Depresja sezonowa a depresja chroniczna. Sposoby na sezonowe zaburzenia nastroju
Unsplash

Depresja sezonowa a depresja chroniczna. Sposoby na sezonowe zaburzenia nastroju

Depresja to poważna i niestety powszechna choroba, której nie wolno lekceważyć. Może dotknąć każdego z nas. Wyróżnia się również depresję związaną ściśle z porą roku i nazywa się ją depresją sezonową. Co odróżnia te dwa stany?
Karolina Morelowska-Siluk
12.11.2020

Główne psychologiczne objawy przewlekłej depresji to: obniżony nastrój, utrata zainteresowań i zdolności cieszenia się czymkolwiek, zmniejszona energia, osłabienie koncentracji i uwagi, niska samoocena i brak wiary w siebie, ciągłe poczucie winy, pesymistyczna wizja przyszłości, aż w końcu myśli albo czyny samobójcze.

Do somatycznych objawów depresji zalicza się m.in.: bóle głowy, karku, brzucha, nieprawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego, zmniejszony apetyt, zaburzenia snu (bezsenność lub nadmierna senność), zaburzenia seksualne, zaburzenia cyklu miesiączkowego. To wszystko objawy, które utrzymują się przez długi czas, niezależnie od pory roku. Jednak psychologowie wyróżniają także depresję związaną ściśle z porą roku i nazywają ją depresją sezonową.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Depresja sezonowa

Sezonowe zaburzenie nastroju, czyli depresja jesienna/zimowa, spowodowane jest przede wszystkim niedoborem światła. Depresja sezonowa trwa zwykle kilka tygodni do maksymalnie kilku miesięcy, jej epizody zwykle są łagodne lub umiarkowane, rzadko ciężkie. Do dość typowych cech tej depresji należą: nadmierna senność (ze znacznym pogorszeniem jakości snu), znaczne obniżenie energii życiowej, wzmożony apetyt na węglowodany i przyrost masy ciała.

Domowe sposoby na sezonowe zaburzenie nastroju

Jednym ze sprawdzonych domowych sposobów na jesienną chandrę, którego działanie zostało potwierdzone klinicznie, jest zastosowanie dziurawca zwyczajnego, który można przyjmować w postaci tabletek lub herbaty ziołowej. Dziurawiec zalecany jest w leczeniu lekkiej depresji, a jego korzystne działanie jest medycznie potwierdzone. Jednak, co bardzo ważne, nie wolno łączyć kuracji dziurawcem z terapią światłem lub przyjmowaniem leków antydepresyjnych.

Innym, także potwierdzonym sposobem radzenia sobie z depresją sezonową jest fototerapia, czyli naświetlanie się specjalnymi lampami. Emitują one jasne, sztuczne światło, które pomoże zrekompensować brak tego naturalnego, słonecznego.

Polecana jest także aktywność fizyczna. Choć pogoda za oknem jej ni sprzyja, nie wolno z niej rezygnować. Zupełny brak ruchu zaostrza objawy depresji. 

Istotna jest także dieta – zamiast słodyczy, na które mamy ogromny apetyt, należy  wybrać wartościowe, nieprzetworzone posiłki.

Jeśli jednak depresja sezonowa niepokojąco przedłuża się lub zaczyna paraliżować nasze codzienne funkcjonowanie, trzeba koniecznie skonsultować się z psychiatrą!

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
JESIENNA CHANDRA: SEZONOWA DEPRESJA TO SYGNAŁ OSTRZEGAWCZY!
Adobe Stock

Jesienna chandra: sezonowa depresja to sygnał ostrzegawczy

Dla jednych złota polska jesień to najpiękniejszy czas w roku, ale dla innych oznacza spadek formy, przygnębienie i ogólny brak energii. Jesienna chandra może okazać się depresją sezonową. Jak odróżnić te dwa stany i kiedy warto udać się do specjalisty?
Karolina Morelowska-Siluk
29.10.2020

Są wśród nas takie osoby, które uwielbiają jesień, jej kolory i melancholię, którą wręcz „czuć” w powietrzu. Ale to zdecydowana mniejszość. Większość z nas cierpi. Tęsknimy za ciepłem lata, ale przede wszystkim za światłem! Dni są coraz krótsze, za oknem w mig robi się ciemno. Pogoda nie rozpieszcza. A nas częściej niż podczas innych pór roku boli głowa, przeziębiamy się, chorujemy, czujemy zmęczenie, mamy problem, by się skoncentrować. Na zrobienie tego samego, co latem zajmowało nam godzinę, teraz potrzebujemy kilku.  Po powrocie z pracy najchętniej schowalibyśmy się pod koc i… nie wychodzili spod niego aż do wiosny! To jesienna chandra. Jesienna chandra to efekt braku światła  Jesienna chandra jest dość powszechnym zjawiskiem, naturalnym efektem braku światła. Nasz organizm produkuje wtedy więcej melatoniny, czyli związku chemicznego, który koordynuje u ssaków pracę nadrzędnego zegara biologicznego, regulującego rytmy dobowe, między innymi snu i czuwania. Im więcej melatoniny, tym bardziej jesteśmy senni, a czasem wręcz apatyczni, przygnębieni. Mimo wszystko z jesienną chandrą większość z nas potrafi sobie poradzić. Jednak bywa tak, że to, co pierwotnie może się nią wydawać, jest czymś znacznie poważniejszym – tzn. sezonową depresją.  Przyczyny depresji sezonowej W przeciwieństwie do jesiennej chandry ten stan psychiczny zwykle wymaga interwencji lekarskiej, a z pewnością jest sygnałem ostrzegawczym.  Dokładne przyczyny depresji sezonowej nie są znane, ale za główny powód przyjmuje się wspomniany brak słońca oraz szok, jaki bywa dla niektórych zmiana rytmu – przejście z letniego, wakacyjnego funkcjonowania ponownie w reżim codziennych obowiązków. Początek „sezonu” depresji sezonowej obserwuje się na...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja częściej spotyka sowy niż skowronki! Wczesne pobudki zmniejszają ryzyko depresji

