Czujesz, że utkwiłaś w martwym związku? Masz dwa wyjścia
Pexels.com

Czujesz, że utkwiłaś w martwym związku? Masz dwa wyjścia

Dlaczego jesteś ze swoim partnerem? Kochasz go? A może boisz się być sama albo wydaje ci się, że rozstanie zbyt wiele by cię kosztowało?
Sylwia Arlak
16.11.2020

Znalezienie odpowiedniego partnera to tylko część sukcesu. Równie ważna jest praca nad związkiem. Często pozornie udane relacje mogą z biegiem czasu stać się burzliwe. Wzloty i upadki są naturalne i trzeba mieć ich świadomość. Problem pojawia się, gdy o związek walczy tylko jedno strona, a druga jest coraz bardziej niezadowolona i zmęczona. Jak informuje „Psychology Today”, to czas, żeby zadać sobie pytanie: czy ta relacja jest dla ciebie dobra? Uczciwie oceń swój związek. Im dłużej zwlekasz z decyzją o odejściu, tym trudniej będzie ci ją podjąć.

Czytaj teżOd zakochania do fazy pustego związku. Co zrobić, żeby miłość się nie wypaliła?

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Powinnaś zastanowić się nad swoim związkiem, jeśli:

  • Czujesz się nieszczęśliwa i wyczerpana
  • Czujesz się szczęśliwsza z dala od swojego partnera
  • Czujesz się, jakbyś mówiła do ściany
  • Czujesz się kontrolowana lub traktowana protekcjonalnie
  • Czujesz, że zaczynasz się dusić 
  • Cały wolny czas spędzasz na zamartwianiu się o związek
  • Nie masz głosu ani żadnych praw, twoje opinie nie liczą się dla partnera
  • Nie czujesz się wystarczająco doceniona
  • To ty zawsze bierzesz odpowiedzialność za wasze problemy
  • Wydaje się, że nigdy nie masz czasu dla swoich przyjaciół, rodziny, a co ważniejsze dla samej siebie
  • W swoim związku czujesz się raczej „samotnym rodzicem” niż partnerem
  • Twój partner zaatakował cię słownie lub publicznie upokorzył
  • Co najmniej raz w związku zostałaś oszukana, zastraszona lub wykorzystana 

Często wydaje się nam, że zbyt wiele zainwestowałyśmy w związek, żeby teraz odpuścić. Oczywiście nie ma sposobu na odzyskanie całego czasu i wysiłku, ale to nie oznacza, że masz pozbawiać się szansy na szczęście. Spróbuj też spojrzeć na tę sytuację, jak na cenne doświadczenie. Teraz już wiesz, czego unikać. 

Czytaj teżJak w związku zachować niezależność? I dlaczego warto?

Chcesz zmiany? Jasno określ swój cel 

Potrafimy znaleźć dziesiątki powodów, dla których nie możemy odejść. Jakkolwiek próbujesz przekonać siebie lub innych, prawdopodobnie podświadomie boisz się innego życia, którego nigdy nie miałaś. Powstrzymuje cię strach przed samotnością i samodzielnością. Obawa, że już na zawsze zostaniesz sama. Strach przed utratą stabilności finansowej lub wygodnego stylu życia. Strach przed tym, jak ludzie ocenią twoją decyzję. 

Nie jesteś tak bezradna, jak ci się może wydawać. Toksyczni partnerzy przez lata „umniejszają” swoją partnerkę, aż w końcu traci ona całą pewność siebie. Pracując nad sobą, przygotowujesz się na zmianę. 
Zastanów się, co chcesz osiągnąć. „Po prostu chcę być szczęśliwa” to zbyt ogólne stwierdzenie. Twój cel musi być jasno określony. W przeciwnym razie nie będziesz wystarczająca zmotywowana, by go osiągnąć. Odpowiedz sobie, kto lub co powstrzymuje cię przed zbliżeniem się do celu? Czy twoje przeszkody są zewnętrzne, czy wewnętrzne? Czy masz na nie jakiś wpływ? 
 
