Zaufanie to podstawa miłości, przyjaźni. Jak je poczuć po tym, gdy ktoś je nadszarpnął?
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Zaufanie to podstawa miłości, przyjaźni. Jak je poczuć po tym, gdy ktoś je nadszarpnął?

Zaufanie nie polega jedynie na wyborze odpowiedniej osoby. To decyzja, którą podejmujesz każdego dnia.
Sylwia Arlak
23.07.2020

Jeśli boisz się zranienia albo odrzucenia, nigdy nie zaznasz prawdziwej bliskości. Będziesz „na wszelki wypadek” trzymać ludzi na dystans i – jak mówi znana badaczka Brene Brown, gwiazda TEDx, której wystąpienie bije rekordy popularności na Neflixie – żyć niepełnym sercem. Często ze strachu decydujemy się na takie życie na pół gwizdka, tymczasem Brown proponuje zupełnie inną strategię. Żeby naprawdę żyć pełnym sercem, musimy odważyć się na ryzyko. Wejść w relację z pełną świadomością, że może się nie udać. Partner może odejść. Przyjaciółka może nie być wobec nas do końca szczera. Osoba, którą kochasz, może nie odwzajemnić tej miłości. Miłość albo przyjaźń może cię zranić. A ty wtedy będziesz musiała przejść ten trudny etap – i zaufać kolejny raz. 

Zranionej osobie trudno jest ponownie zaufać. Zrobisz to dopiero, kiedy weźmiesz odpowiedzialność za swoje życie. Nie pytaj: „Skąd mam wiedzieć, że mogę mu/jej zaufać?”. Po prostu zrób to. Otwórz się na to, co przynosi życie i buduj zaufanie w sobie, wg kilku ważnych zasad. 

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Wszyscy przeżywamy to samo 

Wszyscy mamy powody, żeby nie ufać. Wszyscy czuliśmy się zranieni, rozczarowani, odrzuceni, przestraszeni i opuszczeni. Wszyscy w jakiś sposób cierpieliśmy i wszyscy odczuwaliśmy ból w związkach. Wszyscy staramy się unikać bólu. To pocieszające, że jesteśmy w tym razem. 

Nikt nie daje nam gwarancji 

Chcąc uniknąć zranienia w związkach, pozostajemy nieufni, dopóki nie poczujemy się bezpiecznie. A przecież ten moment może nigdy nie nadejść.

W związkach nie ma gwarancji (komputery mają gwarancje, a nie ludzie). Jesteśmy na to zbyt skomplikowani. Musisz przygotować się, na to, że nawet w najbardziej udanej relacji, czasem możesz poczuć się źle. Sama też ranisz tych, których kochasz. Rozczarowanie, odrzucenie, strach i nieporozumienia są nieuniknione. Nie dlatego, że przebywamy wśród osób niegodnych zaufania, ale dlatego, że jesteśmy ludźmi. Zaufanie to decyzja, którą musimy podjąć, wiedząc, że nie ma żadnych gwarancji. To praca, którą wykonujemy każdego dnia.  

Trudna przeszłość nas nie usprawiedliwia 

Traktując trudne doświadczenia jako wymówkę do tego, by nie zaufać ponownie, szkodzimy sami sobie. To tylko utrwala nasz problem z brakiem zaufania. Nie zapewnia nam bezpieczeństwa, tylko sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi i samotni.  Nawet najtrudniejsza przeszłość nie powinna nas powstrzymywać od działania. 

Skacz na głęboką wodę

Co możesz zrobić, aby przezwyciężyć problem z zaufaniem? Podejmij świadomą decyzję i się jej trzymaj. Skocz na głęboką wodę i wierz w to, że wszystko dobrze się skończy. Każda relacja wiąże się z ryzykiem. Czy to znaczy, że mamy w ogóle nie próbować?

Każdy popełnia błędy 

Kiedy się boimy, popełniamy błędy. Nieświadomie krzywdzimy innych. Gdyby każdy z nas uczciwie się do tego przyznał i okazał  współczucie innym (zamiast od razu potępić), świat byłby zupełnie innym miejscem. A nasze relacje z pewnością byłyby wypełnione dużo większym zaufaniem. Pamiętaj, każdy ma swoją historię i swoje powody. 

