Empatia nie jest współczuciem, lecz współodczuwaniem. Dlaczego niektórzy są bardziej empatyczni od innych?
Adobe Stock

Empatia nie jest współczuciem, lecz współodczuwaniem. Dlaczego niektórzy są bardziej empatyczni od innych?

Empatia obniża poziom agresji, pozwala weryfikować własne poglądy, dzięki niej się rozwijamy i stajemy lepszymi ludźmi. Z pewnym jej poziomem już się rodzimy, ale można się też jej nauczyć.
Karolina Morelowska-Siluk
29.12.2020

Postaw się w mojej sytuacji”, słyszymy czasem od partnera, rodzica, przyjaciela czy naszego dziecka. Zwykle odpowiadamy: „Wiem...”, „Rozumiem...” itd., ale czy na pewno rzeczywiście wiemy i rozumiemy? Niekoniecznie. Bo za rozpoznawanie i współodczuwanie stanów psychicznych innych osób odpowiada empatia, a nie każdy z nas ją posiada. Nie każdy z nas zdolny jest do postawienia się w sytuacji innego człowieka i przyjęcia jego sposobu myślenia.

Empatia – jak się rozwija?

Mówiąc najprościej, empatia pozwala zrozumieć decyzje, wybory i zachowania innych. Według naukowców posiadanie bądź nieposiadanie empatii związane jest z poziomem rozwinięcia inteligencji emocjonalnej. Wiąże się z tym wiele czynników, jednak wyróżnia się trzy zasadnicze źródła odpowiedzialne za rozwój empatii u człowieka: biologiczne, psychologiczne i środowiskowe.

Źródło biologiczne to baza, którą dostajemy w genach. Rodzimy się z określonym poziomem empatii. Naukowcy twierdzą, że predyspozycje biologiczne odpowiadają za poziom empatii aż w 50 procentach!

Źródło psychologiczne to miks wzorców, które dostaliśmy w rodzinnym domu, oraz jakość relacji, które były i są wśród naszych najbliższych. I tu psychologowie twierdzą, że osoby empatyczne to takie, które wychowywane są w poczuciu odpowiedzialności za innych, ale także te, którym mówiono, że nasze zachowania mają swoje konsekwencje. Natomiast osoby z niższym poziomem empatii wychowywały się w poczuciu bezkarności i braku odpowiedzialności.

Źródło społeczne to wszystkie te czynniki, które kształtują nas przez całe życie. Naukowcy są zdania, że poziom empatii zmienia się z wiekiem, a zasadniczy wpływ na jego poziom ma środowisko, w którym przebywamy i zasady, które to środowisko wyznaje.

Czytaj także: 8 cech osób o rozwiniętej inteligencji emocjonalnej

Empatia to nie współczucie

Samo słowo „empátheia” w języku greckim znaczy „cierpienie”. W psychologii natomiast pojęcie to odwołuje się do zdolności dostrzegania i współodczuwania stanów emocjonalnych innych osób. Nie ma to jednak nic wspólnego – wbrew temu, co sądzą niektórzy – ze współczuciem. Ten, kto współczuje, automatycznie stawia się ponad osobą, której żałuje. Empatia nie zawiera w sobie tego rodzaju wywyższania się. 

Empatia jest szalenie ważną umiejętnością społeczną. Pozwala na weryfikowanie własnych poglądów, a co za tym idzie na przyznawanie się do pomyłek i błędów. Pozwala ona także znacznie zminimalizować poziom agresji. Natomiast jej brak, w kontekście społecznym, może prowadzić do tzw. znieczulicy, obojętności, ale także do nieumiejętności pokojowego rozwiązywania konfliktów. Brak empatii może przyczyniać się więc do tego, że człowiek sięga po siłę. 

Według naukowców badających ludzki mózg empatia pozwala na zaspokojenie potrzeby przynależności, która znajduje się na wysokim miejscu w hierarchii potrzeb Maslowa, więc to kolejny powód, dla którego jest tak ważna. Niektórzy psychologowie przekonują, że na przeciwległym biegunie do empatii znajduje się egocentryzm, czyli ciągłe umieszczanie samego siebie w centrum świata.

