Jaką psychoterapię wybrać: psychodynamiczną, Gestalt czy systemową? 
Adobe Stock

Jaką psychoterapię wybrać: psychodynamiczną, Gestalt czy systemową? 

Zanim wybierzemy terapeutę, warto zastanowić się nad rodzajem psychoterapii, który będzie odpowiadał naszym potrzebom. Oto podpowiedź, przegląd trzech znanych metod psychoterapii: psychodynamicznej, Gestalt oraz systemowej.  
Karolina Morelowska-Siluk
09.09.2020

Wiemy już, że mamy problemy emocjonalne, z którymi sami nie damy sobie rady. Podejmujemy więc decyzję o pójściu na psychoterapię. Zaczynamy szukać odpowiedniego miejsca i okazuje się, że nim dokonamy wyboru psychoterapeuty musimy dokonać wyboru rodzaju psychoterapii, bo tych jest przynajmniej kilka. Zastanawiamy się, który wybrać, który będzie dla nas najbardziej odpowiedni. Oto podpowiedź, przegląd trzech znanych metod psychoterapii: psychodynamicznej, gestalt oraz systemowej.  

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Terapia psychodynamiczna 

To metoda, która łączy w sobie elementy psychoanalizy oraz terapii poznawczo-behawioralnej. Pozwala zidentyfikować nasze świadome i nieświadome reakcje, zachowania i schematy myślenia. 

Psychoterapia psychodynamiczna oparta jest na stwierdzeniu, że główną przyczyną problemów emocjonalnych są nieuświadomione popędy, tłumione przez naszego wewnętrznego krytyka, który nie pozwala im manifestować się w życiu człowieka w „zdrowej” formie. Dlatego tłumione potrzeby i popędy szukają alternatywnej drogi ujścia, wywołując objawy neurotyczne. Terapia ma więc na celu wydobycie ukrytych popędów i potrzeb. Jej zadaniem jest minimalizowanie wewnętrznej cenzury, tak by człowiek był w stanie realizować swoje potrzeby w „zdrowy”, nieszkodliwy dla niego sposób. 

Terapia psychodynamiczna polega na rozmowie pacjenta z terapeutą. Pacjent sugeruje, o jakim problemie chciałby rozmawiać, terapeuta zgodnie z sugestią dopasowuje do tego sposób prowadzenia rozmowy. Czyli, zadaniem pacjenta jest opowiadanie o swoich problemach, a zadaniem terapeuty jest dokonywanie interpretacji tych wypowiedzi i „prowadzenie” pacjenta w taki sposób, aby ten mógł zrozumieć mechanizmy, które wywołują jego określone zachowania, szczególnie te niechciane i będące źródłem kłopotów. Zwykle większość z nich jest efektem sposobu myślenia, który pacjent wykształcił już we wczesnym etapie życia, dlatego tak często terapia wymaga analizy przeżyć z dzieciństwa. Terapeuta dokonuje interpretacji skojarzeń, wspomnień i fantazji pacjenta. Bardzo ważnym aspektem jest tu zaufanie pacjenta do terapeuty, zbudowanie więzi.

Terapia Gestalt

Terapia ta może okazać się dobrym rozwiązaniem dla osób, które zmagają się z zaburzeniami osobowości czy chorobami psychotycznymi. 

Metoda ta opiera się na tzw. dialogu egzystencjalnym między pacjentem a terapeutą. Chodzi o to, by pacjent  nauczył się rozpoznawać własne emocje i zrozumiał w jaki sposób powstają. Główne założenie psychoterapii Gestalt to dążenie do akceptowania siebie, dzięki czemu człowiek będzie w stanie świadomie podejmować decyzje i odzyska kontrolę nad własnym życiem. W ramach terapii Gestalt możliwe są spotkania w grupach, i to właśnie ta forma terapii stanowi wariant podstawowy. Inną opcją są kilkudniowe warsztaty, spotkania indywidualne oraz (przynoszące najlepsze rezultaty) mieszane formy psychoterapii.


