Malkontenctwo
Adobestock

Malkontenctwo

Tendencja do widzenia we wszystkim jedynie ujemnej strony, nie ma najczęściej nic wspólnego z depresją.
MWMedia
07.11.2008

Człowieka wiecznie niezadowolonego ze wszystkiego, czerpiącego złą satysfakcję ze wszystkiego, co się niefortunnie wydarza, co nie jest takie, jakie być powinno - nazywa się malkontentem. Tendencja do widzenia we wszystkim jedynie ujemnej strony nie ma najczęściej nic wspólnego z depresją.

W przekonaniu (lub twierdzeniu), że coś jest złe, we wpatrywaniu się w ujemne strony życia, może bowiem kryć się nie tyle smutek, ile satysfakcja. Tak, tak, to nie pomyłka - właśnie satysfakcja! Nie na darmo słowo malkontent wywodzi się z francuskiego - malcontent - dosłownie: "źle zadowolony".

Pomimo niekorzystnej sytuacji można się nie poddać, działać i szukać drogi wyjścia i naprawy. Ale można także twierdzić, że jest źle i nic już zrobić, ani zmienić się nie da! Podobnie jak od trudności życiowych można schronić się w chorobę, tak samo można uciec w niezadowolenie i krytykanctwo, które wszystko tłumaczy i usprawiedliwia. Jestem chory - nic ode mnie nie można wymagać, wszystko wokół jest złe, a ja jestem niezadowolony i nieszczęśliwy - nie ma zatem sensu żadne działanie, a poczucie beznadziejności jest nieuchronne.

Jeżeli będziemy próbowali przekonać malkontenta, że nie jest wcale tak źle, jak uważa i wysuniemy całkiem rozsądne argumenty, będzie zaciekle bronił swojego stanowiska i nie da się przekonać. Z jakichś bowiem względów nie chce być zadowolony! I nie chce dać się przekonać, że jest lepiej niż on mniema. Postawa taka łatwo się udziela. Ludzie przestają dostrzegać pozytywne strony życia i zmiany na lepsze. Przyzwyczajają się narzekać. Jeżeli jednak wnikliwie przyglądniemy się malkontentom, obserwujemy najczęściej, że ludzie, którzy nieustannie narzekają, mają zwykle więcej powodów do zadowolenia niż inni.
Narzekanie może stanowić "zasłonę dymną", mającą na celu ukrycie własnego powodzenia przed oczami zawistnych. Lecz może również pod pretekstem niezadowolenia z otoczenia kryć się niezadowolenie z samego siebie. Jeżeli ktoś nie ma takich osiągnięć, o jakich marzył, może pokrywać to niezadowolenie nieustanną krytyką wszystkich i wszystkiego. Łatwiej być niezadowolonym z otaczającej rzeczywistości i wszystkiego "co się wydarza", niż z samego siebie. Obniżanie i umniejszanie cudzej wartości łatwiej pozwala znieść niekorzystny obraz samego siebie. Krytyka innych odwraca uwagę od własnych niedociągnięć i własnej nieudolności.

W malkontenctwie kryje się perfidna satysfakcja z tego, że jest źle i lepiej nie będzie, satysfakcja ze zrzucenia ciężaru niepowodzeń, ze zrzucenia odpowiedzialności z siebie na "los", na sytuację, na innych ludzi! Nawet w sytuacji, gdy rozczaruje się drugim człowiekiem, malkontent znajduje "złą" satysfakcję - "a jednak miałem rację, nie można mu było ufać". Ujemny obraz świata zwalnia od usiłowań, aby uczynić go lepszym, zwalnia od podjęcia ryzyka obdarzenia drugiego człowieka zaufaniem. "Jeżeli wszyscy są źli i podli, to nikomu nie warto pomagać, a skoro tak - jestem rozgrzeszony z egoizmu".
Ponuractwo nie jest jednoznaczne z powagą, jak nieraz mniemają malkontenci. Człowiek poważny przywiązuje wagę do tych spraw, do których ją przywiązywać warto. Z powagą wiąże się właściwa miara ważności. Człowiek ponury, natomiast, dostrzega tylko negatywną stronę świata.
Podsumowując, malkontenctwo może służyć do ukrycia powodzenia i może służyć do ukrycia niezadowolenia z siebie, a także do usprawiedliwienia biernej postawy. 

(LID)
źródło: mwmedia
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
sposoby na złość

Jak sobie radzić z emocjami? Poznaj 8 sposobów na poradzenie sobie ze złością!