Empatia emocjonalna i empatia poznawcza

Psychologowie wyróżniają dwa rodzaje empatii. Tę związaną z odczuwaniem emocji innych ludzi – empatię emocjonalną – oraz tę, która pozwala wniknąć w sposób myślenia drugiego człowieka – empatię poznawczą. 

Empatia emocjonalna przyczynia się do rozumienia tego, co może być źródłem uczuć innych ludzi, pozwala je sobie wyobrazić, a dzięki temu umożliwia ich współodczuwanie. To bardzo ułatwia porozumiewanie się z innymi. Natomiast empatia poznawcza w znaczący sposób wpływa na przykład na komunikację z osobami pochodzącymi z innych grup kulturowych, pozwala bowiem przyjąć założenia innego systemu wartości. Te dwa rodzaje empatii czasem występują jednocześnie, ale nie jest to reguła.

Czytaj także: Jak NIE rozmawiać z osobą chorą na depresję? Zamiast „weź się w garść” lepiej „słyszę, co mówisz”

Zbyt empatyczny?

Empatia bardzo się przydaje, jest nie tylko użyteczna, ale też według niektórych ta rozwinięta jest oznaką człowieczeństwa. Jednak empatia bywa też destrukcyjna dla tych, którzy mają jej zbyt dużo.

Człowiek z bardzo rozwiniętą empatią stawia często dobro innych ponad własne, a kiedy tego nie robi, ma poczucie winy, wyrzuty sumienia. I właśnie w sytuacji, kiedy nie potrafimy zaspokoić swoich potrzeb, bo nasze życie polega na nieustannym poświęcaniu się dla innych, możemy mówić o niszczącym wpływie empatii na nasze własne życie. Zatem, dopóki empatia motywuje nas do wspierania i rozwiązywania problemów naszych bliskich, wszystko jest w porządku. Jednak w sytuacji, gdy w wyniku nadmiernego współodczuwania przejmujemy cierpienie i kłopoty wielu, także niekoniecznie bliskich nam osób, powinna zapalić się nam czerwona lampka.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG

Uważasz się za empatyczną? Sprawdź, czy naprawdę taka jesteś

Okazuje się, że tylko do pewnego stopnia. Bronimy się przed współczuciem, wtedy gdy boimy się cierpienia – tak dowodzą najnowsze badania.
Aleksandra Nowakowska
27.03.2020

Empatia to zdolność do współodczuwania i rozumienia uczuć innych. To umiejętność, której potzrebuje każda z nas po to, aby tworzyć autentyczne relacje z innymi. JEmpatia jest nam konieczna do życia… ale większość z nas wcale nie chce jej odczuwać. Dowodem na to jest  badanie przeprowadzone przez zespoły kanadyjskich naukowców z Penn State University i University of Toronto. Okazuje się, że tłumimy empatię nawet wtedy, gdy doskonale zdajemy sobie sprawę, że razem z nią w pakiecie dostaniemy inne pozytywne uczucuia – wzruszenie, radość, poczucie bliskości. Czemu tak się dzieje? Ciemna strona współodczuwania Podczas 11 eksperymentów badawczych z udziałem 1200 osób, wyszło na jaw, że uczestnicy, mając do wyboru zdjęcia, których oglądanie wiązałoby się z okazaniem współczucia, wybierali te niewzbudzające żadnych emocji. Jedynie 35 proc. badanych odważyło się czuć. Pozostali argumentowali, że empatia wymaga od nich sporego wysiłku zarówno psychicznego, jak i mentalnego, którego nie chcą podejmować, bo boją się cierpienia. Zachęcani – okazywali poirytowanie i zaniepokojenie. W kolejnym etapie badań uczestnicy, którym powiedziano, że są bardziej empatyczni od innych, chętniej otwierali się na zachowania pełne współczucia, po czym stwierdzali, że to nie jest takie obciążające, jak im się wydawało. Wynika z tego wniosek, że chociaż unikamy okazywania uczuć, możemy się w ich kierunku zmotywować i podoba nam się bycie postrzeganymi jako empatyczni. Poza tym praktykowanie empatii w sposób naturalny nas do niej zachęca.  W analizę empatii zagłębił się też znany badacz z University Yale, Paul Bloom. Zauważył, że to emapria motywuje nas do altruistycznych gestów i jest podstawą budowanych przez nas relacji. Pozwala lepiej...