Pierwszym etapem terapii w ramach spotkań grupowych jest zwykle rozmowa indywidualna. Ma ona za zadanie wprowadzić terapeutę w problemy pacjenta. To typowy wywiad psychologiczny.

Kolejny etap to tzw. terapia otwarcia. Chodzi głównie o oswojenie się pacjenta z terapeutą. Etap ten może odbyć się również w formie zajęć ruchowych, które mają za zadanie rozluźnić pacjenta (często wykorzystuje się tu jogę oraz ćwiczenia zen).

Aż w końcu trzecim etapem spotkań grupowych w nurcie Gestalt jest typowe rozwiązywanie problemów, z którymi zmaga się pacjent. To właśnie podczas tego etapu pacjent uczy się rozpoznawać własne emocje oraz mechanizmy ich powstawania. Etap ten charakteryzuje się cyklem rozmów, które mogą być albo indywidualnie, albo odbywać się w grupie. Terapeuta i pacjenci starają się wywołać rozmaite emocje, nie zawsze  pozytywne. Odgrywają rozmaite scenki po to, aby powróciły uczucia, które towarzyszyły pacjentom w ciężkich chwilach życia. Ostatnim etapem jest ocena tego, co udało się wypracować. Oceny dokonuje terapeuta bądź cała grupa.

Terapia systemowa

Ten rodzaj terapii służy przede wszystkim opanowaniu kłopotów pojawiających się w rodzinach, ale nie tylko – skorzystać z niej mogą również pary, w których związkach pojawiają się problemy.

Początki terapii systemowej związane były z opracowaniem Ogólnej Teorii Systemów (OTS). Jej autorem to austriacki biolog i filozof, Ludwig von Bertalanffy. Aby dowiedzieć się, czym jest ten rodzaj terapii  warto  przeanalizować źródło jej nazwy. W tłumaczeniu z języka greckiego „system” rozumiany jest jako coś, co jest elementem większej, spójnej całości. Czyli, podstawowym założeniem terapii systemowej jest przyjrzenie się nie tylko pacjentowi w pojedynkę, ale całemu „systemowi”, w którym on funkcjonuje. Systemem może być przede wszystkim rodzina, ale także jej mniejsze części – np. rodzic z dzieckiem, czy tylko para małżeńska.

Najistotniejsze jest to, aby przeanalizować zależności istniejące w danym systemie cyrkularne, a nie linearne. W ujęciu linearnym zakłada się, że przyczyna doprowadza do pojawienia się jakiegoś skutku, natomiast w cyrkularnym, że jedno zjawisko prowadzi do drugiego, które następnie wpływa na jeszcze kolejne zjawisko. Chodzi po prostu o coś, co potocznie nazywamy „błędnym kołem”, np. niegrzeczne dziecko może wywoływać u matki niechęć, z kolei wspomniane dziecko, które odczuwa tę niechęć, buntuje się coraz silniej… Terapia systemowa bierze pod uwagę te wszystkie zależności i oddziaływania.

Zgodnie z założeniami terapii systemowej rolą terapeuty nie jest  ocenianie, kto jest w systemie odpowiedzialny za pojawianie się problemów, ale obserwowanie istniejących w nim relacji i sprzężeń, a następnie zwrócenie na nie uwagi członkom danego systemu.

Terapia systemowa wykorzystuje bardzo specyficzne narzędzia, jednym z nich jest np. eksternalizacja. Powiedzmy, że do terapeuty zgłasza się rodzina, w której córka cierpi na anoreksję. Terapeuta wyodrębnia chorobą jako oddzielny „byt”. Dzięki temu członkowie rodziny mogą spojrzeć na nią z zupełnie nowej perspektywy, a dodatkowo z chorującej córki zdejmowana jest część ciężaru – wszelkie negatywne komunikaty  dotyczące anoreksji nie są kierowane bezpośrednio do niej, ale do wspomnianego oddzielnego „bytu”, to ułatwia współpracę pomiędzy członkami systemu.

