Kocham, ale powinnam odejść. Skąd wiadomo, kiedy należy zakończyć związek?
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Kocham, ale powinnam odejść. Skąd wiadomo, kiedy należy zakończyć związek?

W komediach romantycznych para kochanków zawsze znajdzie sposób na to, by być razem.  Nieważne są przeszkody stojące na ich drodze. Wystarczy, że są w sobie zakochani. Ale poza ekranem miłość nie zawsze wystarczy, aby nasz związek przetrwał.
Sylwia Arlak
29.12.2020

Zakochani widzą świat przez różowe okulary. Nic dziwnego, że tak często zachowują się nielogicznie. Nie widzą wad partnera. Pozostają w związkach, które są niezdrowe, niespełniające ich oczekiwaniach, a przez to niedające szczęścia. Skąd wiadomo, kiedy należy odpuścić?

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Partner nie spełnia twoich potrzeb

Jak mówi coach Julie Wadley, cytowana przez magazyn „Time”, każda osoba ma inne „wymagania”, które należy spełnić w związku. Mowa tu zarówno o potrzebach emocjonalnych (takich jak chęć spędzania czasu z partnerem), jak i bardziej praktycznych (jak np. wymaganie od niego kompletnego zarządzania pieniędzmi). Kiedy jeden partner czuje, że ten drugi nie spełnia jego oczekiwań, ważne, by tego nie ukrywał. Jeżeli partner nie chce bardziej się postarać, aby spełnić tę potrzebę, prawdopodobnie nadszedł czas, by zakończyć związek.

Według Wadley jednym z powodów, dla których ludzie pozostają w związkach, które nie spełniają ich potrzeb, jest presja związana z byciem singlem. Boimy się, że jeśli zostaniemy same, już nigdy nie znajdziemy lepszego partnera. W ten sposób marnujemy czas i same skazujemy się na cierpienie.

Czytaj też: Miłość na pokaz? Oto, co zdjęcia na Facebooku i Instagramie mówią o naszym związku

Szukasz wsparcia u innych osób

Kiedy dostajesz awans w pracy albo masz problem rodzinny, kto jest pierwszą osobą, której chcesz o tym powiedzieć? Według Wadley w satysfakcjonującym, zdrowym związku, odpowiedzią na te pytania powinien być twój partner. Wspaniale jest mieć zaufanych kolegów w pracy. Ale według ekspertki, jeśli ciągle szukasz wsparcia u innych, oznacza to, że nie otrzymujesz go od partnera. To wyraźni sygnał, by zakończyć związek.

Boisz się prosić o więcej

To naturalne, że czujesz się nieswojo, rozmawiając z partnerem o swoich potrzebach. To nigdy nie jest łatwe. Ale jak mówi coach, komunikacja to podstawa trwałego, zdrowego związku. „Zamiast mówić głośno to, co czujemy, tłumimy swoje emocje, jesteśmy niezadowoleni i ze strachu robimy dobrą minę do złej gry” — tłumaczy. Według Wadley ukrywanie swoich prawdziwych potrzeb przedłuża złą relację, ale nie ratuje jej. „Jeśli boisz się konfrontacji ze swoim partnerem, to prawdopodobnie czas poszukać pomocy lub rozstać się z nim” — mówi.

Przyjaciele i rodzina nie popierają twojego związku

Ekspertka od randek i związków, Lindsay Chrisler, uważa, że należy słuchać rad ludzi, którzy nas kochają. „Jeśli twoja rodzina i przyjaciele nie wspierają związku, widzą, że osoba, w której jesteśmy zakochani, sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi, należy wywiesić czerwoną flagę” — mówi i dodaje: „Kiedy izolujesz się od swoich bliskich, żeby nie wysłuchiwać ich obaw, prawdopodobnie mają rację. Ten związek nie jest dla ciebie. Okłamując przyjaciół, okłamujesz samą siebie”.