Podpowiadamy, jak walczyć z negatywnymi emocjami!
01.11.2018

Emocje towarzyszą nam każdego dnia. Dobre – budujące i wspierające, trudne – budzące strach niepokój, niepewność. Wszystkie są cenne i wszystkie są nośnikiem ważnych informacji o nas samych. Jak radzić sobie z trudnymi emocjami, jak przepracowywać przykre sytuacje, by stać się dojrzalszą i bardziej odporną na zranienia? Oto 8 sprawdzonych sposobów, które pokażą Ci, jak radzić sobie ze złością, rozczarowaniem i smutkiem. Czym są negatywne emocje? Na co dzień często towarzyszą Ci negatywne emocje? Szybko wpadasz w złość, wściekłość, nieustannie czujesz smutek, zazdrość? To normalne! Każdego dnia docierają do nas różnorodne bodźce z zewnątrz – ciężki dzień, ostra wymiana zdań z małżonkiem, niezadowolenie zmęczonego dziecka, stres w pracy. To tylko niektóre czynniki powodujące napływ negatywnych emocji. Co jednak ciekawe, współczesna psychologia coraz częściej mówi o tym, że emocji nie należy dzielić na pozytywne i negatywne i proponuje inną terminologię – zastępując negatywne emocje trudnymi emocjami. Czemu ma to służyć? Takie podejście pozwala dostrzec, że wszystkie emocje są dobre, bo wszystkie niosą cenną informację o nas samych. Smutek pozwala wyhamować w pędzie codzienności i zastanowić się nad tym, co jest dla nas szczególnie ważne. Strach ostrzega przed zagrożeniem, złość pomaga dbać o swoje granice i potrzeby. Jak reagujemy na negatywne emocje? Płacz, krzyk, awantura, ucieczka – różne reakcje towarzyszą trudnym emocjom. Wiele zależy nie tylko od sytuacji i otaczających nas czynników (np. tła i wydarzeń poprzedzających samą stresową sytuację), ale też od indywidualnych uwarunkowań np. wewnętrznej wrażliwości, czy wcześniejszych doświadczeń. Reakcje towarzyszące nam w obliczu negatywnych emocji można jednak podzielić na trzy podstawowe. Oto one: Wybuch Nie raz pewnie zdarzyło Ci się rzucić talerzem,...

Czytaj dalej
Adobestock

Joga – więcej niż ćwiczenia!

Czy świadomość własnego ciała ułatwia codzienne życie?
Urszula Wilczkowska
29.04.2011

Pięć stref Filozofia jogi widzi w człowieku pięć stref . Pierwszą jest ciało materialne – człowiek, drugą strefa eteryczna – energia życia, trzecią stanowi umysł – emocje, myśli, czwartą strefą są czynności intelektualne (wiedza), a piątą tworzy doskonała, perfekcyjna błogość. Metody oddychania i medytacja są częścią jogi i prowadzą do podnoszenia energii, poprawy samopoczucia, równowagi, koordynacji ruchowej, koncentracji oraz osiągania wewnętrznego spokoju – odpowiedzialnego za szczęście. Choroba jest czynnikiem zachwiana równowagi w trzech pierwszych strefach. Energia zdrowego człowieka przepływa swobodnie przez wszystkie strefy. Joga pomaga w profilaktyce chorób somatycznych (zakaźnych i urazów). Poprawia ogólny stan zdrowia i sprawia, że człowiek staje się bardziej świadomy swojego ciała – a zatem mniej narażony na wypadki. Joga polepsza stan zdrowia cierpiących na astmę, zapalenie stawów, choroby serca i choroby zwyrodnieniowe. Pozycje jogi całkowicie wykorzystują ruchy kręgosłupa i stawów. Dzięki czemu poprawia się ich ruchliwość, zmniejsza zesztywnienie oraz ból. W chorobach psychosomatycznych dolegliwości sprawiają, że zaburzenia osobowości zamykają przepływ energii do sfer wewnętrznych. Powstaje niepokój, niezadowolenie, rozdrażnienie i stany depresyjne. Świadomość ciała Joga to kontrola i świadomość. Świadomość ciała i umysłu oraz kontrola nad nim. Wszelkie ćwiczenia pozwalają w większym stopniu poznać własne granice i przekraczanie ich. Z początku proste ćwiczenia powoli rozciągają ciało. Z każdym kolejnym wiemy, do czego jesteśmy zdolni. Satysfakcja z wykonania czegoś, co na samym początku wydawało się niemożliwe przynosi radość nie tylko na polu sprawności fizycznej. Człowiek nabiera pewności siebie, wiary we własne...

Czytaj dalej
CO TO JEST PERFEKCJONIZM, I DLACZEGO GROZI WYPALENIEM ZAWODOWYM?
Adobe Stock

Perfekcjonizm – co to jest i dlaczego grozi wypaleniem zawodowym?