Zaufanie zewnętrzne zaczyna się od zaufania wewnętrznego

Jeśli ufamy sobie, łatwiej i szybciej poradzimy sobie z błędami innych. Jeśli wiemy, że bez względu na wszystko (bez względu na to, co zrobi nasz partner czy na pojawiające się wyzwania w związku) wszystko będzie w porządku, łatwiej jest zaufać. Zaufanie nie polega na tym, że nigdy więcej nie odczujemy żadnej negatywnej emocji; chodzi o świadomość, że poradzimy sobie ze wszystkim, co nas spotka w życiu. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Każda z nas potrzebuje samotności! Dlaczego warto pobyć trochę w pojedynkę?

Samotność boli i może negatywnie wpłynąć na nasze zdrowie. Ale spędzanie czasu z samą sobą nie musi być złe. Eksperci przekonują, że może wręcz pomóc naszym relacjom. Dzięki samotności z wyboru lepiej radzimy sobie z emocjami, uczy nas kreatywności i pewności siebie.
Sylwia Arlak
22.07.2020

Czerpmy garściami z czasu spędzanego w pojedynkę. „Nie chodzi o to, że samotność jest zawsze dobra, ale może być dobra” — podkreśla psycholog Thuy-vy Nguyen w  wywiadzie dla „New York Times”. Wystarczy, że odrzucimy — powszechne w naszej kulturze — przekonanie, że czas spędzony w samotności jest zawsze negatywnym doświadczeniem, do którego jesteśmy zmuszani. Będąc sama, z niczego nie rezygnujesz „Istnieją dowody na to, że docenianie samotności tak naprawdę nie szkodzi twojemu życiu towarzyskiemu, a wręcz może się do niego przyczynić” — dodaje ekspertka, wskazując, że robienie rzeczy w pojedynkę może przynieść nie tylko korzyści społeczne, ale i psychiczne oraz emocjonalne. Pomoże nam naładować energię i zastanowić się nad sobą. Reguluje nasze emocje i pozwala lepiej radzić sobie ze stresem i wypaleniem. Przygotowuje nas też do lepszej współpracy z innymi.   „Samotność ma bardzo złą reputację, ponieważ czasem jest używana, jako forma kary” — mówi Robert Coplan, psycholog rozwojowy i profesor psychologii na Carleton University.  Zapominamy, że może być naszym wyborem i nie musi trwać w nieskończoność. „Jest tak wiele badań wskazujących na to, że jesteśmy istotami społecznymi, które czerpią korzyści z interakcji z innymi. Dlatego odrzucamy myśl o tym, że ważny jest również czas spędzony samotnie. Czasem trudno nam sobie wyobrazić, że możemy mieć jedno i drugie” — dodaje psycholog.    Nasza niechęć do samotności jest zaskakująca. Co czwarta kobieta i aż dwie trzecie mężczyzn (!) biorących udział w badaniu na Uniwersytecie w Wirginii wolała poddać się porażeniu prądem, niż nic nie robić i spędzać czas sam na sam ze swoimi myślami. Z drugiej strony: z ankiety internetowej  The...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„Po pierwsze przyjaciele…” Zobacz, co robić, żeby dać sobie szansę na szczęśliwsze życie

„Celem naszego życia jest bycie szczęśliwym” — powiedział kiedyś Dalajlama. Niestety, większość ludzi nie czuje szczęścia z bardzo prostego powodu. Szukają go tam, gdzie go nigdy nie znajdą.
Sylwia Arlak
14.07.2020