Czujesz, że musisz zostać ze swoim partnerem

Ludzie są bardziej skłonni do pozostawania w związkach, w które już zainwestowali czas i wysiłek. Tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego w 2016 roku, które ukazało się w „Current Psychology”. „Jeśli chodzi o ludzi i relacje, czas niekoniecznie działa na naszą korzyść” — podkreśla Julie Wadley. Jeśli partnerzy nie chcą pracować nad poprawą relacji, prawdopodobnie nie warto tracić na nią więcej czasu. Zdaniem ekspertki, jeśli po pół roku intensywnej pracy nad związkiem nic się nie zmieni, trudna decyzja o zerwaniu jest prawdopodobnie najlepszą decyzją.

Nie lubisz swojego partnera

Chociaż może to brzmieć sprzecznie, Lindsay Chrisler podkreśla, że można kochać osobę, a jednocześnie jej nie lubić. Jeśli tak jest, możesz żyć ze swoim partnerem z dnia na dzień. Ale kiedy pojawią się problemy, będzie wam naprawdę trudno. Mimo to, według Chrisler, nigdy nie jest łatwo odejść od kogoś, kogo kochasz — nawet jeśli związek już od dawna nie działa. „Trzeba myśleć racjonalnie, a nie poddawać się emocjom” — mówi.

Czytaj też: 11 sygnałów ostrzegawczych. Tych zachowań u partnera nie powinnaś tolerować!

W twoim związku pojawia się przemoc

Według badania przeprowadzonego w 2015 roku przez Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób jedna na cztery kobiety i jeden na dziesięciu mężczyzn pada ofiarą przemocy ze strony partnera. Badanie przeprowadzone w 2010 roku przez Narodowy Instytut Zdrowia Psychicznego wykazało, że ponad połowa ankietowanych kobiet widziała w swoich agresywnych partnerach tylko dobre cechy. „Trudno jest wyjść z takich związków. Żeby to zrobić, musisz naprawdę siebie kochać” — mówi Chrisler.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
kłótnia w związku
Adobe Stock

Kłótnia w związku — jak to robić konstruktywnie?

Kłótnie są potrzebne, bo dzięki nim nie tylko poznajemy się lepiej, lecz także wyrzucamy nagromadzone emocje. Ale kłócić się trzeba umieć, tak, by nie kończyła się awanturą, ale buziakiem na zgodę.
Sylwia Arlak
31.08.2020

Żyjąc z kimś pod jednym dachem, trudno uniknąć kłótni. Dwie osoby zawsze będą się różnić w wielu sprawach (nawet tak błahej jak to, czy skarpetki w nocy powinny spać na podłodze, czy w koszu z praniem).  Kłótnia teoretycznie polega na wymianie zdania i przedstawieniu argumentów, które mogłyby przekonać „przeciwnika”. W teorii każda kłótnia prowadzi do zgody. W praktyce spieramy się, nie po to, żeby dojść do porozumienia, ale, by udowodnić partnerowi swoje racje. Spieramy się, żeby wygrać. To błąd. Jak się kłócić, by się nadal kochać? Kłótnie są nie tylko nieuniknione. Są też na, potrzebne. Psycholożka kliniczna Deborah Grody, cytowana przez magazyn „Time”, podkreśla, że małżeństwa, w których nie ma kłótni, często kończą się rozwodem „Relacje, których nie da się uratować, to takie, w których płomień całkowicie zgasł lub w ogóle go nie było” — mówi. Według niej brak kłótni oznacza, że partnerzy stali się obojętni na swój związek. Bolesne, raniące kłótnie też nie pomogły jeszcze żadnej relacji. Jednak te konstruktywne i oparte na wzajemnym szacunku kłótnie mogą nas zbliżyć do partnera (tak wynika z artykułu opublikowanego w 2012 roku przez Society for Personality and Social Psychology). Naukowcy odkryli, że wyrażanie złości w stosunku do partnera powoduje  krótkotrwały dyskomfort, ale też staje się przyczynkiem do szczerych rozmów. Jeśli chcesz rozwiązać konflikt ze swoim partnerem w zdrowszy i bardziej produktywny sposób, pamiętaj o kilku zasadach: Zastanów się, co jest zapalnikiem Większość kłótni kręci się wokół tych samych tematów. Zastanówcie się, co jest u was najczęstszym zapalnikiem i...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjcie ilustracyjne

Pięć języków miłości. Jakim mówisz ty, a jakim twój partner?

