Mgła mózgowa – czym jest i jak z nią walczyć?
Pexels.com

Mgła mózgowa – czym jest i jak z nią walczyć?

Czujesz ciągłe zmęczenie i masz problemy z koncentracją? Możesz mieć do czynienia z tzw. mgłą mózgową.
Sylwia Arlak
15.02.2021

Pandemia koronawirusa wpłynęła na nasze samopoczucie na wiele sposobów – od zaburzeń snu i zmęczenie, po niepokój i poczucie osamotnienia. Presja związana z pandemią może objawić się jeszcze w inny sposób – pod postacią „mgły mózgowej”.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Mgła mózgowa może być wynikiem stresu

Nawet jeśli nigdy wcześniej nie słyszałaś o tym terminie, możliwe, że miałaś z nim do czynienia. Wśród objawów „mgły mózgowej” wymienia się zmęczenie psychiczne, dezorientację i problemy z koncentracją. Każde, nawet najmniej wymagające zadanie może urosnąć do rangi prawdziwego wyzwania. Charakterystyczne dla „mgły mózgowej” są także trudności z zapamiętywaniem prostych faktów lub interpretacją tego, co mówią do nas inni.

Czytaj też: Ciągłe zmęczenie i senność? Powodem może być praca zdalna

Doświadczając tych objawów po raz pierwszy, możesz czuć się przytłoczona. „Chociaż »mgła mózgowa« nie jest sama w sobie chorobą, może być objawem depresji, stanów lękowych czy chronicznego stresu. Może również wynikać ze złych nawyków związanych ze stylem życia” – tłumaczy specjalistka ds. zdrowia psychicznego Caroline Harper cytowana przez „The Stylist”. „Wystarczy, że regularnie nie dosypiamy, albo nasza dieta jest uboga w witaminy” – dodaje.

Specjalistka ostrzega, że „mgła mózgowa” może być również objawem celiakii, menopauzy i tocznia. Jeśli jednak doświadczyłaś podobnych objawów po raz pierwszy w czasie pandemii, prawdopodobną przyczyną jest stres lub brak odpowiedniej ilości snu. „Mgłę mózgową” zauważa się również u pacjentów, którzy przechorowali COVID-19.

Zdrowa dieta, sen i odpoczynek mogą nas uratować

Prowadząc zdrowy tryb życia, mamy szansę uniknąć „mgły mózgowej”. Przede wszystkim nasza dieta powinna być pełna świeżych owoców i warzyw. Energię na cały dzień zapewnią orzechy i produkty pełnoziarniste. Odpowiednio zbilansowane posiłki odżywiają mózg, a tym samym wpływają na nasze samopoczucie. Nie powinnyśmy się też głodzić. „Jeśli nie jesz wystarczająco dużo, możesz doświadczać, »mgły mózgowej« i dużo szybciej wpadać w złość czy irytację” – tłumaczy Caroline Harper. Unikajmy alkoholu, palenia papierosów i picia dużych ilości kawy.

Czytaj też: Wypalenie emocjonalne – objawy, które powinny cię zaniepokoić

Równie istotny jest odpoczynek. Pamiętaj o regularnych przerwach w ciągu dnia (pięć minut na każdą godzinę). Daj sobie czas na relaks i regenerację. Wystarczy, że wyjrzysz na chwilę przez okno, żeby uwolnić swój mózg od ciągłego skupienia. Takie same przerwy obowiązują w weekend. Chociaż łatwo założyć, że ich nie potrzebujemy, gdy nie pracujemy, mózg potrzebuje „resetu”, nawet jeśli skupiasz się na oglądaniu Netfliksa.

Nie bagatelizuj roli dobrze przespanych nocy. Co najmniej na godzinę przed snem wyłącz telefon i telewizor. Zamiast tego poczytaj książkę, weź relaksującą kąpiel albo porozmawiaj z bliskimi. „Jeśli gonitwa myśli nie pozwala ci zasnąć, spróbuj zapisywać wszystko, co przychodzi ci do głowy. Nie tylko uporządkujesz myśli i staniesz się spokojniejsza, ale być może uda ci się powstrzymać wszelkie zmartwienia i stres narastający w twojej głowie” – radzi Caroline Harper.

Jeśli objawy „mgły mózgowej” utrzymują się dłużej niż kilka tygodni, nie zwlekaj i udaj się do specjalisty po fachową pomoc. Szukaj wsparcia u najbliższych i pamiętaj, żeby nie być dla siebie zbyt surowa.

Czytaj też: Zespół przewlekłego zmęczenia. Kiedy zmęczenie staje się chorobą?

