Jak dbać o zaufanie w związku? Dr Gottman nazywa to momentem „przesuwanych drzwi”
iStock

Jak dbać o zaufanie w związku? Dr Gottman nazywa to momentem „przesuwanych drzwi”

Większość z nas uważa, że zaufanie to pewnego rodzaju idea. Ale według doktora Gottmana zaufanie przejawia się tylko poprzez działanie.
Sylwia Arlak
18.10.2020

Najważniejsze pytanie, jakie możemy zadać sobie w naszych związkach to: „czy mogę na niego liczyć?”. Nie tylko w kryzysowych sytuacjach, ale na co dzień. Czy partner zajmie się dzieckiem, kiedy nam brakuje już siły? Czy pocieszy, kiedy miałyśmy wyjątkowo trudny dzień w pracy? I zrozumie, że potrzebujemy pobyć przez chwilę zupełnie same? Jak podkreśla dr John Gottman, profesor psychologii na Uniwersytecie Waszyngtońskim oraz współtwórca i koordynator Instytutu Rodzinnego w Seattle, jeden z najbardziej wpływowych psychoterapeutów ostatniego ćwierćwiecza, w większości interakcji pomiędzy partnerami zderzają się potrzeby jednej i drugiej strony. Budujemy zaufanie, wybierając działania na korzyść potrzeb naszego partnera, a nie własnych. Dbając o niego nawet jeśli nie zawsze jest to dla nas wygodne.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Zaufanie wymaga czasu

Na początku związku jesteśmy przekonani, że partnerowi leży na sercu nasze dobro: „Oczywiście, że mu ufam!”. Warto jednak zastanowić się nad podstawą tego zaufania. Czy ufasz mu, ponieważ nigdy cię nie zawiódł? Czy dlatego, że nie było jeszcze wielu okazji, żeby się o tym przekonać? A może po prostu jesteś osobą ufną? Zaufanie wymaga czasu. Buduje się je, przechodząc wspólnie przez życie. Dr Gottman podkreśla, że podstawą zaufania jest „idea dostrojenia”.

Nie chodzi o to, że zaufanie, którym darzysz partnera na początku związku, nie jest prawdziwe. Raczej o to, że nie jest jeszcze tak silne, jak będzie kiedyś. Kluczem jest opanowanie zasad dostrojenia. Jak to zrobić? Ucząc się — jak nazywa to dr Gottman —„sztuki intymnej rozmowy”. Rozmowa to sztuka. A intymność jest podstawowym elementem zaufania.

Intymna rozmowa polega na tym, że otwarcie mówimy o swoich uczuciach. Jesteśmy nawzajem otwarci na swoje emocje. Zadajemy otwarte pytania, by jak najwięcej dowiedzieć się o motywach partnera. Rozmawiamy o tym co nas boli i co jest dla nas trudne w związku. Jesteśmy wobec siebie empatyczni. Nie atakujemy partnera i nie stajemy w pozycji obronnej.

Czytaj też: Katarzyna Miller o nieudanych związkach: „Wpadamy w miłość jak śliwka w kompot”

Dr Gottman przekonuje, że zaufanie budujemy każdego dnia w pozornie zwyczajnych chwilach. Nazwał to momentem „przesuwanych drzwi”. W każdej sytuacji możemy połączyć się z naszym partnerem, lub od niego odwrócić. „Jeśli negatywne wydarzenia z życia pary nie są w pełni przerobione (poprzez wzajemne skierowanie się na swoje emocje), są wtedy pamiętane i odtwarzane w kółko w głowie każdej z osób. Zaufanie zaczyna erodować... ostatecznie osoba pozostaje w związku, ale związek ten jest źródłem negatywności i ta rozbieżność jest jak kamyk w bucie” — dodaje.

