Detoks myśli w 5 krokach – bądź świadoma i naucz się rozpoznawać toksyczne myśli 
unsplash.com

Detoks myśli w 5 krokach – bądź świadoma i naucz się rozpoznawać toksyczne myśli 

Detoks myśli pomoże ci rozpoznawać toksyczne schematy myślowe, którymi się posługujesz. To może być pierwszy krok na długiej drodze do uzyskania wewnętrznego spokoju.
Kamila Geodecka
09.02.2021

Żadna negatywna myśl nie jest toksyczna sama z siebie, naturalnie. Choć nie możemy kontrolować naszych myśli, skontrolować możemy to, jak na nie zareagujemy. Jeśli nie pozwolimy toksycznej myśli odejść, będzie krążyła wciąż wokół nas i wokół naszego życia, aż w końcu zaczniemy ją postrzegać jako „prawdę”. A to może być pułapką. Żadna negatywna myśl nie powinna cię definiować!

Są jednak sposoby na uwolnienie myśli. Psycholożka i autorka poradników Andrea Bonior podpowiada, jak przeprowadzić detoks myśli w 5 krokach. Opiera się on na zasadach terapii akceptacji i zaangażowania.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Oznacz myśl

Myślenia o myślach trzeba się nauczyć. Przede wszystkim musimy zacząć oznaczać je jako myśli, a nie integralną część nas samych. Co to oznacza w praktyce? Zamiast myśleć: „Ten dzień nie będzie już lepszy”, pomyśl: „Wydaje mi się, że ten dzień nie będzie już lepszy”. Widzisz różnicę, prawda? Postaraj się postrzegać myśli jako ciągły komentarz do rzeczywistości, który pojawia się i potem samoistnie znika. Co więcej, ten komentarz może być zgodny z rzeczywistością lub nie – bądź tego świadoma!

Czytaj także: To może być coś więcej niż stres. 5 objawów, które powinny cię zaniepokoić

Jesteś obserwatorem

Pójdźmy o krok dalej. Jeśli zaczniesz już oznaczać swoje myśli, postaraj się zdystansować od nich i postawić siebie w roli obserwatora, a nie uczestnika. Sięgnijmy po przykład. Jeżeli w twoje głowie pojawi się myśl: „Nie dam sobie rady”, postaraj się zmienić perspektywę i powiedz: „Kasia myśli, że nie da sobie rady”. Tak, myślenie w trzeciej osobie może wydawać ci się na początku bardzo dziwne, ale takie obserwowanie siebie z perspektywy widza może zapobiegać negatywnym ruminacjom. W taki sposób łatwiej będzie ci także zaakceptować te myśli, które są prawdziwe.

Niewiarygodny narrator

Wiesz już, że twoje myśli są ciągłym komentarzem do rzeczywistości. Teraz postaraj się odnaleźć sposób na to, by odróżnić myśli prawdziwe od tych, które zniekształcają ci obraz rzeczywistości. Wiele osób sięga wtedy po metafory. Zauważ, że niektóre myśli przypominają teksty rzucane gdzieś w czasie rozmowy w barze, inne są niczym wypowiedzi twojego wujka, który w czasie rodzinnej kolacji prawi swoje monologi. Znajdź swój własny sposób nazywania tych myśli i rozpoznaj niewiarygodnego narratora!

Czytaj także: Przestań zadręczać się myślami! Oto 5 sposobów na to, jak to zrobić

Myśl i ciało

Bądź świadoma i zauważ, jak twoje myśli działają na twoje ciało. Może zgrzytasz zębami, gdy jesteś zestresowana? Może spinasz barki w momentach lęku? Być może twoje pięści się zaciskają, gdy odczuwasz niepokój? Rozpoznaj reakcje swojego ciała na myśli, a dużo łatwiej będzie ci zachować wewnętrzny spokój. Postaraj się działać dwutorowo. Po pierwsze, reaguj na bieżąco, gdy zauważysz, że twoje pięści się zaciskają lub szyja zaczyna sztywnieć. Po drugie, poznaj techniki, które mogą rozluźnić twoje ciało – praktykuj jogę, naucz się, jak prawidłowo oddychać, znajdź czas na ćwiczenia rozciągające i trening Jacobsona. Pamiętaj, spokojne ciało pomaga uspokoić umysł!

