Trudny temat: co robić, gdy partner przesadza z piciem?
Fotolia

Trudny temat: co robić, gdy partner przesadza z piciem?

Czujesz się bezradna, zalękniona, raniona, obawiasz się, że jego picie stało się już nałogiem?
Marta Wilczkowska
28.08.2013

Większość ludzi na początku nie zauważa zagrożenia chorobą alkoholową. Ich picie często bywa bowiem umiarkowane, nie zawsze codziennie, a ostrzejsze tylko sporadycznie. Kiedy ta granica zostaje przekroczona? I co robić, gdy alkoholikiem staje się twój partner?

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Pierwsze objawy, że on za dużo pije

Zdaniem psychologów, te sygnały wskazują na konieczność szukania pomocy u specjalisty:  

  • konieczność spożywania przez męża coraz większych dawek alkoholu, by osiągnąć stan rauszu,
  • obsesyjne myślenie o alkoholu (jak go zdobyć, z kim się napić, itp.),
  • zaprzeczanie problemom z piciem,
  • trzymanie alkoholu w różnych dziwnych miejscach w domu, w pracy, w samochodzie,
  • drażliwość, kiedy zbliża się zwykła pora picia, zwłaszcza jeśli alkohol nie jest dostępny,
  • brak zainteresowania rodziną, przyjaciółmi, pracą (ważniejsze jest zawsze picie),
  • dokuczliwe reakcje abstynencyjne (bezsenność, lęk, kołatanie serca, drżenie rąk, pocenie się, nudności).

Pomoc, która wyrządza szkodę

Już nieraz zadawałaś sobie pytanie, jak powinnaś się zachować, kiedy partner przeholuje z piciem w twojej obecności lub np. pijany wraca do domu?

  • Nie chowaj przed mężem alkoholu ani go nie wylewaj na jego oczach. Nie tylko prowadzi to często do kłótni, ale też do coraz bardziej desperackich prób napicia się lub odnalezienia butelki ukrytej na czarną godzinę (a w rezultacie do chowania butelek w wymyślnych miejscach).
  • Nie wdawaj się z nim w żadne rozmowy, póki nie wytrzeźwieje. W przeciwnym razie łatwo może się to skończyć awanturą, wskutek czego ucierpisz ty lub dzieci.
  • Nie kieruj w stronę męża gróźb, których nie jesteś w stanie wypełnić („Jeśli jeszcze raz będziesz prowadził pod wpływem alkoholu, to już nigdy nie dam ci kluczyków.”). Pamiętaj, takie czcze pogróżki tylko podkopują twoją wiarygodność w oczach partnera i pokazują mu twoją bezradność.
  • Nie traktuj męża jak niegrzecznego chłopca, który znowu nabroił. To przecież nie jest dziecko, ale dorosły człowiek, który w pełni odpowiada za to, co robi. Przejmując za niego odpowiedzialność, usprawiedliwiając go, pomagając (gdy np. dokucza mu kac), tylko popychasz go do picia.
  • Nie zacieraj śladów po jego piciu ani przed dziećmi (one rozumieją i widzą więcej niż sądzisz!), ani przed nim samym. Niech po wytrzeźwieniu skonfrontuje się z konsekwencjami swoich zachowań (i zobaczy, że np. spał na podłodze).

Jak pomóc partnerowi?

Alkoholizm jest chorobą jak każda inna, która wymaga leczenia, szczególnie terapeutycznego.

  • Porozmawiaj z mężem o problemie bardzo poważnie. Choć to niełatwe, postaraj się powstrzymać swój gniew, żal, nie rób wymówek, nie gróź, nie krzycz i nie płacz, bo to nic nie da, a może jedynie pogorszyć sytuację.
  • Najlepiej mów wprost: „Twoje picie bardzo rani mnie i inne bliskie ci osoby – dzieci, rodziców, przyjaciół. Uważam, że sytuacja dojrzała do tego, byś skonsultował sprawę ze specjalistą od uzależnień”. ?
  • Przytaczaj konkretne sytuacje wskazujące na to, że problem istnieje i pokazuj, jakie niesie to ze sobą skutki (np.: „Zapomniałeś o wywiadówce Asi.”; „Notorycznie spóźniasz się do pracy.”).
  • Aby partner nie przyjął postawy nadmiernie obronnej („Nie czepiaj się, wiem, co robię”), zapewniaj go o swoich uczuciach i trosce.

