Jak przetrwać wakacje z rodziną, nie tracąc zmysłów i cierpliwości? 
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak przetrwać wakacje z rodziną, nie tracąc zmysłów i cierpliwości? 

Spędźcie kolejną podróż, relaksując się, odkrywając nowe miejsca i zacieśniając więzy. Nawet jeśli do tej pory wspólny urlop kojarzył wam się z serią kłótni i problemów.
Sylwia Arlak
01.07.2020

Jeśli boisz się wyjeżdżać na urlop z całą rodziną, nie jesteś sama. Rodzinne wycieczki nie zawsze przebiegają dokładnie tak, jak sobie zaplanujemy. Zwłaszcza jeśli spędzamy ze sobą nieprzerwanie całą dobę siedem dni w tygodniu. Ale podróżowanie z tymi, których kochasz najbardziej, ma wiele korzyści. Wspólne doświadczenia wiążą. Jak podróżować z głową? Oto dziewięć sposobów na bezstresowe rodzinne wakacje:

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Wybierzcie cel podróży

Niezależnie od tego, czy marzy ci się relaks na plaży, odkrywanie nieznanego miejsca czy nauka nowych umiejętności, usiądźcie całą rodziną i zastanówcie się nad wspólnym celem podróży. Zdaniem ekspertki, Wendy Perrin, jeśli zrobicie to jeszcze przed wyjazdem, wszyscy będą równie zaangażowani. Potrzeby wszystkich członków zostaną zaspokojone.

Zapobiegaj

To ty najlepiej wiesz, co sprawia, że twoje dzieci się denerwują, a mąż odczuwa dyskomfort. Zrób, co możesz, aby temu zapobiec od samego początku. Np. jeśli lot będzie długi i męczący, nie planuj żadnych aktywności od razu po przybyciu na miejsce. Pozwól rodzinie odpocząć. Dostosuj się do tempa najwolniejszej osoby. Pamiętaj też, aby zawsze mieć przy sobie jakieś przekąski i planować posiłki z wyprzedzeniem. To proste sposoby na unikanie nieprzyjemnych sytuacji.

Znajdźcie czas tylko dla siebie

Nawet jeśli są z wami dzieci, spędźcie trochę czasu sam na sam. Taka podróż może okazać się dla waszego związku bardzo terapeutyczna. Dobrym pomysłem jest wybór rodzinnego kurortu lub rejs z klubikiem dla dzieci. A kiedy twoje pociechy zmęczone po całym dniu pójdą spać, zróbcie sobie randkę. „Możecie też wypożyczyć im jakiś film i zamówić obsługę do pokoju, a następnie wymknąć się na kolację tylko we dwoje. Z takiego rozwiązania wszyscy będą zadowoleni” — radzi Perrin.

Zostawcie swoje smartfony w spokoju

Ustal limit (i sama też się go trzymaj) korzystania ze smartfonów. Zamiast patrzeć w ekran i przewijać kolejne wiadomości, poświęć ten czas swoich bliskim. Zrób sobie resest od internetu. Bądź obecna tu i teraz. A jeśli twoje dzieci zrobią się niespokojne i zaczną się nudzić, zachęć je do pisania lub rysowania w dzienniku podróży.

Nie przejmuj się małymi rzeczami

Nie unikniecie drobnych kłótni (te zdarzają się w każdej rodzinie). Nie oczekuj, że twoje wakacje będą idealne, a wy będziecie zawsze w świetnym humorze. To niemożliwe nawet na najpiękniejszej wyspie na świecie. Nie przejmuj się drobnostkami. Nie zaogniaj sprzeczek i nie rozpamiętuj nieprzyjemnych sytuacji. Jesteś na urlopie, wrzuć na luz. Nie tylko przestaniesz się stresować, ale też dasz dzieciom doskonały przykład, jak radzić sobie z rozczarowaniami.