Innym ciekawym narzędziem jest paradoks terapeutyczny. Kiedy np. na terapię trafia para, która ciągle się sprzecza, terapeuta zaleca... sprzeczanie się, ale według nowych zasad, choćby takich, że mają robić to o określonych porach i w konkretne dni tygodnia. Tego rodzaju paradoks terapeutyczny ma uzmysłowić członkom systemu, że na różne zjawiska – w tym przypadku sprzeczki – mają realny wpływ oraz że ich występowanie jest tak naprawdę zależne wyłącznie od nich.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
depresja u psychologa
Adobe Stock

Jak się leczy depresję? Kiedy psychoterapia, a kiedy psychiatra?

Prawie 4 miliony Polaków kupiło w 2019 roku leki przeciwdepresyjne. Kiedy i komu są tak naprawdę potrzebne?
Aleksandra Nowakowska
05.05.2020

Według National Institute of Mental Health i wyników wielu badań, które przeprowadzono w ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat, depresję kliniczną najskuteczniej leczy się krótkoterminową, ukierunkowaną na cel psychoterapią w połączeniu z nowoczesnymi lekami przeciwdepresyjnymi. Dla większości ludzi połączenie psychoterapii i farmakologii działa najlepiej. Nie zawsze i nie na każdym etapie choroby jest to jednak konieczne. W przypadku początku stanów depresyjnych albo łagodnej depresji pomaga sięgnięcie po wsparcie emocjonalne, które możemy otrzymać od psychologa albo psychoterapeuty. Obniżony nastrój bywa często naturalną konsekwencją problemów życiowych, z którymi się mierzymy, i z którymi mamy trudności. Jeśli ten stan nie przeszkadza nam funkcjonować w codziennym życiu, nie mamy jednoczesnych problemów ze snem, apetytem czy napadami paniki albo z poczuciem totalnej beznadziejności, wystarczy pomoc specjalisty od zdrowia psychicznego. Podczas konsultacji może okazać się, że potrzebna jest nam bardziej długoterminowa psychoterapia, bo objawy depresyjne kryją głębszą przyczynę naszych kłopotów i w jej toku należałoby ją odkryć, żeby poprawić jakość życia. Zmiana negatywnego myślenia W pracy z depresją, według metaanalizy badań podanej przez amerykański portal Psycho Central, sprawdzają się następujące terapie: poznawczo-behawioralną (CBT), interpersonalna i psychodynamiczna. Ale każda inna dostosowana do naszych indywidualnych potrzeb może zakończyć się sukcesem. Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) jest najpopularniejszą i najczęściej na świecie stosowaną terapią przy depresji. Koncentruje się na zmianie negatywnych myśli i zachowań, które utrwalają stan depresyjny. Podczas sesji terapeuta pomaga zidentyfikować przekonania typu: „Jestem...

Czytaj dalej
Adobe Stock

Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach. Dla kogo jest najlepsza?

Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach z pewnością nie jest terapią odpowiednią dla osoby, która ma sentyment do pożółkłych rodzinnych fotografii i lubi roztrząsać przeszłość. Raczej dla takiej, która ma ochotę zakrzyknąć „Cała naprzód!”.
Aleksandra Nowakowska
30.04.2020