Rozpoznaj martwy punkt

Jeżeli nauczyłaś się już, że twoimi myślami rządzi czasami niewiarygodny narrator, postaraj się teraz wyłapać te momenty, z którymi wciąż nie możesz sobie poradzić. Często angażujemy się w myślenie zero-jedynkowe, czyli wszystko albo nic, niektórzy mają problem z przebaczaniem sobie lub innym. Nie wymagaj od siebie, że nagle twoje myśli przestaną na ciebie oddziaływać. Kluczem do poprawy stanu emocjonalnego jest jednak świadomość. Jeżeli będziesz wiedziała, że masz w sobie pewne utarte wzorce, będziesz mogła nad nimi pracować. Niektórych z nich już nie zmienisz, ale będziesz wiedziała, że istnieją i są tylko schematami, którym nie trzeba ulegać.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
medytacja
pexels.com

Medytacja na otwarcie serca –  dobra na wyciszenie oraz relaks

Medytacja na otwarcie serca to sposób na relaks i odpoczynek. Pomoże ci także odczuć więcej radości i miłości w twoim życiu.
Kamila Geodecka
10.12.2020

Jeśli praktykujesz medytację lub od jakiegoś czasu o niej czytasz, pewnie zauważyłaś, jak dużą rolę odgrywa oddech. To od niego zazwyczaj zaczyna się praktykę, na nim skupia się cała uwaga. W medytacji na otwarcie serca chcemy skoncentrować się jednak na samym środku twojego ciała i na sercu, z którego symbolicznie wydostają się wszystkie emocje. To w nim trzymamy nasze bóle i radości, wspomnienia i lęki . Medytacja na otwarcie serca to prosta i bardzo przyjemna forma praktyki medytowania. Pozwoli ci na oczyszczenie umysłu, relaks oraz wyciszenie się. W ten sposób będziesz mogła także pozbyć się negatywnych emocji oraz uczuć. Poczujesz również natychmiastowe odświeżenie umysłu. Medytacja – przygotowanie Daj sobie 10 minut, wyłącz telefon, komputer i telewizor. Spróbuj też odpocząć przed medytacją. Nie rozpoczynaj zasapana, głodna i bez chęci. Zadbaj też o swój własny kąt, w którym będzie cicho i spokojnie, a ty będziesz czuła się bezpiecznie. Możesz usiąść na podłodze w siadzie skrzyżnym lub na krześle. Pamiętaj o wyprostowanych plecach oraz o luźno opuszczonych ramionach i barkach. Jeśli chcesz, możesz się także położyć na podłodze. Wtedy dłonie oraz stopy powinny być rozluźnione. Zamknij oczy i pozwól im się zapaść, nie kontroluj ich ruchu. Czytaj także:  Relaks w domu jak na urlopie pod palmami? To możliwe Medytacja na otwarcie serca Gdy będziesz czuła się w pełni rozluźniona, spróbuj skoncentrować się na tym, co wewnętrzne. Niech świat zewnętrzny przez chwile nie będzie istniał. Zauważ, jakie myśli przechodzą przez twoją głowę. Czy są pozytywne? Może budzą w tobie niepokój? A może to jakieś wspomnienia? Nie próbuj pozbywać się tych myśli, po prostu je obserwuj. Teraz postaraj się skoncentrować na samym środku swojego ciała –...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Bądź dla siebie dobra. Dzięki tym prostym rytuałom zyskasz nowe życie

