DDA w związku – jakie pułapki czyhają na dorosłe dziecko alkoholika?
Adobe Stock

DDA w związku – jakie pułapki czyhają na dorosłe dziecko alkoholika?

„Trudno kochać kogoś, kto tak bardzo nie kocha siebie samego”, w tym zdaniu zawiera się większość pułapek, które czekają na dorosłe dziecko alkoholika, kiedy próbuje budować w dorosłym życiu związek. 
Karolina Morelowska-Siluk
25.09.2020

Syndrom DDA (dorosłe dziecko alkoholika) to zbiór nawyków, schematów działania, które dziecko wykształciło w sobie, by przetrwać w rodzinie alkoholowej i jako dorosły zabiera je ze sobą w dalsze życie. To jak ciężka walizka, którą targa ze sobą w dorosłość dziecko alkoholika. A w tej walizce nie ma nic, co może przydać mu się w podróży, przeciwnie są w niej ciasne spodnie, buty, które uwierają, jej zawartość jest ciężarem, który uniemożliwia dobre życie. A toksyczność tej walizki widoczna jest najjaskrawiej, kiedy DDA próbuje wejść w bliską relację.

Często dzieje się tak, że dorosłe dziecko alkoholika nie uświadamia sobie, że między jego trudnościami w życiu dorosłym, w zbudowaniu związku, a niedobrymi doświadczeniami z domu rodzinnego istnieje bardzo ścisły związek.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

6 głównych problemów w relacjach DDA 

Rodzaj trudności będzie w pewnej mierze zależał od tego, jakie mechanizmy wykształciło w sobie dziecko alkoholika, czyli w jaką rolę weszło, by przetrwać. Najczęściej dzieci wchodzą w jedną z czterech ról: bohatera rodziny, kozła ofiarnego, dziecka niewidzialnego oraz maskotki. Każda rola wymaga odpowiednich mechanizmów, a te DDA zabiera właśnie do swojej „ciężkiej” walizki. Targanie jej „owocuje” nieumiejętnością kochania i bycia kochanym, a ta przejawia się najczęściej kilkoma zasadniczymi problemami:

  1. DDA wierzy w spotkanie dwóch połówek pomarańczy. Idealizuje miłość, sądzi, że naprawdę kochający się ludzie porozumiewają się „bez słów”, że jeśli ludzie darzą się uczuciem, nigdy nie kłócą się ze sobą, są zgodni, a wręcz zrośnięci w jedno. Mają skłonność, by starać się o partnera za wszelką cenę, poświęcać się dla niego, myślą, że w ten sposób gwarantują sobie dozgonną miłość partnera.
     
  2. Osoby DDA nie ufają sobie, nie cenią siebie. Mierzą się ze skrajnie niskim poczuciem własnej wartości, nie dopuszczają do głosu swoich potrzeb, wręcz je wypierają, czują się zawsze osamotnione, zdane wyłącznie na siebie. Są zwykle bardzo zakompleksione i wiele pracy wkładają w to, by ukryć ten fakt przed światem, przed partnerem. W ten sposób uniemożliwiają budowanie prawdziwej, głębokiej więzi, nie pozwalają się do siebie zbliżyć.
     
  3. DDA po pierwszym etapie euforii, poczucia, że trafiło właśnie na „tego jedynego”, czy „tę jedyną” bardzo szybko przechodzi do fazy rozczarowania, bo okazuje się, że to jednak nie jest „idealna” miłość, „idealnie” dopasowana połowa pomarańczy. Wtedy zaczyna szukać potwierdzenia swojego przekonania – szuka dowodów na to, że to druga strona się wycofuje (choć tego nie robi), że już jej nie zależy. Choć ich nie ma, DDA zawsze je znajdzie i poczuje się odrzucone. Zatem powtarza się scenariusz z dzieciństwa: pijący rodzic, który w chwilach trzeźwości dużo obiecywał, ale  obietnic nigdy nie spełniał. Przymus szukania powodów do rozstania wynika z lęku przed bliskością, która kojarzy się takiej osobie wyłącznie z cierpieniem. 
     