Jeśli kiedykolwiek miałaś problem z komunikacją w związku (a która z nas nie miała?), na pewno wydawało ci się, że to sytuacja bez wyjścia. Ale dr Gary Chapman przekonuje, że żeby zacząć się dogadywać, wystarczy poznać nasze języki miłości.
Sylwia Arlak
30.07.2020

Czasem dochodzimy do wniosku, że nigdy nie zrozumiemy naszego partnera. Dbamy o niego, opiekujemy się, przygotowujemy pyszne kolacje i spędzamy z nim każdą wolną chwilę, a on i tak nie czuje się kochany. Wniosek? Prawdopodobnie mówicie innymi „językami miłości”. Termin ten ukuł ponad 10 lat temu dr Gary Chapman i rozpopularyzował go, dzięki swojej książce o związkach „Pięć języków miłości”. Mamy prawo kochać, tak jak chcemy O co chodzi w języku miłości? „O to, aby wiedzieć, czego potrzeba, aby dana osoba poczuła się kochana” — wyjaśnia dr Champan portalowi Sheknows.com. Najważniejsze jest to, że nie każdy wyraża swoją miłość w ten sam sposób. Świadomość różnych języków miłości może więc pomóc ci lepiej zrozumieć swój związek. „Stało się dla mnie oczywiste, że to, co sprawia, że jedna osoba czuje się kochana, nie zawsze sprawdza się u jej współmałżonka lub partnera. Odkryłem, że każda osoba rozumie i otrzymuje miłość w określonym języku, a dokładnie jednym z pięciu”  — dodaje ekspert, który od lat doradza parom w kryzysie. O tym, że dobrze jest poznać swój język miłości, bo wzmacnia więzi i uczy poprawnej komunikacji, przekonuje też psychoterapeutka dr Tina B. Tessina.  „Możesz w końcu zrozumieć, dlaczego niektóre rzeczy między tobą a innymi ludźmi nie działają. Możesz nauczyć się rozpoznawać, kiedy twój partner okazuje ci miłość, nawet jeśli nie jest to sposób, do którego jesteś przyzwyczajony” — podkreśla Tessina. Jak pięć języków miłości wyglądają w praktyce? Oto co musisz wiedzieć. Słowa Ludzie, którzy posługują się tym językiem miłości, potrzebują dowodów werbalnych. Chcą (chociaż raz na jakiś czas)...

Czytaj dalej
Decyzja o rozwodzie
Adobe Stock

Jak się rozstać, żeby potem nie żałować? 

„W związku nie wystarczy nadążać jedynie za sobą, ale trzeba też nadążać za partnerem. Trzeba trzymać cugle tych dwóch koni jednocześnie. To sztuka”
Karolina Morelowska-Siluk
01.01.2019

