Glassofobia – dlaczego tak bardzo boimy się wystąpień publicznych?
iStock.com

Glassofobia – dlaczego tak bardzo boimy się wystąpień publicznych?

Glassofobia to termin, którego psycholodzy używają do opisywania intensywnego lęku przed wystąpieniami publicznymi. Znasz to uczucie? Nie martw się, nie jesteś sama.
Kamila Geodecka
15.02.2021

Zjada cię trema, gdy masz przygotować krótką przemowę? Zdarzyło ci się kiedyś, że stanęłaś przed ludźmi, ale ze strachu zamarłaś i straciłaś głos? Nie ty jedna! Problem z wystąpieniami publicznymi ma nawet 75 proc. ogółu społeczeństwa. W psychologii ten konkretny rodzaj lęku nazywa się glassofobią. Jak tłumaczy terapeuta Eric Patterson, jest to najczęściej zgłaszany rodzaj lęku.

Czytaj także: Asertywność to nie agresja! Zobacz, jak ćwiczyć mówienie „nie”

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Glassofobia – co to jest?

Glassofobia nie jest oficjalnie uznanym stanem psychicznym, dlatego jeśli pójdziesz do psychoterapeuty, to glassofobia nie będzie oficjalną diagnozą. W praktyce terapeutycznej glassofobię uznaje się raczej za rodzaj fobii społecznej. Zazwyczaj jednak ten typ lęku nie jest groźny dla naszego zdrowia psychicznego lub fizycznego, chociaż faktycznie może przeszkodzić nam w zdobywaniu kolejnych sukcesów, na przykład na uczelni lub w pracy.

Z czego wynika ten lęk? Gdy stoimy przed mniejszą lub większą publicznością i mamy w końcu wydusić z siebie pierwsze słowa, w naszych głowach włącza się reakcja „uciekaj lub walcz”. W ten sposób organizm przygotowuje się do obrony przed zagrożeniem – adrenalina wzrasta, wyzwalają się również steroidy, a to powoduje, że poziom cukru i energii we krwi rośnie. Pewnie wielokrotnie odczuwałaś, że w takich momentach serce zaczyna ci szybciej bić, zaczynasz się pocić, masz duszności i kręci ci się w głowie. W ten sposób twój organizm przygotowuje się do walki i ucieczki.

Chociaż taka reakcja organizmu jest prawidłowa w momentach prawdziwego zagrożenia, na sali konferencyjnej nie jest jednak pomocna. Czego więc tak bardzo się boimy? Osoby, które zmagają się z glassofobią, najczęściej boją się osądzenia, zawstydzenia i odrzucenia. Bardzo często ten strach jest zakorzeniony w wydarzeniach z przeszłości. Naukowcy dopatrują się też przyczyn biologicznych i genetycznych glassofobii.

Czytaj także: Stres nie musi być twoim wrogiem. Naucz się z nim żyć i zacznij go doceniać

Glassofobia – jak sobie z nią poradzić?

Każdy z nas wcześniej czy później będzie musiał przygotować jakieś przemówienie, wygłosić referat lub przeprowadzić spotkanie w pracy. Jest kilka metod, które pomogą ci przezwyciężyć strach przed wystąpieniami publicznymi. Oto one:

  1. Przygotuj się do swojego wystąpienia tak dobrze, jak tylko potrafisz. Jeśli będziesz wiedziała, że dałaś z siebie wszystko, poziom stresu może się zmniejszyć.
  2. Zaakceptuj fakt, że możesz popełniać błędy. Wszyscy je popełniają, nawet najwięksi i najlepiej przygotowani mówcy! Nawet gdy coś poszło nie tak, jak to sobie zaplanowałaś, pamiętaj, że publiczność tego nie wie.
  3. Nie myśl: „Wszyscy sądzą, że jestem niekompetentna”. W zamian pomyśl o tym, że cała publiczność przyszła, by ciebie posłuchać. Naprawdę nikomu nie zależy na tym, by cię osądzać!

