Arteterapia, czyli np. muzykoterapia i terapia tańcem łagodzi stres i pomaga w depresji
Adobe Stock

Arteterapia, czyli np. muzykoterapia i terapia tańcem łagodzi stres i pomaga w depresji

Zajęcia twórcze obniżają poziom stresu, pozwalaj zauważyć swoje emocje, lepiej je zrozumieć. Polecane są osobom z depresją, nerwicą, doświadczającym stanów lęków, zmagającym się z chorobami, nie tylko psychosomatycznymi. Na czym dokładnie polega arteterapia?
Karolina Morelowska-Siluk
31.08.2020

Arteterapia to po prostu terapia za pomocą sztuki. Wbrew temu, co może się wydawać nie trzeba mieć żadnych zdolności i artystycznych talentów, aby poddać się temu rodzajowi psychoterapii. Także wiek nie ma tu znaczenia. Ta forma terapeutycznej pracy sprawdza się tak samo dobrze w przypadku dzieci, dorosłych, jak i seniorów

Dla osób poddających się arteterapii taniec, rzeźba, rysunek czy malarstwo są po prostu „tylko” kluczem, który pozwala dostać się do swojego wnętrza. Do uczuć i emocji, które często są „zablokowane”, a inne formy terapii nie są w przypadku danej osoby skuteczne.

Tp, że sztuka w genialny sposób działa na psychikę człowieka, nie jest żadnym współczesnym odkryciem. Arteterapię stosowali już pod koniec XIX w. francuscy psychiatrzy A. A. Tardieu i M. Simon, ale sam termin „art therapy” po raz pierwszy użyty został przez angielskiego nauczyciela, Adriana Hilla, w 1942 roku. O istotnej roli twórczości pisał także Sigmund Freud, w swoich pracach dotyczących nieświadomości. Natomiast w Polsce tę metodę wdrożył w życie pedagog i etyk, prof. Stefan Szuman, a po nim onkolog, prof. Julian Aleksandrowicz. Profesor wprowadził tę formę terapii jako dodatkową broń do walki z nowotworami. Bo arteterapia nie sprawdza się wyłącznie w przypadku dolegliwości czysto psychicznych. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Artetarapia – dla kogo?

Arteterapię szczególnie poleca się pacjentom z zaburzeniami lękowymi, nerwicą, depresją, uzależnieniami, tym, którzy doświadczyli traumatycznych sytuacji lub osobom mającym problemy w komunikacji z otoczeniem. Stosuje się ją również w przypadku osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi

Chodzi o to, by po pierwsze za pomocą sztuki dostać się do wnętrza, a po drugie – w przypadku pacjentów onkologicznych – by odsunąć czarne myśli dotyczące rokowań, przyszłości. To, jaka dokładnie metoda arteterapii powinna być zastosowana, zależy od terapeuty, ale nie tylko. Istotne jest także to, jaki rodzaj ekspresji najbardziej pasuje, najlepiej sprawdzi się u konkretnego pacjenta. 

To, co dostaje osoba poddająca się arteterapii można określić jako rodzaj oczyszczenia. Człowiek wyzwala się dzięki twórczym zadaniom. Kiedy oddajemy się im bez reszty, w pewnym momencie blokady emocjonalne odpuszczają, stłumione uczucia znajdują wreszcie wentyl. Dzięki temu obniża się poziom stresu, napięcia, często zmniejsza się także poziom lęku. Terapeuta ma wtedy większą możliwość, by „dostać się” do pacjenta, do jego wnętrza. A sam pacjent poprzez swoje „dzieło” zaczyna rozpoznawać i rozumieć, co może leżeć u źródła jego problemów. 

Arteterapia – co daje?

Arteterapia ma trzy podstawowe funkcje: 

korekcyjna – pomaga odzyskać równowagę psychiczną, zmniejszyć poziom napięcia i lęku, umożliwia lepszą komunikację z otoczeniem, podnosi poczucie własnej wartości;

edukacyjna – pozwala na zdobycie nowych umiejętności;

rekreacyjna – umożliwia dobre, pożyteczne spędzenie wolnego czasu, relaksuje. 