Życie składa się z wielu przeciętnych momentów, ale nawet te spektakularne nie zmienią naszego życia na dłużej. Z badań psychologa, doktora Ed Dienera wynika, że wygrana na loterii nie wpłynie znacząco na nasze długofalowe poczucie szczęścia. Ta zasada działa też w drugą stronę: jeśli ulegniemy wypadkowi, nie będziemy smutni do końca naszych dni. Po pewnym czasie wrócimy do pozycji wyjściowej. Nie będziemy ani mniej, ani bardziej szczęśliwi niż przedtem. Co możemy sami dla siebie zrobić? Najlepiej wziąć sprawy we własne ręce. Dobrą wiadomość ma dla nas Sonja Lyubomirsky, profesorka psychologii, badaczka i autorka książek o szczęściu. W swoich badaniach wykazała, że faktycznie możemy podnieść swój poziom szczęścia, o ile oczywiście wiemy, jak to zrobić. Okazuje się, że wszyscy mamy genetyczne predyspozycje do bycia szczęśliwym (bądź nieszczęśliwym). Naukowcy spierają się o dokładne dane, ale większość z nich skłania się ku tezie, że dziedziczymy około 50 proc. szczęścia.  Nie chodzi tu o zewnętrzne okoliczności, na których często skupiamy się najbardziej: pieniądze, status, praca, samochody, piękny dom. Dd Diener, który studiował szczęście przez całe życie, porównał ludzi z listy najbogatszych Amerykanów z „przeciętnymi obywatelami”. Okazało się, że milionerzy byli tylko odrobinę szczęśliwi od reszty. 37 proc. z nich było mniej szczęśliwych niż przeciętni obywatele USA. Nie jesteśmy w stanie kontrolować genetyki i mamy tylko częściowy wpływ na zewnętrzne okoliczności. To, co możemy zrobić, to zmienić swoje myśli albo zmienić swoje działania. Oto kilka przykładów: Myśli: Pielęgnuj wdzięczność. Przypominanie sobie rano lub wieczorem trzech rzeczy, za które jesteś wdzięczna, to...

Czytaj dalej
Sposoby na atak paniki
Adobe Stock

Jak się szybko uspokoić? 10 sposobów, które powstrzymają atak paniki lub agresji

Nie zawsze mamy wpływ na stresujące sytuacje, ale to od nas zależy, czy i jak będziemy na nie reagować. Nie nakręcaj się, tylko spróbuj na chwilę zatrzymać.
Sylwia Arlak
10.07.2020

Możemy bardzo się starać, ale i tak nie unikniemy stresujących sytuacji (nawet jeśli rzucimy wszystko i wyjedziemy w Bieszczady). Bywa jednak, że stres nas przerasta i sprawia, że tracimy kontrolę nad swoimi emocjami i zachowaniem. Kiedy czujesz, że nadchodzi taka chwila, spróbuj przystopować. Świat się nie zawali, jeśli zrobisz sobie przerwę. Weź głęboki oddech, a jeśli to nie pomoże, wypróbuj inne bardzo proste sztuczki relaksacyjne, które nieraz same doradzamy naszym dzieciom – i o których zapominamy, kiedy chodzi o nasze nerwy. Przekieruj uwagę Pamiętasz, co robiłaś, gdy twoje dziecko stłukło kolano albo doznało innej „ogromnej krzywdy”? Kiedy nie działa pocieszanie, odruchowo staramy się odwrócić jego uwagę – pokazujemy, że  „leci ptaszek” albo, że „O, jedzie straż pożarna!” To nie znaczy, że lekceważymy jego uczucia. Po prostu dzięki chwilowemu odwróceniu uwagi spuszczamy powietrze z balonu, uspokajamy umysł. W naszym przypadku zadziała ten sam trick. „Z badań wynika, że wystarczy przekierować całą uwagę jedynie na dwie minuty, żeby zatrzymać reakcję stresową i skutecznie obniżyć poziom stresu w organizmie” – mówi psycholog dr Joanna Heidtman w rozmowie o naszym codziennym stresie.   Urealnij sytuację Jednak zamiast na ptaszka za oknem zwróć uwagę na to, co się z tobą dzieje: siedzisz czy stoisz; jest ci ciepło czy zimno; jest poranek czy wieczór? Opowiedz sobie w myślach sytuację, w jakiej się znajdujesz. Ta zasada znakomicie sprawdza się np. kiedy wpadamy w panikę albo ogarnia nas furia w korku samochodowym. Zamiast powtarzać, że się spóźnisz, powiedz sobie: „Siedzę wygodnie, jestem bezpieczna, nic mi nie zagraża”. Takie urealnienie pomaga powstrzymać emocje. ...

Czytaj dalej