Kinoterapia – sposób na dotarcie do własnych emocji
pexels.com

Kinoterapia – sposób na dotarcie do własnych emocji

W czasie oglądania filmu otwieramy się emocjonalnie na nasze własne problemy, dotykamy swoich lęków i przepracowujemy nasze relacje. Oto moc kinoterapii.
Kamila Geodecka
25.11.2020

Oglądając film, na chwilę zatrzymujemy realny świat, który nas otacza. Jak zauważyli naukowcy, wraz z rozpoczęciem seansu zaczynamy także przetwarzać treści na poziomie emocjonalnym, a nie rzeczowym czy intelektualnym. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że niektórzy będą płakali na filmie, chociaż w realnym życiu nigdy tego nie robią. W czasie seansu czują jednak bezpieczeństwo, bo wszelkie emocje przeżywają w świecie fikcyjnych bohaterów, a nie w swoim własnym życiu. Przynajmniej tak im się wydaje.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Kinoterapia – moc filmu  

Co się z nami dzieje, gdy oglądamy film? Przede wszystkim angażujemy się w życie i wybory bohaterów. Ten mechanizm nazywa się projekcją i polega na przypisaniu postaciom oraz akcji filmowej naszych własnych znaczeń. Można powiedzieć, że każdy z nas, oglądając film, widzi coś innego, ponieważ każdy patrzy przez filtr swoich własnych doświadczeń, swojej sytuacji życiowej i swoich problemów.

Wtedy właśnie rozpoczyna się prawdziwa terapeutyczna analiza – chociaż czasami nie jesteśmy tego świadomi.  W zachowaniach bohaterów zawsze szukamy swoich działań. Przeżywamy emocje postaci, które mogą być także naszymi emocjami. To wszystko dzieje się jednak w bezpiecznym uniwersum fikcyjnego świata, co pozwala nam na pełne otworzenie się emocjonalne, dostrzeżenie nowych rozwiązań czy przeżycie lęków, które tak bardzo staramy się stłumić w ciągu dnia.

Dodatkowo zawsze oceniamy bohaterów – bronimy ich zachowań lub je potępiamy. W taki sposób sami dochodzimy do wniosku, co jest dla nas etyczne, a co nie. Pomału możemy dochodzić także do pewnych wniosków związanych ze schematami komunikacyjnymi. Być może zauważymy, że pewien wzorzec kłótni, który jest rozpowszechniony w filmach, wcale nie jest skuteczny i prowadzi do wielu nieporozumień.

Czytaj także: Pięć znakomitych powieści, dzięki którym lepiej zrozumiesz siebie

Nie bój się filmu

Są osoby, które uważają, że życie jest tak smutne i szare, że dodatkowe dołowanie się poważnymi filmami jest pozbawione sensu. Oczywiście możemy całe życie oglądać lekkie komedie, ale zderzenie się z trudnymi emocjami w filmie może nam dać dużo dobrego – chociaż czasami mogą pojawić się łzy. Warto jednak się przełamać, bo te łzy mogą nas dużo nauczyć i przygotować na kolejne doświadczenia życiowe.

Może się tak stać np. wtedy, gdy w filmie bohater przeżywa śmierć bliskiej osoby. Chociaż możemy być tego nieświadomi, proces żałoby oraz radzenia sobie po stracie możemy przejść razem z nim. Otworzenie się w czasie filmu na takie emocje pozwoli nam też na dotknięcie tematów, które na co dzień są owiane tabu. Nikt z nas nie chce przecież myśleć o stracie bliskiej osoby. 

Czytaj także: 3 fakty na temat lęku. Zrozum swój strach

Kinoterapia – jaki film wybrać?

Przy wyborze filmu najlepiej kierować się własną intuicją. Pomyśl o tym, z jakimi problemami właśnie się zmagasz, jakie emocje są w tobie tłumione i czego się boisz. Chociaż nie jest to łatwe, staraj się nie uciekać od tych emocji i nie wybieraj produkcji na zasadzie kontrastu: „Czuję się źle, więc obejrzę lekką komedię”. W taki sposób jedynie oddalisz od siebie wszystkie emocje, a chodzi o to, by się z nimi spotkać.

Po seansie warto zadać sobie także pewne pytania. Co czuł główny bohater? Jak widział i definiował swój problem? Jak z nim sobie poradził? Czy bohater mógł postąpić inaczej? W jakich relacjach się znajdował? Odpowiedzi na te pytania mogą być bardzo pomocne przy rozwiązywaniu twojego własnego problemu.  

Pamiętaj jednak, że kinoterapia nie może zastąpić profesjonalnej i specjalistyczne psychoterapii. Może być jednak jej świetnym dopełnieniem.