Jeśli twój partner zrobił wszystko, żeby zdobyć twoje zaufanie, a ty nadal nie czujesz się przy nim komfortowo, problem może leżeć po twojej stronie. Być może wciąż żyjesz przeszłością: nie jesteś w stanie zaufać, bo zawsze twoje zaufanie było nadużywane. W takim przypadku pomoże psychoterapia. Pomyśl o niej dla swojego dobra – i dla dobra swoich najbliższych. Nie karz ich za rany zadane dawno temu przez innych ludzi.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pexels.com

Związek z narcyzem zostawia rany – zobacz, co to zespół stresu ponarcystycznego

Broń się albo uciekaj. Szkodliwe działania narcyza mogą odbijać się na naszym zdrowiu jeszcze długo po zakończonej relacji.
Sylwia Arlak
01.10.2020

Życie z narcyzem łatwo może przerodzić się w codzienny koszmar. Kontroluje ofiarę, wmawia jej, że to ona jest winna, że do niczego się nie nadaje i że ma tylko jego. Zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel. Nic dziwnego, że tak często znajomość z nim kończy się PNSD (Post Narcissist Stress Disorder), czyli zespołem stresu ponarcystycznego. Co to jest zespół stresu narcystycznego? Związek z osobą narcystyczną nie jest obojętny dla psychiki drugiej osoby. O PNSD mówimy, gdy już po rozstaniu, czujesz się bezradna, masz napady złości, lęku, a nawet możesz cierpieć na depresję. Obolała po związku z narcyzem kobieta ma duże problemy z poczuciem własnej wartości, przez co może unikać innych ludzi, może mieć problemy z zasypianiem. Staje się nieufna i może mieć duże problemy ze znalezieniem nowego partnera. Po zakończeniu związku może być jej bardzo trudno wrócić do normalnego życia. Kiedy poczuje na ulicy zapach perfum byłego partnera, albo usłyszy w radio jego ulubioną piosenkę, może natychmiast wrócić do trudnych wspomnień. Przez długi czas może nie być w stanie myśleć o niczym innym. Może też podświadomie unikać miejsc, ludzi i rzeczy związanych z narcyzem, a nawet emocji. I wreszcie — może czuć się winny, że jego związek się skończył. Podobny stres odczuwają np. ofiary wypadków bądź innych traumatycznych wydarzeń. Czytaj też:  Związek z narcyzem jest jak tango: namiętny, ale wyczerpuje siły Czy da się żyć z narcyzem? Jeśli nie potrafisz opuścić narcyza, naucz się z nim żyć. Przede wszystkim poczytaj o jego zachowaniach i mechanizmach działania. Dowiedz się więcej o cyklu przemocy narcystycznej, który obejmuje cztery fazy: poczucie zagrożenia, znęcanie się nad innymi, stawanie się ofiarą i poczucie wzmocnienia. Tylko w ten sposób zyskasz spokój. Będziesz...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Kocham, ale powinnam odejść. Skąd wiadomo, kiedy należy zakończyć związek?

W komediach romantycznych para kochanków zawsze znajdzie sposób na to, by być razem.  Nieważne są przeszkody stojące na ich drodze. Wystarczy, że są w sobie zakochani. Ale poza ekranem miłość nie zawsze wystarczy, aby nasz związek przetrwał.
Sylwia Arlak
29.12.2020