Czy jest coś złego w tym, że chce się zrobić coś idealnie? Nie. A czy jest coś złego w tym, że wszystko i zawsze chce się zrobić idealnie? Zdecydowanie tak! Dlaczego perfekcjonizm może doprowadzić do wypalenia zawodowego?
Karolina Morelowska-Siluk
30.10.2020

Wysoko postawiona poprzeczka sprawia, że staramy się, by jak najlepiej wykonać zadanie, doskonalimy się, rozwijamy, nie poddajemy. Rozwój daje satysfakcję, ale jeśli wspomniana poprzeczka w każdej dziedzinie zawieszona jest w chmurach, a my czujemy przymus, by osiągnąć ideał we wszystkich sferach życia – oznacza to, że mamy problem. Bo dążenie do ideału, który – jak wiadomo – nie istnieje, skazuje nas na ciągłe życie z poczuciem rozczarowania, niezadowolenia, aż w końcu na frustrację. Perfekcjonizm, bo o nim mowa, nigdy nie pozwoli zaznać spokoju, spełnienia. Bo perfekcjonista nie zna półśrodków, wyniki, efekty jego działania mogą być albo doskonałe, albo beznadzieje, białe lub czarne, nie ma mowy o tym, by robić coś wystarczająco dobrze, by być wystarczająco dobrym. Objawy perfekcjonizmu  Oto zachowania, które wskazują, że jesteśmy w pułapce perfekcjonizmu:  punktualność lub nadmierna skrupulatność (np. wielokrotne sprawdzanie smsów czy mejli przed ich wysłaniem) przygotowywanie bardzo szczegółowych list „co trzeba wykonać” eksploatowanie się w pracy bądź przeciwnie – odwlekanie wszystkiego, bo „lepiej tego to nie zrobić, niż zrobić niedoskonale”. kłopoty z podejmowaniem decyzji, dokonywaniem wyborów, bo: „przecież na pewno będą nietrafione” poprawianie, pouczanie innych, odczuwanie wściekłości, kiedy ktoś zrobi coś po swojemu, czyli niezgodnie z naszym „idealnym” planem  brak umiejętności delegowania odpowiedzialności – „sam/a zrobię to najlepiej”  kompletny brak elastyczności, obsesyjne trzymanie się sztywnych zasad  uzależnianie swojego poczucia wartości od tego, co myślą o nas inni, uzależnienie od pochwał  ekstremalnie silne, wręcz histeryczne...

Czytaj dalej
Michał Żurawski
Szymon Szcześniak

To on gra Jakuba Szapirę! Co Michał Żurawski mówił nam o „Królu” Szczepana Twardocha?

„Jestem stuprocentowym Polakiem, czyli mieszańcem” – tak przedstawia się Michał Żurawski, którego niedługo zobaczymy w ekranizacji „Króla” Szczepana Twardocha.
Wika Kwiatkowska
06.11.2020

Dzisiaj, 6 listopada premiera najważniejszego w tym roku polskiego serialu: „Króla” na podstawie powieści Szczepana Twardocha. Tytułową rolę, boksera Jakuba Szapirę gra Michał Żurawski, aktor znany m.in. z „Jestem mordercą” albo serialu „Kruk. Szepty słychać o zmroku” Jakub Szapiro to żydowski bokser rządzący przedwojennym warszawskim półświatkiem. To może być dla aktora wyśniona rola – już kilka miesięcy temu Michał Żurawski o Szczepanie Twardochu mówił nam: „Łączy nas jakieś duchowe pokrewieństwo” a zapytany o „Króla” odrzekł: „Podobał – to za mało powiedziane”.  Wika Kwiatkowska: Twoja żona nazwała cię typem drwala – podobno czasem wyjeżdżasz w Sudety, żeby zbudować sobie szałas? Michał Żurawski: Moi dziadkowie mieszkają pod Jelenią Górą, w małym miasteczku Dziwiszów. Mamy tam ziemię na odludziu, pod lasem, w górach, ze stawami, które pradziad wykopał. I faktycznie jest tak, że jeżeli coś dziwnego dzieje się w  moim życiu, to tam jadę, by pożyć z dala od cywilizacji. Tam są proste zasady. Musisz mieć siekierę, umieć zbudować szałas, rozpalić ognisko. Nieraz zdarzało mi się tam spać w zbudowanym przez siebie tipi albo jeszcze dziwniejszej konstrukcji. Czujesz w sobie tego drwala, czy bardziej harcerza? Drwala. Harcerza zupełnie nie – nie za bardzo lubię hierarchię. Wolę samotne wyprawy. Dalekie? Było ich trochę. Żeby odpocząć i zastanowić się trochę nad swoim stanem ducha. W samotności. Stwierdziłeś kiedyś, że mężczyzna nie może się dogadać z kobietą. Zwłaszcza jeżeli on jest samcem alfa, a ona samicą alfa. Na to mi wygląda, jak obserwuję mężczyzn i kobiety (śmiech). Homo sapiens istnieje od tysięcy lat i natura, geografia,...

Czytaj dalej