karolina Morelowska-Siluk
11.01.2021

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której wyjeżdżasz na weekend czy urlop i nie zabierasz ze sobą telefonu? Czy pierwsze, co robisz, kiedy rano otworzysz oczy, to sięgnięcie po smartfon, by sprawdzić, co dzieje się na świecie czy w twojej skrzynce mejlowej? Jeśli nie ma mowy o weekendzie albo o poranku bez wzięcia telefonu do ręki, być może cierpisz na syndrom FOMO. Czytaj także: Uzależnienie: dlaczego jedni się uzależniają, a inni nie? Syndrom FOMO Właściwie wszyscy korzystamy dziś z telefonów a w nich z mediów społecznościowych. Jednak dla niektórych stało się to już przymusem. Chwilowy brak „dostępu do świata” wywołuje nerwowość, niepokój, agresję, stany depresyjne , a także objawy somatyczne: nudności, zawroty głowy i bóle brzucha. Czasem sytuacja wymaga pomocy specjalisty. Syndrom FOMO to zjawisko, które dotyka coraz więcej osób. Uzależnieni od ciągłego dostępu do informacji nawet do toalety wybieramy się z telefonem w ręku!  Tak bardzo boimy się, że jeśli na moment „odłączymy się”, coś na ominie…  FOMO to skrót od angielskiego „Fear Of Missing Out”. Tego terminu po raz pierwszy użył biznesmen Patrick J. McGinnis w artykule dla Harvard Business School. Opisywał on rys osoby, która z lęku przed jakimś rodzajem wykluczenia odczuwa konieczność bycia wciąż na bieżąco ze wszystkimi aktualnymi informacjami płynącymi ze świata, ale także dotyczącymi spraw zawodowych czy prywatnego życia znajomych. Uzależnienie od telefonu – sprawdź, czy cierpisz na FOMO Kierowcy, zatrzymując się na czerwonym świetle, niemal automatycznie sięgają po telefon. Podczas spotkań z przyjaciółmi większość z nas co jakiś czas sprawdza, co pojawiło się na wyświetlaczu. Wciąż chcemy śledzić,...

Czytaj dalej
rodzaje uzależnień
unsplash.com

Uzależnienia: typy, leczenie – jakie są rodzaje uzależnień?

Uzależnienie to choroba mózgu, tak definiuje się je współcześnie. Chorujący odczuwa przymus przyjmowania jakiejś substancji lub wykonywania jakiejś czynności i nie ma nad tym kontroli. Jakie wyróżniamy rodzaje uzależnień i jak sobie z nimi radzić?
Karolina Morelowska-Siluk
11.01.2021

Uzależnienie jest zaburzeniem chronicznym i może powracać mimo podjętego leczenia, a nawet po jego zakończeniu. Mechanizm powstawania uzależnienia związany jest z zaburzeniem tak zwanego układu nagrody, czyli zbioru struktur mózgowych związanych z motywacją i kontrolą zachowania. Jak powstaje uzależnienie? Niektórzy z nas mają genetyczne predyspozycje do popadania w uzależnienia, jednak bywa i tak, że uzależnia się ktoś, kto nie ma w swojej rodzinie takich przypadków. U takiej osoby także może dojść do zaburzeń w układzie nagrody w mózgu – i na przykład przyjmowanie  narkotyków czy uprawianie hazardu pomaga zminimalizować poziom stresu. Po wejściu do kasyna wydziela się dopamina, uzależniony odczuwa przyjemność, a jego mózg uczy się, że wizyta w tym miejscu to przyjemność, więc to zachowanie włącza do układu nagrody. Tak powstaje uzależnienie. Wyróżnia się trzy podstawowe rodzaje uzależnień: fizjologiczne, psychiczne, społeczne.  Czytaj także: Uzależnienie: dlaczego jedni się uzależniają, a inni nie? Uzależnienie fizjologiczne Uzależnienie fizjologiczne (inaczej fizyczne) to potrzeba stałego dostarczania do organizmu jakiejś substancji albo związku. Jeśli się ich nie dostarczy, pojawia się szereg objawów odstawienia – rozdrażnienie, niepokój, lęk, dreszcze, biegunka, wymioty, drżenie mięśni, bezsenność . Do najczęściej występujących uzależnień fizjologicznych zalicza się: alkoholizm, narkomanię, uzależnienie od nikotyny, uzależnienie od leków, uzależnienie od cukru. Jak leczyć uzależnienie fizjologiczne? Leczenie: pierwszy etap to zwykle odtrucie organizmu, następnie dość często stosuje się środki pomocnicze (zapobiegają one negatywnym efektom odstawienia i zmniejszają ból) na czas leczenia, a potem powoli...

Czytaj dalej
Pexels.com

Czym jest introwersja i jak rozpoznać introwertyka? Spokojny temperament to jego ukryta supermoc

Mylimy introwersję z nieśmiałością. Wydaje nam się, że introwertyk jest antyspołeczny, nieprzyjazny czy samotny. Nic bardziej mylnego.
Sylwia Arlak
11.01.2021

W świecie, który nagradza asertywność i przebojowość, introwertycy stają się niekiedy niewidoczni. Z licznych badań wynika jednak, że jest tyle samo introwertyków, co ekstrawertyków. Większość ludzi przejawia cechy obu (to tzw. ambiwertycy ).  Jak zatem rozpoznać, czy jest się introwertykiem i czym tak naprawdę jest introwersja? Introwersja: świat wewnętrzny ponad światem zewnętrznym Pojęcie introwersji (i ekstrawersji) ukuł szwajcarski psychiatra i psycholog Carl Gustav Jung. Po raz pierwszy pojawiły się one w 1921 roku w jego pracy naukowej pt. „Typy psychologiczne”. Jung pisał, że introwersja i ekstrawersja to dwa ogólne typy postaw określające, w którą stronę (do siebie czy na zewnątrz) kierujemy uwagę na co dzień. Introwertycy są autorefleksyjni, „ładują baterię”, obserwując swój wewnętrzny świat. Kiedy przebywają w nieznanym środowisku, wycofują się. Z kolei ekstrawertycy czerpią energię z zewnątrz, potrzebują wielu bodźców i lubią otaczać się gromadą ludzi. Różnice te wynikają z  bazowego pobudzenia układu nerwowego. U introwertyków jest ono wyższe (dlatego unikają stymulacji), a u ekstrawertyków niższe (dlatego szukają stymulacji).  Czytaj też:   Introwertyk, czyli kto? Poznaj 4 typy introwertyków Skąd mam wiedzieć, czy jestem introwertykiem? Introwertykom błędnie przypisuje się nieśmiałość (obie cechy charakteryzują się ograniczonymi interakcjami społecznymi, ale na tym podobieństwo się kończy). Osoby nieśmiałe zazwyczaj chcą angażować się w kontakt z innymi, ale się ich boją. Bardzo szybko się wycofują (wystarczy jeden nieprzychylny komentarz rzucony w ich stronę). Z kolei wielu introwertyków łatwo nawiązuje kontakty towarzyskie, po prostu najczęściej nie mają na to ochoty lub wolą ograniczać się do...

Czytaj dalej