Niektóre ćwiczenia możesz wykonywać sama w domu, jednak jeśli zależy ci na tym, by w pełni pozbyć się glassofobii, powinnaś pomyśleć nad rozpoczęciem psychoterapii. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się terapia poznawczo-behawioralna.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
usmiechnięta kobieta
Adobe Stock

Od strachu do odwagi. Metoda dwuetapowego radzenia sobie z lękiem

Czasem strach ma racjonalne podstawy, a czasem boimy się niepotrzebnie. Dobra wiadomość jest taka, że możemy nad nim zapanować!
Aleksandra Nowakowska
28.04.2020

Czego ludzie boją się najczęściej? Listę strachów otwierają wystąpienia publiczne.  Okazuje się, że dla wielu konieczność przemawiania jest bardziej przerażająca niż śmierć, chociaż ta plasuje się zaraz na drugim miejscu. Dość powszechny jest strach przed chorobą, tyciem i niestabilną sytuacją finansową. Z psychologicznego punktu widzenia strach przed koronawirusem jest skutkiem odczuwania najwyższego zagrożenia – naszego zdrowia i życia. Profesor psychiatrii Judith Orloff w książce „Wolność emocjonalna” radzi do kwestii strachu podchodzić dwuetapowo. Na pierwszym etapie należy zweryfikować źródła obaw, oddzielając strach irracjonalny od uzasadnionych intuicyjnych przeczuć, którym warto wierzyć. Czasami jesteśmy w stanie przewidzieć rzeczywiste niebezpieczeństwo, ale na ogół ulegamy bezproduktywnym obawom, które odbierają nam siłę do życia. Dlatego dobrze jest doskonalić w sobie umiejętność weryfikacji obaw, które negatywnie na nas wpływają. Słusznym działaniem jest podważanie zasadności strachu, który podpowiada nam, że jesteśmy bezsilni. Natomiast prawdziwe intuicyjne przeczucia nigdy nie wzmacniają destruktywnych postaw i zachowań, a zachęcają nas do działania. Jak w takim razie odróżnić obawy uzasadnione od irracjonalnych? Jeśli mamy wiarygodne przeczucie, nasze myśli są neutralne a emocje spokojne. Intuicyjnie wydaje nam się to słuszne. W ten sposób  możemy się czuć, gdy myślimy: „Jeśli zostanę w domu, a poza nim będę przestrzegać zaleceń WHO, nie zachoruję”. Przeczucie takie utrzymane jest w krzepiącym, współczującym tonie. Czujemy je z perspektywy widza, który ogląda w kinie film, mamy jednoznaczne wrażenie, że najpierw je dostrzegamy, a potem odczuwamy. Irracjonalny strach niesie za sobą silny ładunek emocjonalny, a myśli są...

Czytaj dalej
pocieszanie
Adobe Stock

Jak wesprzeć osobę z atakiem lęku?

Koronawirus wystawia relacje na próbę. Osoby bardziej podatne na lęk będą teraz potrzebować naszej pomocy. Postarajmy się je zrozumieć.
Aleksandra Nowakowska
01.04.2020

Mamy naturalną potrzebę przywracania kontroli i porządku, to nam zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Jeśli go tracimy, wzrasta nasz poziom lęku. Koronawirus pokazał, że kontrola nad życiem jest iluzoryczna, a bezpieczeństwo kruche. Psycholodzy radzą, by w tej sytuacji nie tłumić w sobie emocji, tylko zaakceptować je i spróbować przeżyć. Przebywanie w domu podczas izolacji społecznej można potraktować jak źródło wiedzy o nas samych i innych. Najwięcej możemy chyba dowiedzieć się teraz o naszych pokładach lęku. Jest on częścią życia i normalnym ludzkim doświadczeniem. To fizjologiczna reakcja na stres, która w niektórych sytuacjach może być korzystna. Przestaje taka być, jeśli utrzymuje się tak długo, że już nie umiemy sobie z lękiem poradzić i zaczyna nam przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Silnemu lękowi mogą towarzyszyć: biegunka, bóle głowy, pocenie się, napięcie mięśni, gniew, szybkie bicie serca, niezdolność do koncentracji. Atak lęku należy rozróżnić od ataku paniki, zwanego lękiem napadowym. Ma ona charakter nagły, pozbawiona jest objawów zapowiadających. Zwykle osiąga szczyt w ciągu 10 minut. Atakom paniki może towarzyszyć uczucie zbliżającej się zagłady, strach przed utratą kontroli, drżenie, hiperwentylacja, ból w klatce piersiowej, bóle głowy, ucisk w gardle, problemy z przełykaniem, uderzenia gorąca, pocenie się. W warunkach izolacji społecznej, która ma miejsce podczas pandemii koronawirusa, u osób bardziej podatnych na zaburzenia lękowe, może rozwinąć się agorafobia, kiedy pojawia się silny lęk przed opuszczeniem domu , który wydaje się jedynym bezpiecznym miejscem. Przy zaburzeniach lękowych ważne jest znalezienie odpowiedniego specjalisty, który za pomocą terapii lub farmakologii pomoże poradzić sobie z objawami, które sprawiają, że...