Jak możesz pomóc samej sobie?

Obecność alkoholika w rodzinie często generuje także problem współuzależnienia. Jak do tego nie dopuścić?

  • Nie poddawaj się rytmowi nałogu męża. Gdy jest jest nietrzeźwy, nie czekaj na niego z obiadem, a do kina idź sama. Unikaj też ciągłego napominania dzieci („Ciszej, tatuś śpi.”).
  • Nie wyręczaj uzależnionego partnera w obowiązkach domowych, opiece nad dziećmi, załatwianiu codziennych spraw (np. w urzędach czy szkole). Nie usprawiedliwiaj też jego nieobecności w pracy, zachowania wobec sąsiadów ani nie płać jego długów spowodowanych chorobą alkoholową.
  • Nie zaprzeczaj bolesnym faktom i nie ukrywaj ich przed innymi. Szczerze rozmawiaj z domownikami i przyjaciółmi o tej niełatwej dla was sytuacji, nie zachęcaj dzieci do udawania, że wszystko jest w porządku,
  • gdy tak przecież nie jest.
  • Bądź konsekwentna oraz unikaj nadmiernej kontroli. Jeśli mówisz mężowi: „Jak nie przestaniesz pić, wyprowadzę się”, to potem dotrzymaj słowa. Zrezygnuj też z nieustannego telefonowania do partnera, aby
  • sprawdzić, czy nie pije, przyprowadzania go z imprez albo z barów. Pamiętaj, to droga donikąd!
  • Absolutnie nie toleruj przemocy, o każdym takim przypadku od razu powiadamiaj policję. A gdy partner obwinia cię o swoje picie („To przez ciebie, gdybyś była lepsza...”), w ogóle nie wchodź z nim w dyskusję na ten temat.
  • Poszukaj wsparcia w anonimowej grupie Al.-Anon. Takie wspólnoty tworzą rodziny i przyjaciele alkoholików, aby nieść sobie wzajemnie pomoc. 

Na podstawie "Mój mąż przesadza z piciem!. Co robić, gdy on nie stroni od alkoholu", Anna Leo-Wiśniewska/Przyjaciółka

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
alkoholizm i ryzykowne picie Polaków
getty images

„Ze mną się nie napijesz?!” Polki piją coraz więcej, częściej, bardziej ryzykownie

Gdzie kończy się picie dla przyjemności, a zaczyna alkoholizm?
Karolina Morelowska-Siluk
04.01.2019

Nie chcemy słyszeć, że w wypiciu butelki dobrego wina do kolacji jest coś złego. „Można powiedzieć, że na osi przygody z alkoholem picie drogiego wina jest pierwszym etapem flirtu, a pan spod sklepu monopolowego jest końcowym efektem niemożności wyzwolenia się z toksycznego związku. Nie musimy oczywiście tak skończyć, ale prawdopodobieństwo zawsze istnieje. Lepiej go nie bagatelizować” – mówi kulturoznawca, dr hab. Jacek Wasilewski. Polki i alkohol Karolina Morelowska-Siluk: Z najnowszego raportu „Czego Polacy o alkoholu nie wiedzą”* wynika jednoznacznie, że ciągle mamy dość lekkie podejście do picia alkoholu. Nie traktujemy go zbyt poważnie. Dr hab. Jacek Wasilewski: Powiedziałbym inaczej – traktujemy go bardzo poważnie, wręcz nabożnie, ale bardzo niepoważnie traktujemy konsekwencje, jakie mogą płynąć z używania alkoholu... Nabożnie? Jest bardzo wiele sytuacji, których bez alkoholu nadal nie potrafimy uczcić. Nie mówię już o dobijaniu targu, ale o większości rytuałów społecznych, takich jak: pępkowe, ślub czy imieniny. Niby tak wiele zmieniło się w naszej kulturze, ale niepodanie wódki na weselu nie oznacza, że goście powiedzą o nim:  „nowoczesne”, nie, powiedzą zdecydowanie:  „dziwaczne”. Picie z kimś wódki oznacza wpuszczenie go do wspólnoty, wtedy ludzie są wobec siebie szczerzy, wzajemnie sobie ufają. Nie chce mi się w to wierzyć. Mam wrażenie, że przywołuje pan odległą przeszłość... Naprawdę? Nie usłyszała pani od nikogo całkiem niedawno:  „Wódki z tobą nie piłem” albo: „Ze mną się nie napijesz?”? Usłyszałam, to prawda. No właśnie. Bo z alkoholem jest podobnie jak z muzyką disco polo, nikt jej nie słucha, ale płyty sprzedają się w gigantycznych nakładach, a w sobotnią...