Zakochani widzą świat przez różowe okulary. Nic dziwnego, że tak często zachowują się nielogicznie. Nie widzą wad partnera. Pozostają w związkach, które są niezdrowe, niespełniające ich oczekiwaniach, a przez to niedające szczęścia. Skąd wiadomo, kiedy należy odpuścić? Partner nie spełnia twoich potrzeb Jak mówi coach Julie Wadley, cytowana przez magazyn „Time”, każda osoba ma inne „wymagania”, które należy spełnić w związku. Mowa tu zarówno o potrzebach emocjonalnych (takich jak chęć spędzania czasu z partnerem), jak i bardziej praktycznych (jak np. wymaganie od niego kompletnego zarządzania pieniędzmi). Kiedy jeden partner czuje, że ten drugi nie spełnia jego oczekiwań, ważne, by tego nie ukrywał. Jeżeli partner nie chce bardziej się postarać, aby spełnić tę potrzebę, prawdopodobnie nadszedł czas, by zakończyć związek. Według Wadley jednym z powodów, dla których ludzie pozostają w związkach, które nie spełniają ich potrzeb, jest presja związana z byciem singlem. Boimy się, że jeśli zostaniemy same, już nigdy nie znajdziemy lepszego partnera. W ten sposób marnujemy czas i same skazujemy się na cierpienie. Czytaj też:  Miłość na pokaz? Oto, co zdjęcia na Facebooku i Instagramie mówią o naszym związku Szukasz wsparcia u innych osób Kiedy dostajesz awans w pracy albo masz problem rodzinny, kto jest pierwszą osobą, której chcesz o tym powiedzieć? Według Wadley w satysfakcjonującym, zdrowym związku, odpowiedzią na te pytania powinien być twój partner. Wspaniale jest mieć zaufanych kolegów w pracy. Ale według ekspertki, jeśli ciągle szukasz wsparcia u innych, oznacza to, że nie otrzymujesz go od partnera. To wyraźni sygnał, by zakończyć związek. Boisz się prosić o więcej To naturalne, że czujesz się nieswojo,...

Czytaj dalej
kryzys w małżeństwie
IStock

Jest jedna rzecz, od której zależy, czy twój związek przetrwa! I nie jest to zgodność charakterów

Nie trać czasu na quizy osobowości i testy zgodności horoskopów. Według nowego, przełomowego badania sekret szczęśliwego związku jest znacznie łatwiejszy.
Sylwia Arlak
06.08.2020

Zastanawiasz się, co zrobić, aby twój związek przetrwał długo i szczęśliwie, w zdrowiu i chorobie, póki nie śmierć was nie rozłączy? Mamy dla ciebie dwie wiadomości i zaczniemy od tej złej. Naukowcy – choć badają temat od kilkudziesięciu lat – nadal nie znają przepisu na szczęśliwe małżeństwo albo partnerski związek.  – Większość ludzi myśli o dobieraniu się w pary w kategorii upodobań: ktoś lubi wysokich, ktoś lubi blondynki itd. Ale to tak nie działa – mówi prof. Bogdan Wojciszke, autorytet w dziedzinie psychologii miłości. – Prowadzone w różnych miejscach na świecie badania na bliźniętach pokazały, że bliźnięta, szczególnie jednojajowe, wszystko mają bardzo podobne: nie tylko wygląd, ale np. mają też bardzo podobną pracę. Jeśli jeden jest policjantem, to drugi też jest policjantem, a co najwyżej strażakiem, ale już nie księgowym. Jeżdżą podobnymi samochodami, podobnie spędzają wakacje, lubią to samo jeść – i jest tylko jeden wyjątek. Żony i mężowie. Profesor Wojciszke wyjaśnia, że nie ma do tej pory żadnego wiarygodnego wzoru, dzięki któremu moglibyśmy, opierając się na nauce, dobierać ludzi w pary.  – Możemy naukowo, bazując na charakterze człowieka, jego predyspozycjach i upodobaniach dobrać mu satysfakcjonujący zawód, natomiast nie ma żadnych badań, które by pokazywały, że można odgórnie ludzi dobrać w szczęśliwe i trwałe pary. Zawsze występuje element losowości. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kogo konkretnie wybierzemy  – mówi.  Czy w takim razie w XXI wieku coś się z nami stało i nie umiemy już dobrze wybierać? W Polsce rozwodzi się już co trzecie małżeństwo, a w dużych miastach, typu Warszawa czy Łódź, statystyki są jeszcze wyższe. Okazuje się...

Czytaj dalej