 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Netflix/Courtesy Everett Collection/East News
Netflix/Courtesy Everett Collection/East News

Świąteczne filmy, które zobaczysz na Netfliksie i HBO Go

Świąteczne filmy umilają nam długie grudniowe wieczory. Zobacz, jakie produkcje znajdziesz na Netfliksie i HBO Go.
Kamila Geodecka
27.11.2020

Na wszystkich platformach VOD zaczęły pojawiać się już świąteczne filmy. Mamy świąteczne komedie romantyczne, świąteczne filmy przygodowe, świąteczne musicale oraz animacje dla dzieci (i nie tylko) ze świętym Mikołajem w roli głównej. W naszych domach nie zabraknie też pewnie kultowego „Kevina samego w domu”.  Jeśli już nie możesz doczekać się ubierania choinki i zasiadania przy wigilijnym stole, oto 5 świątecznych filmów, które możesz znaleźć Netfliksie lub HBO Go. Być może pomogą w czekaniu na świąteczny czas.  „Kronika świąteczna”, Netflix Każdy z nas w dzieciństwie chciał przyłapać świętego Mikołaja na tym, jak w nocy podkłada prezenty. Podobne plany mieli bohaterowie filmu „Kronika świąteczna”. Rodzeństwo pozostawione samo w domu na Święta postanowiło nagrać Mikołaja, który wkrada się do domu. Czy się udało? Oczywiście, że tak! Rozpoczęła się przygoda, której inne dzieci mogą tylko pozazdrościć. Nasi bohaterowie nie tylko spotkali się z Mikołajem, w którego wciela się tutaj Kurt Russel, ale także razem z nim będą musieli uratować Święta. Jeśli już obejrzymy pierwszą część i historia nas wciągnie, proponujemy także włączenie „Kroniki świątecznej 2”. Nie zdradzamy zbyt wiele, powiemy tylko, że do naszej świątecznej przygody dołączy także Pani Mikołajowa. Oba filmy można obejrzeć w rodzinnym gronie, jednak ich magia i urok sprawią, że nawet samotny wieczór stanie się ciepły, przyjemny i wypełniony świąteczną atmosferą. „W śnieżną noc”, Netflix „W śnieżną noc” to ekranizacja książki o tym samym tytule. Chociaż recenzje osób, które czytały opowiadanie, nie są tak przychylne, reszta widzów jest  zadowolona z seansu. „W śnieżną...

Czytaj dalej
„Cud na 34. ulicy”, 1994
East News

Klasyczne filmy świąteczne: 5 najlepszych propozycji do obejrzenia jeszcze przed Bożym Narodzeniem

Kultowy „Kevin sam w domu”, klasyczny musical „Białe Boże Narodzenie” czy wzruszająca komedia „To właśnie miłość”. Te filmy świąteczne sprawią, że poczujesz się świątecznie.
Kamila Geodecka
16.12.2020

Klasyczne filmy świąteczne mają niezwykłą moc – można oglądać je co roku, a i tak za każdym razem nas wciągają. Świąteczne komedie romantyczne powodują u nas łzy wzruszenia, świąteczne musicale wprowadzają bożonarodzeniowy nastrój, a „Kevin sam w domu”… to już tradycja, która w niektórych domach stała się nie mniej ważna niż pierogi czy barszcz na wigilijnym stole. Oto 5 kultowych filmów świątecznych: „Cud na 34. ulicy”, 1994 rok Klasyka zrealizowana w klasyczny sposób. „Cud na 34. ulicy” to opowieść o mężczyźnie, który  wierzy w to, że jest prawdziwym świętym Mikołajem. Niestety wszyscy dookoła biorą go za aktora. W taki sposób bohater dostaje zatrudnienie w centrum handlowym, gdzie wysłuchuje marzeń i życzeń dzieci, które po kolei siadają mu na kolanach. Oczywiście w filmie świątecznym nie może zabraknąć cudu. Mikołaj staje się rozpoznawalną częścią centrum handlowego i ratuje sklep przed upadkiem. Dzięki temu w magię świąt uwierzy także pewna mała dziewczynka. „Cud na 34. ulicy” po raz pierwszy został zrealizowany w 1947 roku, a następnie doczekał się paru nowszych wersji. Najbardziej znana jest ta wyreżyserowana przez Lesa  Mayfield w 1994 roku. Film możemy wypożyczyć w serwisach VOD. Czytaj także:   Animowane filmy świąteczne, które warto zobaczyć na Netfliksie i HBO Go. Nie tylko dla dzieci! „Białe Boże Narodzenie”, 1954 rok To prawdziwa perełka i niezaprzeczalny klasyk wśród świątecznych musicali. „Białe Boże Narodzenie” to film wyprodukowany w złotej erze Hollywood, czyli w latach 50. Na ekranie zobaczymy gwizdy tamtych lat: Binga Crosby’ego, Rosemary Clonney czy Verę-Ellen. Aktorzy wcielają się w rolę zdolnych piosenkarzy, którzy po...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

Najpiękniejsze filmy, które wzruszą cię do łez

„Sierpień w hrabstwie Osage”, „Zimna wojna” albo „Zapach kobiety” – filmy, które wzruszą każdą z nas, dostępne do obejrzenia na Netfliksie.
Sylwia Arlak
03.06.2020

