Na czym polega terapia poznawczo-behawioralna? Dowiedz się, czy to metoda dla ciebie
Unsplash.com

Na czym polega terapia poznawczo-behawioralna? Dowiedz się, czy to metoda dla ciebie

Terapia poznawczo-behawioralna to jedna z najbardziej skutecznych metod postępowania terapeutycznego. Wykorzystuje się ją głównie w leczeniu zaburzeń psychicznych o podłożu depresyjnym lub lękowym.
Karolina Morelowska-Siluk
18.11.2020

Terapia poznawczo-behawioralna uważana jest za jedną z najlepiej zbadanych klinicznie terapii. Jej działanie zostało potwierdzone wieloma badaniami na całym świecie, dlatego lekarze i psychoterapeuci tak często z niej korzystają.

Metoda została opracowana w latach 60. XX wieku przez amerykańskiego psychiatrę Aarona Becka. Głównym założeniem tej formy leczenia terapeutycznego jest przekonanie, że myśli, emocje i zachowania człowieka wzajemnie na siebie wpływają, a konsekwencją tego oddziaływania są wzorce zachowań. Wzorce, które nie zawsze są właściwe, a czasem wręcz nas sabotują i bardzo nam szkodzą. 

Czytaj także: Depresja sezonowa a depresja chroniczna. Sposoby na sezonowe zaburzenia nastroju

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Terapia poznawczo-behawioralna. Jak złamać niewłaściwy kod?

Człowiek, nieświadomie i pod wpływem silnych emocji, utrwala z czasem konkretne zachowania w poszczególnych sytuacjach. Czasem też  kopiuje zachowania innych ludzi i przekłada je na własne życie – reaguje tak, jak się do tego przyzwyczaił. Nasze reakcje stają się automatyczne, np. samozwańczy pesymista już zawsze i wszystko widzi wyłącznie w czarnych barwach. Tak jakby sam umieścił siebie w klatce, włożył się w ściśle określone ramy.

Terapia potrzebna jest wtedy, gdy wspomniane utrwalone zachowania czy przekonania, czyli ściany naszej klatki, nie są obiektywne. I to właśnie problem zaburzonego postrzegania świata staje się przedmiotem leczenia terapeutycznego. Psychoterapia poznawczo-behawioralna pozwala na wykrycie tych zniekształconych, wykoślawionych interpretacji rzeczywistości i zastąpić je właściwymi, obiektywnymi.

Dla kogo jest terapia poznawczo-behawioralna?

Terapia poznawczo-behawioralna najlepiej sprawdza się w leczeniu zaburzeń lękowych i depresji. Jest skuteczna także w sytuacji, gdy pacjent ma problemy w radzeniu sobie ze stresem.

Metoda ta koncentruje się na bieżących problemach, najważniejsze jest to, co tu i teraz. W leczeniu, inaczej niż w przypadku innych technik terapeutycznych, raczej nie „dotyka się” przeszłości, choć oczywiście są wyjątkowe sytuacje, gdy jest to nieuniknione. Psychoterapia poznawczo-behawioralna należy do terapii krótkoterminowych. Zwykle to około dwudziestu sesji odbywanych raz lub dwa razy w tygodniu. Sama sesja nie trwa zwykle więcej niż jedną godzinę.

Bardzo ważnym elementem udanej terapii jest dobra relacja terapeuty z pacjentem. Istotne jest, by pacjent poczuł coś w rodzaju „chemii”, która jest między nim a psychoterapeutą. Dzięki terapii poznawczo-behawioralnej możliwe jest rozłożenie na czynniki pierwsze poszczególnych sytuacji wziętych z życia, w których pojawia się u pacjenta wspomniane zniekształcone postrzeganie rzeczywistości.

Czytaj także: Jaką psychoterapię wybrać: psychodynamiczną, Gestalt czy systemową?

Na czym polega terapia poznawczo-behawioralna?

W tym rodzaju terapii chodzi o to, by krok po kroku przyjrzeć się bodźcowi, czyli konkretnej sytuacji, która wywołuje określone działanie pacjenta, specyficznemu sposobowi myślenia w tej sytuacji, uczuciom i odczuciom fizycznym, które są następstwem tego sposobu myślenia, aż w końcu zachowaniu (czyli działaniu), które w efekcie prezentuje pacjent.

Terapeuta stara się odnaleźć powiązanie między myślami, emocjami i działaniem pacjenta. Analizuje zatem trudne sytuacje i „odnajduje” myśli, które spowodowały błędną interpretację rzeczywistości. Jednocześnie stara się uzmysłowić pacjentowi, że jego reakcje były dotąd nieracjonalne i że jest szansa, aby zmienić jego postrzeganie świata.

Odnalezienie bodźca odpowiedzialnego za nieprawidłową reakcję określa się częścią poznawczą terapii. Behawioralna strona terapii to eksperymenty, które mają nauczyć pacjenta nowych reakcji i zachowań, które nie będą nosiły znamion obciążeń z przeszłości.

Sokrates może pomóc, czyli dialog sokratejski w terapii

Terapia wykorzystuje wiele technik behawioralnych i poznawczych. Jedną z nich jest tzw. dialog sokratejski. Nazwa pochodzi od jego formy –  technika ta polega na tym, że terapeuta zadaje pacjentowi kolejne pytania. Robi to w taki sposób, by naprowadzić pacjenta, by to on sam odkrył źródło swoich przekonań i tendencji. Terapeuta pyta, słucha odpowiedzi i zwraca uwagę na pojawiające się w nich sprzeczności, ale dzieje się to w taki sposób, by ostatecznie pacjent sam doszedł do wniosków i nowych rozwiązań.