Rodzaje artetarpii

Choreoterapia, czyli terapia poprzez ruch, taniec. Pomaga w integracji ciała i emocji, uwalnia od stresu. Dzięki choreoterapii możliwe jest bardziej świadome doświadczanie własnego ciała, pokonywanie jego ograniczeń, wyzwalanie pożądanych reakcji, jak radość czy stan odprężenia.

Inna popularna forma to muzykoterapia – praca z głosem bardzo nas otwiera. Pomaga, by wreszcie umieć wyrazić siebie, mówić to, co naprawdę czujemy, a nie to, co wypada, czy to, czego pozostali od nas oczekują. Inny rodzaj muzykoterapii polega po prostu na jej słuchaniu. Spokojne dźwięki wpływają na ciało i umysł relaksująco, bądź przeciwnie – pobudzająco (zależnie od efektu, który chcemy uzyskać). Z kolei nauka grania na instrumentach daje pacjentowi tak niezwykle ważne dla człowieka poczucie sprawstwa.

Sprawdzone metody arteterapii to także: filmoterapia, czyli terapia poprzez oglądanie konkretnych, „odpowiednich” dla danej osoby filmów, bajkoterapia, czyli czytanie bajek – to wpływa kojąco, a czasem także „podpowiada” różne rozwiązania problemów.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Jaką terapię wybrać
Adobe Stock

Jaką psychoterapię wybrać: psychodynamiczną, Gestalt czy systemową? 

Zanim wybierzemy terapeutę, warto zastanowić się nad rodzajem psychoterapii, który będzie odpowiadał naszym potrzebom. Oto podpowiedź, przegląd trzech znanych metod psychoterapii: psychodynamicznej, Gestalt oraz systemowej.  
Karolina Morelowska-Siluk
09.09.2020

Wiemy już, że mamy problemy emocjonalne, z którymi sami nie damy sobie rady. Podejmujemy więc decyzję o pójściu na psychoterapię. Zaczynamy szukać odpowiedniego miejsca i okazuje się, że nim dokonamy wyboru psychoterapeuty musimy dokonać wyboru rodzaju psychoterapii, bo tych jest przynajmniej kilka. Zastanawiamy się, który wybrać, który będzie dla nas najbardziej odpowiedni. Oto podpowiedź, przegląd trzech znanych metod psychoterapii: psychodynamicznej, gestalt oraz systemowej.   Terapia psychodynamiczna  To metoda, która łączy w sobie elementy psychoanalizy oraz terapii poznawczo-behawioralnej. Pozwala zidentyfikować nasze świadome i nieświadome reakcje, zachowania i schematy myślenia.  Psychoterapia psychodynamiczna oparta jest na stwierdzeniu, że główną przyczyną problemów emocjonalnych są nieuświadomione popędy, tłumione przez naszego wewnętrznego krytyka, który nie pozwala im manifestować się w życiu człowieka w „zdrowej” formie. Dlatego tłumione potrzeby i popędy szukają alternatywnej drogi ujścia, wywołując objawy neurotyczne. Terapia ma więc na celu wydobycie ukrytych popędów i potrzeb. Jej zadaniem jest minimalizowanie wewnętrznej cenzury, tak by człowiek był w stanie realizować swoje potrzeby w „zdrowy”, nieszkodliwy dla niego sposób.  Terapia psychodynamiczna polega na rozmowie pacjenta z terapeutą. Pacjent sugeruje, o jakim problemie chciałby rozmawiać, terapeuta zgodnie z sugestią dopasowuje do tego sposób prowadzenia rozmowy. Czyli, zadaniem pacjenta jest opowiadanie o swoich problemach, a zadaniem terapeuty jest dokonywanie interpretacji tych wypowiedzi i „prowadzenie” pacjenta w taki sposób, aby ten mógł zrozumieć mechanizmy, które wywołują jego określone zachowania, szczególnie te niechciane i będące...