Przede wszystkim bezpieczeństwo

Abyś nie musiała martwić się o swoje dzieci na każdym kroku, jeszcze przed urlopem poważnie z nimi porozmawiaj. Jak wyjaśnia blogerka podróżnicza Lisa Niver, wyjaśnij pociechom, jak mogą znaleźć pomoc w razie potrzeby, a także przedstaw im szczegółowe informacje na temat miejsca pobytu. „Jeśli podróżujesz po obcym kraj i nie znasz danego języka, weź ze sobą przed wyjazdem kartę hotelu z adresem i numerem telefonu w języku lokalnym” — sugeruje. Wymyśl też miejsce spotkań, w razie gdyby ktoś z twojej rodziny zgubił drogę. Może to być kawiarnia na głównym placu, komisariat policji i tak dalej.

Utrzymuj tradycje rodzinne poza domem

Zabierz w podróż cząstkę własnego „domu”. Niver twierdzi, że pakując do walizki ulubioną wypchaną zabawkę, czasopisma, książki, torebki z herbatą, kawę i inne niezbędne rzeczy, których możesz nie znaleźć za granicą, poczujesz się bezpieczniej. Praktykuj też codzienne rytuały. Jeśli codziennie czytasz książkę swoim dzieciom przed snem, rób to także na urlopie. Jeśli jeszcze rodzinne śniadania przy stole, nie rezygnuj z tego w czasie wakacji.

Rozważ biuro podróży

Możesz pomyśleć, że z biur podróży korzystali twoi dziadkowie „w dawnych czasach”, ale prawda jest taka, że przeżywają one swój renesans. Nie masz problemu z zatrudnieniem kogoś do naprawy samochodu lub rozliczenia podatków, a agenci też są ekspertami w swojej dziedzinie. Nie każdy jest dobry w planowaniu. Dzięki biurom podróży możesz też zaoszczędzić pieniądze na bilety wstępu czy różne imprezy.

„Dzięki nieoczekiwanym wydarzeniom na całym świeci, biuro podróży jest w stanie szybko zmienić rezerwację lub szybko wprowadzić zmiany, gdy nie wszystko nie pójdzie zgodnie z planem” — zachwala pracowniczka biura podróży Janice Strand. Wszystko po to, abyś ty nie musiała się martwić

Podzielcie się obowiązkami

Coach i podróżniczka Elizabeth Pearson przypomina, że szczęśliwe pary tworzą szczęśliwe rodziny. Jeśli jedna osoba planuje najdrobniejsze szczegóły wyjazdu, podczaspodczas gdy druga nadrabia zaległości serialowe, na pewno dojdzie do kłótni (no, chyba że sprawia jej to ogromną frajdę). Zamiast tego sugeruje podział obowiązków urlopowych. Jedno z was może zająć się pakowaniem, a drugie szykowaniem dokumentów i opieką nad dziećmi. I jeszcze jedno. „Szanse na kłótnię z partnerem drastycznie spadną, jeśli oboje ustalicie wzajemne oczekiwania przed wyjściem z domu”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja to choroba całej rodziny. Jak pomóc bliskiemu, który choruje na depresję?

Jak pomóc osobie z depresją? Jak nakłonić ją do leczenia i przeżyć z nią bolesny czas powrotu do zdrowia?
Sylwia Arlak
08.07.2020

