Empatii można się nauczyć dzięki tym pięciu łatwym ćwiczeniom
Pixabay.com

Empatii można się nauczyć dzięki tym pięciu łatwym ćwiczeniom

„Mamy obowiązek pielęgnować empatię w taki sam sposób, w jaki staramy się dbać o nasze ciała i zdrowie psychiczne” – mówi psycholog dr Jamil Zaki. Jednak jak to zrobić?
Sylwia Arlak
17.03.2021

Dzięki empatii możemy zobaczyć drugiego człowieka bez soczewki stereotypów czy uprzedzeń. Łatwiej nam go zrozumieć, wybaczyć mu, wczuć się w jego sytuację. Korzyści bycia osobą empatyczną jest jednak znacznie więcej. Jak mówi dr Jamil Zaki w swoim przemówieniu podczas konferencji TED: empatyczni ludzie są mniej zestresowani i przygnębieni, częściej odczuwają zadowolenie z życia, są szczęśliwsi w relacjach i odnoszą większe sukcesy w pracy. Tylko jak nauczyć się empatii? Psycholog radzi zacząć od pięciu prostych ćwiczeń.

Czytaj też: Uważasz się za empatyczną? Sprawdź, czy naprawdę taka jesteś

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Jak nauczyć się empatii?

1. Ćwiczenia samoświadomości

Zastanów się nad jednym ze swoich problemów, pomyśl, jak się z nim czujesz. Następnie wyobraź sobie przyjaciela, który przychodzi do ciebie z tym samym problemem. Jak reagujesz? Prawdopodobnie zauważysz znaczącą różnicę. W przypadku przyjaciela będziesz cierpliwa, hojna i wybaczająca, dla samej siebie – surowa i krytyczna. Co to ma wspólnego z ćwiczeniem empatii? „Musisz zacząć od siebie. Nie będziesz w stanie okazywać empatii, dopóki sama nie okażesz sobie zrozumienia” – tłumaczy dr Jamil Zaki.

2. Czujesz się wyczerpana? Bądź życzliwa dla innych

Jeśli jesteś zestresowana albo czujesz, że brak ci energii, skup się na... innych ludziach. Dając, zyskujesz poczucie sensu i lepsze samopoczucie. Jak to zrobić? Wyślij życzliwego SMS-a do kogoś, kto przeżywa właśnie trudne chwile. Kiedy załatwisz sprawy na mieście, podjedź do kawiarni i weź na wynos ulubione ciastko twojego partnera. Wnieś na górę zakupy starszej sąsiadki. Nie musisz oddawać połowy pensji na cele charytatywne. Budowanie empatii to małe rzeczy, które robimy dla innych każdego dnia.

Czytaj też: Kim jest empata? Wysoki poziom empatii to dar, który może wyczerpać

3. Opowiadaj i słuchaj

Porozmawiaj z kimś, z kim się nie zgadzasz. Ale zamiast debatować lub omawiać sporną kwestię, opowiedz swoją historię (jak doszłaś do tej opinii, dlaczego jest dla ciebie ważna), a następnie posłuchaj, co inni mają ci do powiedzenia. Nie musisz nikogo przekonywać do swoich racji. To ćwiczenie ma ci uświadomić, że można mieć odmienne zdanie i wciąż lubić się i szanować. W końcu skoro się różnimy, możemy różnić się pięknie.

4. Świadomie korzystaj z technologii

Zastanów się, w jaki sposób obecnie korzystasz z telefonu. Zamiast bezmyślnego przewijania treści i klikania, łącz się dzięki niemu z innymi ludźmi. Zamiast wklejać zabawny obrazek w poście znajomego w mediach społecznościowych, napisz do niego SMS-a albo zadzwoń. Technologia może nam pomóc zacieśniać więzi, o ile nie idziemy na łatwiznę.

5. Chwal innych

Zauważaj dobro wokół ciebie. Chwal innych, gdy są życzliwi i empatyczni. Zrób z tego nawyk. „Przeprowadzono wiele badań w temacie zarażania życzliwością. Kiedy obserwujemy życzliwą, empatyczną osobę, istnieje duża szansa, że podążymy jej śladem. Kiedy zaczniemy ją komplementować, inni zobaczą, że takie działania mają sens” – podkreśla dr Jamil Zaki.