Efektem terapii poznawczo-behawioralnej jest zmiana zachowania, wypracowanie u osoby z zaburzeniami odpowiednich reakcji na te bodźce, które wcześniej spotykały się z jego błędną interpretacją. Atutem tej formy terapii jest rozwój samoświadomości. Pacjent zyskuje kontrolę nad swoimi zachowaniami, a co za tym idzie – motywację do działania i zdecydowanie wyższą samoocenę.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Syndrom DDA. Jak go leczyć?

DDA – jak przepracować ten syndrom i ruszyć do przodu w życiu?

Syndrom DDA może wpływać na całe dorosłe życie. Nie wszyscy potrafią sobie z nim poradzić, często też nie wiedzą jak. By DDA zostawić za sobą, trzeba podjąć zdecydowane kroki.
Karolina Morelowska-Siluk
18.11.2020

Większość z nas na hasło „dzieciństwo” uśmiecha się. Bo to słowo wywołuje błogość, na chwilę znowu czujemy się bezpieczni dzięki bezwarunkowej miłości naszych rodziców. Ale to niestety nie dotyczy wszystkich. U części z nas na to samo hasło wywołuje raczej nieprzyjemny dreszcz. Jedni już rozumieją, skąd się on bierze, inni – nie wiedzą. Są bowiem wśród nas osoby, które pochodzą z tzw. rodzin dysfunkcyjnych, niektórzy z nich noszą w sobie syndrom DDA. DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików w Polsce Szacuje się, że w Polsce Dorosłe Dzieci Alkoholików to całkiem liczna grupa, bo około 1,5 miliona ludzi. Za każdą z tych osób, rzecz jasna, stoi trochę inna historia, każda w trochę inny sposób walczy z tym, co przeszłość w niej zostawiła, ale wszystkich łączą przynajmniej dwie rzeczy. Wszystkie Dorosłe Dzieci Alkoholików mają trudność z wyrażaniem uczuć i zaakceptowaniem samych siebie. Zaburzenia emocjonalne, z którymi się borykają, upośledzają ich kontakty z innymi. I muszą włożyć sporo wysiłku w pracę nad swoją psychiką, by funkcjonować jak każda inna, zdrowa osoba. Czytaj także: DDA w związku – jakie pułapki czyhają na dorosłe dziecko alkoholika? Syndrom DDA. Po pierwsze: nie wypieraj Pierwszym krokiem do zostawienia przeszłości za sobą jest uświadomienia sobie, że nie była ona „dobra” i, przede wszystkim, zaakceptowanie jej. Dzieci alkoholików, które nie doświadczają syndromu DDA  – bo nie każdy go doświadcza  – charakteryzują się tym, że nie starają się za wszelką cenę wymazać swoich doświadczeń z pamięci. Są w stanie  potraktować je jako integralną część siebie. I właśnie to pozwala im zostawić przeszłość w tyle. Ci, którzy mają syndrom DDA, nie potrafią pogodzić...

Czytaj dalej
Stany depresyjne. Czym są i jak je leczyć?
Unsplash.com

Stany depresyjne mogą pojawić się na różnym etapie życia. Zobacz, jak sobie pomóc

Stan depresyjny z jednej strony jest mylony z depresją, z drugiej przez niektórych bywa lekceważony. Chociaż nie wymaga on takiego leczenia, jak przy depresji, nie należy go także bagatelizować. Nie musi on, ale może stać się początkiem problemów.
Karolina Morelowska-Siluk
18.11.2020

Potocznie stanem depresyjnym najczęściej określa się krótkotrwałe epizody smutku. Zazwyczaj są one związane z takimi czynnikami, jak zawód miłosny, śmierć kogoś bliskiego, nieporozumienie z przyjacielem, niepowodzenie w pracy lub w szkole, a czasem nawet niekorzystne warunki atmosferyczne. I tak rozumiany stan depresyjny nie jest ani chorobą, ani nawet zaburzeniem, ale zjawiskiem przejściowym, naturalnym, całkiem powszechnym i niegroźnym w skutkach. Stan depresyjny czy już depresja? Lekkie stany depresyjne nie powodują trwałej dezorganizacji życia, zaniedbywania codziennych obowiązków oraz istotnego  zaburzenia relacji międzyludzkich, jak dzieje się to w przypadku depresji. Są też – co bardzo ważne – odwracalne. To znaczy, że zły nastrój znika pod wpływem pozytywnych bodźców (takich jak czyjaś uwaga, dobre słowo, lepsza perspektywa jutra). I to właśnie odwracalność pod wpływem pozytywnego wzmocnienia odróżnia stan depresyjny od choroby – depresji. Ta bowiem jest mocno odporna na jakąkolwiek perswazję i działanie „dobrych” bodźców. Podłoże depresji często stanowią zaburzenia neurochemiczne, które są niezależne od świata zewnętrznego. W odróżnieniu stanu depresyjnego od depresji pomóc może także analiza czasu, czyli określenie, jak długo czujemy się źle. Występujące w przypadku depresji obniżenie nastroju ma charakter trwały, wynoszący zwykle minimum kilka tygodni.  Stan depresyjny mija zdecydowanie szybciej. Czytaj także: Objawy depresji. Oto dziewięć mniej znanych objawów, które łatwo przeoczyć Stan depresyjny. Smutny wnuczek, smutny dziadek Stan depresyjny dopaść może każdego z nas. Niezależnie od wieku, etapu życia, czy jego ogólnego komfortu. Stan depresyjny dotknąć może dziecko, które pokłóciło się z...

Czytaj dalej