Czytaj dalej
Na czym polega terapia poznawczo-behawioralna?
Unsplash.com

Na czym polega terapia poznawczo-behawioralna? Dowiedz się, czy to metoda dla ciebie

Terapia poznawczo-behawioralna to jedna z najbardziej skutecznych metod postępowania terapeutycznego. Wykorzystuje się ją głównie w leczeniu zaburzeń psychicznych o podłożu depresyjnym lub lękowym.
Karolina Morelowska-Siluk
18.11.2020

Terapia poznawczo-behawioralna uważana jest za jedną z najlepiej zbadanych klinicznie terapii. Jej działanie zostało potwierdzone wieloma badaniami na całym świecie, dlatego lekarze i psychoterapeuci tak często z niej korzystają. Metoda została opracowana w latach 60. XX wieku przez amerykańskiego psychiatrę Aarona Becka. Głównym założeniem tej formy leczenia terapeutycznego jest przekonanie, że myśli, emocje i zachowania człowieka wzajemnie na siebie wpływają, a konsekwencją tego oddziaływania są wzorce zachowań. Wzorce, które nie zawsze są właściwe, a czasem wręcz nas sabotują i bardzo nam szkodzą.  Czytaj także: Depresja sezonowa a depresja chroniczna. Sposoby na sezonowe zaburzenia nastroju Terapia poznawczo-behawioralna. Jak złamać niewłaściwy kod? Człowiek, nieświadomie i pod wpływem silnych emocji, utrwala z czasem konkretne zachowania w poszczególnych sytuacjach. Czasem też  kopiuje zachowania innych ludzi i przekłada je na własne życie – reaguje tak, jak się do tego przyzwyczaił. Nasze reakcje stają się automatyczne, np. samozwańczy pesymista już zawsze i wszystko widzi wyłącznie w czarnych barwach. Tak jakby sam umieścił siebie w klatce, włożył się w ściśle określone ramy. Terapia potrzebna jest wtedy, gdy wspomniane utrwalone zachowania czy przekonania, czyli ściany naszej klatki, nie są obiektywne. I to właśnie problem zaburzonego postrzegania świata staje się przedmiotem leczenia terapeutycznego. Psychoterapia poznawczo-behawioralna pozwala na wykrycie tych zniekształconych, wykoślawionych interpretacji rzeczywistości i zastąpić je właściwymi, obiektywnymi. Dla kogo jest terapia poznawczo-behawioralna? Terapia poznawczo-behawioralna najlepiej sprawdza się w leczeniu zaburzeń lękowych i depresji. Jest skuteczna także w sytuacji, gdy pacjent ma problemy w radzeniu sobie ze stresem. Metoda ta...

Czytaj dalej
choroby psychiczne
Adobe Stock

Psychiatra prof. Jacek Wciórka: „Kryzys psychiczny może przytrafić się dokładnie każdemu”