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Stany depresyjne. Czym są i jak je leczyć?
Unsplash.com

Stany depresyjne mogą pojawić się na różnym etapie życia. Zobacz, jak sobie pomóc

Stan depresyjny z jednej strony jest mylony z depresją, z drugiej przez niektórych bywa lekceważony. Chociaż nie wymaga on takiego leczenia, jak przy depresji, nie należy go także bagatelizować. Nie musi on, ale może stać się początkiem problemów.
Karolina Morelowska-Siluk
18.11.2020

Potocznie stanem depresyjnym najczęściej określa się krótkotrwałe epizody smutku. Zazwyczaj są one związane z takimi czynnikami, jak zawód miłosny, śmierć kogoś bliskiego, nieporozumienie z przyjacielem, niepowodzenie w pracy lub w szkole, a czasem nawet niekorzystne warunki atmosferyczne. I tak rozumiany stan depresyjny nie jest ani chorobą, ani nawet zaburzeniem, ale zjawiskiem przejściowym, naturalnym, całkiem powszechnym i niegroźnym w skutkach. Stan depresyjny czy już depresja? Lekkie stany depresyjne nie powodują trwałej dezorganizacji życia, zaniedbywania codziennych obowiązków oraz istotnego  zaburzenia relacji międzyludzkich, jak dzieje się to w przypadku depresji. Są też – co bardzo ważne – odwracalne. To znaczy, że zły nastrój znika pod wpływem pozytywnych bodźców (takich jak czyjaś uwaga, dobre słowo, lepsza perspektywa jutra). I to właśnie odwracalność pod wpływem pozytywnego wzmocnienia odróżnia stan depresyjny od choroby – depresji. Ta bowiem jest mocno odporna na jakąkolwiek perswazję i działanie „dobrych” bodźców. Podłoże depresji często stanowią zaburzenia neurochemiczne, które są niezależne od świata zewnętrznego. W odróżnieniu stanu depresyjnego od depresji pomóc może także analiza czasu, czyli określenie, jak długo czujemy się źle. Występujące w przypadku depresji obniżenie nastroju ma charakter trwały, wynoszący zwykle minimum kilka tygodni.  Stan depresyjny mija zdecydowanie szybciej. Czytaj także: Objawy depresji. Oto dziewięć mniej znanych objawów, które łatwo przeoczyć Stan depresyjny. Smutny wnuczek, smutny dziadek Stan depresyjny dopaść może każdego z nas. Niezależnie od wieku, etapu życia, czy jego ogólnego komfortu. Stan depresyjny dotknąć może dziecko, które pokłóciło się z...

Czytaj dalej
Pexels.com

Objawy depresji. Oto dziewięć mniej znanych objawów, które łatwo przeoczyć

Od utraty libido do zmiany apetytu. Skąd mam wiedzieć, czy to, co czuję to objawy depresji? Jak sobie pomóc?
Sylwia Arlak
10.11.2020

Chociaż o depresji mówi się coraz więcej, wciąż nie zawsze potrafimy ją rozpoznać. To bardzo trudne, bo każdy z nas może chorować inaczej. Jedni będą więcej jeść i dłużej spać, a inni doświadczą całkowitej utraty apetytu i mają zaburzenia snu. „Każdy człowiek jest inny. Odmienny skład biologiczny, psychologiczny i społeczny wpływają na objawy, których doświadczamy” — wyjaśnia dr Syed Omair Ahmed, psychiatra i konsultant z Priory Group w rozmowie z „The Stylist”. Jedynie rozumiejąc i rozpoznając mniej znane objawy depresji, jesteśmy w stanie skutecznie walczyć z chorobą. Nieleczona może skończyć się tragedią. Tylko w zeszłym roku życie odebrało sobie 5100 osób, z czego 100 to nastolatkowie. Oto objawy depresji, o których rzadko się mówi. Nie lekceważmy żadnej z nich: Objawy depresji. Trudności z podejmowaniem decyzji „U osoby chorej na depresję zmniejsza się zdolność skupienia i koncentracji, co utrudnia jej podejmowanie decyzji. Depresja prowadzi również do zaburzeń snu i letargu. Brak energii to kolejny czynnik, który wpływa na zdolność myślenia” — wyjaśnia dr Ahmed. Objawy depresji. Zwiększone bądź zmniejszone łaknienie Jak podkreśla ekspert, depresja może wiązać się też ze zwiększonym bądź zmniejszonym apetytem. „Kiedy mamy niższy poziom energii, możemy być mniej zmotywowani do przygotowywania posiłków. I odwrotnie, niektórzy ludzie mogą »pocieszać«” się jedzeniem” — tłumaczy. Objawy depresji. Trudności w domu, pracy lub życiu rodzinnym „Brak snu może sprawić, że będziemy rozdrażnieni, a to z kolei może mieć wpływ na relację z bliskimi” — ostrzega ekspert. Podobnie jest z używkami. Sięganie po alkohol czy narkotyki to szybka droga do utraty partnera i...