Czytaj dalej
inteligencja emocjonalna
pexels.com

Inteligencja emocjonalna – czym jest i jak ją rozwijać?

Inteligencja emocjonalna pozwala na trafne nazywanie własnych emocji oraz rozpoznawanie ich u innych osób. Często jest także podstawą wysokich kompetencji społecznych.
Kamila Geodecka
07.12.2020

Inteligencja emocjonalna po raz pierwszy została wyszczególniona w 1990 roku przez amerykańskich absolwentów Uniwersytetu Harvarda – Johna Mayera i Petera Salavey’a. Zauważyli oni, że wysoki poziom IQ wcale nie gwarantuje tego, że będzie się dobrze zarządzało ludźmi. Potwierdzenia szukali w największych korporacjach, gdzie na stanowiskach kierowniczych wcale nie było osób o wysokiej inteligencji, którą można zmierzyć testem IQ. Co się składa na inteligencję emocjonalną? Następnie bestsellerem stał się podręcznik pt. „Inteligencja emocjonalna” napisany przez Daniela Golemana. Autor przekonuje, że sam intelekt wcale nie jest kluczem do sukcesu. Liczy się także umiejętność prawidłowego kierowania emocjami. Goleman wyronił także elementy, które składają się na inteligencję emocjonalną. Są to: Empatia Samoregulacja Motywacja Umiejętności społeczne Samoświadomość Inteligencja emocjonalna – cechy osób Osoby, która mają wysoko rozwiniętą inteligencję emocjonalną, mają też pewne cechy, które je  wyróżniają. Przede wszystkim są to osoby bardzo asertywne, które zawsze potrafią postawić jasne granice oraz stanowczo powiedzieć, co chcą robić, a czego nie. Zawsze jednak będą podejmowały decyzje z myślą o innych. Osoby z wysoką inteligencją emocjonalną będą miały także rozwinięte kompetencje społeczne, które pozwalają im na nawiązywanie oraz podtrzymywanie kontaktów międzyludzkich. W relacjach są bardzo świadome swoich oraz cudzych emocji, a dzięki dodatkowo rozwiniętej empatii chętnie będą pomagały tym, którzy tego potrzebują. Są świetnymi słuchaczami oraz zawsze będą zainteresowane ludźmi. Wycofają się jednak z każdej znajomości, która będzie miała znamiona toksyczności. Takie osoby są...

Czytaj dalej
inteligencja emocjonalna

8 cech osób o rozwiniętej inteligencji emocjonalnej

Osoba, która ma rozwiniętą inteligencję emocjonalną, potrafi identyfikować swoje emocje oraz zauważać je u innych osób. Ma dużą empatię oraz świadomie patrzy w głąb siebie. Oto 8 cech osób o wysokiej inteligencji emocjonalnej.
Kamila Geodecka
24.11.2020