Joanna Rachoń
21.06.2020

Kryzysu psychicznego nie przeżywa się w chmurce nad głową, przeżywa się go w całym ciele, w sercu i umyśle. Ludzie czują się zagubieni, wykluczeni. Czy Centra Zdrowia Psychicznego, nowoczesne ośrodki to wreszcie rewolucja w polskiej psychiatrii? Wyjaśnia  prof. Jacek Wciórka, psychiatra, pracujący w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Zmiany w polskiej psychiatrii Joanna Rachoń: Czy w polskiej psychiatrii właśnie zaczął się przewrót? Prof. Jacek Wciórka: Jestem ostrożny z takimi określeniami, ale istotnie w gronie entuzjastów zmian, które od kilku miesięcy w praktyce wprowadzamy, lubimy myśleć, że one wywołają lawinę. Lawinę pozytywnych działań korzystnych dla osób wymagających pomocy w tej dziedzinie. To znaczy, że stanie się ona łatwiej dostępna, bardziej skuteczna i bliższa człowiekowi. Co się zmienia? Mamy nadzieję, że zmiany organizacyjne, jakościowe i systemowe doprowadzą także do zmiany w podejściu wielu ludzi do zdrowia psychicznego. Zresztą coraz popularniejsze jest skupianie się na zdrowiu właśnie, a nie na chorobie. Na dbaniu o siebie, o swój odpoczynek, sen. To są bardzo pozytywne tendencje. Liczę na to, że za jakiś czas przestanie też być wstydem przyznanie się do depresji czy innego rodzaju kryzysu psychicznego, bo będziemy rozumieli, że problem dotyczy nie „wariatów” i „zaburzonych” – lista takich pejoratywnych określeń jest długa – ale że może przytrafić się każdemu. Każdemu? W tym sensie, że nie do końca wiadomo, dlaczego na podobne sytuacje niektórzy reagują kryzysem, a inni nie. Przyczyny są bardzo indywidualne i bardzo złożone. Wiadomo jednak, że co czwarta osoba w Polsce w ciągu swojego życia przeżywa problem wymagający pomocy terapeutycznej. Badania sondażowe, w których pytano o...

Czytaj dalej
Beata Kos-Kudł
fot. Piotr Porebsky

Nie czekajmy na menopauzę jak na koniec świata. To nowy początek, mówi prof. Beata Kos-Kudła

„W endokrynologii można stymulować czy hamować wydzielanie hormonów, tu trochę odjąć, tu trochę dodać, a efekt jest od razu widoczny i pacjenci czują się lepiej. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki” – mówi wybitna polska endokrynolożka, prof. Beata Kos-Kudła.
Magdalena Żakowska
04.06.2020

Klinika Endokrynologii i Nowotworów Neuroendokrynnych, którą kieruje prof. Beata Kos-Kudła, została uznana za Europejskie Centrum Doskonałości, jedyne w Europie Środkowo-Wschodniej. Leczy tysiące chorych z całej Polski – jednych u siebie w szpitalu, innych za pomocą platformy internetowej własnego pomysłu. Jeśli miałybyśmy ją z kimś porównać, to nasuwa się tylko jedno naziwsko –  profesor Beata Kos-Kudła jest Olgą Tokarczuk w dziedzinie medycyny! Magdalena Żakowska: Klinika, uniwersytet, prywatna praktyka, a do tego działalność w towarzystwach naukowych. Jak pani to wszystko łączy?   Prof. Beata Kos-Kudła:  Wewnętrzna dyscyplina plus pasja. Wstaję o 5.30. Ćwiczę. Krótko, żeby mieć więcej energii. Dosłownie kilka powtórzeń rytuałów tybetańskich. Co to takiego? Zestaw pięciu ćwiczeń, które mają dać nam zdrowie i długowieczność. Bardzo polecam. Te ćwiczenia nie wymagają żadnych przyrządów, urządzeń, może je robić każdy i wszędzie. Liczba powtórzeń zależy tylko od kondycji, czasu i ochoty.  Wierzy pani w medycynę niekonwencjonalną? Nie neguję jej. Najprawdopodobniej nie istnieją badania naukowe, które w sposób jednoznaczny udowadniają, że ta medycyna przynosi efekty, ale na pewno ma pozytywny wpływ na psychikę pacjenta, a to też jest bardzo ważne. W Peru nawet dyplomowani lekarze leczą ziołami, a po zdobycze medycyny konwencjonalnej sięgają dopiero w drugiej kolejności.  Po ćwiczeniach śniadanie? Przygotowuje je mąż, ale jedyne, w czym się w kuchni specjalizuje, to jajecznica i wrzucanie frankfurterek do wrzątku. To nasze stałe śniadaniowe menu. Potem szpital. Lunch jem często w samochodzie w drodze ze szpitala na uniwersytet, gdzie mam wykłady, bo to 40 kilometrów w jedną stronę. Potem wpadam do redakcji...

Czytaj dalej