Dbasz o relacje z innymi, a w jaki sposób pielęgnujesz tę, którą masz z samą sobą? Wystarczy kilka minut dziennie, aby zyskać lepsze samopoczucie, zdrowie i poprawić swoją samoocenę.
Sylwia Arlak
16.06.2020

Relacja, którą mamy same ze sobą, jest najważniejsza, jaką mamy i będziemy mieć w życiu. Pielęgnuj ją. „Kiedy jesteś dla siebie dobra, wpływasz pozytywnie na zdrowie psychiczne, zaczynasz myśleć bardziej pozytywnie, łagodzisz stres i uczucie niepokoju. W dłuższej perspektywie stajesz się bardziej pewna siebie” — wyjaśnia magazynowi „The Stylist” dr Michaelides.  Jak się do tego zabrać? Oto sześć prostych kroków, dzięki którym spojrzysz na siebie łaskawszym wzrokiem.  1. Wyznaczaj cele „Poświęć kilka minut na początku każdego dnia lub tygodnia na uporządkowanie myśli i wytyczenie celów, które chcesz osiągnąć” — zaleca Michaelides. Na twojej liście spraw nie może zabraknąć też czynności, które sprawiają ci radość. A może znajdą się na niej także nowe rzeczy, które od dawna chciałaś wypróbować? Ustal z wyprzedzeniem, kiedy możesz wygospodarować sobie na nie czas. Każdy cel podziel na małe kroki. Jeśli chcesz skończyć książkę, którą czytasz od tygodni, znajdź każdego dnia krotką chwilę na przeczytanie jednego czy dwóch rozdziałów. Nie mniej wyrzutów sumienia, że nie udało ci się skończyć lektury podczas jednego posiedzenia. Takie małe kroki mogą być równie skuteczne, a nawet dać ci jeszcze większą satysfakcję. 2. Nie wymagaj od siebie zbyt wiele „Jeśli wykonasz tylko jedno zadanie ze swojej listy do zrobienia, możesz myśleć, że zawiodłaś. Ale to nieprawda, bo zrobiłaś krok we właściwym kierunku” — podkreśla Michaelides i dodaje: „Wszyscy jesteśmy niedoskonali, z naszymi wadami i niekonsekwencją, ale to czyni nas ludźmi. Zamiast skupiać się na całej pracy, której jeszcze nie wykonałaś, już teraz zauważ swój wysiłek i...

Czytaj dalej
Jak się zrelaksować. Ćwiczenie oddechowe
iStock

Medytacja zmniejsza stres i redukuje napięcie. Wystarczą 3 minuty dziennie

Medytacja jest praktyką, która pomoże nam się zrelaksować, zmniejszyć stres, wyciszyć się i uspokoić. Jeśli obawiasz się, że medytowanie wymaga specjalnego przygotowania, nic bardziej mylnego. Mamy dla ciebie ćwiczenie, które ukoi skołatane nerwy, a wszystko, czego potrzebujesz do jego prawidłowego wykonania, to otwarty umysł i… 3 minuty tylko dla siebie.
Hanna Szczesiak
10.11.2020