Czytaj dalej
East News

Nicole Kidman i Keith Urban: „Spotkanie jej i małżeństwo nie zmieniło mojego życia. Było jego początkiem”

Kiedy się poznali, oboje czuli się bardzo samotni. „Weszliśmy do swojego życia w najlepszym czasie, gdy mogliśmy się na siebie otworzyć” — mówiła Nicole Kidman o relacji ze swoim mężem, Keithem Urbanem.
Sylwia Arlak
25.11.2020

Poznali się w styczniu 2005 roku podczas gali honorującej osiągnięcia australijskich artystów w USA. „Po raz pierwszy spotkaliśmy się na przyjęciu w Los Angeles. Pamiętam, że pomyślałem: »O rany, naprawdę chciałbym ją poznać. Oboje pochodzimy z Australii i jestem pewien, że przeszliśmy podobną drogę«. Kiedy weszła do pokoju, w którym stałem z przyjaciółmi, byłem pod wrażeniem. Przysięgam, że sunęła po pokoju, unosiła się. Nie wiem, jak to zrobiła. To było nie z tego świata. Pomyślałem: »Po prostu idź do niej i przywitaj się« — wspominał słynny muzyk country Keith Urban, dodając: „Zebrałem się na odwagę, by iść i to zrobić. Byłem bardzo zdenerwowany, a ona bardzo miła. Powiedziałem »Miło cię poznać« i odszedłem. Dopiero potem pomyślałem: »Może powinienem powiedzieć coś więcej?«. Wróciłem, przeprosiłem i zaczęliśmy rozmawiać. Zaiskrzyło”. Nicole Kidman w wywiadzie dla Ellen DeGeneres w 2017 roku wspominała: „Podkochiwałam się w nim, a on nie był mną zainteresowany. Tak mi się wtedy wydawało. Po naszym spotkaniu nie dzwonił do mnie przez cztery miesiące”. Kidman i Cruise. To miała być miłość na całe życie Nie dzwonił ze strachu. „Ktoś dał mi kartkę z jej numerem i przez jakiś czas trzymałem ją w kieszeni. Patrzyłem na nią i myślałem: »Jeśli zadzwonię pod ten numer, ona odbierze. Nie wiem, co mam jej powiedzieć« — wspominał w australijskim talk-show Interview w 2018 roku. „Nie byłem w najlepszym miejscu w swoim życiu. Nigdy bym nie pomyślał, że Nicole zobaczy coś w takim facecie, jak ja. Ale w końcu się odważyłem. Zadzwoniłem i zaczęliśmy rozmawiać. Rozmawialiśmy i rozmawialiśmy, i rozmawialiśmy, i rozmawialiśmy. Szło nam świetnie” — dodał. Oboje czuli się bardzo samotni....

Czytaj dalej
Gaslighting
Adobe Stock

Gaslighting: okrutna forma przemocy emocjonalnej. Rozpoznaj i uciekaj!

Mówi się, że gaslighting to najsubtelniejsza, a przez to najgorsza forma przemocy psychicznej. Przestajemy ufać same sobie, tracimy pewność siebie, obwiniamy siebie o swoje cierpienie.
Sylwia Arlak
02.06.2020