  4. Osoby DDA mają skłonność do wchodzenia w rolę ofiary – trwają w toksycznych, niedobrych, raniących związkach. Dają przyzwolenie, by ich nie szanować, by stosować wobec nich różne rodzaje przemocy. Miewają  myśli samobójcze, wykazują skłonności do zachowań kompulsywnych.
  5. Dla dorosłego dziecka alkoholika miłość oznacza lęk. To paraliżujący lęk przed zranieniem, porzuceniem, oszukaniem, wykorzystaniem. Wynika to z następującego mechanizmu: bliskość kojarzy im się z utratą siebie, a przywiązanie do kogoś tożsame jest z narażeniem się na cierpienie, na ból.
     
  6. Ponieważ DDA nie zaznało w dzieciństwie spokoju, poczucia bezpieczeństwa, czułości i ciepła często chce nieświadomie te braki zrekompensować. Pragnie mieć partnera na wyłączność, tylko dla siebie, a jednocześnie chce być całym światem dla niego, dlatego taka osoba potrafi być bardzo zaborcza, wręcz chorobliwie zazdrosna i kontrolująca.
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
syndrom DDA
iStock

DDA – dorosłe dzieci alkoholików mogą wyzwolić się z przekleństw przeszłości

DDA mają wiele atutów. Są wytrzymałe, zachowują zimną krew w sytuacjach skrajnych, radzą sobie z wyzwaniami. To mocna baza, na której można zbudować siebie na nowo.
Karolina Rogalska
10.09.2020

Dorosłe dzieci alkoholików (DDA) mają w sobie często nieświadomy, silny strach przed porzuceniem. W miłości starają się zaspokoić wszystkie potrzeby ukochanej osoby. A gdy cokolwiek idzie nie tak, wpadają w panikę. Jak sobie pomóc, co zrobić, by życie nie było straszne, tłumaczą psychoterapeuci Anna Maria Seweryńska i Cezary Biernacki. Karolina Rogalska: Umieć kochać i pracować – to najbardziej uniwersalna definicja zdrowia psychicznego, której autorem jest Zygmunt Freud. Dorosłe dzieci alkoholików doskonale radzą sobie w życiu zawodowym. To w miłości zazwyczaj im nie wychodzi. Cezary Biernacki: DDA funkcjonują w modelu skrajności – wszystko albo nic. Jeżeli się uczą, to najlepiej. Zawodowo są perfekcjonistami: ofiarni, lojalni, gotowi do poświęceń, nie boją się podejmowania ryzykownych działań czy pracy ponad siły. Ale pod maską kompetencji kryją się głęboki lęk i niskie poczucie własnej wartości. To emocjonalna huśtawka, balansowanie pomiędzy poczuciem „jestem najlepszy” a „jestem najgorszy, beznadziejny, jestem nikim”. Anna Maria Seweryńska: Jeśli dziecko ma potencjał intelektualny, to prze do przodu. Ale jeśli nie jest zdolne, szybko odłącza się od systemu: rzuca szkołę, kolejne prace. Uważa, że skoro nie jest perfekcyjne, to nigdzie się nie nadaje. Że człowiek jest godny szacunku tylko wtedy, gdy jest godny podziwu. C.B.: Taki komunikat jako dzieci dostały w domu. Dlatego w kolejnych relacjach towarzyszy im lęk, że ktoś je odrzuci. Wszędzie szukają zagrożenia. Żeby poczuć się bezpiecznie, starają się przejąć kontrolę nad relacją miłosną lub przyjacielską. I często jest tak, że gdy już są z kimś blisko, to z lęku przed odrzuceniem sami ją zrywają. Wycofują się, prowokują, żeby wydarzyło się to, czego podświadomie najbardziej się boją. W kółko powtarzają ten...

Czytaj dalej
smutna dziewczyna
Adobe Stock

6 cech DDA, które cię niszczą! Rozpoznaj je i nazwij, żeby je móc przepracować

Przemocowy partner, lęk przed konfliktami i własnym gniewem, seksualna blokada. Sprawdź, jakie są skutki wzrastania w rodzinie alkoholowej.
Aleksandra Nowakowska
29.05.2020