Zanim powiesz sobie dość, daj sobie czas. Nie działaj w pośpiechu. Najgorsze co możesz zrobić, to zamknąć oczy i skoczyć. Taki ruch zwykle odbija się czkawką – mówi  Michał Modliński, psychoterapeuta psychoanalityczny, członek Zespołu Pomocy Psychoterapeutycznej. Prowadzi terapie dla osób indywidualnych oraz par. Karolina Morelowska-Siluk: Pracował pan jako terapeuta z dziesiątkami par. Jak pan sądzi? Warto walczyć o związek w kryzysie? Michał Modliński: Recepty są bardzo zwodnicze. W każdym razie ja nie odważyłbym się ich wypisywać. No i przede wszystkim nie podoba mi się słowo walka, ono sugeruje konieczność wejścia na ring – szykowanie się do wojny. A w związku powinniśmy być wzajemnie swoim wyborem, a nie jedna ze stron ma zawłaszczać tę drugą. Czyli nie walczyć, ale... Zabiegać, to lepsze słowo. O związek warto zabiegać. Oczywiście, nie za wszelką cenę. No właśnie. To najtrudniejsze pytania, o cenę. To kiedy warto, a kiedy nie należy ratować związku? Pierwszy ruch to zadanie sobie kilku podstawowych pytań: „Dlaczego w ten związek weszłam/wszedłem? Dlaczego wybrałam/wybrałem właśnie tego człowieka? Czego potrzebuję, jakie są moje oczekiwania wobec związku i na ile ten człowiek w przeszłości i dziś je spełnia?”. Pytania mogą wydać się błahe, ale proszę mi wierzyć, trudno jest szczerze sobie na nie odpowiedzieć. A to także tam, u źródła kryje się odpowiedź na pytanie, czy teraz, kiedy jest ciężko, warto zabiegać o partnera, ratować związek. Oczywiście, ludzie z biegiem lat zmieniają się, dojrzewają, weryfikują się nasze potrzeby, więc pojawia się też pytanie, na ile towarzyszyliśmy sobie wzajemnie w dojrzewaniu. Bo w związku nie wystarczy nadążać jedynie za sobą, choć to bardzo ważne, ale trzeba też nadążać za partnerem. Trzeba trzymać cugle tych dwóch koni...

Czytaj dalej
Zaufanie w związku
iStock

Jak dbać o zaufanie w związku? Dr Gottman nazywa to momentem „przesuwanych drzwi”

Większość z nas uważa, że zaufanie to pewnego rodzaju idea. Ale według doktora Gottmana zaufanie przejawia się tylko poprzez działanie.
Sylwia Arlak
18.10.2020

Najważniejsze pytanie, jakie możemy zadać sobie w naszych związkach to: „czy mogę na niego liczyć?”. Nie tylko w kryzysowych sytuacjach, ale na co dzień. Czy partner zajmie się dzieckiem, kiedy nam brakuje już siły? Czy pocieszy, kiedy miałyśmy wyjątkowo trudny dzień w pracy? I zrozumie, że potrzebujemy pobyć przez chwilę zupełnie same? Jak podkreśla dr John Gottman, profesor psychologii na Uniwersytecie Waszyngtońskim oraz współtwórca i koordynator Instytutu Rodzinnego w Seattle, jeden z najbardziej wpływowych psychoterapeutów ostatniego ćwierćwiecza, w większości interakcji pomiędzy partnerami zderzają się potrzeby jednej i drugiej strony. Budujemy zaufanie, wybierając działania na korzyść potrzeb naszego partnera, a nie własnych. Dbając o niego nawet jeśli nie zawsze jest to dla nas wygodne. Zaufanie wymaga czasu Na początku związku jesteśmy przekonani, że partnerowi leży na sercu nasze dobro: „Oczywiście, że mu ufam!”. Warto jednak zastanowić się nad podstawą tego zaufania. Czy ufasz mu, ponieważ nigdy cię nie zawiódł? Czy dlatego, że nie było jeszcze wielu okazji, żeby się o tym przekonać? A może po prostu jesteś osobą ufną? Zaufanie wymaga czasu. Buduje się je, przechodząc wspólnie przez życie. Dr Gottman podkreśla, że podstawą zaufania jest „idea dostrojenia”. Nie chodzi o to, że zaufanie, którym darzysz partnera na początku związku, nie jest prawdziwe. Raczej o to, że nie jest jeszcze tak silne, jak będzie kiedyś. Kluczem jest opanowanie zasad dostrojenia. Jak to zrobić? Ucząc się — jak nazywa to dr Gottman —„sztuki intymnej rozmowy”. Rozmowa to sztuka. A intymność jest podstawowym elementem zaufania. Intymna rozmowa polega na tym, że otwarcie mówimy o swoich uczuciach. Jesteśmy nawzajem otwarci na swoje emocje. Zadajemy otwarte pytania, by jak...

Czytaj dalej