Kiedy twój bliski: mąż, partner, jedno z rodziców, dziecko cierpi na depresję, czujesz, że tracisz grunt pod nogami. Wydaje ci się, że jesteś bezsilna. I choć nie możesz brać odpowiedzialności za jego życie, możesz mu pomóc, nie raniąc przy tym samej siebie. Depresja to choroba Depresja należy do tzw. zaburzeń nastroju, chorzy na depresję mogą być smutni i nadmiernie drażliwi, tracą zainteresowania i zdolność do odczuwania przyjemności. Unikają innych, odrzucają zaproszenia na kolejne spotkania, anulują plany i ignorują wszelkie próby kontaktu. Mogą denerwować się z powodu błahostek i być bardziej niespokojni, niż wcześniej.  „Przyjaciele albo bliscy osób chorujących na depresję mogą czasami brać te zachowania do siebie, czuć się zniecierpliwieni i sfrustrowani. Często wydaje im się, że się od nich odwracają” — mówi dr Laura Rosen, psycholog kliniczna i autorka książki „Kiedy ktoś, kogo kochasz, cierpi na depresję”, cytowana przez portal „The Cut”. Tymczasem chory na depresję potrzebuje wielkiego wsparcia i wyrozumiałości. Jeśli podejrzewasz, że twój bliski cierpi na depresję, unikaj pytań, które mogą zabrzmieć oskarżycielsko, typu: „Ostatnio byłeś przygnębiony / zestresowany / niespokojny / rozdrażniony… co się dzieje?”.  Eksperci radzą, że lesze są pytania otwarte: „Jak się ostatnio miewasz?”, „Zmagasz się z czymś? Czy mogę ci pomóc?”, „Wszystko w porządku?” „Skoncentruj się na konkretnych zachowaniach, aby twój przyjaciel nie czuł się oceniany” – mówi Valerie Cordero, dyrektor wykonawczy Families for Depression Awareness. – „Nie stawiaj ich w trudnej sytuacji, daj im możliwość odpowiedzi”. Wszystko zależy od...

Czytaj dalej
seks w związku
Adobe Stock

„Seks sam się nie ułoży” – dr Alicja Długołęcka mówi, jak zawalczyć o intymność 

„Kobiety, wchodząc w związek, podświadomie oddają się w ręce drugiej osoby. Oczekują, że to mężczyzna sprawi, że seks będzie super. A potem mają żal, bo coś je w życiu omija" – mówi seksuolożka dr Alicja Długołęcka.
Joanna Mielewczyk
07.07.2020

Kobiety wchodząc w związek czasem czują się tak, jakby były zwolnione z odpowiedzialności za własne życie. Dotyczy to również seksu, uważa seksuolożka dr Alicja Długołęcka. Za bardzo zdajemy się na partnerów. Za bardzo to oni wpływają na to, czy seks stanie się ważnym obszarem w naszym życiu. J oanna Mielewczyk: Przyzwyczajenie, rutyna, zmęczenie, brak uważności – pani doktor, czy dobrze szukam winnych powolnego odpuszczania i w końcu rezygnacji z seksu w związkach? Dr Alicja Długołęcka: Seks, jak i inne dziedziny życia, porównałabym do dobrych książek. Można je czytać we wczesnej młodości, ale niewiele się z nich rozumie. Podobnie jest z seksem. Wymieniła pani różne powody, a ja myślę, że pierwszym, podstawowym jest to, że wchodzimy w życie seksualne z jakimś o nim wyobrażeniem – z filmów, mediów, literatury, trochę z potocznej wiedzy opartej na stereotypach. Natomiast brakuje nam edukacji seksualnej, szczególnie skoncentrowanej na pozytywnych aspektach seksualności, związanych z jednej strony ze zmysłową radością, z drugiej z odpowiedzialnością. To wszystko sprawia, że podchodzimy do seksu życzeniowo. Zaczynamy eksperymentować i okazuje się, że jest jakoś tak inaczej. A tak w ogóle to rozmawiamy o kobietach czy o mężczyznach? O związkach. Ale skoro rozmawiają dwie kobiety, przyjmijmy kobiecą perspektywę. Rzeczywiście tak jest, że kobiety młode i te we wczesnym średnim wieku, kiedy pojawiają się dzieci, często zgłaszają niższy niż mężczyźni poziom potrzeb seksualnych. A to dlatego, że częściej są niezrealizowane seksualnie. Są aktywne, ale nie są spełnione. Nic więc dziwnego, że ich motywacja jest niska. Kiedy ideał zderza się z rzeczywistością, to rozbieżność jest tak podejrzanie duża, że traci się ochotę na seks. U kobiet rozbieżność jest większa...

Czytaj dalej