Twój mózg kształtuje się w dzieciństwie i w dorosłym życiu podsuwa historie sprzed lat. Nie zawsze są to szczęśliwe opowieści. Wyrastanie w domu, w którym rządził alkohol, rzuca mroczny cień. Bycie DDA – Dorosłym dzieckiem alkoholika jest ogromnym obciążeniem. Na szczęście możesz je przepracować, ale tylko wtedy, kiedy sama zobaczysz w sobie niszczące cię schematy. Pomoże psychoterapia – im wcześniej ta praca zostanie podjęta, tym szybciej nastąpi pożegnanie z demonami przeszłości.  DDA często mają mentalność ofiary Osoby wychowane przez rodziców zmagających się z alkoholizmem podświadomie dążą do bycia w związku z kimś też uzależnionym lub w jakiś sposób dysfunkcyjnym – narcyzem, biernym tyranem, partnerem agresywnie dominującym. Dorosłe dziecko alkoholika często wiążą się z partnerami, którzy stosują wobec nich przemoc zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Nieraz DDA zdaje sobie sprawę z tego, kim tak naprawdę jest jej partner, ale jednocześnie głęboko wierzy, że uda jej się  go „uratować” – uwolnić od nałogu lub zmienić toksyczne zachowania. Dorosłe dziecko alkoholika wchodzi w toksyczny związek i naraża się na cierpienie, odtwarzając scenariusz trudnej przeszłości. Typowa cecha DDA to lęk przed emocjami  Trauma przeżyta w dzieciństwie sprawia, że Dorosłe dzieci alkoholika tłumią swoje uczucia. Ich wewnętrzny uczuciowy świat jest zamrożony. Tak naprawdę jedyne, co odczuwają, to głęboka obojętność. Boją się zwłaszcza gniewu i smutku. Siła tych uczuć jest tak wielka, że osoba z syndromem DDA podświadomie wie, że nie byłaby w stanie ich udźwignąć. Mechanizm tłumienia emocji działa jednak całościowo, więc DDA nie czują też pozytywnych uczuć – radości, miłości, nadziei, szczęścia....

Czytaj dalej
miłość w związku
iStock

7 różnic pomiędzy zdrowym a toksycznym związkiem. Jaki jest twój?

Wszyscy chcemy kochać, ale nie wszyscy uczymy się, jak kochać. Bycie razem przez cały czas dla nikogo nie jest dobrym rozwiązaniem.
Sylwia Arlak
18.09.2020

Toksyczne związki nie od początku są trudne do wytrzymania. Najpierw dają nam dużo przyjemności, są ekscytujące, dodają nam energii. Ale te uczucia prędzej czy później ustępują przytłoczeniu i zniechęceniu, spowodowanym tym, że druga osoba lekceważy twoje uczucia. Zobacz, jak rozpoznać, czy jesteś w zdrowym związku, czy, jak najszybciej musisz z niego uciekać: Jak sobie radzicie z problemami W zdrowym związku partner przeprasza, gdy nie zdąży na wspólną kolację przez dodatkowe obowiązki w pracy, albo odezwał się do ciebie nie tak, jak powinni. W toksycznym związku jedno z was wolałoby przenieść się na Syberię, niż powiedzieć „przepraszam”. Każdy popełnia błędy w związkach. Najważniejsze to umieć się do nich przyznać. „Niektórzy ludzie nie potrafią przepraszać, bo czują się wówczas bezbronni. Mogą też czuć, że są do niczego, więc wolą udawać, że nic złego nie zrobili. W zdrowym związku możesz się otworzyć. Możesz przyznać, że popełniłaś błąd, a twój partner wciąż będzie cię kochał i akceptował” — mówi psycholog Anne Brennan Malec, cytowana przez portal self.com. Czytaj też:   Kłócicie się o skarpetki i naczynia w zlewie? Zobacz, co tak naprawdę kryje się za sprzeczkami w związku? Na czym się skupiacie W zdrowym związku rozmawiacie o swoich potrzebach. Jeśli coś was boli, nie boicie się powiedzieć o tym partnerowi, ale też (kiedy wszystko idzie dobrze) nie macie problemu z tym, by go pochwalić. W toksycznej relacji partnerzy wylewają na siebie swoje żale i frustracje. „W szczęśliwym związku partnerzy doceniają dobre chwile. W toksycznym — skupiają się tylko na tym, co ich rozczarowuje. I często komunikują swoje potrzeby w krytyczny sposób” — tłumaczy terapeutka dr Jane Greer. Jak często macie...

Czytaj dalej