Przed ślubem Paula była zwykłą, młodą kobietą. Wszystko się zmieniło, kiedy wyszła za mąż: pojawiły się urojenia, nocne omamy słuchowe, paranoiczne myśli. Przestała ufać swoim zmysłom, emocjom – uwierzyła, że jest chora psychicznie. Nie miała pojęcia, że padła ofiarą okrutnej manipulacji własnego męża – właśnie tak przedstawia się fabuła filmu „Gaslight” nakręconego w 1944 roku. W roli Pauli wystąpiła Ingrid Bergman, która za udział w tym filmie otrzymała Oscara. To właśnie od tytułu filmu wzięła się nazwa gaslighting określająca technikę manipulacji doskonale znaną dyktatorom, przywódcom sekt czy patologicznym kłamcom.  Co to jest gaslighting? Powiem ci, co masz myśleć i czuć Najprościej mówiąc, gaslighting polega na wmówieniu ofierze, że nie powinna sobie ufać: swojej intuicji, inteligencji. Gnębienie często jest bardzo subtelne i narasta stopniowo latami – dlatego często jest niemożliwe nawet wskazanie, kiedy się zaczęło. Niewierny mąż, który wmawia żonie, że ona „przesadza”, bo jest „histeryczką” i „wariatką”, stosuje właśnie tę metodę. Podobnie zaborczy partner, który odcina kontakty z rodziną czy przyjaciółmi: „Naprawdę nie widzisz, jak oni cię wykorzystują?”. Matka, podcinająca skrzydła dorosłej córce, mobbingujący szef – gaslighting to jedna z najczęstszych i jednocześnie najbardziej wyrafinowanych metod manipulacji. Czytaj też: Narcystyczni rodzice niszczą swoje dzieci. 5 sygnałów świadczących o tym, że to oni cię wychowywali Jest duże ryzyko, że jesteś ofiarą gaslightingu, jeśli: pod wpływem kogoś z otoczenia wątpisz w siebie: swoje umiejętności, inteligencję, wydaje ci się, że nie jesteś w stanie podjąć ani jednej dobrej decyzji w życiu,...

Czytaj dalej
Urlop ze znajomymi
iStock

Urlop z przyjaciółmi: jak wyjechać i wrócić w komplecie?

Urlop ze znajomymi to ćwiczenie naszej cierpliwości i elastyczności. I wielki sprawdzian dla tego, co tak naprawdę nas z tymi ludźmi łączy.
Anna Bimer
02.08.2020

Wakacje to namiastka dzieciństwa. A spędzane z przyjaciółmi potrafią być burzliwe jak kłótnia w piaskownicy” – mówi psycholog Katarzyna Kucewicz. Umawiając się na wspólny wyjazd, zaczynamy projektować w głowie własną wizję jedynych, niepowtarzalnych wakacji. A potem, już na miejscu, okazuje się, że oczywiście nie jest ona taka sama, jak wizja męża czy przyjaciół. Wakacje z przyjaciółmi Anna Bimer Słyszałam taki okrutny dowcip o wyjeździe małżeństwa na urlop: docierają nad ukochane jezioro, on rozbija namiot, ona szykuje kolację, rozstawiają fotele, sączą wino. Jest bosko, ale on, patrząc na żonę, myśli: „Żebyś ty jeszcze obca była”. Katarzyna Kucewicz: Okrutne, ale znam wielu, którzy fantazjują, że wakacje to magiczny moment w roku, w którym cuda się zdarzają, konflikty ustają, mamy o czym rozmawiać, nie kłócimy się i nagle zaczynamy podobać się sobie. Pary często atakują siebie słowami: „Chociaż w wakacje mogłabyś nie marudzić, zadbać o siebie, być milsza”. Oczekujemy, że wakacje będą oderwaniem od problemów. Ale czy na Malediwach, czy w Kamieniu Pomorskim para w kryzysie będzie parą w kryzysie i żadna piękna fauna i flora, jezioro i namiot tego nie zmienią.  Wyjazd na urlop uruchamia jednak w ludziach magiczne, dziecięce myślenie, że wakacje to okres beztroskiej zabawy po całym roku szkolnym. Liczymy na niespodzianki, przygody, pragniemy, żeby wszystko było doskonałe. Dlatego latem robimy rzeczy, na które w życiu byśmy sobie nie pozwolili jesienią. Zaplatamy dredy, wracamy nad ranem z imprezy, wdajemy się w przelotny romans. Po roku pracy i życia według reguł, z ograniczeniami, wyrzeczeniami, samokontrolą, potrzebujemy się wyluzować, ale też coś przeżyć, czegoś doświadczyć.  W czasie wakacji ludzie zachowują się,...

Czytaj dalej