Czytaj też: Trzy rodzaje empatii – współczucie, empatia poznawcza i empatia emocjonalna

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG

Uważasz się za empatyczną? Sprawdź, czy naprawdę taka jesteś

Okazuje się, że tylko do pewnego stopnia. Bronimy się przed współczuciem, wtedy gdy boimy się cierpienia – tak dowodzą najnowsze badania.
Aleksandra Nowakowska
27.03.2020

Empatia to zdolność do współodczuwania i rozumienia uczuć innych. To umiejętność, której potzrebuje każda z nas po to, aby tworzyć autentyczne relacje z innymi. JEmpatia jest nam konieczna do życia… ale większość z nas wcale nie chce jej odczuwać. Dowodem na to jest  badanie przeprowadzone przez zespoły kanadyjskich naukowców z Penn State University i University of Toronto. Okazuje się, że tłumimy empatię nawet wtedy, gdy doskonale zdajemy sobie sprawę, że razem z nią w pakiecie dostaniemy inne pozytywne uczucuia – wzruszenie, radość, poczucie bliskości. Czemu tak się dzieje? Ciemna strona współodczuwania Podczas 11 eksperymentów badawczych z udziałem 1200 osób, wyszło na jaw, że uczestnicy, mając do wyboru zdjęcia, których oglądanie wiązałoby się z okazaniem współczucia, wybierali te niewzbudzające żadnych emocji. Jedynie 35 proc. badanych odważyło się czuć. Pozostali argumentowali, że empatia wymaga od nich sporego wysiłku zarówno psychicznego, jak i mentalnego, którego nie chcą podejmować, bo boją się cierpienia. Zachęcani – okazywali poirytowanie i zaniepokojenie. W kolejnym etapie badań uczestnicy, którym powiedziano, że są bardziej empatyczni od innych, chętniej otwierali się na zachowania pełne współczucia, po czym stwierdzali, że to nie jest takie obciążające, jak im się wydawało. Wynika z tego wniosek, że chociaż unikamy okazywania uczuć, możemy się w ich kierunku zmotywować i podoba nam się bycie postrzeganymi jako empatyczni. Poza tym praktykowanie empatii w sposób naturalny nas do niej zachęca.  W analizę empatii zagłębił się też znany badacz z University Yale, Paul Bloom. Zauważył, że to emapria motywuje nas do altruistycznych gestów i jest podstawą budowanych przez nas relacji. Pozwala lepiej...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja to choroba całej rodziny. Jak pomóc bliskiemu, który choruje na depresję?

Jak pomóc osobie z depresją? Jak nakłonić ją do leczenia i przeżyć z nią bolesny czas powrotu do zdrowia?
Sylwia Arlak
08.07.2020

Kiedy twój bliski: mąż, partner, jedno z rodziców, dziecko cierpi na depresję, czujesz, że tracisz grunt pod nogami. Wydaje ci się, że jesteś bezsilna. I choć nie możesz brać odpowiedzialności za jego życie, możesz mu pomóc, nie raniąc przy tym samej siebie. Depresja to choroba Depresja należy do tzw. zaburzeń nastroju, chorzy na depresję mogą być smutni i nadmiernie drażliwi, tracą zainteresowania i zdolność do odczuwania przyjemności. Unikają innych, odrzucają zaproszenia na kolejne spotkania, anulują plany i ignorują wszelkie próby kontaktu. Mogą denerwować się z powodu błahostek i być bardziej niespokojni, niż wcześniej.  „Przyjaciele albo bliscy osób chorujących na depresję mogą czasami brać te zachowania do siebie, czuć się zniecierpliwieni i sfrustrowani. Często wydaje im się, że się od nich odwracają” — mówi dr Laura Rosen, psycholog kliniczna i autorka książki „Kiedy ktoś, kogo kochasz, cierpi na depresję”, cytowana przez portal „The Cut”. Tymczasem chory na depresję potrzebuje wielkiego wsparcia i wyrozumiałości. Jeśli podejrzewasz, że twój bliski cierpi na depresję, unikaj pytań, które mogą zabrzmieć oskarżycielsko, typu: „Ostatnio byłeś przygnębiony / zestresowany / niespokojny / rozdrażniony… co się dzieje?”.  Eksperci radzą, że lesze są pytania otwarte: „Jak się ostatnio miewasz?”, „Zmagasz się z czymś? Czy mogę ci pomóc?”, „Wszystko w porządku?” „Skoncentruj się na konkretnych zachowaniach, aby twój przyjaciel nie czuł się oceniany” – mówi Valerie Cordero, dyrektor wykonawczy Families for Depression Awareness. – „Nie stawiaj ich w trudnej sytuacji, daj im możliwość odpowiedzi”. Wszystko zależy od...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Szlachetna rola ofiary: dlaczego godzimy się na to, by inni nas krzywdzili?