Czytaj dalej

Powiedz „stop” panice koronawirusa

47 proc. Polaków boi się, że mogą zostać zarażeni COVID-19, ale „indeks paniki” gwałtownie wzrasta, kiedy raportowane są nowe zachorowania.
Aleksandra Nowakowska
27.03.2020

Nie ma wątpliwości, że pandemia koronawirusa odbije się na naszej psychice, być może nawet stanie się przyczyną traumy pokoleniowej. Izolacja społeczna ogranicza naszą wolność, pozbawia poczucia przynależności, narusza wewnętrzne bezpieczeństwo. Przebywamy w domach, ale to nie są wakacje ani świąteczne ferie. Musimy odnaleźć się w nowej rzeczywistości pracy zdalnej, często kryzysów w związkach i rodzinach, niepewności finansowej. Brak nam zewnętrznych bodźców – zamknięte są nie tylko galerie handlowe, ale też parki, lasy, place zabaw, kawiarnie. Nie możemy odwiedzać rodziców i innych seniorów z rodziny. Emocją, którą obecnie najczęściej odczuwamy, jest lęk. Kodowanie lęku W krótkotrwałych kontrolowanych dawkach lęk jest nam potrzebny, bo ostrzega przed niebezpieczeństwem i mobilizuje do działania. W dłuższej perspektywie natomiast, a na taką – spoglądając na przebieg pandemii w Chinach – trzeba się nastawić, osłabia, dając objawy przewlekłego stresu, a nawet może doprowadzić do bardziej trwałych zaburzeń lękowych. Lęk „zadomawia” się w mózgu bardziej, im dłużej i częściej go odczuwamy. Dzieje się tak dlatego, że połączenia synaptyczne bardziej się na niego kodują i automatyzują. Mózg działa jak wyszukiwarka internetowa – podsuwa treści, po które w przeszłości już sięgnęliśmy. Co ważne, najlepiej zapamiętywane są te wzorce, które wiążą się z silnymi emocjami a obawy, stres, lęk z pewnością do nich należą. Gdy pozwolimy, aby jakaś tendencja się utrwaliła, w pewnym momencie wystarczy jedna myśl o tym, co nas stresuje, a pojawiają się nieprzyjemne objawy napięcia i spirala strachu się nakręca. Jeśli na wydarzenia związane z pandemią koronawirusa często będziemy reagować lękiem, nasz mózg zacznie automatycznie tworzyć...

Czytaj dalej
Fotolia

Jak poprawnie walczyć ze stresem? Skuteczne techniki!

Jak działa stres i które techniki pozwalają go wyeliminować?
Redakcja polki.pl
01.04.2015

Skutki stresu odczuwamy wszyscy. Wprawdzie postęp cywilizacji sprawił, że żyjemy dłużej i wygodniej, ale też drogo za to płacimy. Czujemy się coraz bardziej samotni, zagubieni. Jesteśmy zabiegani, pochłonięci rywalizacją, przywaleni nadmiarem obowiązków w pracy. Ogromna ilość otaczających nas stresorów, również środowiskowych, takich jak pogoda, dźwięki, zanieczyszczenie, zmiany pór roku sprawiają, że nie sposób przed nimi uciec. Czym jest stres i jak wpływa na nasze zdrowie i życie? Tymczasem nawet dobry stres, jeśli utrzymuje się zbyt długo lub pojawia za często, może zaszkodzić . Dlatego też trzeba w porę uchwycić moment, kiedy zaczyna on działać na naszą niekorzyść. Naukowcy przestrzegają, że za długotrwałe pozostawanie w napięciu wcześniej czy później przyjdzie nam zapłacić. A skutki tego mogą pojawić się nawet po kilku latach. Stres to nasza reakcja na bodziec pochodzący ze świata zewnętrznego, który wymaga z naszej strony podjęcia jakiś działań, reakcji. Należy pamiętać, że zdenerwowanie to nasza własna reakcja na bodziec. Zatem w znacznej mierze uzależniona jest ona od nas. Bodziec pozostaje poza naszym wpływem, ale nasza reakcja już nie. Zatem stres możemy kontrolować. Rzadko mówi się o tym, że poziom stresu w życiu powinien być optymalny. W pewnej łagodnej formie stres jest nam potrzebny po to, aby motywować nas do działania, pobudzać nasz umysł, ponieważ bezczynność jest dla naszego mózgu bardziej męcząca niż wysiłek . Techniki radzenia sobie ze stresem Poznaj, co cię stresuje . Po pierwsze, trzeba rozpoznać sytuacje, które nas stresują. Wydaje się to banalne, ale przeważnie to pierwsza rzecz, o której zapominamy.  Najlepiej przyczyny wypisać na kartce papieru. Jeśli chcemy wiedzieć jak sobie radzić ze stresem, musimy wiedzieć jakie są...

Czytaj dalej