Naukowcy już dawno obalili teorię, która głosiła, że istnieje jeden uniwersalny rodzaj inteligencji. Wiemy już, że każdy z nas ma inny potencjał i odnajduje się w różnych rolach społecznych oraz w różnych zawodach. Jednym z rodzajów inteligencji jest ta emocjonalna. Oto 8 cech osób, które się nią wyróżniają.  Prawidłowa samoocena Osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej doskonale zna swoją wartość i wie, jakie są jej mocne oraz słabe strony. Jest pewna siebie i nie kieruje się opiniami innych ludzi na jej temat. Ma także świadomość tego, nad czym musi jeszcze pracować i co jest jej potrzebne do osiągnięcia celu. Osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej nie pozwolą sobie także na relacje z ludźmi toksycznymi. Asertywność Osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej potrafią znaleźć balans między swoimi potrzebami a potrzebami innych ludzi. Zawsze wyznaczają jasne granice, ale jednocześnie kierują się dobrem innych. Jasno formułują swoje zdanie i wykazują się pełną empatią w stosunku do swoich rozmówców czy negocjatorów. Czytaj także:  Czy umiesz stawiać granice? Poznaj 4 proste kroki do większej asertywności Samokontrola W sytuacjach nerwowych nie każdy jest sobie w stanie poradzić, jednak osoby z wysoką inteligencją emocjonalną zachowają zimną krew. Zdają sobie sprawę z tego, jak zareaguje ich ciało, jakie myśli mogą się ewentualnie pojawić, dlatego są przygotowane na każdą sytuację – a to zmniejsza poziom stresu. Dodatkowo każde nieprzyjemne i negatywne skutki nerwowych sytuacji potrafią zminimalizować. Sumienność Gdy osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej zaczyna coś robić, zrobi to z pełnym zaangażowaniem oraz pozytywnym nastawieniem. Będzie także zadowolona z wykonanej pracy oraz wszelkich rezultatów – nawet jeśli...

Czytaj dalej
jaki powinien być nauczyciel
getty images

„Kiedy dziecko się boi, wtedy będzie się uczyć?” – prof. Jacek Pyżalski o empatii u nauczycieli

Wypalenie zawodowe nauczycieli zagraża uczniom.
Karolina Morelowska-Siluk
04.01.2019

Dobry nauczyciel powinien zauważyć każdą zmianę w zachowaniu dziecka. Na tym polega jego misja. Najważniejsze nie jest wcale wtłaczanie do głowy surowej wiedzy. Nauczyciel musi być czuły jak barometr” – mówi profesor Jacek Pyżalski, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr hab. nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki. Karolina Morelowska-Siluk, „Uroda Życia”: Będziemy rozmawiać o empatii w szkole. Powiem szczerze, że dla mnie to zjawisko nieistniejące. Ostatnio mój dziewięcioletni siostrzeniec przyszedł ze szkoły, mówiąc mamie, że jedna z koleżanek jest ciągle smutna. Jak to jest możliwe, że smutek u dziecka dostrzega rówieśnik, a nie reaguje na niego wychowawca?  Najpierw słowo o pani siostrzeńcu – wspaniale, że dostrzega coś takiego. Witold Skrzypczyk, nieżyjący już niestety, doskonały terapeuta stworzył program „Pogotowie rówieśnicze”. Uczył dzieciaki czujności właśnie na to, co dzieje się z ich koleżankami i kolegami. Uczył, aby nie pozostawać obojętnym. Oczywiście, dziecko nie udzieli w takiej sytuacji stosownej pomocy, ale często wsparcie rówieśnika ma bardzo duże znaczenie, większe, niż moglibyśmy sądzić. Więc dzieci warto „uczulać” na drugiego człowieka od najmłodszych lat. Dobry nauczyciel powinien zauważyć każdą zmianę w zachowaniu u konkretnego dziecka. Na tym polega ta misja. Priorytetem wcale nie jest tylko wtłaczanie do głowy surowej wiedzy. Nauczyciel musi być czuły jak barometr. Musi mieć oczy szeroko otwarte, bo czasami mamy do czynienia z mało spektakularnymi zachowaniami, które mogą zwiastować kłopoty. Łatwo zauważyć, że dziecko ma siniaka, że płacze czy koledzy go popychają, ale już trudniej zauważyć, że dziecko jest przez rówieśników ignorowane. To czasami są naprawdę subtelności, na przykład...

Czytaj dalej