Zastanów się, czy chcesz pracować nad związkiem, czy go zakończyć? A może sama chcesz się zmienić? Jakie będą twoje kroki i jakie są możliwe wyniki dla każdej opcji? Powinnaś dążyć do pożądanego rezultatu, ale też zawsze mieć „plan B”. Częścią każdej skutecznej zmiany (zarówno w zakresie planowania, jak i wykonania) jest posiadanie alternatywy. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pexels.com

Związek z narcyzem zostawia rany – zobacz, co to zespół stresu ponarcystycznego

Broń się albo uciekaj. Szkodliwe działania narcyza mogą odbijać się na naszym zdrowiu jeszcze długo po zakończonej relacji.
Sylwia Arlak
01.10.2020

Życie z narcyzem łatwo może przerodzić się w codzienny koszmar. Kontroluje ofiarę, wmawia jej, że to ona jest winna, że do niczego się nie nadaje i że ma tylko jego. Zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel. Nic dziwnego, że tak często znajomość z nim kończy się PNSD (Post Narcissist Stress Disorder), czyli zespołem stresu ponarcystycznego. Co to jest zespół stresu narcystycznego? Związek z osobą narcystyczną nie jest obojętny dla psychiki drugiej osoby. O PNSD mówimy, gdy już po rozstaniu, czujesz się bezradna, masz napady złości, lęku, a nawet możesz cierpieć na depresję. Obolała po związku z narcyzem kobieta ma duże problemy z poczuciem własnej wartości, przez co może unikać innych ludzi, może mieć problemy z zasypianiem. Staje się nieufna i może mieć duże problemy ze znalezieniem nowego partnera. Po zakończeniu związku może być jej bardzo trudno wrócić do normalnego życia. Kiedy poczuje na ulicy zapach perfum byłego partnera, albo usłyszy w radio jego ulubioną piosenkę, może natychmiast wrócić do trudnych wspomnień. Przez długi czas może nie być w stanie myśleć o niczym innym. Może też podświadomie unikać miejsc, ludzi i rzeczy związanych z narcyzem, a nawet emocji. I wreszcie — może czuć się winny, że jego związek się skończył. Podobny stres odczuwają np. ofiary wypadków bądź innych traumatycznych wydarzeń. Czytaj też:  Związek z narcyzem jest jak tango: namiętny, ale wyczerpuje siły Czy da się żyć z narcyzem? Jeśli nie potrafisz opuścić narcyza, naucz się z nim żyć. Przede wszystkim poczytaj o jego zachowaniach i mechanizmach działania. Dowiedz się więcej o cyklu przemocy narcystycznej, który obejmuje cztery fazy: poczucie zagrożenia, znęcanie się nad innymi, stawanie się ofiarą i poczucie wzmocnienia. Tylko w ten sposób zyskasz spokój. Będziesz...

Czytaj dalej
Wieża Eiffla
getty images

Miłość po zdradzie – czy każdy związek można posklejać?

Pokonując kryzys, dajemy sobie szansę na lepsze życie
Karolina Rogalska
19.02.2020

Warto walczyć o każdy związek, nawet ten, w którym doszło do zdrady. Zanim jednak zdecydujemy się na powrót do siebie, oboje musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. Od tego zacznijmy – mówi psychoterapeutka Krystyna Mierzejewska-Orzechowska. Karolina Rogalska, „Uroda Życia”: Czy można naprawić związek, w którym wydarzyło się wiele zła, krzywd i cierpienia? Czy taką relację da się w ogóle posklejać? Krystyna Mierzejewska-Orzechowska:  Nie tylko można ją posklejać, ale wprowadzić na zupełnie nowe tory, na głębsze rozumienie zawiłych ścieżek miłości. Kryzys daje szansę na rozwój dojrzałej tożsamości, ludzie odkrywają prawdę o sobie – często trudną. Trzeba dużo wysiłku, aby lepiej siebie zrozumieć. Mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że pokonując kryzys, para może doświadczyć wspólnego, innego i lepszego życia. Oczywiście pod pewnymi warunkami: oboje muszą chcieć być nadal razem, a krzywdy, które sobie nawzajem wyrządzili, muszą zostać rozliczone. A nie zamiecione pod dywan. Zazwyczaj jest to bardzo długi i bolesny proces. Dlatego zanim zdecydujemy się na powrót, warto sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. I dopiero wtedy, gdy moja miłość jest większa niż twoja wina i ufam, że to, co mówisz, jest szczere oraz naprawdę chcesz zrobić wszystko, żeby nie powtórzyć tamtych błędów, możemy zacząć budować siebie i związek na nowo. „Do tanga trzeba dwojga” Na początku terapii par zazwyczaj pada pytanie: „Czy państwo się kochacie?”. To pytanie wydaje się banalne, ale praktyka pokazuje, że jest bardzo dobrym wskaźnikiem powodzenia bądź niepowodzenia w terapii. Ludzie mogą mieć w sobie...

Czytaj dalej