Żyjemy szybko, często poświęcając całą swoją uwagę rodzinie, karierze czy przyjaciołom, siebie stawiając na samym końcu. Bywamy przez to rozdrażnione i zestresowane, nie możemy znaleźć sobie miejsca. Mamy problemy ze snem, bo nasz umysł wypełnia gonitwa myśli. W takiej sytuacji ukojenie może przynieść medytacja . Korzyści płynące z medytacji Regularna praktyka medytacji wpływa zarówno na umysł, jak i na ciało. Wśród najważniejszych efektów ćwiczeń wymienia się: obniżenie ciśnienia krwi, zmniejszenie tętna, usprawnienie metabolizmu, wzrost odporności, złagodzenie chronicznego bólu, zmniejszenie częstotliwości występowania migren, zredukowanie stresu. Żeby medytować, wcale nie potrzebujesz kadzidełek, sojowych świec i figurki siedzącego Buddy. Wystarczy, że skupisz się na sobie i dasz sobie szansę. Jeśli jesteś gotowa, wypróbuj to 3-minutowe ćwiczenie dla początkujących. Już po pierwszej praktyce zaobserwujesz płynące z niego korzyści. Czytaj także: Zabiegana, bez tchu? Sprawdź, po co ci medytacja Medytacja. 3-minutowe ćwiczenie dla początkujących Usiądź wygodnie – na krześle, w fotelu lub na podłodze. Jeśli potrzebujesz chwili relaksu w pracy, znajdź miejsce, w którym będziesz mogła się wyciszyć. Zamknij oczy, połóż ręce na kolanach. Wyprostuj plecy. Jeśli trudno ci utrzymać taką postawę, oprzyj się o ścianę. Poczuj ciężar swojego ciała. Skup się na samej czynności siedzenia i bycia tu i teraz. Weź kilka głębokich wdechów. Pamiętaj, by oddychać przez nos. Oddychając, rozluźnij ramiona, mięśnie brzucha i twarzy. Poczuj, jak zmniejsza się napięcie w nogach i rękach. Skup się na oddechu. Wdychaj powietrze nosem. Skoncentruj się na jego przepływie. Zwróć uwagę na ruchy...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„Dont’t worry, be happy” – ta rada ma większy sens, niż myślisz

Wolimy skupiać się na tym co złe, albo na tym, czego nie mamy, zamiast żyć chwilą obecną i odczuwać radość. Efekt? Stres, poczucie niespełnienia i zniechęcenie.
Sylwia Arlak
09.06.2020

Życia bez zmartwień i obaw nie istnieje, ale jeśli mamy ich za dużo – albo jeśli za bardzo nimi się przejmujemy, to trudno jest nam normalnie funkcjonować. I to dosłownie. Badacze Sarra Hayes, Colette Hirsch i Andrew Mathews odkryli, że ludzie, którzy wiecznie czymś się martwią, mają ogromne problemy z pamięcią. I to tylko wierzchołek góry lodowej. Nadmiar zmartwień sprawia, że pojawiają się bóle i zawroty głowy, popadamy w depresję, mamy obniżony układ odpornościowy i wciąż czujemy się zmęczone. Zaczynamy żyć z dnia na dzień, zapominamy o sobie. Cierpimy na tym my sami  i nasi bliscy. Zła wiadomość jest taka, że nie ma magicznego wyłącznika, który pozwoli ci przestać się martwić. Dobra — każda z nas może wyrobić w sobie nawyk bycia szczęśliwą i uchronić się przed nadmiernym stresem i wiecznym analizowaniem rzeczywistości. Skupiając się na rzeczach, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwe, a nie na tym, co nas niepokoi, budujemy zdrowe relacje ze sobą i ze swoimi najbliższymi. Do tego nie potrzeba żadnych specjalnych zdolności – wystarczy trochę praktyki.  Naucz się szczęścia Przede wszystkim zastanów się, co cię uszczęśliwia. Weź kawałek papieru i długopis. Znajdź kilka wolnych minut i wypisz jak najwięcej rzeczy, które sprawiają ci radość. Potrzebujesz minimum dziesięciu pozycji. Następnie przejrzyj swoją listę i zastanów się, ile z tych rzeczy byłabyś w stanie wykonać w ciągu następnego dnia. Postaraj się znaleźć czas, chociaż na kilka z nich. Rób podobną listę, tak często jak zdołasz. Bądź cierpliwa, a zobaczysz, że część twoich zmartwień przestanie cię przerażać. W razie problemu będziesz wiedziała, jak sobie z nimi poradzić.  O tym samym problemie, pisał Dale Carnegie w swojej książce o wszystko mówiącym...

Czytaj dalej