Prawdopodobnie nigdy się do tego nie przyznasz, ale mentalność ofiary może być dla ciebie wygodna. Choć nie da ci szczęścia, czerpiesz z niej korzyści. Udowodnimy ci, że warto przejąć kontrolę nad własnym życiem.
Sylwia Arlak
30.06.2020

Będąc ofiarą, nie osiągniesz sukcesu, ani nie będziesz szczęśliwa. Nie wykorzystasz w pełni swojego potencjału. Nie warto, prawda? Stajemy się ofiarą, gdy przestajemy brać odpowiedzialność za nasz sposób działanie, słowa, które wypowiadamy i zobowiązania, których nie przestrzegamy. Wolimy obarczyć winną i odpowiedzialnością innych. To dużo łatwiejsze, ale na dłuższą metę prowadzi donikąd. Każda z nas była kiedyś przez kogoś zraniona. Ból, który nosimy z poprzednich doświadczeń, często towarzyszy nam przez całe życie. To ważny element kształtujący to, kim się stajemy. Bywa częścią naszej tożsamości. Dlatego tak kurczowo się go trzymamy. Przejmując kontrolę nad własnym życiem, nie zaprzeczasz, że odczuwasz ból z przeszłości ani nie bierzesz odpowiedzialności za okoliczności, na które mogłaś nie mieć wpływu. Oznacza to, że decydujesz się być w 100 proc. odpowiedzialna za swoje życie. Jak rozpoznać osobę z syndromem ofiary? Łatwo się denerwuje i obraża. Nigdy nie bierze odpowiedzialności za swoje działania. Łatwo ocenia i krytykuje innych. Zawsze uzasadnia swoje działania czynnikami zewnętrznymi. Szuka usprawiedliwienia, gdy mówi, że nie jest w stanie osiągnąć zamierzonych celów. Otwarcie obwinia innych i narzeka na cały świat. Jakie masz korzyści z bycia ofiarą? Wszystkie negatywne emocje przynoszą krótkotrwałe korzyści. W roli ofiary: Nie musisz ponosić żadnej odpowiedzialności. Nie musisz podejmować żadnych działań Dostajesz dużo uwagi i współczucia Czujesz się dobrze, ponieważ wina nie leży po twojej stronie Bycie ofiarą wymaga od nas niewiele pracy. Oczekujemy, że to świat będzie służył nam. Jak przestać być ofiarą? Przede wszystkim uznaj, że bycie ofiarą to twój...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak być dobrą dla samej siebie? O trudnej sztuce samo-empatii

Obwiniasz się, nie wspierasz i nie rozumiesz swoich zachowań. Naucz się empatii wobec samej siebie.
Sylwia Arlak
20.07.2020

Uczymy się tego, jak być dobrą dla innych, ale często zapominamy o empatii wobec samych siebie. Boimy się etykietki „egoistka”, dlatego nadmiarowo, często nawet nieproszone poświęcamy swój czas i uwagę potrzebom innych ludzi. Zastanów się – kiedy ostatnio skupiłaś swoje myśli na tym, czego TY potrzebujesz, czego TY chcesz i na czym TOBIE zależy? Kiedy byłaś empatyczna wobec siebie samej? Psycholodzy alarmują, że poświęcanie się dla innych zawsze, prędzej czy później, skończy się frustracją i to obu stron. O wiele lepiej niż poświęcać się dla innych, jest budować samo-empatię i zdrowy egoizm. „Zdrowa egoistka” wie, że musi być dla siebie najważniejsza. Jest silna i bierze odpowiedzialność za siebie i własne życie. Nie obwinia innych za swoje braki czy niepowodzenia – nie oczekuje, że ktoś się „odpłaci” jej za jej poświęcenie. Jest szczęśliwa i spełniona. Chcesz taka być? Naukę empatii wobec samej siebie zacznij od kilku prostych porad. Myśl o swoich potrzebach Każda z nas chce być szczęśliwa i chce uniknąć cierpienia. To jeden z naszych najbardziej pierwotnych instynktów. Uczucia miały nam pomóc przetrwać, bo zawsze dążyliśmy do potencjalnych korzyści i unikaliśmy potencjalnych zagrożeń. Jesteśmy do tego zaprogramowani, choć część z nas może ignorować albo tłumić te popędy i postrzegać, je jako źródło słabości. Empatia wobec siebie wymaga wrażliwości na nasze potrzeby emocjonalne. Raz na jakiś czas zatrzymaj się i zastanów, czego tak naprawdę chcesz. Kto może powiedzieć więcej o twoich potrzebach, niż ty sama? Zaakceptuj, że życie to także porażki Trudno mieć dobre samopoczucie i uwolnić się od cierpienia w świecie, który tak często nas rani. Będąc empatyczną wobec siebie, wiesz, że codziennie wykonujesz...

Czytaj dalej