Można powiedzieć, że podczas Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach to terapeuta uczy się od klienta. W nim szuka pomocy w poszukiwaniu właściwych rozwiązań problemu, z którym ten do niego przyszedł. To klient wie, co w jego życiu się sprawdza, chociaż w chwili, gdy przekracza próg gabinetu, jakby o tym zapomniał. Ma przecież jakiś poważny kłopot, który przesłania mu jasne widzenie sytuacji oraz oddziela od własnych możliwości. Wystarczy sobie o tym przypomnieć i na nowo doświadczać w życiu. Filozofia tej metody terapeutycznej o amerykańskich korzeniach mieści się w trzech zdaniach. Pierwsze z nich brzmi: „Jeśli coś działa, rób tego więcej”. Z pewnością każdy z nas wie, co w jego życiu się sprawdza. Jakie nasze zachowania są skuteczne, bo dzięki nim osiągamy to, czego chcemy. Może doskonale się mobilizujemy w warunkach stresu i bez problemu chodzimy po krawędziach, a dużo bardziej niż wyzwania męczy nas rutyna. Albo dobrze funkcjonujemy, działając w pojedynkę. A może właśnie naszą mocną stroną jest pozyskiwanie kompanów do wspólnej sprawy? Możemy być mistrzami w rozkoszowaniu się małymi codziennymi przyjemnościami, co zawsze poprawia nam nastrój, albo nową perspektywę zyskujemy, jak przebiegniemy przynajmniej dwa kilometry? Bywa tak, że doskonale wiemy, że nasz urok osobisty i uśmiech mogą zdziałać cuda, tylko jakoś wypadło nam to z głowy, ponieważ jesteśmy w rozsypce. Na czym polega Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach Podczas sesji Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach razem z terapeutą robimy przegląd naszych zasobów – umiejętności, cech, atutów – dzięki którym bez większego wysiłku poradzimy sobie z aktualnym problemem. Skoro mamy je w sobie, sięgnijmy po nie. Wystarczy opracować plan działań, który wdrożymy, żeby jak najlepiej sobie...

Czytaj dalej
Fotolia

Czy terapia małżeńska pomaga uratować związek?

Czy wizyty u specjalisty pomagają uratować związek i uniknąć rozwodu?
Urszula Wilczkowska
26.06.2014

Wzrusza nas widok pary starszych ludzi, którzy, pomimo upływu lat, spacerują razem, trzymając się za ręce. Uśmiechamy się mimo woli, kiedy słuchamy ich zapewnień o wzajemnym uczuciu, trwałym mimo upływu lat. Takie osoby zapytane o to, co pozwoliło ich miłości przetrwać tyle lat, często odpowiadają: „ nasze małżeństwo pochodzi z czasów, kiedy psujące rzeczy się naprawiało, a nie wymieniało ”. Czy wzrost liczby rozwodów świadczy o tym, że teraz ludzie nie czują potrzeby walczyć o swój związek? Warto spojrzeć na to zagadnienie oczami terapeuty. Niezgodność charakterów? Najnowszy rocznik demograficzny Głównego Urzędu Statystycznego podaje, że w 2012 roku (najnowsze opracowane dane) ilość małżeństw zawartych w Polsce wyniosła 203 900, natomiast liczba rozwodów: 64 400. Oznacza to, że na trzy śluby przypadał jeden rozwód . – Warto uzmysłowić sobie, że te dane wcale nie muszą wskazywać na kryzys instytucji małżeńskiej jako takiej. Nie można od razu wyciągać wniosków, a niestety często tak się dzieje, że większość rozwodów jest spowodowana nieodpowiedzialnym stosunkiem ludzi do małżeństwa – mówi Renata Borysiak z Centrum Psychoterapeutycznego Tęcza.  – Spotkałam wiele par, które próbowały ratować swój związek albo tak  się im tylko wydawało. Po prostu często to, co łączy ludzi na początku, z czasem przestaje wystarczać , by tworzyć dojrzałą, opartą na miłości, zrozumieniu i szacunku relację. Okazuje się, że „ niezgodność charakterów ” nie jest tylko wyświechtaną formułką podawaną jako powód rozstania. Każdy związek przeżywa kryzys(y) Dwoje ludzi, decydując się na wspólne życie, często z góry zakłada, że ich związek będzie sielanką trwającą bez...

Czytaj dalej