Czytaj dalej
kobieta z depresją
Adobe Stock

Depresja czy choroba dwubiegunowa. Jak rozpoznać?

Dlaczego tak trudno odróżnić depresją kliniczną od maniakalnej? Ponieważ objawia się niemal identycznie.
Aleksandra Nowakowska
06.05.2020

Obie choroby mają w swojej nazwie słowo „depresja”, zdecydowaną większość takich samych obajwów i podobną częstotliwość występowania. Różnica polega na tym, że depresja maniakalna jest jedną z cyklicznych faz zaburzenia afektywnego dwubiegunowego i może przynieść bardziej zauważalne wahania nastrojów oraz problemy z koncentracją. Nie można chorować na dwubiegunówkę bez epizodu depresyjnego, który najczęściej wygląda jak klasyczna depresja. Dlatego u około 10 do 25 procent osób z chorobą afektywną dwubiegunową najpierw błędnie diagnozuje się tylko depresję. Dopiero gdy pojawia się epizod manii, choroba wychodzi na jaw. Szacuje się, że nawet u 40 proc. chorych, zwłaszcza w młodym wieku, zaburzenie dwubiegunowe objawia się tylko nawracającymi depresjami. a manie mogą pojawić się dopiero po kilku latach.  Najczęstszymi objawami depresji zarówno maniakalnej, jak i klinicznej, są: Odczuwanie silnego smutku przez co najmniej dwa tygodnie. Przygnębienie (nawet codzienne), płacz bez powodu. Podniesiony poziom lęku, który może doprowadzić do ataków paniki; brak odporności na stres.  Poczucie bezwartościowości lub/i poczucie winy. Przewlekłe zmęczenie, utrata energii życiowej, obniżenie libido. Brak zainteresowania zajęciami, które do tej pory sprawiały przyjemność. Niekontrolowana strata wagi ciała lub przybranie na wadze. Bezsenność lub senność. Rozdrażnienie.   Problemy z koncentracją i podejmowaniem decyzji. Myśli o śmierci lub strach przed śmiercią. Pięć lub więcej z powyższych objawów utrzymujących się przez czas dłuższy niż dwa tygodnie skłania ku diagnozie depresji klinicznej, jeśli nie wystąpił epizod maniakalny. J edyną odmiennością depresji w chorobie dwubiegunowej w stosunku do jednobiegunowej...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Bardziej dbamy o swoje auto, niż o swoje ciało! Posłuchaj podcastu Kasi Bem

„Dlaczego bardziej dbacie o swoje samochody niż o siebie?" - to pytanie zadane przez Swami Sivananda stało się inspiracja do rozważań nad tym o co faktycznie troszczymy się w życiu.
Kasia Bem
11.02.2020

Paradoks naszych czasów – łatwiej nam zostać godzinę w pracy, niż przeznaczyć taką samą godzinę na siebie: na jogę czy medytację. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem w swoim podcaście proponuje, abyśmy uważnie przyjrzeli się temu, o co tak naprawdę troszczymy się w życiu.  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja na dziś: „Dlaczego bardziej dbacie o swoje samochody niż o siebie? Dlaczego nie troszczycie się z taką samą uwagą o pojazd, jakim jest wasze ciało, i kierowcę, jakim jest wasz umysł?” – Swami Sivananda Zostałam ostatnio zaproszona do radia z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem. Gdy tak sobie rozmawialiśmy jeszcze poza anteną o tym, co jest najważniejsze w profilaktyce tej choroby, ktoś powiedział, że badania. Nie mogę się z tym zgodzić. Oczywiście, badania są bardzo ważne, ale stawianie ich na pierwszym miejscu to nieporozumienie. Przecież nie chodzi o to, żeby zacząć o siebie dbać, dopiero gdy usłyszymy wyrok.  Rzecz nie w tym, żeby chodzić do lekarza, tylko żeby zdrowo żyć. Może więc lepiej odwrócić kolejność: postawić na zdrowie, a nie leczenie. Zadbać o codzienną dawkę ruchu, zdrową dietę, oddech, spokój, profilaktykę stresu.  Fakt, to wymaga więcej czasu i zachodu niż łykanie leków. I rzeczywiście o samochody dbamy bardziej niż o siebie. Gdy w aucie zapala się czerwona lampka, pędzimy na stację, by dolać benzyny. Kiedy nasz organizm próbuje zakomunikować swoje potrzeby, zwykle go ignorujemy. Na zmęczenie aplikujemy sobie zamiast...

Czytaj dalej