Film to najlepszy rodzaj terapii. Bo choć to nie my zasiadamy na kozetce, dzięki bohaterom mamy szansę przyjrzeć się sobie. Co nim motywowało? Czy postąpiłabym tak samo? Jak potoczyły się jego losy, a jak chciałabym, żeby wyglądało moje życie? Kibicujemy bohaterom, przejmujemy ich losem i wzruszamy nieraz do łez. Oto filmy, przy których na pewno będziesz potrzebować zapasu chusteczek. „Sierpień w hrabstwie Osage” – od 19 czerwca na Netflix „Sierpień w hrabstwie Osage” Johna Wellsa to film o kobietach, choć nie tylko dla kobiet. Po zaginięciu ojca rodziny, trzy dorosłe córki (Julia Roberts, Juliette Lewis, Julianne Nicholson) przyjeżdżają do rodzinnego domu, wesprzeć chorą na raka matka (Maryl Streep). Od lat nie miały okazji – a może raczej chęci – pobyć razem. Teraz okoliczności zmuszają je, aby usiadły przy jednym stole. Na początku jest całkiem znośnie — wszyscy starają się robić dobrą minę do złej gry i nie pogarszać już i tak napiętej atmosfery. Z każdą minutą robi się coraz bardziej nerwowo i gęsto od wzajemnych oskarżeń. Tłumione przez lata uczucia ostatecznie muszą wybuchnąć.  „Sierpień w hrabstwie Osage” to uniwersalna historia o rodzinnych więzach. I choć podczas seansu możemy mieć ochotę (śladem bohaterów) trzasnąć drzwiami i nie wracać do tematu nigdy więcej, film daje też nadzieję. Bohaterki grane przez Meryl Streep, Julię Roberts, Juliette Lewis i Julianne Nicholson, wspólnie przetrwały kryzys, „dokopały się” do problemów z przeszłości, przetrawiły je i dzięki temu wzrosły w siłę. „Słodki listopad” od 1 czerwca na Netflix Która z nas nie marzy o takiej miłości, jaka przytrafiła się Sarze i Nelsonowi, czyli bohaterom filmu „Słodki listopad”? Sara (w tej roli Charlize...

Czytaj dalej
Nasza Planeta
Mat.prasowe

Najpiękniejsze filmy i seriale przyrodnicze, które zmienią wasz sposób patrzenia na świat

„Nasza planeta”, „Kraina miodu”, „Planeta Ziemia” – filmy i seriale przyrodnicze cieszą się wielką popularnością. I słusznie, bo są nie tylko piękne, ale dodatkowo zmieniają nasze myślenie na lepsze.
Sylwia Arlak
15.06.2020

Jeśli uważacie, że filmy czy seriale przyrodnicze nie są dla was, to znaczy, że nie poznałyście jeszcze tego gatunku. Koniecznie nadróbcie zaległości. Będziecie zachwycać się niesamowitymi zdjęciami i przekonacie się, że w filmie przyrodniczym może być więcej akcji niż w niejednej hollywoodzkiej produkcji. To też najlepsza lekcja o otaczającym nas świecie. Oto siedem filmów przyrodniczych, które warto poznać. 1. „Nasza planeta”, Netflix Gdybyście miały obejrzeć tylko jedną produkcję przyrodniczą, włączcie  „Naszą planetę”. Ośmioodcinkowy dokument, którego narratorem jest najbardziej znany popularyzator wiedzy przyrodniczej na świecie — brytyjski biolog, sir David Attenborough (w polskiej wersji głosu użyczyła Krystyna Czubówna), to jeden z najlepszych seriali ostatnich lat. Realizatorzy zabierają nas w podróż po wszystkich kontynentach świata. Zdjęcia kręcono przez cztery lata w 50 krajach. Dzięki najnowszej technice możemy podglądać z naprawdę bliskiej odległości życie najbardziej egzotycznych zwierząt i roślin. Niektóre z nich zobaczycie po raz pierwszy. „Nasza Planeta” to zachwycające zdjęcia, ale też ogrom refleksji. Niejeden raz – gorzkiej, bo oglądając piękne zdjęcia, jednocześnie przekonujemy się, jaką krzywdę wyrządzamy naturze. Tylu wzruszeń nie da wam żadna fabuła.   2. „Ziemia nocą”, Netflix Miłośników Krystyny Czubówny i udanych dokumentów, odsyłamy też do serialu „Ziemia nocą”. Tym razem oglądamy cuda natury po zmierzchu. Jak zachowują się słonie, kiedy nikt na nie nie patrzy? Co robią foki, kiedy wiedzą, że są same? Jak wyglądają egzotyczne rośliny na dnie oceanów? Piękne zdjęcia (wiele z nich jest robionych w podczerwieni oraz za pomocą kamery...

Czytaj dalej