Naukowcy z University of Colorado przeprowadzili badania na grupie 32 tys. kobiet. Odkryli, że osoby, które wcześnie kładą się spać i wcześnie wstają, są mniej narażone na depresję.
Sylwia Arlak
25.08.2020

Depresja dotyka nas niezależnie od wieku i płci. W Polsce zmaga się z nią nawet 1,5 mln osób. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia do 2030 roku to właśnie depresja będzie najczęściej występującą chorobą na świecie. Czy mamy na nią wpływ? I tak i nie. Często zakrada się do naszego życia niepostrzeżenie. Ale nie dbając o higienę psychiczną, jesteśmy na nią bardziej podatni. Sowy i skowronki w depresji Naukowcy z University of Colorado odkryli, że osoby, które wstają wcześnie rano, są mniej podatne na depresję i innego rodzaju zaburzenia psychiczne. Przeprowadzili badania na grupie 32 tys. kobiet i przeanalizowali ich rytm dobowy. Wyniki opublikowali w „Journal Psychiatric Research”. W eksperymencie wzięło udział 32 470 pielęgniarek (średnia wieku 55 lat), które nigdy nie zmagały się z depresją.  Naukowcy podzielili je na grupy. W jednej z nich znajdowały się „sowy” (osoby, które późno kładą się stać i późno wstają) i „skowronki” (kładą się wcześnie i wcześnie wstają). 37 procent badanych zadeklarowało, że kładą się i wstają wcześnie, 10 procent, że późno, a 53 procent, że ani wcześnie, ani późno. W badaniu uwzględniono sprzyjające depresji czynniki  m.in. masę ciała, aktywność fizyczną, przewlekłe choroby i czas trwania snu. Przez cztery lata analizowali ich stan i rytm dobowy. Czytaj też:  Jak NIE rozmawiać z osobą chorą na depresję? U niektórych z badanych na przestrzeni tych lat rozwinęła się depresja albo innego rodzaju schorzenia psychiczne. Badacze zaobserwowali, że te panie, które budziły się wcześniej, były mniej podatne na depresję. Tę zależność tłumaczą większą ekspozycją na naturalne światło dzienne, które zapewnia lepszą kondycję psychiczną. Zdaniem naukowców osoby,...

Czytaj dalej
kobieta z depresją
Adobe Stock

Sprawdź, czy to smutek czy już depresja

Z danych NFZ wynika, że na depresję cierpi prawie 3 proc. Polaków, ale mogą być one zaniżone, bo nie zawsze zwracamy się po fachową pomoc. Jak rozpoznać, że chorujemy?
Aleksandra Nowakowska
05.05.2020

Nawet długo się utrzymujący się obniżony nastrój nie musi oznaczać depresji klinicznej. Często przyczyną odczuwania nasilonego smutku jest dotkliwa strata, jakiej doświadczamy w życiu – nie tylko po śmierci bliskiej osoby, ale także po rozstaniu czy zwolnieniu z pracy. Dotkliwym pogorszeniem samopoczucia możemy reagować także na nagłą dyskomfortową życiową zmianę. Aż 73 proc. osób leczonych na depresję to kobiety.  Różne doświadczenia przynoszą trudne emocje, które domagają się przeżycia – w ten sposób je uwalniamy i w ich miejsce w końcu pojawiają się inne – przyjemniejsze. Z depresją sprawa jest inna, bo ten stan trwa dłużej, a dostęp do jakichkolwiek uczuć jest utrudniony. Są one tłumione, bo ich skala jest znacznie większa. Stan depresyjny trwa tygodniami i zaczyna mocno przeszkadzać – coraz trudniej nam pracować, czy po prostu wypełniać codzienne obowiązki. Tracimy zdolność do czerpania z życia radości i możemy poczuć się, jakby pochłaniała nas pustka. Doświadczamy poczucia beznadziejności i bezradności. Depresji zwykle towarzyszy lęk.   Kiedy osoba z depresją przekracza prób gabinetu psychoterapeuty, najczęściej mówi o braku energii, zmęczeniu, smutku, drażliwości i ogólnej nerwowości, a nawet o atakach paniki. Czasem ma trudności, żeby wstać z łóżka. Zazwyczaj, niezależnie czy jest w związku i jaka jest jej sytuacja rodzinna, czuje się samotna i bezradna wobec problemów. Chce zmiany, ale nie ma siły na jej wprowadzenie i nie wie, od czego zacząć. A zacząć warto od zdiagnozowania, czy to rzeczywiście depresja. 6 najczęstszych objawów depresji 1. Lęk –  prawie nikt nie doświadcza depresji bez odczuwania strachu. Lęk może uniemożliwiać działanie, którego efektem byłoby wyjście z depresji. Zadaj sobie pytania:...

Czytaj dalej